Jump to content
Dogomania

julia.zuzanna

Members
  • Posts

    534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by julia.zuzanna

  1. a) wydaje mi się, że on w pt poszedł do domu, ale sprawdzę we wtorek czy na pewno b) to chyba ten pies, po którego ja byłam akurat z kierowcą (przypadkiem) - po wypadku, stąd pewnie niedowład, ale nie wiem czy to taki zupełny niedowład czy nie poważniejsze obtłuczenie po wypadku z tego co kojarzę nazywał się Morus, Brutus, czy coś takiego, ma właścicieli, ale jak widać go olali...
  2. wrzuciłam go na stronę schroniska, choć nie wiem czy to coś pomoże... może ktoś go zauważy? czasami tak bywa...
  3. już umówione z Marcinem, środa ok. 13oo w schronisku, tylko że on ma pytanie, jak to załatwiacie potem z Leszna, więc powinnaś do niego zadzwonić co do kropelek to raczej nie będzie problemu, tylko że dostanie je w boksie z innymi, więc może coś na nią wleźć z powrotem dostanie we wtorek, na dzień przed, bo w środę jakby dostała to by te pchły z niej po drodze złaziły na pół nieprzytomnie i Marcin by miał problem
  4. jest bardzo łagodna i spokojna ja też ją kiedyś czesałam i wyskubywałam, jak na 6. szła, w drodze przez gabinet na ile się dało, maja ją później dłużej i dokładniej wyczesywała, jak chyba wracała na boksy z psami nie ma konfliktów, co do kotów nie wiemy, ale będzie można w czwartek sprawdzić
  5. ponieważ byłam równie zaskoczona tymi danymi co wy, specjalnie jeszcze raz poszłam do jego boksu, weszłam i sprawdziłam podwozie, bo uwierzyć nie mogłam a jednak :) co do hoteliku to teraz i tak wszystko co tam siedzi jest po sterylkach, więc kastrat nie kastrat, szkody nie zrobi :) chyba powoli mijają czasy przypadkowych ciąży w schronisku, bo sterylki ruszyły pełną parą
  6. to ja może obalę mity, sama byłam zdziwiona :) nasza Beczka okazała się być Beczkowozem ;) czyli krótko mówiąc jest to facet przyjęty został 22.7.2003, w danych widnieje imię Kajtuś, został prawdopodobnie oddany przez właścicieli, bo jest opis, że kastrat i że gryzie widać Kajtusiowi się nieco przez te 3 lata w schronisku odmieniło, co się często zdarza, bo jest to ciesząca się beczkowa przylepa, został przyjęty w wieku 4 lat, teraz ma czyli ok. 7 wszystko się na pewno zgadza, bo sprawdzane było po chipie, chłopak nie ma numeru
  7. Hania ma wszystko, miała wysyłać
  8. Tajga została dzisiaj obejrzana przez Kamilę, rzeczywiście coś jest nie tak, możliwe, że coś z trzustką, w każdym razie w czwartek Hania bierze sunię na badania krwi, zobaczymy co wyjdzie a tymczasem bardzo potrzebna kasa na badania i prawdopodobnie potem na leczenie, bo wszyscy są spłukani katya, napisz w tytule, plisss :) wsparcie finansowe potrzebne i kciuki za Tajgę!!!
