Jump to content
Dogomania

Sylwia-Kora

Members
  • Posts

    253
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwia-Kora

  1. Sylwia-Kora

    Anglia

    [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/7651/psiatabliczka0mq.jpg[/IMG][/URL]
  2. Sylwia-Kora

    Anglia

    Oj kobity, kobity............ Właśnie wróciłam z raju..........:loveu: Taki wyjazd to było to, czego tygrysy potrzebowały najbardziej..... Tylko cholera znów jestem tutaj.... Hmmm a kwarantanny jeszcze prawie 4 miesiące..... ło matko!!!! Ku mojemu najwyższemu zdziwieniu Kora przeżyła 10 dni beze mnie :crazyeye: i radziła sobie z tatkiem całkiem nieźle.... A jak coś próbowałam napomknąć tatkowi, że schudła to mało się na mnie śmiertelnie nie obraził!!! Bez obaw więc bukuję bilecik na 4 sierpnia, tym razem na 14 dni..... No to tak: to jest naprawdę inny świat. Nie ma takiego syfu na ulicach, psie koopalongi nie leżą gdzie popadnie, ludzie są mili i uśmiechnięci. Różnorodność rasowo-kulturowa bardzo mi się podoba, bo ja nie dzielę ludzi na białych, czarnych i ciapatych i podoba mi się życie wśród tak różniących się ludzi. Tu na widok murzyna połowa ulicy się gapi, nie mówiąc już co by było gdyby zobaczyli muzułmankę ubraną po ichniemu, a tam nikt sobie takimi duperelami głowy nie zawraca. Cierpliwość sprzedawców w sklepach powaliła mnie na kolana. Poszłam ambitnie do sklepu i chciałam kupić mężnemu głośniki. A jak by to powiedzieć.... Moja znajomość angielskich słówek w kwestiach technicznych okazała się być dość ograniczona i miły pan sprzedawca gimnastykował się po angielsku, polsku, rosyjsku i jakimś dziwnym dialekcie i po 40 minutach wyszłam ze sklepu zadowolona i kupiłam to co o co mi chodziło. I on naprawdę cały czas się uśmiechał i rzeczywiście chciał mi pomóc. Nigdy w Polsce mnie coś takiego nie spotkało. No i te ceny perfum...... Oskubałam mężnego z kasy i będę pięknie pachnieć przez następne 2 lata!!!!! I jeszcze jedno. W Polsce rozmiar 40 to już prawie szafa trzydrzwiowa. Nie raz słyszę w telewizji, ze 40-42 to puszyste. A w Anglii z tą moją 40 to ja jestem chucherko....... taka miła świadomość.....
  3. Sylwia-Kora

    Anglia

    Wrócę, wrócę... W życiu nie zostawię mojego suńka. :p Kurczę nie widziałam męża czy TZ-a czy jak tam jeszcze inaczej 2 miesiące i normalnie denerwuję się jak przed pierwszą randką. :roll: Farba na włosach, lakier na pazurkach.... Czy ktoś wie jak do piątku schudnąć jakieś 8 kilo?..... 68 minuta Polska:Niemcy 0:0...............:-o Jestem wielce zdziwiona........... :-o
  4. Sylwia-Kora

    Anglia

    Myślę karjo1, że Twój wet coś pił..... :evil_lol: Zabiegi wykonywane przed wyjazdem są potem ważne całe psie życie o ile dotrzymasz prawidłowych terminów szczepień przeciw wściekliźnie. Byle do piątku....... Już jestem cała spakowana....
  5. Sylwia-Kora

