Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. No to faktycznie to drugie rozwiązanie do mnie nie dotarło:oops: ale to jest myśl...
  2. No rozumiem, tylko, jak już ktoś zauważył na wątku- pominięcie lecznic "niepolecanych" z czasem może zostać uznane za niedopatrzenie- a tak to jest jasność... No i w sumie klient może również wierzyć, bądź nie w "niepolecenia". Jeśli chodzi o moje własne "niepolecenia" to z reguły mam dokumentację co i jak:diabloti: albo była to bardzo konkretna sytuacja. Polecenia zresztą też.
  3. [quote name='lutomskak'] (...)zejscia smiertelne po narkozie przy cieciu uszu.....-sa tak samo czeste jak krwiaki w uszach niekopiowanych.... z ta cienka skora na kikucie ostrej kosci-laluno-przesadzasz-od lat mam psy kopiowane i nie jest prawda ani kikut,ani ostry,ani lysy na koncu-absolutnie nie-tak samo jak nie jest prawda nadwrazliwy kikut ogona-nie spotkalam sie z tym jeszcze(co nie oznacza ,ze sie to nie zdarza-mysle ze rownie czesto jak krwiak ucha i zejscie smiertelne po narkozie ,lub w jej trakcie) [/quote] Jakoś trudno mi porównać wagę problemu- jest chyba różnica pomiędzy krwiakiem na uchu a śmiercią:roll: Jeśli chodzi o nadwrażliwą końcówkę ogona, to owszem- spotkałam sie z tym, jak i z nerwowym atakowaniem kikuta, które było spowodowane najprawdopodobniej bólami fantomowymi (bokser). Wyglądało to okropnie:shake: I powiem coś jeszcze z własnego doświadczenia- mam sporo kolczyków w uszach. W pewnym momencie zakolczykowałam sobie ucho w miejscu, gdzie chrząstka jest najgrubsza, a nie na krawędzi, jak zazwyczaj się to robi. Z przyczyn hmm... "przekonaniowych" było to robione nie aparatem w gabinecie, tylko ręcznie grubą igłą (sterylnie oczywiście), bez żadnych znieczuleń itp. Samo dziabnięcie jeszcze było ok, chociaż duuużo bardziej bolesne niż typowe w miękkim płatku. Za to następne kilka dni, najlżejszy dotyk założonego kolczyka, a nie daj Boże, przyduszenie w czasie snu to był upiorny ból:shake: A to była tylko dziurka, w dodatku się pięknie gojąca... Po drugie- miałam równiesz szyty płatek ucha po urazie, oczywiście w znieczuleniu. Bolało jeszcze ładnych kilka dni. Nie ma takiej siły, która mnie przekona, że ucho obcięte na sporej długości nie powoduje cierpień zwierzęcia:mad: Może psy okazują cierpienie w mniej wyraźny sposób, ale to nie znaczy, że jej mniej boli niż nas.
  4. Flaire- zauważ, że więksość z nas nie podawała konkretnych przykładów, w rodzaju "ten bydlak zabił mi psa"- jedynie krótka uwagę "nie polecam"- i na PW przyczyny. Osobiście uważam, że bardzo ważnym elementem mapy lecznic dogo jest właśnie polecam/nie polecam- takie coś świetnie sprawdziło sie na kilku innych forach (m.in. miau)- a w skrajnych przypadkach może to uratowac zwierzęciu życie. Może w takim razie zwrócić sie do Admina o zrobienie wyjątku od tego punktu regulaminu dla wyłącznie mapy dogo? Oczywiście każda negatywna opinia powinna być dobrze uzasadniona.
