Jump to content
Dogomania

Fauka

Members
  • Posts

    1474
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fauka

  1. Gajos w zasadzie wszystko powiedział, ja dodam jeszcze że jeżeli nie rozwiążecie tego teraz, może to skutkować realną agresją w przyszłości bo od lęku do agresji jest jeden mały kroczek.
  2. Woda jest, wczoraj byliśmy :)
  3. Mój nie lubi zbyt uległych ani zbyt dominujących, upierdliwe i nachalne lubi, a najlepiej jak jeszcze do zabawy zaczepiają, wtedy da się wciągnąć do zabawy, a jak delikwent przesadzi to mój wychowawczo postraszy i dalej się bawi. Ze szczeniakami ma najlepszy kontakt, jest cierpliwy i potrafi "tatkować", pięknie wychowuje.
  4. Dobra, przyznać się - któa co szyje obroże dla psów poszła do Xfactor? właśnie oglądam i zachodzę w głowę, czy ktoś z dogomaniaków ;)
  5. Mam nadzieję że będzie to jakoś so ogarnięcia, nie mam szczerze pojęcia jak mój się zachowa. bo potrafi objazgotać uroczą goldenkę, a pokochał 2 letniego amstaffa kastrata. Ma strasznie mało kontaktu z psami, trochę się obawiam ;)
  6. Karilka, my chętnie przyjdziemy :) przyda się troche socjalizacjo mojemu psu, bo dziczeje.
  7. Nie wiem jak do końca wygląda warczenie u tego psa, u mojego można zauważyć że podczas głaskania zaczyna warczeć, oblizywać się i trzęść. Może też być tak, że pies sam chce ustalać kto i kiedy go głaszcze, wtedy należy kontrolować zasoby w postaci głaskania i samemu decydować kiedy chce się psa głaskać, natomiast nigdy nie robić tego kiedy pies sam się przymila.
  8. Moim zdaniem to jest pies bardzo niepewny siebie i was. Z jednej strony chce mieć z wami kontakt, głaskać się, tulić ale z drugiej strony czuje dyskomfort spowodowany tym, że nie zna waszej reakcji. Być może kiedyś, ktoś go niespodziewanie uderzył albo w jakiś inny sposób zapracował na brak zaufania psa. Twojej mamie ufa, bo poświęciła mu najwięcej czasu i przekonała go do siebie, po was nadal spodziewa się najgorszego. Ale dobrze że warczy, to znaczy że nie chce was ugryźć. Dominacja to absolutnie nie jest. Nie wiem czy nagradzanie spokoju coś da, testowałam to na swoim psie który ma podobnie. Ale myślę że można takie zwykłe sytuaje potraktować jako pracę, czyli w trakcie głaskania czy czesania rozpraszać psa różnymi zajęciami, wykonywaniem prostych komend i nagradzaniem go za to. Myślę że behawiorysta jest niezbędny.
  9. My mamy! :)
  10. Labrador w agility lub frisbee? nie widzę tej rasy w spotrach, znam wyjątki sportowe ale większośc tych psów jest za ciężka.
  11. Zna ktoś może dobre wegańskie przepisy? Jadłam samosy i okazały się mdłe i bez smaku, uwielbiam potrawy ostre lub słodko-kwaśne. Zrobiłam sobie w domu chińszczyznę z tofu, wędzone tofu podsmażyłam na patelni i było okropne, w ogóle mi nie smakowało. Co dziwne podjadłam wcześniej tofu z talerza TŻta i było zupełnie inne, smaczne, mięciutkie a moje było twarde i słone. Nie wiem jak ja to robię.
  12. filodendron to mleko jest biedronkowe, z kartonu nie stojącego nawet w chłodni, nie mam pojęcia co w nim jest, ale jest dobre ;) źle znoszę laktozę, jak byłam mała miałam skazę białkową, teraz jak wypiję mały kartonik mleka czekoladowego albo zjem platki na mleku to mdli mnie, brzuch mnie boli, jak zjem 2 talerze płatków to mam przed sobą dzień spędzony w toalecie, natomiast po mleku sojowym nic z tych rzeczy mi się nie dzieje więc tu jest ogromny plus. Poza tym zauważyłam ze to mleko szybko schodzi im, ciężko ostatnio było czekoladowe wygrzebać bo powybierali.
  13. Dziwne, ja zauważam odwrotną tendencję, weganie czy wegetarianie są traktowani jako nieszkodliwi dziwacy i wyśmiewani, często padają tksty "pycha mięsko" "lubię zwierzątka na talerzu". Nazywam rzeczy po imieniu, trup to trup.
  14. Myśliwi na krew mówią farba, co nie zmienia faktu że farba nadal krwią pozostaje. Pasztet to zamordowane, poświartowane i zmielone zwierze, trup tego zwierzęcia, możemy to nazwać jak chcemy ale nadal będzie zamordowanym, poćwiartowanym i zmielonym zwierzęciem, w skrócie trupem. Na moje jedzenie ludzie mówią karma dla królika, śmieją się że jem to co koza, nie dotyka mnie to jakoś. Sataniści mają większy dystans do siebie ;)
