Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. [quote name='lika1771']Buba bedzie miała operacje po 20 jest przeziebiona,sunia bardzo nieszczesliwa byla chyba bita moj syn przyniosł kija do domu jak sunia zobaczyła ogon podkuliła i uciekła.Jest bardzo grzeczna chodzi ładnie na smyczy przy nodze.Bardzo mnie wzrusza jej zachowanie ,potrafi połozyc sie na skarpetce tak sie biedna zwija ,chowa jedzenie.daje im kurczaczka z ryzem jej dałam mieska juz nie mogła wiec poszła do legowiska i zakopała Bardzo biedna to sunieczka jest, bardzo... aż się ryczeć chce, gdy czytam. Trzymam mocno kciuki za powodzenie operacji. Należy się Bubie dobre zycie, ma takich wpaniałych włascicieli. Lilka, dobry człowiek z Ciebie, musi wam sie udać!!! [quote name='Kasia25']Kurcze, zaraz sobie poczytam o padaczce, no najważniejsze, ze co by nie było to już wiadomo co to. Wet na pewno znajdzie sposób. A my mamy problem z oczami mi to wyglada na trzecią powiekę i dziś wylazło, jakby nie mogło wczoraj, kiedy wolne miałam. Jutro TZ pójdzie do weta ale ja tak nie lubię ja musze być na miejscu i w "wiedzieć".:placz: Kasiu i co wet powiedziala? Napisz, proszę. U nas spokojniej. Dzisiaj Tolka trochę przymulona i jęcząca, chyba zmienie dawki Luminalu na mniejsze. Ataków nie ma. Nieszczęsliwa Pynia. Wygonili na dwór psa... o jessssuuuu... Domowy ryjek
  2. [quote name='pajunia']a moze Wellington bys tak kiedys dla odmiany prawde o nas napisala, co? Wellington nieobecna... podam fakty, które znam: Kontrola Powiatowego Lekarza Weterynarii z września 2009 roku ustaliła zaniedbania w przytulisku. Niekompletna ewidencja, nieoznakowane psy - co uniemożliwia identyfikacje psów, liczne slady gryzoni i same gryzonie. W listopadzie 2009 powiatowy złożył wniosek do Prokuratury w Starogardzie Gdańskim , ponieważ działalnośc przytuliska spełnia znamiona prowadzenia schroniska dla psów ( na co trzeba mieć pozwolenie) oraz nielegalnej ich sprzedazy do Niemiec pod pozorem adopcji. Tym razem oświadczenia złozyli pracownicy przytuliska. No.. i jeszcze nielegalne posiadanie charta, co jest złamaniem prawa łowieckiego. Ciekawa jestem, jak potoczy się ta sprawa?! [quote name='pajunia'] I wellington i Pinkmoon na waszym miejscu bylabym ostrozna z zarzucaniem naszemu weterynarzowi wystawiania falszywych papierow i podrabiania dokumentow. O fałszywych papierach piszą załozyciele niemieckiej strony, ci, którzy adoptowali szczeniaka.Dziewczyny tylko cytują ich słowa. I nie pisza o wecie tylko o dokumentach otrzymanych faksem.
  3. [quote name='Maupa4'] Jak nie można się dodzwonic to Maupa zadzwoni ... po 15 ? [B]Poczta - mówisz Akucha ? :hmmmm:[/B] Padaczka to nie wyrok. Mona też miała. I brała luminal. Tylko u nas było troszkę inaczej niż u Toli ... Zaraz poprzypominamy sobie wszystko o padaczce.[/QUOTE] :evil_lol: Tak, nagrałam się na pocztę, raz nawet Okhamie, ale jakim cudem jej, to nie mam pojecia. Ale nie przejmuj sie, ja nawet niepotrafie poczty odsłuchać. Przyznam, że odczułam pewna ulgę, gdy usłuszałam, ze to padaczka. Damy radę.
