-
Posts
253 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sylwia-Kora
-
Monika to kumata babka jest więc na pewno będzie wiedziała czy wszystko z paszportem jest OK. W tygodniu od 10-18 a w soboty od 9-11. ;)
-
Dzielnica Katowic nazywa się Józefowiec--a ta ulica Józefowska. Ona jest dość długa i najlepiej wysiąść obok kościoła--wtedy do weta jest rzut beretem. To jest w stronę Siemianowic -- kolejne przystanki to Józefowska Szpital, Międzynarodowe Targi Katowickie i potem już Siemianowice Telewizja czy tam Siemianowice Bytków jak kto woli.
-
Kamila polecam z czystym sumieniem mojego weta -- albo doktor Roman Aleksiewicz, albo doktor Anna Machura -- oboje w klinice w Siemianowicach Śl. ul. H. Wróbla 10 -- taki wolnostojący domek wśród bloków. (ta klinika jest własnością Aleksiewicza). W centrum Katowic wsiadasz w 110 lub w 50 i jedziesz około 25 minut do Siemianowic i wysiadasz przy kopalni. (zabij mnie ale nie wiem jak się ta kopalnia nazywa :oops: ale to chyba jedyna w okolicy więc się nie zgubisz) W razie jakby Ci było bliżej (choć to w tym samym kieruku) to jest jeszcze jedna fajna wetka sprawdzona przeze mnie-- nazywa się Monika Kubiak i przyjmuje w lecznicy na ulicy Józefowskiej w Katowicach (nie pamiętam numeru :roll: ) Od centrum Katowic jedzie się tam 110, 30, 296, wysiadzasz na przystanku pod kościołem na Józefowskiej (kierowca Ci powie gdzie bo to jedyny kościół w okolicy --- choć w Kaczogrodzie to wydaje się niemożliwe... :diabloti: ) i kawałeczek się musisz wrócić. Przy ulicy stoi szkoła (chyba gimnazjum--2 piętrowy budynek z czerwonej cegły) i z tyłu za tą szkołą w domku jednorodzinnym jest klinika i tam przyjmuje Monika--świetna babka-- gdybyś była u niej to pozdrów ją od rottweilerki Kory z wiecznie kontuzjowanym łokciem -- byłyśmy u niej 3 tygodnie temu ;)
-
No to idę sprawdzać co i jak --- ja jadę w piątek.... (na 17 dni!!!!!! :loveu: )
-
ło matko:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: masz dziewczyno anielską cierpliwość-- ja bym im tam urządziła piekiełko!!!!!! :angryy: :angryy: :angryy: jak to dobrze, że mój brat dał się namówić na wycieczkę krajoznawczą z Polski do Anglii i nie będę skazana na takich kretynów jak opisujesz!!! :roll:
-
lemonsky Kora ładnie prosi o przepis na ciasteczka wątróbkowe --- doszły nas słuchy, że jesteś mistrzem świata i okolic w pieczeniu śmierdzielków i nawet Makłowicz ma przy Tobie na noc....
-
Katcherine możesz nam powiedzieć ile zapłaciliście za prom i czy kupiliście bilet dużo wcześniej? I jak Wy płynęliście-- z Dunkierki czy z Calais? I o jakiej godzinie bo to też ważne-- te nocne są chyba taniej. Bo ceny eurotunelu mnie przerażają, choć październik to tak zwany "niski sezon" i powinno być taniej. :shake:
-
Ta polska strona podana przeze mnie jest do d... Mam wrażenie, ze to strona dla firm--w sensie przewozów autokarowych i takich tam. Jeśli się mylę to mam nadzieję ktoś mądrzejszy mnie poprawi. W każdym razie psiej zakładki na niej nie znalazłam. Natomiast angielska strona jest OK- zrobiłam symulację i na końcu jest zakładka Pets, więc wszystko działa. 2 sztuki ludzi + 1 sztuka psa + 1 sztuka Renault Megane w najtańszej godzinie tego dnia kiedy planujemy jechać 146 euro... :mad:
-
Jednak możemy jechać tunelem. :lol: (choć wcześniej dałabym sobie ręce obcinać, że Meganka mojego brata jest na gaz.. :oops: ) No i w związku z tym czy ktoś oświeci mnie durną babę GDZIE JA MAM ZAZNACZYĆ, ŻE W AUCIE BĘDZIE PIES???? [URL="http://www.eurotunel.pl"]www.eurotunel.pl[/URL]
-
malutka galeria super!!! Aż Ci zazdroszczę takiego biwaku!!! A zdjęcie, na którym "tłumaczysz Bohorowi po dobroci"-- rewelacja!!! :p A ja od poniedziałku będę bezdomna!!! Właśnie jestem na końcówce wypowiedzenia, czego małpa szefowa nie może mi darować :evil_lol: , od 1 sierpnia wynajmuję mieszkanie i wracam na 2 miesiące do Taty:roll: . 4 sierpnia jadę do Anglii na 2 tygodnie a potem nad Bałtyk na 3 tygodnie (sie ma rodzinkę nad morzem to się ma darmowe noclegi :lol: ). Taka wycieczka sentymentalno-pożegnalna, bo potem to już tylko pakowanie walizek i Adios Kaczogrodzie!!!!!
