Jump to content
Dogomania

Rybc!a

Members
  • Posts

    11041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rybc!a

  1. Bblue, a na ile wyglądam? Podobno kobieta ma tyle lat, na ile wygląda ;) Gośka, a ty mi o tej pizzy to nawet nie wspominaj !
  2. Nie ma sensu wpłacać pieniędzy. Po co? W schronisku mu nie pomogę, a żadnych planów co do tymczasu lub nowego zakwaterowania nie ma. Jeśli coś się dla niego znajdzie, to wtedy zaczniemy robić zbiórkę.
  3. Napisałam do Pajuni, niestety nie odezwała się do mnie /zrobiłam to wczoraj/. Powiadomię kila osób poleconych na tym wątku.
  4. [quote name='madzia828']no właśnie ja tez nie widzę żadnej grubości :mad:no chyba ze ten sweter:eviltong::eviltong:[/QUOTE] No właśnie, wszystko przez ten okropny sweter! A w anoreksję nie wpadnę, 45-49kg przy 167cm wzrostu to i tak okej.../ale nad słoninkami muszę popracować/... ;)
  5. No właśnie, u nas szpitala też nie ma, a hotel równa się z zerem. Wiem, że chcecie mu pomóc, dziękuję, że chcecie sfinansować akcję, ale pisanie " wyciągnijcie go " naprawdę nic tu nie pomoże, bo gdybym mogła, to już bym to zrobiła. MUSIMY ZNALEŹĆ MU ALBO TYMCZAS, ALBO HOTEL POZA ELBLĄGIEM !
  6. Dziewczyny, prawdopodobnie mam dom dla Shilli! Państwo są ogólnie z Elbląga, ale mieszkają w Niemczech. 10 sierpnia przyjeżdżają do Elbląga, mogliby wtedy wziąć suczkę. Marzyli o psie, myśleli o husky, jak zobaczyli Shillę, całkowicie się oczarowali, są pewni na 100% co do jej zaadoptowania.Mają dwójkę dzieci i kocurka. Pan brałby sunię do pracy, gdzie cały dzień biegałaby sobie po ogródku. Po pracy oczywiście wracałaby z nim do domu. To wspaniali ludzie, zrobili na mnie pozytywne wrażenie. Jest tylko jeden problem, mianowicie czas w którym mogliby po sunię przyjechać. Gotowi są zapłacić za to, żeby psa przetrzymać, ale wszystko zależy teraz od ludzi którzy przetrzymują Shillę. Obiecali napisać później. Poznałabym ludzi jak przyjechaliby do Elbląga.
  7. Dziewczyny, to, że pies jest w moim mieście i to, że go widzę, nie oznacza, że jestem w stanie go wyciągnąć. Po pierwsze, nie mam gdzie. Jak już mówiłam, u nas hotel gorszy niż schronisko, a więc czy to ma sens? Myślałam o hotelu u Dagi, ale sami widzicie, że ona jest zajęta, wcale jej się nie dziwię. Napiszę do akuchy i brązowej, może one mi pomogą. Sama nie wiem co robić, w Elblągu nie ma żadnych możliwości !
  8. Mieli podobno w poniedziałek po nią przyjechać, a dzisiaj mamy czwartek,a pies nadal u znajomych! Siostrzenica Moniki powiedziała, że nie odda jej do schroniska, choćby miała nie jechać na wakacje, ale ludzie, ona nie może tam zostać !
  9. Ludzie pomóżcie mi ja siedzę w domu i wyję :(
  10. No i dupa, rodzina ciotki nie chce psa. Obiecała, że popyta się w pracy, mamy jeszcze 11 dni. Boże, tak strasznie się o nią boję. Wanda, skręt głowy już prawie całkowicie zanikł. Gdy byłam u nich, sunia prostowała głowę bez żadnego wysiłku.
  11. Czytam te słowa Moniki i uwierzyć nie mogę, że ona- dawniej kochana, przytulna kobieta, pozbyła się psa jak zwykłego, zużytego, nic nie wartego śmiecia... Co do cioci to jeszcze nic nie wiem...
  12. Podnoszę ! Tu liczy się każda minuta !
  13. [quote name='Edi100']A może znajdzie się choć wet, który przyjedzie do schroniska?Nie pozwólmy na śmierć w męczarniach i samotności..:([/quote] A co zrobi ten wet oglądając psa przez kraty boksu?
  14. Nic mi nie wiadomo o jakimś szpitaliku w Elblągu, chyba takiego nie ma. Mamy hotel przy lecznicy- ale jak już mówiłam, warunki w nim gorsze niż w schronisku, nie cieszy się dobrą opinią wśród psiarzy!
  15. Cioteczki, trzeba pamiętać o tym, że trzeba znaleźć hotelik, w którym ktoś by się nim zajmował, jeździł do niego. W Elblągu, po moim przyjeździe, miałby opiekę ale tu warunki gorsze niż w schronisku!
  16. A co to znaczy? [QUOTE][B]Kloc Omka Czy Deka[/B][/QUOTE]
  17. Ile ta kruszynka będzie musiała się jeszcze męczyć za kratami boksu?
  18. [quote name='paros']Bidulka :-( ma allegro ale może jeszcze ogłosić sunię w necie :lol: i na forum owczarka wrzucić :roll: Rybc!a wykorzystałabym Twój tekst :lol: To jaka decyzja :roll:[/QUOTE] Zgadzam się, zgadzam się Paros na wszystko co w jakiś sposób pomogłoby suni! Namawiam moją ciotkę z Grudziądza, ona miała już kiedyś psa, umarł kilka lat temu, powiedziała, że po 22 /jak wróci z pracy/ da nam odpowiedź, ale nie róbmy sobie jakiejś zbędnej nadziei. Chociaż w sumie, może wstrzymajmy się z ogłoszeniami do tej pory? Sama nie wiem co robić!
×
×
  • Create New...