    Anglia

    Powiedzcie mi kobity taką rzecz: w piątek lecę na wyspę. Nie widziałam męża już 2 miesiące i nadszedł kres mojej wytrzymałosci. Już więcej nie moge ani jednego dnia bo powoli tracę równowagę psychiczną i zdrowy rozsądek. Po prostu muszę lecieć i go zobaczyc. I tu problem. Kora oczywiście zostaje. Różni ludzie się oferowali, żeby się nią zaopiekować ale wybrańcem jest mój tatko kochany, bo tylko jemu w 100% ufam. Wiecie jaki to fajny widok? Starszy pan o kuli (mój tato miał kilka lat temu udar mózgu) i pies morderca żądający od niego rzucania kameni i patyków? Super! A tatko dzielnie się wywiązuje i rzuca -- obopójna korzyść -- Kora zadowolona a tatko ma rehabilitację. No ale pytanie jest takie: czy Wasze psy zostawały na dłużej pod czyjąś opieką? I jak one się wtedy zachowywały? Jak to znosiły? Bo szkocka owczarka mojej znajomej blisko tydzień nie jadła jak została pod opieką jej mamy. I tego się boję. Nie będzie mnie 10 dni.... Cholerna kwarantanna:angryy: :angryy: :angryy:
  6. Sylwia-Kora

    Anglia

    Lemonsky Ty litości nie masz!!!! Ty mnie informuj jakoś wcześniej, ze takie zdjęcia Torreadora wstawisz a nie tak z nienacka!!!! Mało na zawał nie padłam -- po prostu są cudne!!!!!!!!! :loveu: Kamila o zasadności sterylki wszyscy dobrze wiemy, ale dobrze Ci radzę -- bądź ostrożna w wyborze weta. Ja się właśnie do sterylki przygotowuję i na pewno zrobię ją jeszcze tu w Polsce, choć boję się jak diabli!!! Wiesz byłam u weta na Brynowie (podobno najlepszy na Śląsku -- pozwolę sobie mieć inne zdanie......) z Korą w sprawie kontuzjowanego łokcia i on mi chciał Korę sterylizować tak po prostu natychmiast, z ulicy. Że po co jakieś tam badania czy coś jak to młoda i zdrowa suka... Poza tym twierdził, ze łokieć też wymaga operacji bo mi za niedługo pies przestanie chodzić a wtedy to najlepiej uśpić bo kto będzie 40 kilo na rękach nosił. No więc mąż po powrocie z pracy zastał mnie beczącą w poduchę, że mi wet mówił o uśpieniu Kory. buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Ale jak zwykle przytomny mężulek zarządził, że potrzebna nam jest opinia innego weta, takiego co ma łeb na karku. Ruszyłam więc znajomości na rottkowym forum i dostałam namiary na Klinikę w Siemianowicach Śl. i doktora Aleksiewicza. I to było bingo!!!! Aleksiewicz jak zobaczył łapę to powiedział, ze o żadnej operacji nie ma mowy, że wyprowadzimy ją lekami i rehabilitacją. I faktycznie--- zrobił punkcję, ściągnął z łokcia wodę, dał opatrunek ściągający i bombę antybiotykowo-witaminową. Po tygodniu zaczeliśmy rehabilitację, potem powtórka leków i w tej chwili mija 3 miesiąc i łapa jest jak nowa!!!!! Więc to najlepszy dowód, ze facet to fachowiec i nie kroi bez konieczności. A co do sterylki to powiedział, ze bez badań krwi i EKG nie położy mi psa na stół. Sama sterylka kosztuje u niego 250 zł + koszt badań. I jesteś z psem dopóki on nie zaśnie--nawet na moment nie zostaje sam. Normalnie włazisz na sale operacyjną, dostajesz ciuszek ochronny i krzesełko i siedzisz przy suni dopóki narkoza nie zacznie działać. Potem przy wybudzaniu to samo. A warunki u nich -- super !!! Kora się sterylizuje w sierpniu.........
  7. Sylwia-Kora