-
Katcherine złotko dawaj mi tu szybciutko PW :razz:
-
A powiedz jeszcze Katcherine jaki wet Wam podbił to badanie kliniczne--- zwykły wet, który wystawiał paszport czy wet powiatowy? (no chyba, że Wasz "zwykły" jest akurat powiatowym...) I na ile przed wyjazdem powinno być to badanie wbite do paszportu?
-
Katcherine jak ja Ci zazdroszczę, że już jesteście wszyscy w kupie........... Jak już odpoczniesz i ochłoniesz to bierzemy Cię na spytki. :evil_lol: Jak jechaliście-- jakieś sugestie co do trasy? Czy na jakiejś granicy ktoś się czepiał czegokolwiek? Czy celnicy byli bardzo gorliwi? :cool3: Płynęliście promem czy jechaliście tunelem? A jeśli promem to czy naprawdę pies nie może nawet na sekundkę wyjść z samochodu? I jak rozumiem jeśli jedzie się samochodem a nie samolotem to "BADANIE KLINICZNE" na 20 stronie paszportu można sobie odpuścić? (czy nie?...) I jak piesior zniósł tyle godzin w aucie---mały odlocik na Aviomarinie czy zupełnie na trzeźwo?
-
kurza twarz!!!!:angryy: miało być takie wąziutkie jak u lemonsky..........
-
lemonsky odkąd tu jestem to mówię, że Torrek to Mistrz Świata I Okolic.......... :p Jakaś foteczka na tę okoliczność??? A jak już mówimy o foteczkach to czy Pani karjo1 w końcu pokaże nam swojego zwierza???:cool3: Dlaczego u Ciebie avataru nie nada?
-
oj tak.... lllaaaaaaaalaalalalalalalaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!:cool3: :evil_lol: :loveu: :lol: :diabloti: :p :multi: :razz: :-D :megagrin: :evilbat: :scream_3: :biggrina: :shiny: :wink: :rolleyes: :klacz: :lilangel: :siara: :jumpie: :thumbs: :Cool!: :painting: :sweetCyb: :ylsuper: :calus: :bigcool: :cunao: :popcorn: :drink1: ale tylko takie 2 dniowe bo 28 X będziemy na miejscu a 1 XI chyba już lecę do roboty........
-
A my mamy dziś studniówkę.......... Za równiutkie 100 dni będziemy już po drugiej stronie Kanału La Manche choćbyśmy miały go na tratwie przepłynąć... Jak myślicie co zrobi pies, który swojego ukochanego pana nie widział pół roku? Bo ja się poważnie zastanawiam nad jakimś relanium w razie jakby co. Przez pierwszy miesiąc chodziła i wszędzie go szukała i spała z jego skarpetką w pysku. Potem sie uspokoiła, ale zaczeła wściekle mnie pilnować bo się bała chyba, ze ja też zniknę. Jak ją zostawiałam samą w domu to przez kilka pierwszych dni wyła:crazyeye: , chociaż nigdy wcześniej tego nie robiła. Chociaż tego relanium to chyba ja będę potrzebowała, bo jak ich zobaczę razem to się poryczę jak nic.:shake: 100 dni...........
-
Same kłody pod nogi..... Wchodzi człowiek na stronę Eurotunelu i chce zarezerwować bilet i dostaje w łeb informacją, że samochody z instalacją gazową do tunelu wjechać nie mogą. Niby logiczne........ A my właśnie takowym będziemy się z Kaczogrodu ewakuować No nic-- idę oglądać połączenia promowe. Malutka jakieś sugestie? Co jest tanie i dobre? Norfolkline (Dunkierka-Dover), czy Hoverspeed, P&O Ferries, Sea France (Calais-Dover). Wszyscy są na liście uprawnionych przewoźników-- przezornie sprawdziłam. Będę wdzięczna za opinie. I pytanie mało dyskretne--- co robicie z zostawianymi tutaj mieszkaniami? Bo sprzedać na razie nie mogę i nie chcę, dopiero jak na wyspie uzyskamy z mężnym zdolność kredytową i kupimy swój dom tam to sprzedamy mieszkanie własnościowe w Polsce i tym samym unikniemy podatku od wzbogacenia (w naszym przypadku byłoby to około 15 000 PLN :crazyeye: ), jeśli udowodnimy że pieniądze ze sprzedaży przeznaczyliśmy na kupno nowego domu......... oj cała Polsza....... Tylko jak ja mam się wymeldować z mojego własnego mieszkania i złożyć do Urzędu Skarbowego oświadczenie o przeniesieniu ośrodka interesów życiowych do UK żeby im się nie zachciało podatku dochodowego ode mnie? Mężny wymeldowany a ja dalej figuruję. Nikt mi nie potrafi na to odpowiedzieć. Dobry radca prawny potrzebny od zaraz....... I wiecie, ze ja też nie wiem co to jest ta "Legalizacja" w paszporcie?:oops:
-
Albo przejrzenie tego wątku od początku bo tu na pewno znajdziesz odpowiedź i wiele przydatnych rad, a przecież nikt nie będzie pisał tego samego po raz drugi "espeszeli for ju"... karjo dzięki za to piwko na ochłodę zamiarów---- podziałało!!! :chlup:
-
karjo1 dzięki Ci mądra kobieto!!!!! :modla: :modla: :modla: Wiecie jak jest-- wolę siać panikę niż potem na granicy usłyszeć że coś jest nie tak.... A powiem szczerze, że nawet nie wpadłam na to, żeby zajrzeć na ich stronę tylko chciałam tam od razu jechać i kogoś :grab: .... :oops: :oops: :oops:
-
UTAAP z jednej strony to dla mnie ulga, że Ty też tak masz :oops: :roll: a z drugiej KURDE O CO TU CHODZI??? Czy ktoś ma jakiś pomysł?
