Moja kotka uwielbia surowe ziemniaki. Nie wiem o co z tym chodzi, przecież takie są fe... A że ma apetycik, to nic dziwnego, w schronisku jeden posiłek na dzień, ciągle ot samo, nie dziene, że teraz chce dużo i wszystko. W końcu to dla niej nowa sytuacja. Ja mojemu psu nic po schronisku nie żałowałam. Jest grubaskiem rozkosznym. Przynajmniej mu w zimie bedzie ciepło:)