    Anglia

    Więc jednak teoria spiskowa mojego mężnego o niepowiadomieniu landlorda o psie ma sens.... :diabloti: Zwłaszcza, że Kora szczekliwa nie jest. Ba -- przez pierwsze pół roku to ja sie zastanawiałam czy jej pierwsza właścicielka-sadystka, która ją biła i głodziła nie podcięła jej też przypadkiem strun głosowych bo pies nie wydawał z siebie żadnych dźwięków... Ale jak już wróciła do równowagi psychicznej to okazało się, że ona ma w sobie po prostu pełen luz i ogranicza się do kilku "buf buf" jak stoi na balkonie i widzi jakiegoś psa.
  8. Sylwia-Kora

    Anglia

    A jak już mówimy o DROBNYCH oszustwach... Wczoraj mój mąż przekonywał mnie przez telefon, że wcale nie musimy się nikomu spowiadać z tego że mamy psa.... Że przecież landlord nie będzie przyłaził co tydzień i sprawdzał czy jego dom jeszcze stoi. I że jeśli terminowo będziemy płacić rachunki to nie będzie miał po co przychodzić. Co o tym myślicie? (czyżby wyłaziło z mojego mężnego to słynne polskie kombinatorstwo? :diabloti: )
  9. Sylwia-Kora

    Anglia

    Hmmm.... Hmmmm..... Jak by tu tak dyplomatycznie........ Kamila a możesz powiedzieć czy to 1 bedroom czy więcej i określić tak "w przyblizeniu" tygodniowy czynsz?..... I czy chcieli od Was duży depozyt z powodu psa? Pytam dlatego, ze właśnie próbuję namówić mojego męża żeby on już szukał domu dla nas i póki co zamieszkał w nim sam, na ten czas kiedy my jeszcze nie możemy tam być. Ja byłabym już spokojniejsza. I jeśli by się okazało, ze cena za cały dom nie jest o wiele wyższa tygodniowo od tej, którą on płaci w tej chwili wynajmując dom z kolegą na pół to miałabym w ręce argument...:diabloti: Ale jeśli tym pytaniem zbyt głęboko włażę z buciorami w Twoje sprawy to rzecz jasna się wycofuję i przepraszam.....:oops:
  10. Sylwia-Kora

    Anglia

    No to widzę, że znów mamy podobny problem--- mój mąż zapytał o psa landlorda u którego mieszka i ten na wieść o rottweilerce-przyszłej emigrantce mało zawału nie dostał i na całe miasto wrzeszczał: NO NO NO !!!! IT'S IMPOSSIBLE !!!!!!!!!!!!!!! Że niby poniszczy jego panele...... No i w ogóle sprawa jest dość trudna, bo to duży pies. Myślę, że coś znajdziemy ale na pewno bedzie to kosztowało wiele więcej niż mieszkania w tym samym standardzie ale bez psa. A jak nie.... To do zobaczenia jesienią na Victoria Coach Station...
  11. [quote name='Ewaa']Ja mam zaprzyjaźnione busiki, które jeźdzą z nami na wystawy. Napewno wygodniej i fajniej jest jechac w doborowym towarzystwie :Dog_run: i psy mają pełny komfort, bo zawsze można sie zatrzymać na siusiu. I kierowca jest :lol:[/quote] A czy te Twoje zaprzyjaźnione busiki jeżdżą też do Anglii? I jeśli tak to czy możesz podać jakiś kontakt do nich?
  12. Sylwia-Kora

    Anglia

    No to spieszę donieść, że mamy już wynik badania na antyciała i jest OK!!!!!!!!!! :multi: Badanie wykonane 24 kwietnia. (kurna po 10 dniach od pobrania!!! :shake: ) Co prawda zrobiło mi się przez chwilę ciepło bo nasz wynik to tylko 1,9 a Wy mówiłyście, ze Wasze zwierze miały po 40. Wet powiedział, ze może to dlatego że Kora na miesiąc przed szczepieniem miała podawaną serię leków sterydowych na kontuzjowany łokieć. Dlatego też za pierwszym razem nie chciała się odwirować surowica i musiałyśmy badanie powtarzać. Ale mam to gdzieś---najważniejsze, że jest wiecej jak te magiczne 0,5!!!!!!!!!!;) Chyba z tej okazji wypijemy dziś razem z mężnym piwko przez telefon!!!! :loveu:
  13. Sylwia-Kora