  9. ma budę, ale siedzi teraz strasznie smutny, za kratami :(
  10. chłopakowi zlikwidowali budę i przenieśli go do boksu :placz:
  11. [quote name='majafaja'] wejscie na dogo to zaledwie 10 minut. nie ma co porownywac do spedzania paru godzin dziennie w schronie. nie bede Tobie sie tlumaczyc na co mam a na co nie mam czasu. to więcej niż 10 min, do tego kilka razy dziennie, więc stąd się zastanawiam, bo to jednak jest trochę czasu tym bardziej, że do schroniska masz 15 min drogi, a nie trzeba siedzieć tam kilka godzin ale fakt - szczerze mówiąc niewiele mnie interesuje, jak spędzasz swój czas, po prostu krzyczenie o braku czasu na każdym kroku, a przy tym przesiadywanie tyle na dogomanii wydaje mi się lekką hipokryzją [quote name='majafaja']ostatnio nie bywam tam takze przez Ciebie . . a mogę wiedzieć dlaczego? ja ci zabraniam? czy obraziłaś się na śmierć i życie i zdecydowałaś, że twoja noga tam nie stanie, dopóki ja tam jestem? nie rozumiem... [quote name='majafaja'] bo ja , (widac w przeciwienstwie do Ciebie) rozumiem, ze mozesz miec swoje zdanie. i jak zauwzylas nie komentuje tego. wiec tego samego oczekuje od CIebie. :lol: właśnie zauważyłam coś zupełnie innego: [quote name='majafaja']let me se... kto mogl to napisac... ------------------------------- [quote name='majafaja']poza tym chcialabym dodac, ze kazdy ma prawo mowic i pisac to co mysli, nie uwazasz? i skoro ja mam takie a nie inNe zdanie, to napisze to co mysLe dobrze (A NIE TO CZEGO ZYCZY SOBIE JULIA...)[B] ? do teglo sluzy F O R U M. TAK? akurat tu chodziło o fakty, a nie o dyskusję na temat, kto co woli i jaka jest czyja opinia [quote name='majafaja']zawsze znajdzie sie ktos, woli poswiecic swoj czas jakiemus nagabywaniu, zamiast pomagac zwierzakom. szkoda poświęcam zwierzętom dużo więcej czasu niż Ty, więc proszę, nie wytykaj mi takich rzeczy już nie mówiąc o tym, kto owe NAGABYWANIE w tym przypadku zaczął :) [quote name='majafaja']kazdy ma prawo miec swoje zdanie. ja Twoje szanuje, uszanuj moje i ZEJDZ ze mnie prosze ;) zdanie szanuję, tylko nie mogę znieść oskarżeń opartych na ignoracji i pełnego do nich przekonania Przepraszam, za to zaśmiecenie tematu. This conversation is over
  12. ja we wtorek dopiero będę w schronisku, mam nadzieję, że będzie kamila...
  13. nasza brzydula ma w sobie minimalne cechy amstaffowate, że tak się wyrażę tzn do amstaffa jest jej dalej niż bliżej, praktycznie w ogóle, ale jest taka potężna w łapkach i w pysku, coś w budowie takiego ma - a tamto maleństwo jest takie szpiczaste i delikatne wydaje mi się, że jak panna Nietoperzówna była młodsza to była bardziej kulkowata niż taka koścista
  14. Julia wie tyle, że takich suczek jak ta czarna jest w schronisku z kilkanaście :) co do hoteliku to ostatnio mam z nim niemały problem jeśli chodzi o ewidencję, bo psy są dzień w dzień przemieszczene z boksu do boksu od jakiegoś miesiąca (najpierw mycie klatek, teraz połowa hoteliku przeznaczona na bardzo dużą liczbę suk po sterylkach, które w możliwszych warunkach niż na zewnątrz przebywają do zdjęcia szwów i zabliźnienia cięć) i ja się gubię ale za moment pogrzebię w zdjęciach hotelikowych i może znajdę lepsze zdjęcie tej czarnej suczki, ale możliwe, że to ta z Twojego zdjęcia co do danych na temat Kluchy, to pisałam, że to chyba nr 979, ale patrzę dzisiaj w bazie danych schroniska i nie ma psa w schronisku o takim numerze oczywiście może to być błąd, bo jest takich błędów sporo (niestety poprzedni ludzie zajmujący się aktualizacją bazy zrobili trochę bałaganu, zresztą w kartach jest to samo :angryy: ), ale może w tym tyg uda się ją sprawdzić po chipie i podam dokładne dane kojarzę, że sunia ejst w schronisku od conajmniej roku, może nawet dłużej, bo jest taki pulpecik...
