Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12545
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Trafna decyzja :). Pokaż chłopaka całemu Światu :)
  2. Malagosku, a może teraz, jak jest jeszcze Ania, wyciągnijcie go z kojca i zróbcie mu trochę zdjęć. Warto przedtem poćwiczyć trochę na smaczkach i przyczepić mu krótką smycz do obroży, bo widzę, że ją ma. I niech z taką krótką smyczą, pozbędzie w tym kojcu i przyzwyczaja się, że mu coś dynda. Potem smycz zmienić na linkę i niech wyjdzie z kojca do rzuconych smaczków. I popstrykać foty. I ogłaszać. Bo tak, to rzeczywiście się skończy chłopem i łańcuchem :(. Kurczę, gdyby było bliżej, lub gdybym miała prawo jazdy....... :(. Czara się nauczyła, to i Szron by się nauczył. A jak nie boi się ludzi, to już połowa sukcesu! Może spróbujcie pójść z Kenią? Ona jest przyjazna i może Szron się nią zainteresuje i będzie w mniejszym stresie?
  3. To jak możecie, to ją jutro podrzućcie w wygodnej dla Was chwili. Tylko szelki i Stress out przywieźcie. No i Czarę, oczywiście :). Będzie do odbioru 12 stycznia. Ciekawa jestem, jak zareaguje na Maków :).
  4. Brawo, Wy :). Tajga, labradorka naszej bratanicy, spędzała Sylwestra na odludziu, w lesie na działce. I też się bała, bo z daleka, ledwo słyszalne, dochodziły odgłosy fajerwerków. Wcale nie chciała wychodzić.
  5. Śliczny szorściaczek! Też się cieszę, że jest pod Waszą opieką :). Pozdrawiamy noworocznie :). Napisz, czy chcecie sprzedać nam Czarę do 12 lutego, bo potem będzie Max.
  6. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :). Na strachy sylwestrowe, burzowe i lęk separacyjny, polecam od wielu lat melatoninę. Teraz już jest dużo na ten temat w necie i po polsku i po angielsku, a ja już od prawie 10 lat ją stosuję ( z sukcesem) więc w Polsce może jestem nawet w tym przypadku pionierką ;).
  7. U nas potrafią łupnąć pod samym oknem :(, na szczęście z przerwami. Bliss i Lerka na drugiej dawce melatoniny i przysypiają. O 22 w czasie chwilowej przerwy, było sioo i kolejne wyjście raniutko w 2018r.
  8. U nas już strzelają. Psy na pierwszej dawce melatoniny. Tylko sioo i biegiem do domu. Okna zamknięte na głucho. Trzeba przetrwać. Spokojności. Najbiedniejsze te bez opieki, szczególnie jak tragedia się wydarzy w takiej gminie, jak Konopiska, która ma wszystko w de. Nabity na na płot pies, czekał 8 godzin na udzielenie pomocy :((((( https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=707856866080548&id=143220045877569
  9. Ja nie Malagos, ale śledzę losy zamojskiego Freda i bardzo mu kibicuję https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10212102783497978&id=1026843011
  10. Perfect jest Ok. Ale durne strzelanie Panu Bogu w okno, wzbudzające panikę wśród psów, kotów, ptaków dzikich zwierząt - o, nie! Ciekawa jestem, czy inne zwierzęta gospodarskie też tak reagują? Pewnie tak :(.
  11. No, to daj póki co salaterkę ;)
  12. To pewnie nici z tego domku. U nas wczoraj wieczorem trochę łupnęło, ale prawdziwe bombardowania będą jutro. Dlatego od rana będę Bliss i Lerce dawać melatoninę. Może nawet bandażować? Bliss zaczęła się ba" w trzecim roku pobytu u nas, Lerka od początku. Nie cierpię fajerwerków! Trzymam kciuki za Czarę i za całe Wasze stadko.
  13. Biedny Koksik. Udostępniłam jego ogłoszenie na fb. Może ktoś go pokocha? A w jakim rejonie Polski jest teraz?
  14. Nasza poprzednia ONka, sikała na spacerze do kałuży. Właziła na sam środek i sikała. I potem to piła. Jak nie nasikała, to nie piła. Psy mają czasem dziwne obyczaje ;).
  15. Ciekawa jestem, co z tych rozmów wyniknie. Gdyby to miał być ten domek, to nieśmiało sugeruję, żeby Czara pojechała do niego po Sylwestrze. Teraz tyle czytam o uciekających psach i na dogo i na fb, więc chyba lepiej, żeby ten trudny okres (w dodatku na samym początku adopcji), sunia przetrwała w miejscu znajomym i bezpiecznym, gdzie w razie czego, potrafi wrócić.
  16. No to czekamy z nadzieją, że będzie to, co dla Czary najlepsze :).
  17. Szkoda. Dobrze wyglądało. Ale będą kolejne telefony.
  18. Mnie się wydaje, że to nie była kwestia wieku "babci" , tylko mniej lub bardziej uświadomiony lęk? niechęć? w odniesieniu do psów. Może dlatego nigdy nie miała psa? O tych sprawach, mógł mieć wiedzę tylko Pan Olaf, ale chyba włączył myślenie życzeniowe. Niestety, ze szkodą dla psa :(.
  19. Cały czas czytałam, że Teo, to pracoholik. Cały czas był tak opisywany, będąc w Domu Leona. Ja jestem zakochana w ONkach i nasza pierwsza ONka była pracoholiczką. Ja miałam wtedy trzydzieści parę lat i pasowałyśmy do siebie idealnie :). Potem, były dwie sunie w typie ON, i żadna pracoholiczką nie była. Obecna, czwarta ONka, czyli Bliss ze Schroniska, też pracoholiczką nie jest. Oboje z TZtem mamy już hmmmm.........."swoje lata" i chociaż dużo chodzimy z psami na spacery, jestem świadoma, że dla psa pracoholika już się nie nadaję. i.....wcale mnie to już by nie rajcowało ;(. Cóż, "czas robi swoje " i trzeba mieć tego świadomość.
  20. Biedna Kaś. Piękna, młoda i pechowa. Ten pech, pójdzie precz że starym rokiem i Nowy Rok, szybko przyniesie Kasi wspaniały dom.
  21. Masz rację, Agat. Tylko domek dla Micha potrzebny i będzie super!
  22. O, matko! To kciuki zaciśnięte z całej siły! I Pani mądra i doświadczona i piesek jakiś jest w domku.....
  23. Słodki Kajtuś :) . Trzymam kciuki, żeby Pani od Isadory się po niego zgłosiła. Wątek zapisuję.
×
×
  • Create New...