Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12543
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Mam 10 letnią ONkę z łuszczką. Od trzech lat, kilka razy dziennie zakrapiamy specjalistyczne krople. W dodatku, w lewym oku, powstał nowotwór płaskonabłonkowy (dwukrotna operacja) i oko pomimo leczenia, wysycha. Prawdopodobnie, jest ślepe. Do tego oka, 6 do 8 razy, zakrapiam krople, do drugiego, tylko dwukrotnie. Widzę, jak pies ma dosyć tego zakrapiania. Opieka nad psem po operacji oka ( kołnierz, krople), też nie jest łatwa- nawet w warunkach domowych i dla emerytki. Pies nie rozumie, że nie może trzeć oka, jak boli i swędzi. Podstawowym zmysłem psa, jest węch, nie wzrok. W znajomym otoczeniu, pies może całkiem dobrze funkcjonować bez wzroku, bo nos prowadzi go wszędzie. To my, ludzie nie wyobrażamy sobie życia w mroku. Myślę, że psy to czują inaczej.
  2. Śliczna sunia :). Widać, że wreszcie poczuła się bezpieczna :)
  3. Czyli póki co, Ok. A Ciebie widzę z tymi gołymi nogami i w klapkach, razem ze sforą psów, wśród śnieżnej zamieci :D. Mnie przed szóstą obudził grzmot i biegające po domu psy (obie się boją burzy, ale jak się rozkręci), więc się PRZYZWOICIE ubrałam i wyszłam z nimi w śnieg i zawieruchę, tyle, że tym razem, z każdą oddzielnie. Drugi raz, na szczęście nie grzmiało, a przy Lerce, już nawet mniej sypało. Koło 12, po śniegu nie było śladu, a było przez chwilę biało
  4. Wiemy, że temu psu świat się zawalił i nie rozumie tego, co się dzieje. Widać po nim to zagubienie Mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający dom.
  5. I jak minęła noc?
  6. Szelka już pewnie u Was. Odezwę się jutro.
  7. I mnie był Max bardzo bliski. Miał imię po moim tymczasie ONku Maksie (późniejszym psie mojej Córki) , który dwa lata temu, też w lutym odszedł z powodu chłoniaka. To była znacznie gorsza śmierć. Nagła śmierć, boli tych, którzy zostają i muszą się pogodzić ze stratą. Tych, którzy odeszli, nie boli już nic.
  8. Strasznie smutna wiadomość :((( Ale to my cierpimy i Murka, która była z nim codziennie przez te trzy lata, dbała o niego w każdej sytuacji.I nieoczekiwanie znalazła go martwego. Nie wiemy co się stało, ale pamiętajmy, że Max był po poważnej operacji ucha wewnętrznego, a w badaniu TK, wykryto u niego naciekowe zmiany w okolicy mózgu. Taka gwałtowna i niespodziewana śmierć, sugeruje udar? wylew? To z resztą nieważne, ale raczej nie cierpiał. A dzięki Dogomaniakom i Murkom, przeżył piękne, szczęśliwe trzy lata w hotelu, który był dla niego kochającym domem Biegaj wesoło za TM, kochany Maksiu. Będziemy o Tobie zawsze pamiętać, tak jak pamiętamy wszystkie psy, które pojawiły się w naszym życiu.
  9. Chociaż się biedulka nie męczyła i nie konała w cierpieniach w samotności. Przytulam, Gosiu.
  10. Strasznie szkoda :(.
  11. Trzymam kciuki.
  12. Jak proponowała Ci detowanie za karmę i weta, to spełniła wszystkie standardy, jakich należy oczekiwać po fundacji/stowarzyszeniu prozwierzęcym w takiej sytuacji i nie można im zarzucać, że psy wzięli z innego powodu, niż chęć pomocy zwierzakom. Dobrze zrobiłaś.
  13. Każdy znany zwierzolub, ma swoich zwolenników i przeciwników. Dla mnie liczy się to, że ratują zwierzęta. Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. Cieszę się , że psy są pod opieką. W dodatku, stowarzyszeniu łatwiej jest znaleźć dom dla psów nieadopcyjnych (a takie raczej są te psiaki, choćby że względu na wiek), niż osobie prywatnej. Super, Małgosiu, że psy wypatrzyłaś i znalazłaś osobę, która udzieliła im pomocy!
  14. O, matko! Chyba widziałam te psy na fb. Dzisiaj nic nie wymyślę. Wątek zapisuję
  15. Super wiadomość! Powodzenia, Szelko w wielkim mieście i szybkiego znalezienia domu :).
  16. Biedna, pechowa Kasia :(. Mureczko, dzięki wielkie za wszystko co robisz dla psów. Nie wiem, czy w swoich domach, miałyby taką troskliwą i mądrą opiekę, jak u Was :*). Muszę poczytać o tym Elosone, bo go nie znałam, a chyba warto!
  17. Super, że Masia już u siebie i że leczenie skutkuje. Bałam się, że to posterylizacyjne, ale jest szansa, że nie! Pienia ma wg mnie coś z jagdteriera (są i gładkowłose), a i jej charakter wydaje to potwierdzać. Oj, to sunia dla konesera ;). Sunia kojcowa, to chyba poczciwa dusza ( może nazwać ją Duszka?) i pewnie w każdym dobrym domku się sprawdzi. Z Nutką, przytulam i trzymam kciuki, żeby była z Wami jak najdłużej :*)
  18. No i tego nie mogę zrozumieć. Piękna, młoda, w sumie zdrowa. I tyle tylko, że trzeba z nią na początku trochę popracować. A potem, to cud miód. Taka piękna i mądra Kasia :(.
  19. Masz rację, Tolu. Stare, chore psy, tylko cudem mogą znaleźć swój dom w sytuacji, kiedy młodych i zdrowych bezdomnych psów, jest mnóstwo....
  20. I bardzo słusznie! Co u Masi? Pomógł antybiotyk?
×
×
  • Create New...