Jump to content
Dogomania

fona

Members
  • Posts

    9573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fona

  1. O nie, chlusnęła mi właśnie z szafki na blat kuchenny. I to taką różową wodą, wcześniej była bialo-żółta. Zaczynam się poważnie stresować...
  2. Wiesz, ulv, ale ona ma dwa lata i jest coraz gorzej. Do niedawna bylo tak, ze przez tydzien sie gniewala, a potem wielka milosc lub przyjazn, teraz Makotka jest juz tydzien, a ona postanawia umrzec...
  3. Kocurki są trzy. Olek czarno-biały i dwa biało-czarne fajniutkie. Ile jedzie pociąg do Poznania? A może samochodem szybciej - można pomyśleć, żeby nie umeczyć malucha. Napewno nie jutro, jak ciutke podrośnie. Ale mam dramat ze swoja kocica. Nic nie je, wymiotuje juz nie tylko w nocy, wszedzie znajduje nowe chluśnięcia. Warczy na mnie i mieszka na szafce pod sufitem. Bardzo się tym stresuję. A z drugiej strony jestem wsciekla, rozpieszczona królewna, jakby zapomniala, ze sama została umierajaca zabrana z krzakow, kurde fix.
  4. jesli ktos chce, sa jeszcze :)
  5. bazarek dla skorka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5401487#post5401487[/URL] od Worel
  6. [IMG]http://images20.fotosik.pl/342/fb4be8f9f1f65d16.jpg[/IMG] Nie ma mnie w Żyrardowie, Rudasek przysłał zdjęcie. Pisałam (chyba), że są dwa Słodziaki. Jednemu się poszczęściło i dziś ma jechać do nowego domu, a Słodizak numer jeden zostaje. Jest młody, ale dokładnie nie powiem, ile ma. Bardzo prosi o głaski, wyciąga łapy przez kraty i prosi, prosi, prosi. Widziałam raz jego reakcję na dużego mężczyznę. Skulił się trochę, żjeżył i nie wiedział, czy ma odsłaniać zęby, czy coś mu grosi, czy nie. Poniewaz ja akurat miałam łapę u nieho za kratą, chwycił moje palce w zęby, ale kontrolnie, nic mnie nie bolało. Śłodziak jest krępy, bullowatej budowy, przypakowany, Mirka mowi, ze nie pasuje do wspomnianej rasy, ja jestem kundelkiem, na rasach się nie znam. Wybaczcie, zwłaszcza ty, Słodziaku, wybacz, że ten twój watek taki marny. Wczoraj się dokociłam - mam 6 młodych na tymczasie, więc do Żyrardowa nieprędko pojadę. mirka-ela jeździ do schronu. [IMG]http://images21.fotosik.pl/288/ffd584f8428c63c3.jpg[/IMG]
  7. Oj, lupe :loveu: Co do pomyslow - na razie mam armagedon, 7 kotow w domu i tylko jeden moj... Chwilowo nieprzytomna i w amoku... :(
  8. Moniko, ja mysle, ze one spokojnie mogłyby mieszkać w budzie. Ich zachowanie wskazuje na to, ze tak mieszkały w swoim dawnym domu. Nie zachowują czystości w mieszkaniu, a na tymczasie w Pruszkowie natychmiast zalogiwały się w budzie i były bardzo zadowolone. Ja już nawet kombinuję budę dla nich. Dostaną w prezencie. Co Ty o Rodzice na to? Myślę, że wszytskim będzie łatwiej ze sobą żyć. :)
  9. To ja poproszę... Moja kocica tego psychicznie wytrzymuje. Zarzygała mi cały dom w nocy, już drugi dzień to robi, bo wcześniej była wściekła na Makotkę. A to "pierwowzór" Olka, czyli Olek wyadoptowany ze schroniska w kwietniu :) [IMG]http://images21.fotosik.pl/288/45b6c890c326dda5.jpg[/IMG][IMG]http://images20.fotosik.pl/343/605e5b415448d26e.jpg[/IMG]
  10. Mirko, tylko do mnie wiecej nie dzwon, prosze ;), ja chyba tego nie przezyje, rozlazlo mi sie towarzystwo po domu i zezarlo kable juz... kompa mi odetnie bez bana Mam Olka klona, Mirko :) identyko! Rudasku, dzieki, ze bez mrugniecia okiem przystajesz na moje swiry i sie udalo w 20 minut zaatakowac schron :) H E L P S O S SOS sos ...