  5. Z mojego doświadczenia ( i Pałek i Aksa;) ) wynika, że jeśli nie zostało zwymiotowane od razu, to wyjdzie drugą stroną bez problemów:evil_lol: Pałek mi pożarł kiedys cała kolekcję piór (miał jakieś 4 miesiące i pusto we łbie), długo mu tego nie mogłam darować, szczególnie ary i kondora:mad:
  6. A ja bym się poważnie zastanowiła... jeśli stanęłaby tam cieplutka buda i sunia ją zaakceptowała... To jest od dawana jej miejsce, jej ludzie. Pies nie zna pojęcia: '"gdzieś mi będzie lepiej"- rozdzielona z tym, co zna długo będzie nieszczęśliwa. Ile razy pies ucieka, zeby wrócić do kogoś, kto go dręczy? A tutaj przecież ma przyjaciół.... A z historii wynika, że jest kochana i zadbana- w końcu nie pozostawiono jej samej sobie w chorobie, nie zostałą wywalona, czy uśpiona- wnioskuję, że ktoś zapłacił za operację i leki. Czyli komuś zależy na jej zdrowiu i szczęściu- mozna liczyć, że dalej będzie o małą dbał;)
  7. Jeśli chodzi o wiek, to moja Kara jest oceniana na 8-10 lat, w dodatku jest w nienajlepszej kondycji (chuda jak szkapa), ale o konieczności operacji zadecydował stan macicy- no i racja, bo robiło sie ropomacicze zamknięte :shake: Zniosła operację i okres "po" wręcz koncertowo. Aaa- u niej jakoś tego krwawienia prawie wcale nie było:roll: P.S.Plastry Aquacell rzeczywiście sa pierwsza klasa;)
  8. Nie bardzo rozumiem temat- zjadł CO? Pieprz, czy pierze? ;)
  9. Magdalena Łazarska PKO BP 28 1020 5242 0000 2402 0158 3871 Ale spotkać się w Uciechowie i tak musimy ;)
  10. No a jak, oczywiście, że było pytanie, czy wysterylizowana:diabloti: A guzik, byle komu "mojej" psicy nie oddam :eviltong: Irysek, oczywiście, że zapraszam :multi:
  11. [quote name='IN_']Czy można gdzieś w sieci zobaczyć te ubranka... Kurcze, kupiłabym jakiś różowy czy diamentowy ciuszek Frodowi. Na fotkach by super wychodził i powodował by na pewno jakąś sensację jakby tak w różowej baletowej sukience go wyprowadzić na spacerek... Szukałam jakiś śmiesznych ciuszków ale na psy jego wielkości nie robią :-([/quote] Tiaaa? Widziałam kiedyś na allegro duży różowy komplet smycz+obroża, nabijane "brylancikami". Całość ze skóry- w dodatku reklamowane "na amstaffa":eviltong:
  12. [quote name='iwona&CAR']TEZ TAK UWAZAM :multi: Za zgoda przekopiuje post : [COLOR=red][SIZE=4]Psi ogon jest swoistym [COLOR=red]urzadzeniem diagnostycznym [/COLOR]informujacym o zaburzeniach hormonalnych organizmu[/SIZE][/COLOR] [URL]http://www.czarnyterier.eu/viewtopic.php?t=208[/URL] [URL]http://www.czarnyterier.eu/viewtopic.php?t=205[/URL] [URL]http://www.czarnyterier.eu/viewtopic.php?t=63&start=0[/URL][/quote] Coś w tym jest... pierwszy raz się spotkałam z taką metodą diagnostyczną, ale faktycznie- moja suka z zaburzeniami hormonalnymi miała ogon łysy w połowie długośći:-o
  13. Noooo.... żyję. Chyba... Za gorąco mi:shake: Z typowych zjawisk- po raz kolejny jałtko odmówiło współpracy- zdechło ładowanie akumulatora chyba. Na szczęście juz we Wrocławiu, a nie np. w Kaliszu (bo tam byłyśmy, po tkaniny). Biedna Dziuba była kierowcą i chyba mnie już nie lubi:shake: KrA w ciągu 10 minut bez nadzoru otworzyła szafkę i wywlekła śmieci, po czym zeżarła stary biały ser:mad: Karusia czuje sie świetnie, odmłodniała jakby po sterylce- fakt, macicę miała niepiękną, więc chyba jej ulżyło bez:evil_lol: i bez guzów. Dzisiaj koś zadzwonił i zapytał o Karę- pierwsze pytanie "po ile jest ten pies?" :-o Więcej napiszę jutro- jak odżyję...
