Dziękuje, jak zwylke cioteczki łaskawe:)
Dopiero dziś Denisek był do szczepienia. Bardzo się cieszył, bo jechał autem:) Ja też się cieszyła, bo to kosztowało tylko 17 zł:) Nie wiem, czy to normalna cena? Byłam nastawiona, conajmniej na 30. Pan weterynarz też zbadał Deniskową kulkę na brzuszku i powiedział, że jest ona nieszkodliwa!!!! Hura!!! Denisek nie będzie miał operacji!!!! Pan doktor powiedział, że to jakiś tłuszczak!:) Moja świnka też taki ma, więc ja to chyba mam szczęście do takich zwierzątek:)
Muszę też pochwalić Deniska, bo był niezwykle grzeczny w samochodzie:) Siedział obok, na podłodze, i albo patrzył za okno, albo lizał mnie po ręcę, kiedy zmieniałam biegi:) Kochane stworzenie. Mamy z mamą totalnego fioła na jego punkcie. On ma tak piękny pyszczek! Nic tylko całować! A dziś, wariat znowu się gdzieś przewrócił, i ma rankę na nosie:(
Aha, pan doktor powiedział też, że Denisek nie jest jeszcze na tyle gruby, żeby musiał pościć, może spokojnie jeść do woli:)