  15. dziewczyny, Tajga jest strasznie wychudzona - albo jest chora, albo suki nie dają jej dojśc do miski, choć bardziej prawdopodobna jest pierwsza wersja, bo na takie rzeczy większość pielęgniarzy zwraca uwagę, bo z tym związane są bójki w boksach ja to zgłoszę, jak będzie kamila, bo z nią można chyba najrozsądniej pogadać, jeśli chodzi o wetki, poza tym powinno to być zgłoszone w tygodniu, kiedy jest ich więcej, bo jak jest jedna to zgłoszenie i tak nic nie da, bo zapomni może to być jakaś choroba narządów wewnętrznych, bo żadnych objawów zewnętrznych raczej nie ma, oprócz chorobliwego wychudzenia, a nie jest to wynik niedożywienia, bo wszystkie pozostałe suczki z boksu mają mniejsze lub większe sadełko nie jestem wetem, ale postaram się dowiedzieć jak najwięcej, bardzo prawdopodobne, że w warunkach schroniska nie będzie możliwa diagnoza (badania krwi etc.), więc chyba będzie trzeba coś wymyślić
  16. [quote name='Agata Hanel'] Julia.zuzanna wysłałam ci maile i tobie zostaje dostarczyć suczkę Marcinowi w odpowiednim czasie. [/QUOTE] nic nie dostałam...:razz:
  17. Z tego co kojarzę ona na poprzedniej stronie schroniska miała nadanę imię Kluska, a tam imiona generalnie nie były nadawane, więc może to jej prawdziwe? jej nr 979, wg mojej strony była przyjęta 2005-09-23 i ma 5 lat, ale już nie pamiętam, które dane były wprowadzone dobrze, które nie, więc teraz wszystkie po kolei sprawdzam, a do tej suni jeszcze nie doszłam, bo wszystkim nowo sprawdzonym wpisuję nr chip
  18. [quote name='Agata Hanel']Mam juz telefon! Tak na 90% transport jest dzięki MarcinB ale dopiero około 8 listopada przy zlocie psiarzy na światówkę. Okazało że się spóźniłam dosłownie o jeden dzień i psina byłabby już u mnie:angryy: Pech. Jak będę coś wiecej wiedziec to dam znać. Czekaj psino cierpliwie...[/QUOTE] rzeczywiście jak już będzie transport, to ja resztę załatwię w schronisku, proszę wówczas o kontakt
  19. właśnie sęk w tym, że osoby, które tak tu krzyczą o niedożywieniu nie są często bywającymi na miejscu wolontariuszami proponuję pogadać np. z Hanią lub Katyą, one tam często bywają i dużo czasu spędzają przy psach moje zdanie jako wolontariusza bywającego tam praktycznie codziennie przez ok. 10h znacie
  20. [quote name='przyjaciel_koni']Skoro takich w ciężkim stanie jest niewiele, to czemu nie otrzymują właściwej pomocy ? A sedno mojego postu, to nie jedzenie. Nużyca i świerzb. Nie biorą się znikąd.[/QUOTE] bo nie ma gdzie ich niestety izolować i nie ma kto ich leczyć, bo poza takimi przypadkami są jeszcze chore psy nie w stanie krytycznym czyli z gilem, które trzeba zaszczepić, zwięrzętarnia, czyli wszelkiego rodzaju urazy, ciąże etc. i oczywiście sterylki - za mało personelu na tyle psów i cały czas piszę, że o to się te niedopatrzenia rozchodzą dla ciężkich przypadków, takich jak np. Chudzinka jedyną nadzieją jest chyba wyciągnięcie ze schroniska, bo nawet nie ma gdzie jej umieścić, by się nią opiekować wybór to zwierzętarnia (przepełniona), pawilon 6. - gdzie głównie lądują psy z gilem i w powietrzu wiszą zarazki i budy - zajęte akurat wtedy jak ona była przez kilka dni była buda wolna, to tam została przeniesiona, teraz przy tej budzie jest wychudzony kundelek z gilem, ale już kombinują jak go gdzieś wrzucić po wyleczeniu, bo jest na boksach suka, która zaczepia inne psy i dochodzi do bójek, więc ta suka pójdzie na budę, bo nie może być z innymi psami a co do chorób - niestety takie choroby są przynoszone do schroniska, z tego co kojarzę to sporo psów trafia tu z nużycą czy świeżbem a co do wykrywania to mikroskop w gabinecie jest marny i dlatego dokładna diagnoza może być podana tylko po wysłaniu próbki na zewnątrz, odpłatnie tygodniowo przychodzi ok 60 psów, w schronisku 550, reszty chyba nie muszę dodawać...