  11. Jest Szopen! Tylko domku nie ma... :(
  12. [IMG]http://images31.fotosik.pl/13/e5ee4f2461275a7a.jpg[/IMG] *** To miał być wątek jednej sztuki - Makotki. [IMG]http://images21.fotosik.pl/288/148ddf56da8d176d.jpg[/IMG] Ale... mirka-ela zadzwonila, ze do schronu przyniesiono 4-tygodniowe kociaki.... a ze akurat ludzie z Warszawy pojechali do Rudaska po szczeniaka... to mnie trzepnelo i poprosilam Rudaska, zeby ich poprosil, zeby mi przywiezli maluchy, a ze nie umialabym wybrac, to... pięć. I teraz z pękającą ze stresu głową siedzę i czekam na wieści, czy zdążyli po nie do schronu i jak mam je odebrać, a na kolanach siedzi mi Makotka, której jeszcze nawet nie zaczelam szukac domku... Moja Larwa Croft sie wscieknie, juz ledwo żyje z zadrosci o Makotke, co ja najlepszego zrobilam? Moze ktos chcialby pomieszkac z maluchem? Wrazenia bosskie, klopocik malusienki jak czterotygodniowy kociak, malusi naprawde. Ale siedem kotow w domu bez drzwi i w nie najlepszym stanie ducha to juz chyba przegięcie. Potrzebuję zatem 6 domków dla szczeniaków i 6 dla kociąt. I kaftan bezpieczeństwa. Wiem, powiecie "sama chciala"... ;) Taką dostałam paczkę :crazyeye: [IMG]http://images21.fotosik.pl/288/24b0b8f660dc3aba.jpg[/IMG] odpoczynek po cięciu kabli [IMG]http://images20.fotosik.pl/343/ab62944dbb8fdf9f.jpg[/IMG] To jest Olek :loveu: opuścił rodzeństwo, bo wyczaił kanapę [IMG]http://images20.fotosik.pl/343/bef5ddda8446a453.jpg[/IMG]
  13. :( Dziś ciebie wspominałam, Michu.
  14. A teraz "po" to już w ogóle będę dzidzia piernik ;)
  15. A Glamokowie nie chcą się dokocić?... :) Mam teraz jedną piękną pannę na wydaniu ;)[IMG]http://images21.fotosik.pl/265/6738e35a6fedd53b.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/320/23038c9b42df128e.jpg[/IMG]
