[FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT]
Boni nie miał kontaktu z kotami, poza jednym spotkaniem i za kotem pogonił.
Ale to była raczej ciekawośc iż chęś ukatrupienia..
A dziecko w jakim iweku?
Czy Boni dostawał by karme dla trzustkowców i leki czy też barfa?
Nie jestem wetem ale barf w jego stanie to chyba niedobry pomysł...