  4. [quote name='brazowa1']le petit mal. Tak, jakoś tak to było. [quote name='brazowa1'] Hm,ciekawe czy hodowczyni wię,ze mnozy psy z padaczką.Jakos wątpię,aby to był pierwszy przypadek w jej hodowli.A może,tylko ja juz nikomu nie ufam?... ...warto by ja powadomić. Brązowa, jaką hodowczynię?! Ona od rozmnazaczki jest :roll::oops:
  5. Ale te lodowe foty fantastyczne!!!!!! O jaaaa, jaki piekny swiat. A do Maupy, to się dodzwonić nie można! Czy Maupa odsłuchuje pocztę? Bo Okhama tak :evil_lol:, prawda? Pozdrawiam "z rańca" :lol:
  6. No no! Olenko! Żadne takie, my ci siwych włosów przysparzać nie chcemy :lol: Dziewczyny, my już po wizytach, badaniach, pukanich, obmacywaniach, fotografowaniach, dyskusjach i konsultacjach wszelakich. Zawsze twierdziłam, że Tola ma coś z głową... no i ma. To padaczka. Te wszystkie ataki; zianie, skurcze, tiki - to objaw padaczki. Lżejszego jej typu. Wet podał mi jakieś francuskie określenie, więc za chiny wam go tutaj nie przytoczę :roll: Tola od wczoraj dostaje luminal, małe dawki, mam obserwować, jak na nie zareaguje. Zwyrodnienia w kręgosłupie też są, ale to nie one powodują te dolegliwości. Jak wet wczoraj zobaczył, co Tola wyprawia, to stwierdził, że gdyby to one były przyczyną ataków, to Tolka w zyciu nie mogłaby się tak zachowywać. Odcinek lędźwiowy i krzyżowy jest ok. A Pynia!!!! TYGRYS!!!! Ma już zdecydowanie dosyć diety, ona chce urozmaicenia i już. Daję po 3 ulubione chrupeczki, czasem okruszek twarożku czy banana. Po 25 badamy krew i zobaczymy, jak tam wątróbka, bo Pynia to kwitnąco. Zu... szaleje dzieciak, rany, jak ona szaleje. Najgorsze są nocne gonitwy i nawalanki z Wiewiórem. Wczoraj obie dostały ochrzan. Pozdrawiamy!
  7. Bawi się, owszem. Rozebrały już 2 choinki. Tą wielką tz-et wywalił przez okno z nerwów. Zaczyna wiewiór, mała kończy. Zu twardzielką jest, nosi dumnie na czole 3 szramy od kocich pazurów. Założyły braterstwo krwi. Kaerjot, jak się miewa figlarna rekonwalescentka Klara??? Też się namęczy biedactwo...
  8. Połowicznie Bilusia :-( Pynia jak nowonarodzona. Jest już na lekach i tylko dieta może przypominać jej, że było nieciekawie. Czuje się bardzo dobrze. Ślepka błyszczą jak dwa węgielki, sierść już lśniąca. Pynia lata jak szalona, nosi zabawki. Pełna werwy i optymizmu. Żadnych dolegliwośći tfu, tfu, tfu.... W tym tygodniu powtórzymy biochemię. Tola źle. Całą sobotę i niedzielę ataki. Wczoraj jeden trwał 3 godz. Rimadyl słabo działa, akucha i masaże lepiej. Dzisiaj rano też już atak. Rano zadzwoniłam do naszego olsztyńskiego weta, bo już przyjmuje po chorobie. Dotarło do niego zdjęcie rtg Toli, które robiliśmy przed Nowym Rokiem. Stwierdził, że pokazuje ono, że Tola ma jakieś zmiany w odcinku szyjnym kręgosłupa. Dlaczego rzucił mi, że przydałoby się prześwietlenie mózgu?????? Maupo, jeśli zajrzysz, to napisz mi proszę o swoich doświadczeniach z kręgosłupem, co mam robić? Wysłałam tatę z Tolą do Olsztyna, ja w pracy jestem. A u nas taka pogoda :shake:... siedzę i zamartwiam się. Sorry za smęcenie, ale takie życie.
  9. [quote name='Kasia25'] [B]Barbella super!!![/B] [/QUOTE] Wiesz co Kasiu, wiesz?! PODLIZUJESZ SIĘ Maupie! Jak ja ubrałam Belę w podobne ubranko, to mnie zbiorowo wyśmiałyście , a moja księżniczkę nazwałyście burdel mamą! A co, tylko futerko czerwone było i kolor kubraka inny... :obrazic: Ja mogę powiedzieć obiektywnie, ze Debi wygląda BAJECZNIE i w różowym jej do twarzy. A dlaczego WBM nie sypia już z Mają? Pozdrawiam jako pierwsza :lol:
  10. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Kasiu, uważaj, bo prezes wspólnoty do TOZ-u doniesie, ze z poderżnietym szczeniorem spacerujesz. To taka antyreklama dla jego wzorcowego osiedla hihihihihiiiii.... Haszczak rosnie, ho ho. Napisz, co narozrabiał.
