-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by akucha
-
[quote name='brazowa1']ha! panne mazurzankę poznałam.Ale sie nie chciała za chiny przyznać,kto zacz. [/QUOTE] :evil_lol: aż tak???! Brązowa, ale ty masz znajomych... a pajuna też poznałaś? [quote name='Maupa4']No tak myslałam ... Migocja ... ... ale Migotka była przed a własciwie zanim ... Wyrobiłysmy sie ... Migotka i ja ... :multi::multi::multi: edit: Mozna było napisac np ... świstak ... ;)[/QUOTE] Wiesz, Migotka to tylko twoja jest. Żyje, bo tak chciałas! a 'rodzna", no cóż , my jej nie wybieramy. A ze świstakiem to nie kumam? O sssso chodzi? Teraz ty tłumacz :evil_lol:
-
Dziękujemy serdecznie :loveu: My równiez przesyłame noworoczne serdecznosci zajamniczonej Braci!
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Dlaczego wet wyrywał włoski z uszu maleństwa? -
No tak, ale obroża nie moze byc łączona z innymi preparatami, a ona ma dostać ten Advokate. I jeszcze boję sie, że w czasie szleństw paszcza Tolki miałaby z nią nieustanny kontakt. Nie jestem w stanie temu zapobiec. One non stop sie miętolą ocierają, podgryzają. Dla mnie to paskudny rok, do dupy - odeszła Bela i tylko to zapamiętam. Złodziejski rok, ukradł mi kawał duszy, niech zniknie jak najprędziej. Coś na potwierdzienie opinii Brązowej, że bulwy to najgorsze psy. Ona by nigdy ich nie chciała - tak mi napisała!!! Tola dostała od wetki - po przygodach z pestką moreli - zlecenie na siemię lniane i syrop Lactulosum. Wczoraj pierwszy raz podalismy syrop. Cała noc do bani :roll: Dostała takich skurczy i boleści, że nie wiedziałam, co robic. Koci grzbiet, duszności, drgawki, wiła się, pokładała, latała, siadała na mnie. No żesz... szok! I tylko za mną, ze ,mą, do mnie. RATUJ akucha!!! Miała chyba wszystkie skutki uboczne wyczytane na ulotce. Zagazowało jej chyba jelita i wzdęło. Masowałam, dwa razy podałam no-spę i obłozyłam elektryczna poduchą. Potem chodziliśmy z nią - a za nami Zu, Tola i wiewiór- puściła trochę gazów i znowu masowanko... i tak w kółko. Nad ranem przeszło, usnęła. Poczciwina nic nie chciała, ale tabletki w masśle od razu do pyska brała. Wiedziała, że to ratunek. Wywalę te kundle na dwór, przywiążę łacuchem do budy, wlepię ze dwa razy kijem po grzbiecie, to może zdrowdze będą. Jak się człowiek z nimi certoli, to tak ma...
-
Bilusia, nie rycz, ja optymistka jestem. Wyrosniemy z tego w mig!!! Drugie już kupione - ja kupiłam, więc w paski, normalne. My mieszkamy w szczególnym miejscu, -27 już w tym roku mielismy. Ale wiesz, to małe jeszcze gówno jest, dopiero szczepienia skończyła niedawno, to odziewam profilaktycznie. Musze pocztać o tej obrozy, czy tez zabójczo na pasozyty wewnętrze nie działa. Wiesz, Zu przy pierwszym odrobaczeniu - jeszcze w hodowli -prawie zeszła. Trochę muszę uważać, zawsze to chemia.
-
[quote name='Bila'] Jakie kotki ? Jakie łosie ?? Akcje odszczurzania miałysmy ... :diabloti: :[/QUOTE] Widzialam :lol:, owszem. Zastanawiałam się, jak to mozliwe, ze szczurki maja jeszcze ogonki, łapki i noski. Moja Tola w 5 minut rozwaliłaby towarzycho na puch. Pluszaki maja u nas bardzo krótki zywot.