    Anglia

    UTAAP wejdź na Londynek -- tam sie masa ludzi ogłasza, ze kogoś zabiorą do Jukeju autem. Może znajdzie sie jakiś psiarz.
  14. Sylwia-Kora

    Anglia

    Co jest baby?????? Załatwiłyście ten autobus i wyjechałyście w tajemnicy przede mną czy jak????????? Gdzie się wszyscy podziali?????
  15. Sylwia-Kora

    Anglia

    Ktoś coś mówił o nałogu???? Wyjechałam na tydzień w góry żeby sobie z samotności i tęsknoty za mężnym powyć do ksieżyca. Powyłam sobie i tęsknię jakby mniej bo mężny przysłał kasę na bilecik i za 3 tygodnie jadę do Niego na 8 dni :loveu: ale pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu to wlazłam tutaj....
  16. Sylwia-Kora

    Anglia

    I tak Anglia wypada lepiej ---Ty na 1 bedroom musiałabyś robić PRAWIE 2 TYGODNIE a ja na to samo w Polszy ryję calutki miesiąc.....
  17. Sylwia-Kora

    Anglia

    No to ja Ci Kamila coś powiem--co z tego, że ja mam w Polsce swoje własne mieszkanie jak czynsz i opłaty za nie zjadają właściwie cały mój zarobek. Więc żyliśmy z tego co zarobił mój mąż a też nie były to rewelacyjne pieniądze i wielu rzeczy tj. wakacje, nowe meble itp. musimy sobie odmawiać. Dlatego właśnie mie możemy w tej chwili mieć dziecka, bo musielibyśmy w niedługim czasie iść pod most a jeden taki horror już przeżyłam w ubiegłym roku jak się okazało, żę firma meża zamyka sie właściwie z dnia na dzień i zostaliśmy na goło tylko z jedną moją marną pensją. W ciągu miesiąca zadłużyliśmy sie tak, ze szok! (dobrze, ze było u kogo...) I to był moment krytyczny i zapadła decyzja--wyjeżdżamy. I ja już w tej chwili wiem, ze to była dobra decyzja bo maz pracuje tam tydzień i już wysłał mi połowę swojej tygodniówki i powiem Ci, że to jest tyle co ja tu zarabiam przez cały miesiąc.... Połowa tygodniówki w Anglii = moja miesięczna pensja w Polsce... Ja sie nie mam nad czym zastanawiać--- jadę! A mieszkanie, które mamy tutaj komuś wynajmiemy i samo sie będzie opłacało.
  18. Sylwia-Kora

    Anglia

    Z Unii to nas nie zdążą wywalić bo wcześniej nas Endriu i Roman wypiszą-- przecież chcą renegocjować umowę akcesyjną.... Więc uciekajmy póki mamy taką szansę! Po tych Waszych postach wzięło mnie na refleksje--- faktycznie jak miałam 19 lat i zdawałam maturę to nigdy by mi do głowy nie przyszło stąd wyjeżdżać. Mama dawała jeść i wszystko wydawało się być piękne i łatwe. W tej chwili jestem mężatką przed trzydziestką, mam wyższe wykształcenie, szprecham po niemiecku, gawarie pa ruski i właśnie uczę się angielskiego. Jestem komunikatywna, solidna, kumata i wiem do czego służy enter w komputerze. Mam wielki pęd do życia (coraz większy) i chętnie bym się jeszcze gdzieś uczyła, dokształcała. Taki pracownik to skarb!!! (co za skromnosć... :diabloti: ) A moja kochana Polsza oferuje mi: a)pracę ekspedientki w Żabce za najniższą krajową b)nocne dyżury z doskoku w poprawczaku (tylko nocki) c)funkcję kuratora społecznego (50 zł miesięcznie od jednego podopiecznego a mam tych podopiecznych meneli w tej chwili 16 co daje 800 złotych miesięcznie...) Zero szans na jakikolwiek rozwój zawodowy, za to często słyszymy wszyscy w sądzie ilu to jest chętnych na nasze miejsce. No i co--ja mam tu zostać? ooooo nieeeeee!!! No i jeszcze jedna ważna rzecz---dopadł mnie instynkt macierzyński, chwycił za gardło i dusi!!! Będąc w Polsce będę mogła sobie pozwolić na dzieci jak będę grubo po 40 -- jeśli w ogóle.... A ja chcę już...
  19. Sylwia-Kora