  21. naprawdę się zastanawiam, co jest powodem takich idiotycznych haseł u was tutaj, bo to już podchodzi pod głupotę powiedzcie mi, na czym bazuje wasza ślepota? na opiniach majifaji, która była w schronisku w swoim życiu może łącznie 5 razy? czy na tych kilku psach, które były wyciągnięte ze schroniska? czy ktoś zwrócił uwagę na to, że wyciąga się psy, które sobie zupełnie w schronisku nie radzą, które chorują i odbiegają od przeciętnego wizerunku psa w schronisku? jakoś te psy, które niby tez są potrzebujące, a mają wszystkie 4 łapy, w miarę (!) zdrową skórę i nie są totalnie wychudzone po przyjściu do schroniska nie zwracają niczyjej uwagi, drogie wszystko wiedzące dogomaniaczki... chudzinka - wyciągnięta 2 dnia po kwarantannie - była w schronisku 2 tygodnie, ale owszem - to podłe schronisko ją tak zagłodziło... frotka w ogóle w schronisku nie ruszała się z miejsca, możliwe, że nie wstawała też do jedzenia, tym bardziej, że słyszałam, że gustuje w samych rarytasach, a nie kaszy z mięsem i porcyjką warzyw... rex w klatce też nie przejawiał specjalnej energii, ale inne psy jakoś są z jego boksu dożywione, faktycznie, może podczas karmienia go trzymali i nie dawali podejść do miski, żeby go wykończyć (to by pasowało do waszej katastroficznej wersji schroniska, prawda?) marla-chudzinka w ogóle nie wychodziła z budy, a teraz jak ją wyciągałam na dokarmianie jadła bardzo niewiele, zawsze zostawała połowa miski, choć dostawała same dobre rzeczy tak, bo wszystkie psy do schroniska przychodzą piękne, zadbane, utuczone i zdrowe, dopiero w schronisku niszczeją wasze kilka marnych przykładzików - jak ma to się do tych powiedzmy 60 psów przychodzących tygodniowo do schroniska i 550 będących w schronisku? bardzo nijak... tylko że jak pisałam na dobrze trzymające się psy nie zwraca się uwagi, bo po co zresztą co ja mam wam tu pisać - wy w ogóle tak naprawdę wiecie o schronisku tyle, co odwiedzający je, przychodzący po psa - psów nie znacie w ogóle, przechodzicie się tylko przez 15 min po boksach i stąd wasza wielka wiedza, a potem krzyki na dogomanii szczególnie ty maja się opanuj, bo już po twoim poście widzę, że jesteś jak zwykle najmądrzejsza, wszystko wiedząca, która zupełnie nie ma czasu na jeżdżenie do schroniska, ale jakoś na dogomanię ma... poza tym same sobie szkodzicie - jak pieprzycie takie głupoty, które nie mają związku z rzeczywistością, to później się nie dziwcie, że macie problemy we współpracy ze schroniskiem i gabinetem i że nie chcą wam psów wydawać...
  22. jasne, tylko wkurzają mnie teksty, że schronisko nie daje żarcia psom, bo jedyne psy, które są tam chude, to te, które krótko siedzą, albo same nie specjalnie chcą jeść, ale w tych warunkach nikt nad nimi nie będzie stał i nie zmuszał do jedzenia.. i wkur..ia mnie fakt, że jakoś najwięcej do powiedzenia o schronisku mają osoby, które w ogóle tam nie były lub które były może z 5 razy łącznie... i jeszcze jedna rzecz - ze schroniska wyciągane są psy w ciężkim stanie, których wcale w schronisku nie jest wiele, więc nie róbcie z tego wielkiej statystyki, że jeśli 5 psów w schronisku wygląda tak a nie inaczej, to pozostałe 550 też...
  23. widzę, że nie rozumiesz... proponuję - odwiedź to schronisko, zamiast na odległość gadać głupoty o niedożywionych psach
  24. [quote name='przyjaciel_koni']To jakiś smutny żart ???????? Bo nie wierzę, że to na poważnie. Przeczytaj sobie co napisała Czarodziejka i zobacz zdjęcia innych psiaków.[/QUOTE] to uwierz kilka przypadków wychudzonych psów, to psy które w takim stanie trafiają do schroniska i po jakimś czasie dochodzą do siebie (czasem jeśli pies jest na maxa wychudzony stosuje się dokarmianie) psy jedzą 1-2 razy dziennie w zal. od temperatury na zewnątrz, ostatnio po ochłodzeniu się ociepliło i zaczęły zostawiać pełne miski... a co do zdjęć - naprawdę nie muszę oglądać, bo widzę te psy codziennie na żywo, już nie mówiąc o tym, że dużą część zdjęć, o ile nie większość z pojawiających się na łódzkich wątkach robię ja :)
  25. [quote name='przyjaciel_koni']Teoretycznie można założyć (sądząc po kolejnych psiakach z Łodzi), że w schronisku panuje niedożywienie (...) No i może by je nakarmić ![/QUOTE] już nikomu nie można dogodzić, bo dzisiaj wet, który sterylizuje poza schroniskiem nasze suki narzekał, że wszystkie psy są upasione...
×
×
  • Create New...