A może jest to lęk przed zamknięciem. Znam takich co muszą chodzić po schodach, bo nie mogą jechać windą. Dragon zmieniał kilkakrotnie miejsca, był zamykany w różnych "pomieszczeniach" i jest w stresie. Z tego co zrozumiałam, to wsiadł do samochodu i cisnął się w kącik i tu czuł się bezpieczny, tu czuł człowieka i nie był sam! Nie wiem ale on moze potrzebuje serca i bliskości chociaż drugiego stworzenia.