-
Litości..... Ratunku...... i czego tam jeszcze........ Słuchajcie---wczoraj byłam u weta odebrać w końcu dokumenty z Puław. Jakoś mi tam wcześniej nie było po drodze. Zadzwoniłam tylko dowiedzieć się o wynik i jak był OK to nie leciałam jak głupia po te dokumenty natychmiast. Ale do rzeczy--- wczoraj je odebrałam i w domu dokładnie pooglądałam i znów jest cholera problem!!!!!!!!!!!! :angryy: W jednym dokumencie jedno i to samo badanie jest datowane dwoma datami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-o Albo ja jestem jakaś tępa albo czegoś tu nie rozumiem. Malutka serce moje złote powiedz mi jak to wygląda na granicy? Czy oglądają tylko tą kartkę z Puław polsko-angielską czy tych pozostałych dwóch też próbują się doczytać? Zresztą najlepiej Wam pokażę o co mi biega bo mam wrażenie, że z tych nerwów to jakaś chaotyczna jestem. Dokument numer 1: Zwróćcie uwagę na datę badania ---27 kwiecień [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/5299/dokument18hh.jpg[/IMG][/URL] I teraz kolejne dwie strony---znów spójrzcie na datę badania--- tym razem 24-26 kwiecień............ [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/4063/dokument24dt.jpg[/IMG][/URL [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/1923/dokument3polskoangielski3np.jpg[/IMG][/URL] No i co? Ręce mi opadły..... Co to w ogóle znaczy, że badanie było wykonywane 24-26 kwietnia? 3 dni badali czy jak???? I skąd ta różnica w datach? Czy ja mam jechać do Puław i robić aferę? Czy w tym Kaczogrodzie cholernym niczego nie da sie załatwić 1 RAZOWO TAK JAK PAN BÓG PRZYKAZAŁ?????????
-
Ktoś wcześniej napisał, że w Polsce jest duszno w sensie mentalnym. prezydent L. Kaczyński premier J. Kaczyński (!!!!!!!) wicepremier A. Lepper minister edukacji R. Giertych Duszno to mało powiedziane. Ja za chwilę będę potrzebowała reanimacji......... Byle do końca kwarantanny..... jeszcze 107 dni.........
-
Post o Ukrainie w wątku "Anglia"? Dość oryginalny pomysł..... Ja w każdym razie nie potrafię pomóc. Ale Google wszystko wiedzą......
-
No zapomniałam z wrażenia pogratulować obronionego magistra!!!!!! Myślę, że opijemy to odpowiednio już na wyspie i w większym gronie.... ;) A co do picia..... Znalazłam w ichnim Tesco coś co tygrysy lubią najbardziej..... Coś między Reds'em a Dogiem-in-the-Fogiem. Nazywa się to cudo Gaymer's Olde English i kosztuje jedyne Ł2,70 za czteropak, czyli w porównaniu do innych taniocha. Obadałam też psie warunki na spacery. My na razie zakotwiczymy w Luton bo mężny ma tam pracę, ale na pewno nie zostaniemy tam na dłużej niż rok. Potem śmigamy do Northampton lub gdzieś nad morze bo do rodzenia dzieci to --- same rozumiecie --- ja potrzebuję odpowiednich doznań estetycznych...:wink: W każdym razie w Luton tuż za lotniskiem jest ogromny psi wybieg z pięknie skoszoną trawką. I nie widziałam na nim ani jednego koopalonga...:crazyeye: Poza tym są inne parki i skwerki i takie tam -- czyli hasać bez smyczy będzie gdzie. ;) Zjeżdżam na stałe 24 pażdziernika. Mam nadzieję, że jesień w Anglii jest piękna....