Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Cieszę się, że Misia jest księżniczką i że mogłam pomóc jej uwierzyć, że człowiek może być dobry. Dziękuję, że mogłam ją u siebie gościć :)
  2. Nugat szczęśliwie dojechał do naszego domku, jest cichutki, grzeczny, obserwuje co się dzieje wokół niego. Na spacerze głównie nasłuchuje, zrobił tylko szybkie siusiu.
  3. Havanko, to już nie przyszły, a obecny dom - Bubu już dzisiaj pojechał do siebie :))) Dom z ogrodem, rezydentka 10-letnia goldenka i królik hasający poza klatką. Bubusiu, bądź szczęśliwy.
  4. Nussi ma jeszcze suchą karmę i je ją chętnie. Zastanawiam się, czy dokupywać mokrą. Nussi przytyła prawie pól kg, a poza tym jest okrąglutka. Trzeba natomiast dokupić Hepatiale, ponieważ wetka zaleciła dalsze suplementowanie wątroby. Zabieg przepukliny ujawnił nowe kwestie prowadzące do Cushinga niestety. Podczas badania krwi surowica była lipemiczna, po za tym Nussi posiada bardzo cienkie i wiotkie mięśnie brzucha, musiano zastosować kilka rodzajów szwów, ubytki w mięśniach prawdopodobnie przyczyniły się do powstania tej przepukliny. Wstępnie umówiłam się na badanie na poniedziałek 16 grudnia, wtedy też będę jechać z Nussi na zdjęcie szwów. Nussi po zabiegu ma się dobrze, nic ją nie boli, nic nie doskwiera, pewnie widać by to było po jej zachowaniu. Raną się nie interesuje.
  5. Fionka po zabiegu odpoczywa w legowisku. Wszystko poszło dobrze, wyniki badań krwi robione przed zabiegiem prawidłowe.
  6. Za dni listopadowe, kiedy Misia była jeszcze u nas poproszę 116,66. Bardzo się cieszę, że Misiunia zaczęła czuć, że jest u siebie. Kochana psinka.
  7. Szanta zdecydowanie woli ciepełko, niż jesienny chłód. Wychodzi na dwór, szybko załatwia swoje potrzeby i pod drzwiami przebiera łapkami, aby mogła już wskoczyć na ciepły kocyk. Jest wielkim pieszczochem i uwielbia się przytulać, nawet na dworze w oczekiwaniu na inne psiaki i pójście do domu. Za listopad poproszę 360 zł.
  8. Bardzo się cieszę, że ws Bubu zadzwonił w końcu telefon i to najprawdopodobniej TEN telefon. Bardzo dobrze odebrałam Pana podczas rozmowy. Za listopad poproszę 300 zł. i trzymam kciuki za wizytę.
  9. Nussi odpoczywa po zabiegu, wszystko jest w porządku, nie było komplikacji. Jutro rano jadę z nią na kontrolę pozabiegową. Nussi ma mieć ograniczony ruch i nie może chodzić po schodach. Ona nie jest zbyt ruchliwa , więc tutaj nie będzie kłopotu, jedynie noszenie po schodach, ale nie mieszkamy w bloku, zatem przyjęłam to jako ćwiczenie bicepsów.
  10. Dzisiaj Nussi była na pobraniu krwi. Morfologia super, wątroba o wiele lepiej, fosfataza niewiele ponad 300 (wcześniej była ponad 1000). Jutro o 10 zabieg. Ubranko mam, więc nie będę kupować nowego. Trzymajcie kciuki :)
  11. Państwo z Wrocławia widzieli też Nussi i Bubu. Miałam wrażenie, że Bubu zwrócił na siebie ich uwagę, nawet zrobili mu kilka fotek, ale widać było, że Fionką są zauroczeni. Fiona jest już zaszczepiona, na sobotę umówiona jest sterylizacja, niestety aborcyjna. Płód jest dość mnogi. Bardzo się cieszę, że nasza sunia spędzi święta już "na swoim". Jest bardzo kochana, wdzięczna, delikatna.