  11. Dziękuję dziewczyny za wszystkie dobre myśli! Trzymamy się, nie ma wyjścia :p Wieści z frontu geriatrycznego są następujące: Pynia... normalka, wróciła do formy 100% ( czyt.: warkot, szczekucha). Ciągle tylko: JEŚĆ!!!! A także: PROSIAKI WON!!!! Ponieważ załatwiła sobie ten wenflon, wetka chciała załozyć na drugiej łapce następny. Na tej chorej. Brązowa, nie dało rady, ona ma ją całą jakąś zniekształconą, w środku poprzemieszczane, nie ma żyły na wierzchu. Ciekawe, co jej się przydarzyło?! Ale łapka nie jest bilesna. Kroplówkę dostała podskórnie, dzisiaj druga próba wenflonowa. Apetyt jest, jedzenie dietetyczne smakuje, przemiana materii regularna, leczenie w toku. Tola... poczyniliśmy pewne postępy w dziedzinie obserwacji gównologicznych. Znamy częstotliwość i strukturę. Po trzech dniach stwierdzam, że ataki Toli wiążą się koo. Wraz z potrzebą przychodzi atak. Ciekawe, czemu tak? Doniosę dzisiaj o tym naszej super pani wet i zobaczymy, co ona o tym myśli. Koo poszła do badania. No, to tak - mniej wiecej - wygląda. Biedniusia nasza Zu jest, nikt nie ma dla małej czasu. Wczoraj usiadła na środku dywanu, spuściła łepek i tak "na smutaska" zastygła: NIKT MNIE NIE KOCHA... Głupiutka mała bulwa, ma już 4 nowe kły! Okulary zarastają, pokryły się włoskami.
  12. Nic dobrego Gabi :shake: Tola nadal ma te ataki. Mamy powtórzyć USG, tym razem z kontrastem. Wczoraj wetka zaproponowała też wizytę z nią u psychologa, nie wyklucza tła nerwowego. Mamy diętę specjalną, suplementy, preparaty, cholera wie, co jeszcze. I rimadyl na ataki. Co drugi dzień u weta. Ale jesteś u niego codziennie. Z Pynią... Pyniulec ma żółtaczkę, bardzo złe wyniki wątrobowe - poniżej granicznej. Codziennie kroplówki, już od 3 dni. Siedzę z nią po 3 godzinny dziennie i Pynia "łyka". Zaczęło się od wymiotów w niedzielne popołudnie, tak ok. 16. skończyło się w poniedziałek o 8 rano. W nocy wymiotowała już krwią. Pynia czuje się całkiem dobrze, wczoraj zjadła już 2 łyżki dietetycznego posiłku i nie zwymiotowała. Uśmiecha się, merda ogonem, nadstawia brzuszysko do głaskania. Wczoraj załatwiła wenflon. Musi być dobrze. Nie mam czasu na dogo, wracam do domu późno, zmęczona całodziennym organizowaniem leczenia 2 psów i organizowania opieki nad tymi, które musza zostać w domu. No i tyle.
  13. [COLOR="#ff00ff"] Jak czytam w prasie lokalnej, kto był pomysłodawcą i załozycielem tej fundacji, to mi się flaki przewracają! Chyna kiedyś podeślę dziennikarzom link na dogo. Najlepszego KASIU!!![/COLOR]
  14. No weszla Brązowa i od razu optymizmem powiało. A Maupa na zielono, to sie wyprawia. U nas cichutko, przeprowadzajcie się na warmińskie wiochy.
  15. [quote name='Maupa4']A tak na serio to to są ... zakładki do ksiażek ... :eviltong:[/QUOTE] [COLOR="#ff00ff"]No to Biluniu wyszłyśmy na profesjonalistki, co? Buchachachachachaaaaaa, kwik.... umieram ze śmiechu![/COLOR]
  16. Jezuuuuu... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Hej, ciotki, co my takie smętne?!
  17. Szczęśliwego Nowego Roku Andzike i wszystkim odwiedzajacym ten wątek!!! :lol: Ślicznym czterołapom dużo, duzo zdrowia, bo resztę już mają. Nelka to prawdziwa, słodka damulka. A Rudolf, ależ to kocisko piękne! Zawsze marzyłam o rudzielcu. Jak wizyty u sasiadów?
  18. [COLOR="#ff00ff"]Szczuplutkie, ja nie przywykłam do takich chudzielców [/COLOR]:evil_lol:
  19. Ja tam się nie boję :eviltong: Chcę, żeby ten cholerny rok już się skończył. Żeby przyszło nowe, lepsze. Nie chcę nic dla siebie, marzę o tym, aby w Polsce zmniejszyła się skala bezdomnosci i okrucieństwa w stosunku do zwierzat. Głupia jestem...
  20. Pamiętam tą kartkę. I Hopa też :-(, wciąż go ogłaszam... I zrobiło się smutno...
  21. [COLOR="#ff00ff"]A minie przytłoczyly te pluszaki. Dlaczego one takie szaro-beżowe? Jest tyle pięknych kolorów.[/COLOR]
  22. Nie bądż Brutusem Kasiu! To wybór szefowej. I co w związku z tym? czekamy...
×
×
  • Create New...