Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Ja go nie bronię, bo nie znam. Niemniej jednak jak widać zapanowała histeria i potopione koty i psy potopione, bo jemu na rękę. Tymczasem schronisko ocalało jak na razie. Nie jest zalane i zwierżetom nic nie jest. Skoro osoby, które go znają, piszą o nim źle, pewnie mają rację. Tyle, że nagonka, tym bardziej w takiej sytuacji rzeczywiście może się obrócić przeciwko zwierzętom. Takie rzeczy wyciąga się w normalnych warunkach. Skoro też ci ludzie wiedzą, że są pod lupą, to nie sądzę, żeby celowo chcieli przy okazji psy potopić, bo i tak ktoś im na ręce patrzy a taka sytuacja na pewno by pociągnęła całą lawinę oskarżeń. Chyba też mają instynkt samozachowawczy. Mi chodzi o tę, konkretną sytuację, opieranie się na dowodach a nie histeryzowanie, skoro żadne informacje dotąd nie były potwierdzone. To się nazywa pomówieniem. A dopóki nie będzie na tych ludzi żadnych dowodów, to ci, którzy rzucają pomówienia są na przegranej pozycji.
  2. [quote name='NatiiMar']Wiadomośc do Selenga: NIE NALEZY WIERZYĆ W TO, CO MÓWI SZANOWNY PAN BYŁY KIEROWNIK. ON KŁAMIE I WYMYSLA CO CHWILE CO INNEGO. A treaz uwaga KOTY SIĘ ZNALAZŁY. I to jest kolejny dowód na KŁAMSTWO KIEROWNIKA. Nawet nie wiedział,że ktoś te koty upchnął w jakimś innym miejscu. Mówił ludziom,że zostały zabrane ze schroniska, a tu psikus. One są w schronisku, nic im nie jest. LUDZIE, NIE WIERZCIE W TO,CO WAM WMAWIAJĄ!!! TOZ to własnie kierownictwo schroniska. Cały ten TOZ to pic na wodę. Tylko kasa się liczy, zwierzeta są be.[/QUOTE] A ja sobie myślę, ze czasami ludzie mają dość nagonki na siebie, ciągłego wiszenia na telefonie i pouczania i dlatego mówią coś pokrętnie, żeby dać pożywkę plotkom i zobaczyć jak się rozchodzi. Mi się też zdarza jak już mi nerwy puszczają
  3. [quote name='NatiiMar']Tak się składa,że ja znam tego "człowieka" i znam jego długą działalność. I wiem,że byłby w stanie własnoręcznie pozabijać zwierzeta,gdyby zaszła taka konieczność. Wiem jak potrafi kłamać i mataczyć. Wiem jakie ma szerokie plecy i wiem jak wiele razy wywijał się z różnych podobnych spraw. Wiem z jakim weterynarzem współpracuje i wiem też,że doprowadza do złej sterylizacji kotek. Wiem też,że wszystko co robi, robi źle z pełną świadomością. A do tego jest kłamliwym draniem, który zawsze nam się wywija. Wiem ,że odmówił pzredwczoraj oferowanej mu pomocy, twierdząc,że sobie poradzi z żywiołem. Wiem także,że stwierdził,że nie będzie psów na barkach wynosił. Jeszcze cos???[/QUOTE] Nie, już nic. Czas na ocenę będzie jak opadną emocje i tylko tyle. A swoją drogą, czy w kociarni jest sucho? Bo zastanawiam się jak się te koty potopiły. Chyba, że ktoś je do rzeki zaniósł. No i skoro brak jednego psa, który pilnował terenu, to może nie należy jednak zakładać że został brutalnie zamordowany, tylko może rzeczywiście przeniesiony? Chyba gdyby chodziło o kasę i azgładę, to więcej psów by brakowało...Nie znam człowieka. Byc może to szuja ale nie znoszę jak ktoś z góry osądza i oskarża nie mając ku temu dowodów. I tylko tyle w tym temacie