  16. Dziś też go nie było, Rudasek właśnie doniósł... ;(
  17. Jak się odnajdzie, nadal bedzie mieszkal na ych schodach i czekal, az ktos mu rzuci ziemniak z obiadu...
  18. Bo chyba weszłaś na wątek, zanim zaladowałam. Szuka Rudasek, ja tylko bywam w Żyrardowie...
  19. Nowe wieści od chłopaka. Był na kontrolnym zdjęciu rtg, jeszcze nie ma wyniku, ale Zuzia się nie martwi, bo piesek już pięknie chodzi na nóżce, czasem tylko, jak się spieszy, ją podnosi. Problem palca wciąż wisi, Malutek, aha, nazywa sie SKRÓT, liże łapę i trzeba iść do innego lekarza, bo ci na sggw nie popisali się w tej kwestii. No i do treserki będzie Skrót chodził, bo jest niegrzeczny. Tzn. wciąż startuje do psów, zwłaszcza jak jest na smyczy - gdy się mieszka w blokach, jest to bardzo uciążliwe, chodzić z takim zadziornym malutkiem. Poza tym jest kochany przez nową rodzinkę - Zuzia jest naprawdę bardzo wyrozumiała i odpowiedzialna. Jestem spokojna. Co nie przeszkadza mi się stresowac, że moze marzyla o mniej problemowym piesku... W przyszłym tygodniu jadę w odwiedziny :)
  20. Niestety Szopen znow szuka domu, wiecej info w ostatnich postach. Problem jest wiekszy, bo oprocz Szopka jest jeszcze suka, psy sie bardzo pokochaly i zostawianie jednego z nich w dotychczasowych warunkach byloby bardzo zle. ---------------------------------------- Odnalazł się w schronisku :( Szopen błąka się od kilku tygodniu w mocno nieciekawej dzielnicy w Żyrardowie (m.in. przy ul. Szopena - mieszkańcy wiedzą, co to oznacza). Jest wielki, ma łapy jak niedźwiedź, budzi respekt. Jednocześnie to wielki pluszowy miś, podeszłam do niego, wygłaskałam, poprzytulałam - on to bardzo lubi i kiedyś na pewno miał... Szopen jest smutny, chudy. Kilka osób przynosi mu resztki z obiadu (ale tam mieszkają najbiedniejsi ludzie w mieście, nie sądzę, żeby pies dostawał tyle, ile potrzebuje), stoi też pojemnik na wodę, ale ilekroć u niego byłam, był pusty (obok jest pompa, więc żaden problem mu ją nalać). Najczęsciej leży na schodkach opuszczonego sklepu, czasem wędruje w obrębie kilku ulic. Nie muszę chyba mówić, że nie jest tam bezpieczny. Przechodzący ludzie mogą się go bać i wezwać straż miejską, może wpaść pod samochód, jakiś lump może go skrzywdzić... Od czterech dni Rudasek jeździ do niego, ale psa nie ma... Tak bardzo chcieliśmy mu pomóc, czy za późno? :( Oto on: Może ktoś ma "odrobinę miejsca" dla Szopena?... wpłaty na Szopena: Napisała Agata69: "Po przesledzeniu watku mogę potwierdzić nastepujace wpływy: 100 zł 350 zł 100 zł 21,50 zł Pucka 100 zł 35 zł 150 zł 100 zł 87 zł 150 zł Razem około 1100 zł. Lwia część tych wpłat pochodzi od Fony. Fona przepraszam jesli coś przeoczyłam, ale niestety nie mam możliwości przesledzenia wpłat na koncie. Psami zajełam sie w okolicach marca 2010 roku (tak wynika z wpisów na watku). W tym czasie poniosłam nastepujace koszty w zwiazku z psami: buda 1 - 550zł buda 2 - 470 zł karma sucha (conajmniej 3 worki puriny dod chow po około 90 zł, jeden worek dla trzustkowców za 205 zł) - razem około 450 zł obroże 3 sztuki - około 100 zł 2 smycze- 30 i 5 zł badania i leczenie Szopena - kilkaset złotych, niestety dokładnie nie pamietam szczepienia - 60 zł zabezpieczenie przed pchłami i kleszczami - przynajmniej 3 razy, to daje około 180 zł odrobaczanie co pół roku - zawsze kupuję 7 tabletek, więc 42 zł za jednym razem - około 120 zł konserwacja budy nr 1 - 40 zł To co pamiętam i jestem w stanie na szybko oszacować daje 2.005 zł Przekąski, jogurty, biały ser, suszone uszy świńskie, paliwo, rekawice ochronne, worki na śmieci - to drobne rzeczy, których nie jestem w stanie policzyć".
  21. Masakra z tym zapsieniem naszego kraju... Caly czas trzymam kciuki, zeby sie dobre domki znalazly.
  22. O losie, strasznie czesto te anginy... Perciu, buziaki!
×
×
  • Create New...