  12. Nie, nie, ma wziąć do końca to i potem po kolejnym badaniu wetka podejmie decyzję ile i jakie tabletki ma brać. Myślałam, że w którymś poście o tym wspominałam, ale może mi umknęło.
  13. Taak, Misia to chrapacz :) Cieszę się, że załatwia się na dworze - mądra sunia.
  14. Dzisiaj Nussi została zaszczepiona na choroby zakaźne, faktura wystawiona na ZEA. Nussi umówiona na powtórne badania 3.12 i jeśli wyniki badań wątroby będą lepsze, to 4.12. będzie zabieg usunięcia przepukliny. Zabieg będzie kosztować ok.200 zł.
  15. Fionka bez zmian kochana :) Piesków się nie boi, koty toleruje, nas zaczepia do pieszczot. Dzisiaj przyszedł do mnie mój tata, to go obszczekała. Jest jeszcze problem z załatwianiem. Czasami bez problemu, ale zazwyczaj wychodzi ze mną, bo nie chce zostać sama, skoro wychodzimy, a na dworze stoi koło mnie tak jakby mnie pilnowała i popiskuje. Gdy wracamy ona jest pierwsza przy drzwiach, no a w domu za jakiś czas jezioro, albo kupa. Jeść chciałaby za pięciu, gdy my coś jemy, to przy stole Fionka prawie tańczy, aby tylko coś dostać :) Jest bardzo towarzyska, stara się chłonąć kontakt z człowiekiem i jedzenie tak jakby na zapas. To jest zapewne kwestia kilku dni i nauczy się, że do domu drzwi są otwarte i może do niego wrócić, że my też jesteśmy cały czas i jedzenia też jej nie zabraknie.
  16. Wczoraj wyskakiwał mi error i nie mogłam wejść na dogo. Nie dzwoniłam dzisiaj do Pana, chociaż bardzo mnie kusiło. Mam bardzo pozytywne odczucia po wczorajszym spotkaniu z Panem. Pan wydaje się być cierpliwym i wyrozumiałym, nie narzucał się, ale bardzo chciał nawiązać kontakt z Misią, tzn. nie ganiał jej naokoło stołu, ale wyciągnął specjalnie kupiony salcesonik i jakieś paluszki, wyciągał rękę i czekał, aż Misia sama podejdzie i weźmie jedzonko. Spodziewam się, że Misia będzie kanapowym psiakiem, Pan oczekuje, że może nawet łóżkowym :) Zaproponowałam, aby na początku chodziła sobie swobodnie ze smyczą przypiętą do szelek, aby ograniczyć stres związany z zapinaniem jej w celu wyjścia na dwór. Pan świadomy i ostrożny, pilnował aby drzwi od domu były zamknięte, nawet poprosił o dokładne zamknięcie, gdy opuszczałam dom. Powodzenia kochany misiaczku.
  17. Nie ma innych objawów Cushinga oprócz wysokiej fosfatezy, więc póki co nie robimy badań pod tym kątem.
  18. Fionka została przyjęta do naszego domu z wielką wyrozumiałością. Zainteresowane psiaki chciały powąchać nowego gościa, ale jak widziały jego piękne, zdrowe dziąsła , to odchodziły, nie narzucały się. Noc przespała cichutko, nie dreptała, rano po spacerku zjadła śniadanie i szukała kolejnej porcji w innych miskach. Chodzi już swobodnie po domu, noskiem zaczepia nas do głaskania, moje córki również.