  14. To raczej nie ja:shake: Zobacz, na to konto wysłałaś? Magdalena Łazarska PKO BP 28 1020 5242 0000 2402 0158 3871
  15. On wygląda jak takie chińskie smoko-pso-potwory stojące przed świątyniami... a one odstraszają demony:cool3:
  16. Aaaaa!!!! Ja wam dam brzydki!!!! Przecież to prawdziwy chiński smok!!! :loveu:
  17. Takie ostrzeganie nie jest wynikiem jakichś ponadzmysłowych zdolności- po prostu zmysły zwierząt są dużo doskonalsze od naszych, więc są one w stanie "przewidzieć" np. wybuch wulkanu, trzęsienie ziemi, czy tsunami. Także np. zawalenie domu- z reguły dom przed katastrofą zaczyna "pracować", skrzypieć itp. Historię tego typu usłyszałam od jednej dość wiekowej znajomej, która przeżyła wojnę. Otóż był to okres dość nasilonych bombardowań, ona, wraz z rodzicami ukrywała się w piwnicy willi. Obok w zrujnowanym ogrodzie pomieszkiwał porzucony przez kogoś pies. Niektórzy z ludzi próbowali go złapać, inni z litości dawali mu czasem coś do jedzenia. Pies był dość spory, "nad kolano" i przerażony, nie chciał się do nikogo zbliżyć. Podczas kolejnego bombardowania pies nagle wpadł do piwnicy, czego nigdy nie robił wcześniej, zakręcił się, złapał w zęby lalkę należącą do dziewczynki i wybiegł. Dziecko oczywiście pobiegło, żeby odzyskać zabawkę, a rodzice, chcąc zatrzymać córkę też. Chwilę później w dom uderzył pocisk....
  18. Przybyłam, zobaczyłam i .... zakochałam się:loveu: To cudo nie pies. Mało, że robi wrażenie krzyżówki mojego Pałka z chartem, to ma energii za dwa psy- byłaby fantastycznym psem dla osoby chcącej uprawiać agility- robi wrażenie, jakby miała wbudowane sprężynki:p Jak mi ją zapasiecie- zamorduję!!!!! :mad:
  19. Biedna Celinka, wymęczyli Cię:shake: ale najważniejsze, że już w domu i na dogo:evil_lol: A papieroskom mówimy NIE!!! :razz:
  20. [quote name='Martens']"Cmętarz zwierząt" i "Miasteczko Salem" tez polecam. "Cujo" i "Rok wilkołaka" wg mnie takie sobie. A jak ktoś się lubi bać to polecam Kinga "Lśnienie" ui zbiór opowiadań "Szkieletowa załoga" :cool3:[/quote] "Cujo" moim zdaniem świetna:eviltong: szczególnie jak się posiada bernardyna...:diabloti:
  21. Malutki, tak okropnie tęsknię :placz: za ogryzkiem gonka merdającym szybciutko w górę i w dół... za małym pyszczkiem pchającym się do łóżka rano... za nieprawdopodobną radością z jaką witałeś się, kiedy wracałam...
  22. Celinko, dosyć już tego chorowania!!!! Proszę szybciutko wracać do nas :multi:
  23. Żeby ta moja paskuda chociaż się pokłuła:mad: może by trochę zmądrzała- ale nie wiem, jakim cudem, nosi te biedne jeże w paszczy, a paszcza cała:shake: Ona je traktuje jak dziwne, ładnie pachnące piłki- a że trochę kolczasta jakaś taka piłka? Kto by się drobiazgami przejmował :evil_lol: A ja lubię jeże i usiłuję wytłumaczyć Aks, że są nietykalne, na razie bez rezultatów.
×
×
  • Create New...