-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Piku ma się lepiej, ale przez to jest jeszcze bardziej nieszczęśliwa, bo nie może ganiać z psami i zaraz ja zabieram na ręce- a Piku płacze i narzeka :shake: Imie... Pikulinka bo jest maleńka i ma głosik jak flet piccolo ;) Czasem nazywam ja tez Piksel (bo takie małe i czarne), albo Pisklak...
-
Bunia - 15 letnia staruszka chichuachua.../ Już za TM [*]
ulvhedinn replied to BoUnTy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla mnie nie do pojęcia, ale fakt- do naszego schronu tez trafiła taka mikro-babcia- teraz jest ulubienicą (prywatną) dyrektorki.... Jak tam zdrowie babuleńki? Straszliwie mi zapadła w serducho... :loveu: -
A ja sie jeszcze tylko odrobine poczepiam ;) Padaczka to żadna przeszkoda przy zabiegu (Pałek tez ma padaczke od 3-go roku życia), zresztą małe rzeczy często robi sie w miejscowym znieczuleniu. Ważniejszy jest stan serduszka, nerek i wątroby. Gorzej jesli nie masz dobrego weta pod ręką....
-
Makulka :loveu: A wiecie, że Kra usiłowała wczoraj okraść na spacerze policjanta??? :crazyeye: Spotkałyśmy nad fosą patrol (dwóch młodych i całkiem przystojnych gości :cool3:). No i zagadali, jeden zaczał ją miziać, na co KrA najpierw sprawdziła mu kieszenie (a nóż ma coś smacznego?), a potem próbowała zabrać kajdanki (taką zabawke ma ten pan...).... Panowie mało nie popękali ze śmiechu :evil_lol:
-
Jakoś u zadnej z moich suk nie zauważyłam specjalnie duzych zmian w psychice po sterylce... :roll: Koralik jak była towarzyska i psokochajaca, tak została do końca zycia, Mi dalej nie cierpiała psów, a KrA niestety ani odrobine sie nie uspokoiła (a miałam nadzieję :evil_lol:), dalej jest obłąkanym owcarkiem.... Gucio, wykastrowany w wieku 7 miesiecy co prawda jest bardziej ugodowy do psów niz mój Pał (niekastrowany), ale jak potrzeba to zeby pokaże i psom i wcale nie jest jakis bardziej ciapkowaty ;)
-
[quote name='Dinka']Hehe.. Dziecko.. :evil_lol::evil_lol: :grins:Jak to przeczytalam prawie padlam.. x) Ze zdrowiem- Ach.. Czasem jest lepiej, czasem gorzej.. Ma jakiegos guzka na brzuchu, ale on teraz sie tak jakby zrobil taki jakby... :hmmmm: rozdzielil sie, na mniejsze czesci... Nie poszlismy z tym do weta, bo uwazamy, ze lepiej, zeby miala spokojne zycie bez stresu, bo juz jej duzo nie zostalo:(... Prosze nie mowcie mi: Wspolczucia, czy cos takiego, bo ja sie nie smuce... ;) Wiem, ze ona jest stara i nie ma dlugiego zycia przed soba, Ale nic ja nie boli.... x) Dzisiaj zwnou otworzyla lodowke.. :mad::mad:i znowu zadu...la kurczaka... Naszczescie znowu jej przerwalam i nie zdazyla, ale juz nie weim co robic, bo ten pies mnie dobija... :diabloti: Za to jest bardzoooooo szczesliwy.. x) Teraz mi spi na kolanach... :loveu::loveu: Jak ja ja kocham... :loveu:[/quote] 14 lat to dla małego psa "kwiecie wieku" :cool3: i moze sobie jeszcze pozyc a pożyć.... Mój ukochany Pałek z avka dobija już do 15 i rozrabia równo, jak zawsze ;) ...ale z guzkiem to bym poszła, bo może sie okazać, że szybkie ciachniecie w porę załatwi sprawę, a tak to licho wie, co to zacz- moze urosnąć, albo nie daj Boże okazać się złośliwe i dac przerzuty. Pomyśl, że w sumie nie taki wielki stres może przedłużyć życie suni o ładnych kilka lat...