    Anglia

    Kamila wracać do Polski? :crazyeye: Po co? Czyżbyś był fanką Endriu Leppera tudzież innych kaczek? :diabloti:
  20. Sylwia-Kora

    Anglia

    Ja Ci na to pytanie nie odpowiem bo co prawda oglądałam listę krajów bezpiecznych w rozumieniu UK i są tam Czechy ale mimo, ze moi rodzice mieszkają 10 km od czeskiej granicy to ja stchórzyłam i psa nie wzięłam ze sobą jak jechałam po zakupy i nad cudną wodę w Terlicku. Do Czech jeździmy dość często bo tam różne rzeczy są duuuużo taniej jak u nas ale Kora odkąd przygotowujemy się do wyjazdu do UK zostaje w domu. Dmucham na zimne... [URL="http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/territory.htm"]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/territory.htm[/URL]
  21. Sylwia-Kora

    Anglia

    lemonsky a Ty kombinuj porządnie..... :shake: Mój wet wpisze mi godzinę odrobaczenia i odkleszczenia taką jaką będzie trzeba...... ;)
  22. Sylwia-Kora

    Anglia

    Hej malutka to ty nieźle prujesz :scared: Mój mężny wyjechał z Katowic o 21 a w Luton był o 22 następnego dnia..... Płynęli promem. Czyli w sumie doba w samochodzie. Kurna to ja z Katowic do Łeby prułam 10 godzin i byłam cała dumna z siebie i wydawało mi się, że to prędkość światła...
  23. Sylwia-Kora

    Anglia

    Ja na pewno pojadę samochodem (nie swoim ale mam juz na oku "jednego takiego", do którego mam zaufanie bo dowiózł w ubiegłym tygodniu mojego męża w całości do Luton) Kwarantanna kończy się nam 15 października... :-( I tak naprawde tu nie chodzi nawet o pieniądze, które wydałabym na samolot tylko o to, ze chciałabym zabrać ze sobą troszke więcej bagażu niż te przepisowe 20 kg bo zakładam, ze jadę tam na stałe.
  24. Sylwia-Kora

    Anglia

    Całkiem dobry pomysł z tym badaniem kału----zadzwonię do mojego weta i spytam ile u niego kosztuje i jeśli to są faktycznie małe pieniądze to w poniedziałek zbieram koopę do probówki. Bo tak normalnie to płacę 6 zł za tabletkę a mojej psicy potrzeba 4 sztuki i po 2 tygodniach powtórka więc jednorazowo taka impreza kosztuje mnie 48 złotych. :roll:
  25. Sylwia-Kora

    Anglia

    Powiedzcie mi babeczki jedną rzecz--- czy jak chcę w poniedziałek odrobaczyć psa to mam to odrobaczenie wpisać do paszportu czy do paszportu wpisujemy tylko te odrobaczania tuż przed wyjazdem a takie inne pomiędzy wyjazdami to tylko do książeczki? Bo tak sobie myślę, ze jakbym chciała do paszportu wpisywać każde odrobaczenie to po roku zabrakłoby tam miejsca... A ta franca wczoraj zjadła g**** i muszę ją odrobaczyć :angryy:
×
×
  • Create New...