  15. [quote name='filodendron']Mam lekki uraz do robali. Kupiłam kiedyś suszone borowiki, namoczyłam i... coś okropnego, kapelusze w całości przeżarte przez robaki, no i te robaki. Nie wiem, jak można mieć sumienie i sprzedawać coś takiego jako pełnowartościowy produkt. Nie lubię gotowców - nigdy nie wiadomo, co siedzi w środku - tak jak i w suchej karmie dla psa ;) No ale coś jeść trzeba. Na emeryturę mam taki plan, że będę pitrasić wszystko - pasztety z trupa i nie z trupa, dżemy, konfitury, soki, pierogi. I chleb też się nauczę piec, na zakwasie :D[/QUOTE] Ja też nie bardzo lubię takie jedzenie, nawet paste jajeczną robiłam sama bo jakoś tej kupnej się bałam, kupnej sałatki też nie tknę. Ale jestem fatalną kucharką więc są rzeczy, które kupić trzeba. Obecnie żyję na biedronkowych bagietkach z sosem czosnkowym. I sojowym mlekiem czekoladowym.
  16. Aysek, co cię uraziło? nazwałam rzecz po imieniu, uważam pasztet za masę z trupa i tym jest, nie napisałam że masz tego nie jeść, nawet jak jadłam mięso zapach i wygląd pasztetu mnie odrzucał. Mnie absolutnie nie obchodzi co ty jesz.
  17. Mimo wszystko jakoś smakowiciej brzmi niż ubita masa z trupa.
  18. Ja kupiłam pasztet firmy Polsoja, zapewiają że jest 100% roślinny i wolny od GMO, na stronie są wyniki badań. Dzisiaj zjadła i jestem zachwycona, mój facet który pasztety uwielbia powiedział, że gdybym mu to dała nie mówiąc że to nie jest mięso, to by nie poznał. Dzisiaj robię coś z tofu wędzonym, ale nie wiem jak, chyba chińszczyznę.
  19. Ja się pochwalę, kupiłam sobie dzisiaj wędzone tofu oraz pasztet sojowy :) byłam też na obiedzie w green way, ale nie byłam zadowolona, jedzenie było zimne, niezbyt świeże a potrawa (samosy) bardzo mdła.
  20. Ja fatalnie gotuję, nie można chyba tego nazwać gotowaniem dlatego przeraża mnie dieta wegańska, bo nie oszukujmy się - trudno kupić wegańskie produkty gotowe do spożycia. Sama mam również taki problem, że więcej rzeczy nie lubię niż lubię, z owoców łatwiej mi wymienić te które jem, niż te które nie jem - jabłko, banan, brzoskwinia, to wszystko. Natomiast nie jem również wielu warzyw, w zasadzie moja dieta opiera się na ziemniakach. Przeglądam wegańskie produkty w sklepach internetowych i wybór jest całkiem spory, ale ceny straszą i jeszcze koszty wysyłki. W dodatku mój wegetarianizm był przedmiotem awantur w domu, na wieść o weganiźmie miałam ogromną awanturę, niestety nie mogę liczyć na żadne wsparcie. Przejść na weganizm jest trudniej niż na wegetarianizm, trzeba się bardziej pilnować.
  21. Moja mama samotnie mnie wychowała, pracuje w służbie zdrowia i całe życie jadłam jajka i spożywałam produkty mleczne - wszystko z niższej półki, mam 180 wzrostu ;) teraz moja mama traci pracę, nie stać nas na jajka ekologiczne, te zwykłe kosztują 36 gr te ekologiczne 1zł, wystarczy policzyć ile by wyszło zakupienie 10 jaj. Nie jem mięsa, to nie przeszkadza mojej mamie, nie powoduje strat finansowych natomiast nie będę wojowała o weganizm czy spożywanie tych lepszych produktów bo poszlibyśmy z torbami, po prostu. Wyżywienie czy to ekologizne, czy już wegańkie jest droższe i trudniejsze do zdobycia. Będąc na czyimś utrzymaniu nie wybrzydzam, natomiast gdy będę na swoim zostanę weganką, bo dopóki nie będę miała własnych kur i własnej krowy, nie będę spożywała produktów odzwierzęcych ponieważ nie uwierzę z humanitaryzm - to się kompletnie nikomu nie opłaca, nikt charytatywnych ferm nie prowadzi, to nie fundacje tylko firmy.
  22. O ja niemondra, myślałam że odcinanie części ciała boli, aż mi wstyd teraz.
  23. [quote name='zootechniczka']Planuje za rok kupić psa rasowego.Jestem zdecydowana na papillona. Ale chciałbym się w związku z tym dowiedzieć paru rzeczy. Ile kosztują sunie tej rasy? Jak dogadują się one z innymi zwierzętami. Bo mam w domu już jednego psa a także kotkę i parę gryzoni. Chciałbym też wiedzieć czy te psiaki są trudne w pielęgnacji i jak jest u nich z szczekaniem. Czy to takie małe szczekacze czy raczej ciche psiaki? Co prawda czytałam o tej rasie w internecie ale wiem że to co piszą nie zawsze przekłada się na rzeczywistość dlatego najchętniej jakby wypowiedział się ktoś kto ma psa tej rasy lub zna tą rasę.[/QUOTE] W nowym numerze Mojego Psa jest artykuł "zanim kupisz papillona". Ponoć są dość wymagające jak na takie maluchy :)
  24. Izura, fajne przepisy, chyba dzisiaj do kuchni wejdę :)
  25. Victoria, prześlij mi szczegóły na PW :)
×
×
  • Create New...