-
Bunia - 15 letnia staruszka chichuachua.../ Już za TM [*]
ulvhedinn replied to BoUnTy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:loveu::loveu::loveu: Cuuuudeńkooo!!!!!! Nie dość, że małe nie dość, że stareńkie, to jeszcze sie nazywa Bunia, tak jak nasza dawna chi ['] (też starusia ze schronu)!!!!! -
Najzabawniejsze jest to, że wraz z KrA i teraz Piku poznałam ludzi od innej strony. I wiecie co? Najfajniejsze reakcje wykazują zadziwiająco często ci, po których bym się wcale nie spodziewała... "Dresy", kibice, kolesie z łańcuchami- nieraz są zachwyceni KrA, wypytują, czy użalą sie nad Pi. A równie często wybitnie niefajne komentarze padają z ust wydawałoby się nobliwych starszych osób :shake:
-
Jestem paskudny i już mam kogoś do kochania!!!!! MA DOM!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nie tylko w tym... ;) P.S. świetny banerek- dziekuję tylko jeszcze, jak go zalinkować?!!!!! -
Na szczęście juz sie troche uodporniłam przy KrAksie :diabloti: i bywam, hmmm.... niemiła.... :diabloti:
-
Nikt nie zagląda.... :shake: Brutus ma sie ogólnie fajnie, w przeciwieństwie do jego finansów :roll: Ogólnie do tej pory do utrzymania Brutka dołozyłam ponad 350 zł, nie licząc wydatków na leczenie (ok.150 zł)- jakis czas temu u chłopaka pojawiły sie problemy ze stawami. Cioci obciążać nie moge i nie chcę, tyle, że sama dłużej nie dam rady... :-( Dostajemy regularnie kase od kochanej Poker :loveu: wpłynęła też wpłata od Selengi, ale teraz i tak jestem strasznie "w plecy" :shake: A z fajnych wiadomości- poniewaz ciocia tyz jest biedna, postanowiła sobie podorabiać jako.... ochroniarz :evil_lol: na budowie. No a Bru nie lubi zostawać sam, więc jeździ z nia do pracy, co go nieopisanie cieszy, bo po pierwsze jest z pańcia, po drugie może do woli ganiac po ogrodzonym terenie i szczekać zza płotu na "intruzów" ;) No i czasem da się wyżebrac coś od robotików z ich śniadań :evil_lol:
-
AŻ tak to nie.... ale apetyt ma niezły jak na takie cóś ;) W dodatku ma luksusy bo karmie ja z reki, żeby jej bylo wygodniej, no i dostała ulubione jedzenie- PPP z łososiem junior (fuuuu, wiecie jak to jedzie rybą??). A w dodatku ludzie na mnie patrza juz zupełnie, hmmm... dziwnie.... jak nie KrA na wózku, to pies w otulinie. I jeszcze sie dzis jakies siksy śmiały z mojej Piku :mad:
-
Zajrzałyby ciotki wstrętne..... :shake: Biedne Piku: [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/4017/agf00034jw0.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/1526/agf00032me9.jpg[/IMG]
-
[B]ROZLICZENIE.[/B] BYŁO [B]216 ZŁ.[/B] [B]WYDATKI:[/B] OK.[B]39 [/B]ZŁ leki [B]ZOSTAŁO: 177 ZŁ[/B]
-
Nie mam. Piszę z doskoku, z agowego.... :shake: Mój już nie ożyje, a na nowy po prostu mnie nie stać. :oops: Mira była u weta. Ten wielki guz jest łagodny, ale niestety te na listwach wygladaja na złosliwe.... Operację wyznaczono na najblizszy wtorek, lub- gdyby się dograło- na 9.05. Koszt wstępnie to ok 150-200 zł... Mirusia podobno jest absolutnie bezbłędna :lol: Chciała rano wyjśc na siku, więc zamiast drapać w drzwi- wzięła w dziób smycz i przydreptała do opiekunki do łóżka :lol: Oczywiscie cel osiągnęła.... ROZLICZENIE: Wpływy: 104 Negri bazarki 25 Uxmal bazarki 70 littlemy 35 50 --------------- 284 zł Wydatki: 50 zł do oddania Elzie za transport 234 zł mamy do dyspozycji :multi::multi::multi: DZIEKUJĘ!!!!!!!!!!
-
Te kręgi są ustawione na tyle w dobrym położeniu, że jeśli lekami uda sie uzyskać poprawę neurologiczną, to lepej nie ruszać nic. Największy problem, to to, że nie udało sie uchwycić gdzie jest kolec drugiego kręgu i to rodzi podejrzenie że może byc uszkodzony.... Na pewno jest tez naciągnięte więzadło i to pewnie Pisklaka boli najbardziej :-( W dodatku ona jest taka maleńka, to zwieksza problematyczność i ryzyko przy operacji... Wet powiedział, ze mała musiała mieć wcześniej jakiś solidny uraz, może ją ktoś kopnął, uderzył, spadła z czegoś? :-( Szkoda, że jak robili jej przeswietlenie w schronie łapek, to nie cykneli całego psa, no ale kto mógł przypuścić, wszystkie problemy, popiskiwanie szły na konto łapek.
-
Młoda jest obolała, obrażona na kołnierz i nieszczęśliwa. Popłakuje, nie wie, jak się ułożyć.... :-( w dodatku ma zakaz biegania więc an dwór wychodzi tylko na "sikupkę" i z powrotem do domu- strasznie przykro, kiedy patrzy zawiedzionym spojrzeniem na biegające psy. :-( W tej chwili ma dostawac głównie leki wpływające na obrzęk rdzenia, żeby zobaczyć, czy znikną objawy neurologiczne- mi sie wydaje ze jest ciut lepeij, przynajmniej jest bardziej skoorynowana. Jeśli będzie sie dobrze czuła, to wtedy problem zawęzi sie do stabilizacji kręgów, jesli nie- to powstaje pytanie, czy nie będzie musiała przejść operację ustawienia kręgów i odbarczenia rdzenia- strasznie ryzykowna, bo jesli coś pójdzie nie tak, to piesa może byc całkiem sparalizowana... :shake: Poker, Kra dostawała takie leki jak TRAUMEEL I ZEEL T, czy młodej by to też nie pomogło?
-
Uśpić- juz nie!!!!! Żabolek Radar MA DOM!!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nie no, do schronu to nie ;) ale domek poszukiwany!!!!