Kruz dzisiaj przeszedł
przez Tęczowy Most :placz:
Moja siostra (na dogo estima) znalazła dzisija w Białowieży psa- lezal na srodku ulicy. Myslala, ze potrcacony przez samochod, ale zawiozla do weta i po ogledzinach okazalo sie, ze jest skrajnie wyglodzony i byc moze nie widzi. Paulina ma go w samochodzie i wraca do Warszawy.
Czy mozecie powiedziec, gdzie go zawieźć, do jakiej lecznicy? On dostal juz kroplówki, ale jeśli nie jadł ponad tydzień i jest niewielki z nim kontakt, to chyba musi byc w klinice.
Blagam, pomozcie. Moze do tej lecznicy na Ursynów, gdzie konający Łatek pojechal?
Bardzo Wam dziekuję!