  19. Od kilku minut Fionka jest już na pokładzie szafirka i za około 2,5 godziny powinni dotrzeć do hoteliku.
  20. Jak teraz załącza się tutaj zdjęcia? Póki co wyślę Bogusi, bo widzę, że jej się jakoś udaje. Ostatnio zrobiłam jak wylegiwała się na kanapie. Sunia jest fotogeniczna, ale tylko z zaskoczenia, jak chcę jej zrobić jakiś bliższy portrecik, to odwraca głowę i nie daje się jej namówić, by spojrzała :) Dzisiaj byłam u weta po odbiór wyników badań na tarczycę i pokazałam wyniki biochemii tej sprzed miesiąca. TSH jest w normie, natomiast T4 jest obniżone. Parametry wątrobowe wynikające z biochemii też, jak wiadomo, nie są najlepsze, ale jaka jest historia Nussi nie wiemy. Plan jest taki, by dokończyć podawanie Hepatiale Forte i na początku grudnia zrobić ponowne badanie wątrobowe i tarczycy, ale samego T4. Jeśli T4 nadal będzie się obniżać, to trzeba będzie wprowadzić lek i podawać do końca życia, natomiast wątrobę na pewno trzeba będzie nadal suplementować, aczkolwiek wetka spodziewa się lepszych wyników, ponieważ diametralnie zmieniły się warunki w jakich Nussi żyje. Podobno sporo psów w wieku średnim ma problemy tarczycowe, a sunia do takich już należy. W piątek szczepienie na choroby zakaźne i potem za 3-4 tygodnie zabieg usunięcia przepukliny. Nussi nadal toleruje koty, ostatnio burzyła się do buldożka francuskiego, a po chwili położyła się razem z nim na kocu. Myślę, że dla bezpieczeństwa potrzebny jej będzie dom na wyłączność, lub z większym psiakiem.
  21. Bardzo się cieszę, że w czwartek Misia pojedzie do domku swojego, z człowiekiem tylko dla siebie. Czuję też już swój lęk separacyjny, bo troszkę razem czasu spędziłyśmy. Denerwuję się za siebie i za nią, bo szczęściara jeszcze nie wie co ją czeka pojutrze :) Tymczasem jeszcze jest z nami, więc podsyłam co nieco. https://youtu.be/GUjNQgj0a88 Mam też zdjęcia, ale nie umiem załączyć.
  22. Nussi była dzisiaj bardzo dzielna i grzeczna. Waży 8,8 kg, wet stwierdził, że ma co najmniej 7 lat (w książeczce wpisany rok ur. 2015). Rana po sterylizacji zagojona, nie ma szwów, ale jest spora przepuklina, która nadaje się do operacji. Guzka wetka nie wyczuła, a macała ją dość długo. Wśród wyników badań nie było biochemii, a zapewne była robiona. Z wyników badań moczu wynika, że był stan zapalny w organizmie, być może pęcherza moczowego, co spowodowało częstsze oddawanie moczu i wzmożone pragnienie. Serce wygląda prawidłowo, więc kaszel może być też spowodowany pasożytami. Dzisiaj Nussi dostała serię 3 tabletek aniprazol na wszelkie pasożyty, pobrana została krew do badania tarczycy, ponieważ zrobione wcześniej FT4 nie jest tak dokładne, a lepiej mieć pewność. W czwartek będą wyniki, więc wybiorę się po nie do weta razem z biochemią (mam nadzieję, że uda się uzyskać ten skan). Do czwartku Nussi ma być odizolowana i mam liczyć ile wody przez ten czas wypije. Wtedy zapadnie decyzja, czy robimy testy na Cushinga. Za tydzień szczepienie na choroby zakaźne, miesiąc po szczepieniu zabieg usunięcia przepukliny. Fakturę za dzisiaj odbiorę w czwartek. Dzisiaj w świetlicy był u nas shih tzu i Nusia pokazywała nie raz, że skoro tu już jest, to niech sobie idzie w inną część domu. Goniła go warczeniem, raczej nie zrobiłaby krzywdy, ale ewidentnie działał jej na nerwy, mimo, że nawet nie zaczepiał. W kłębie ma 26 cm, dała się dzisiaj wygłaskać moim córkom, prawie zasnęła :)
×
×
  • Create New...