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
akucha replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Wiesz co, świnia z tego kogoś, kto tak powiedział :angryy: Tym bardziej, że sam ma bulwę. A niby czym te rodowodowe tak sie róznią od tych bez papierka? Bulwa to przede wszystkim charakter! Mogłaś pokazać mu zdjęcia Saszki, którą pokochalaś. Tego biednego, dzikiego szkieletorka z Dabrówki. Sasza jest piekną suczką. Masz rację, jej ciało to historia jej zycia. Ale zobacz, juz tylko po złamanym uszku mozna poznac, ze wiele przeszła :lol: Dzieki Tobie to wszystko!!! Sasza ma najlepszy dom, taki, o jakim dla niej marzyłysmy. Szczególnie pięknie wygląda w mikołajkowej wersji :loveu: Cały czas pamietam, co Brązowa napisała mi w sms-ie: Akucha, mamy w Dabrówce 100-letnią bulwę... To było dawno i nieprawda :lol: Uffff... Kaju, a jak z jej pozostawaniem w domu? -
[quote name='Bila']k Och, Akucha, że palą to nie mam wątpliwości:razz:. Ja tylko grzecznie pytam, czy Flegamina została zakupiona????????:mad::mad::mad:[/QUOTE] Jak mogą palic, to zdrowe są!!! Samo przejdzie. Alle zobacz, żadna się nie przyzna. O kotkach i łosiach piszą dla zamydlenia tematu :cool3:
-
Zu ma dostać Advocate, ale dopiero za 2 tygodnie najwczesnie. Ten preparat działa też zabójczo na pasożyty wewnętrzne, a mała była dwa tygodnie temu odrobaczona. Jesli nuzyca będzie dalej sie posuwać, jakoś drastycznie, to mamy zgłosić się wcześniej. Ona sie nie drapie, nie dokucza jej to jakos. Podobno to sie zdarza przy wymianie zębów. Weź nie strasz. Cały rok?
-
Podobna sceneria i miny. Monotonnie było, bo Zu nie maiała kogo meczyć. Jutro porobię szalone, bo z Tolą-męczennicą Nie Kasiu, wetka zdiiagnozowała nuzycę. Łyse place ma i one się powiększaja, łysinkę ma na środku głowy i przy uszach. Sporą już. Sierść się z niej sypie jak igiełki z TZ-etowej choinki. Zu jest mały łobuz, ale uczciwie przyznam, ze karny. Jak ryknę, to ładnie na dupci siada i grzeczna od razu. Tola była u weta na rentgenach, bo zaniemogła. Apatyczna, obolała jakaś była, jecząca. Myślałam, ze brzuch, no tydzień temu, po wielkim rzyganiu - wy...ała pestkę od moreli. To od naszych, rodzonych moreli z dzialki. Od wakacji ją w żołądku miała. Myślałam, że ma jeszcze kilka pewnie. Okazało sie, że ma uszkodzone ścięgno w tylnej łapie. To przez szaleństwa z Zu. Tak, ma bardzo widoczną trzecia powiekę :cool3:. Myślałam, że jej na bank wypadnie, ale jest ok. Bulwy tak często maja. Wyłupiaste ślepia, płytki oczodół a oko rośnie. Rozrosnie się i bedzie git! Na fotkach słabo widac, bo ciemne. Ale okulary są niczego sobie. Z prawej strony poszło już na nos.
-
DUBEL!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dogo mnie oszukało, bo napisało, ze za 30 sekund mogę, a potem wkeiło mi dupla...
-
No dałam tyle. Koniec, reszta podobna. Maupo, twoje maluchy tez miały ta nuzycę młodzieńczą? No kurka wodna, te moje psy przechodzw wszystkie przypadfki kliniczne... tfu, tfu, tfu. Prawie.
-
Wczoraj, gdy Tolka latała po wetach, wytargałam dwie niecnoty na słoneczko. Zrobiłam kilka fotek: Jeezuuuu, no idę przecież... Rób szybciej, no przymarznę! A ta co tam pyszczy??? Pynia jak kameleon, upodabnia się do tła, prawda? W wersji postrzepionych zimowych traw Raz nawet pobiegla...
-
Niewielki Markus-za mało "ekstra".Wiele perypetii,ale ma DOM
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Dałam go na allegro. Tekst powala! Szkoda, ze to wszystko prawda, no... -
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
akucha replied to akucha's topic in Już w nowym domu
O jaaaaa!!!! :multi::multi::multi: Saszka wygląda rewelacyjnie, pięknie!!!! Piękna sunia z niej. Spisałaś się Kaju :buzi: :evil_lol: Na kanapowej fotce z "plebsem" wygląda na szczerze zadziwioną. Pewnie własną tolerancją chachachacha.... To ten sweterek sama jej zrobiłaś? Super jest. Serdecznie pozdrawiam dżdżownisowych Dziadków, fota super! :evil_lol: Ja też smaruję swoim psom łapy wazelinka, czasem oliwka dla dzieci. Chociaż mamy łatwiej, no nikt nie posypuje chodników solą. To najgorsze cholerstwo. Pozdrawiam noworocznie!!! Żeby przyszły rok był szczęśliwy i bez zmartwień! Zu nam już podrasta :lol: [URL=http://img696.imageshack.us/i/g029.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3715/g029.jpg[/IMG][/URL] -
O kurcze, to trzy poważne zabiegi. Żeby tylko wszystko dobrze poszło!!! Jak maleństwo zachowywalo sie u weta? Co powiedział na "płaczące" ślepka? Byłam :-(