  4. [quote name='Pogódka']A kto tu ocenia???? My piszemy o sytuacji!!!Psy powinny być na czas ewakuowane i koniec!!! Nie powinny tam być ani wczoraj ani dzisiaj!!! To liczenie na cud-może Nas nie zaleje:(:(:([/QUOTE] Znasz człowieka? Znasz usytuowanie terenu? Może schronisko rzeczywiście jest na podwyzszeniu i więcej problemów by było z ewakuacją i jest to ostateczność. Czy tutaj wszystcy myślą, że to jest taka prosta sprawa, bo w Krakowie ładnie poszło. Tam ludzie zareagowali szybko i mistao duże więc ludzi chętnych więcej. Ale nie każdy teren ma mieszkańców zainteresowanych losem zwierząt. Więc wydaje mi się, że otwarcie wszystkich kojców i wypuszczenie takiego stada psów luzem, to jest ostateczność. Tak samo przeniesienie do innego schroniska, gdzie trzeba wszystkie psy jakoś poupychać. Na szybko, więc nie ma czasu na gdybanie który z którym się zgodzi, tym bardziej, ze psy są i tak podenerwowane
  5. Litości> Czy po kilku dniach siedzenia tam non-stop, jeśli sytuacja jest w miarę stabilna i woda opada nie miał prawa pójść po świeży chleb? Czy powinien tam tkwić i psią karmę solidarnie wcinać? Na razie nie wiemy na jak długo poszedł i po co i jak jest na miejscu. Ale jeśli jest dość bezpiecznie a woda opada to chyba ma prawo odpocząć?
  6. [quote name='Monday']ludwa, przydałoby się, żeby zawiesić wpisy na wątku, a przekazywane by były na nim tylko same informacje od osób, które coś wiedzą. Najgorsze takie niedpowiedziane sprawy - zaraz każdy historię sobie układa. Fakt jest taki, że nie wiemy co się tam dzieje. Są podane dwie sprzeczne informacje :([/QUOTE] I dlatego należy się wstzymać z osądzaniem i ocenianiem
  7. Może poczekajcie z oskarżeniami o bezduszność i inne do czasu aż do schroniska odtrze ktoś z osób realnie oceniających sytuację. Nic nie wiecie a oskarżacie. Pohamujcie się trochę, przynajmniej do czasu aż bedzie wiadomo co się dzieje na miejscu. Może tam rzeczywiście nie ma dramatu, może psy są bezpieczne i ewakuacja nie była potrzebna. Może jednak nie wszyscy właściciele schronisk są bezduszni? A że zostawił teraz psy same? Nie on jeden. W niewielu schroniskach pracownicy przebywają całą dobę. A że w końcu wyszedł stamtąd po kilku dniach przebywania non stop? No rzeczywiście. Świadczy to o bezduszności. Ludzie, opanujcie się trochę. Histeria nic tu nie da.
  8. Rany, to jakaś chora sytuacja? A ktoś kto zna tego człowieka jak go ocenia? Chodzi mu tylko o kasę, czy choć trochę zależy mu na zwierzętach? Moze niepotrzebnie mu się dostaje? Moze w jego ocenie nie jest tam aż tak źle i zwierzęta są bezpieczne?
  9. Też niestety mogę pomóc jednorazowo na początku czerwca. Poproszę o numer konta:)
  10. Trzymaj sie Zuzliku. On jest z Tobą nadal. Czuwa nad Wami i ogarnia całym swym ciepłem.
  11. [quote name='margaret']można go opisywać w ogłoszeniach jako Gadającego Psa :evil_lol::Dog_run: wysłałam deklarację, 50 zł za maj[/QUOTE] bardzo dziękujemy, pieniążki dotarły
  12. a ode mnie wpłata nie dotarła? Wysłane 11.05?
  13. Mamy wpłaty na Szymka od: Katarzyna W. 60,00 Monika P. 30,00 Igusia 20,00
  14. [quote name='Natalisko']Moge dac tylko 5 euro miesiecznie (nie wiem jaki teraz przelicznik).Drugie 5 na Carmen.Za trzy miesiace z gory.Przepraszam,ze na razie tylko tyle,moze pozniej uda sie wiecej. bardzo prosze o nr konta na przelewy zagraniczne. Sama mam dwa schroniskowe owczarki i krew mnie zalewa jak widze te cuda za kratami.Potwornie mi przykro,ze nie moge wiecej pomoc. Pozwalam sobie sledzic watek[/QUOTE] Ostatnio weszły nam pieniądze z przelewu zagranicznego. Nie opłaca się, bo po przeliczeniu było 55 złotych a prowizję wzięli 50. Lepiej uzbierac i wpłacić za jakiś czas albo przekazać przez kogoś, bo szkoda pieniędzy dla banku:)
  15. to ja już pójdę spać bo styki mi się chyba przegrzały
  16. ale toć na prześwietleniu wyszła. I moje zdziwienie było ogromne:)
  17. Różnie bywa z dysplazją. Ja mam kundla pospolitego z wysokim tyłkiem i jak miał rok, to na prześwietleniu wyszłą dysplazja. W życiu bym nie powiedziała. Ale dziwny chod Portosa jakąś przyczynę ma.
  18. to ja jakiś czas temu proroczy bazar wystawiłam nieświadomie. Nie wiedziałam, że psom się zęby wstawia, choć dziwić to już nie powinno;)
  19. [quote name='jamor']szarotka moze nie, bo pewno nie ejst agresywna ale zorza jednak tak. zainteresowany chciał zobaczyc jak lando integruje sie z zorzą. wiec pusciłem tez zorze . ta smigała za lando i niezdazyłem krzyknąc bo zainteresowany poklepał zorze jak przebiegała. stracił koszule i podkoszulek. Wczoraj natomiast zorza pierwszy raz ptrzyjaznie witała obcych. ludwe i ingryska. nie pusciciłem jej , ale bardzo ładnie sie zachowała, podawała łape przez krate i wesoło merdała ogonem, ani razu nie rzuciła sie z zebiskami. lux[/QUOTE] dobrze, że idusiek tego ingryska nie widziała;) ale mam radochę:) Zorza piękna dziewczyna jest niewątpliwie i taka ogromniasta:) TAkie lubię. Choć zderzenie z takim czołgiem mogłoby mieć opłakane skutki. Zresztą zdjęcia nigdy nie oddają realiów. Nasz Felek na żywo jest całkiem ładny. A Broniek, to wielkie bronisko jest, nie Bronek:)
  20. Ciotki, jest kilka wpłat na Szymka ale wybaczcie, postaram sie zaktualizować w poniedziałek jak będę miała wolną chwilę w pracy:)
  21. Ciotki, każdy popiera i każdy chce, tylko wyciągnąć psa w lepsze warunki i mieć świadomość, że jest blisko ale cierpi i nie na kto pojechać z nim do weta to też nie jest wyjście. Czy jest ktoś z wawy, kto podejmie się pomocy transportowej dla idusiek przy psiaku. To nie jest przypadek (raczej), że już, natychmiast pogotowie, tylko terminy raczej do ustalenia i dopasowania. Wierzcie mi, Fela ma już naprawdę max jazd z psami i zero swojego życia a do tego samochód, ktory lada moment stanie i tak będzie stał. Wtedy juz nic nie zrobimy. Moja pomoc transportowa jest obecnie bardzo ograniczona niestety. Nie dziwię się, ze idsiek się boi zostać sama z tym problemem. Chęci są, tylko przeba je jeszcze przełożyć na możliwości.
  22. Dzisiaj miałąm okazję poznać Gapcia:) Super facet z niego:)
  23. mogę rozliczać wpływy oczywiście. I tak to robię, więc nie problem. Rzeczywiście największym problemem jest transport. Ja mogę tylko z doskoku niestety
  24. Może też przyjechać pani zainteresowana I-graszką. Domu dla suni szukal pan, który opiekował się suczką zimią. Zabierał ja na noce. Ale trafiłą do schronu ze szczeniakiem, ponieważ przeszkadzała ludziom na osiedlu
  25. Jeden z pierwszych i najpiękniejszych wątków, które czytałam... Serwo [']
×
×
  • Create New...