-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Niedźwiedź na kanapę po wielu próbach w swoim domku! WROCŁAW
ulvhedinn replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
Wiecie, a jakby tak wykorzystać w przyszłości produktywnośc futrzaną sauroniastego? I wełenkę robić..? Wyskubałyśmy przecież raz z niego wielką kupę, potem go szczotkowałam dobrą godzinę- była duza reklamówka ubitych kudłów, potem jeszcze go czesałam i teraz znowu? To na rok dwa pierzenia i mamy dobre 7-8 worków sierści, ciepłej, mięciutkiej..... :cool3: -
połamana ŻABCIA znaleziona w rowie! Ma dom. Przyborówko
ulvhedinn replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Oj, biedulka, czyli nawet DT nie ma? Jak tam jest w przytulisku? Tzn. fajni ludzie, zaopiekują suczynkę? -
No to moze ustalmy wreszcie konkrety... Gdzie i kiedy? :cool3:
-
połamana ŻABCIA znaleziona w rowie! Ma dom. Przyborówko
ulvhedinn replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Weronia, ona jest u Ciebie? :cool3: To prosze Żabulcie wymiziać od cioci ulv, koniecznie!!!!!! -
połamana ŻABCIA znaleziona w rowie! Ma dom. Przyborówko
ulvhedinn replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Kurcze, jaka ona podobna do mojej Rudzi... :-( -
Renia, a co się stało? Czemu nie chodzisz? :-( A my się dokulamy wszędzie z KrA, a może i Pikulca zabiorę, bo Pałek zazdrośnik... a jakie psi będą? :cool3:
-
Byłysmy na zmianie opatrunku, Maja urządziła niezły protest w postaci jęczenia i wycia, więc dostała na spanie ;) Skóra wygląda całkiem nieźle, na razie nigdzie nie widac martwicy, a szwy trzymają, tylko na samym środku puscił troszkę jeden i jeden z boku.... trudno jednak ukryć, że mamy psa Frankensteina jak nic..... Fotki, mocna rzecz: [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/181/agf00019sa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/5027/agf00020qr8.jpg[/IMG]
-
Bunia - 15 letnia staruszka chichuachua.../ Już za TM [*]
ulvhedinn replied to BoUnTy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bounty, a na nią pampersy nie są za duże? Bo ja u maleńkiej sikajacej suczy wypróbowałam kiedyś inną opcję- majteczki dziecięce mini z włożoną najtańszą podpaską (są dość chłonne), np bella, albo rossmanowe :oops: Fakt, trzeba częściej kontrolować, czy nie jest mokra, ale wychodzi tez o niebo taniej, no i skąd wytrzasnąć pampersa na taką mini-dupcie? Chyba, żeby ciąć ten podkład na takie mini-pieluszki i tez w gatki.... -
Skrzydełka proszę przyprawiać Kikou- zabrała właśnie futerko do siebie :lol: Na 10 dni bo potem wyjeżdża, jak się nie znajdzie inny tymczas, to oczywiście malec wraca do nas.... ....wogóle to on wcale nie taki malec, 12 kg jak nic :cool3: Poza tym w domu się ożywił, nawet podskubał michę Gutka, władował Karmelowi na poduszkę (ale mu śmierdziała, więc ją nosem zakopał :evil_lol:) Zobaczycie będą jeszcze ludzie (a raczej psy) z dziadzia!!!!! Czy on ma swój własny wątek...?
-
Wiesz- chcesz, żeby coś było zrobione .... :diabloti: Na razie śpi. Moje psy olał, w biurze z lekkim zainteresowaniem obwąchał przechodzącą sucz. W wannie i u weta nie wykazła cienia agresji, mimo tarmoszenia ;) chociaż z wanny miał zdecydowana ochotę sie ewakuować. Bardzo mu się podobało drapanie i mycie skóry i energiczne wycieranie ;) Głaskany uroczo wtyka łepek w rękę :loveu: Myslę, że jeśli tfu, tfu, nie wylezie żaden wredny nowotwór, to dziadzio ma szanse na jakie takie dojscie do iebie i jeszcze trochę życia.... Swoją drogą, Boziu, jaki to musiał być kiedyś cudny pies.... :-(
-
Ok. Dziadzia jest zapyziały, ma ślicznego gluta i zaropiałe oczy. Zęby w stanie rozpaczy, jeden na bank do usunięcia, ropa i kikut. Miał nieziemsko zatkane gruczoły. Ma guzka przy odbycie (nie przeszkadza mu jakoś strasznie, ale kwalifikuje sie do usunięcia, najlepiej jednocześnie z jajkami). Nieco powiększona prostata. Guzki na ciele, okrągłe, naliczyłam co najmniej pięć. Bez wyciecia i histo trudno je określić, ale duża szansa, że nie są złośliwe. Kastracja wskazana, jeśli będzie w stanie ja wytrzymać. Podwyższony jeden wynik wątroby, nerki zdrowe, cukrzycy niet. Lekka anemia. Serce pracuje ładnie. Jedno płucko lekko głucho. Przede wszystkim ten pies jest potwornie zaniedbany!!!!! :mad: Widać w nim kompletny brak higieny paszczy, zadka, miał insekty i robale, zaniedbana skóra, sierść, złe żywienie.... :-( widać że miał w życiu pod górkę. Skóra to najprawdopodobniej wypadkowa zaniedbania, pcheł, wieku i zaburzeń hormonalnych (stąd wskazanie kastracji). Teraz konkrety- futrzak jest u mnie. Dostał antybiotyk i wskazania co do diety i leków na watrobę. Jest odrobaczony, odpchlony (wczesniej już był) i mimo gluta musiałam go uprać, bo sie połozył w kałuży sików. Poza tym wyczesałam mu tonę martwych włosów, drugie tyle trzeba wyczesać i wyciąć. Co smutne- piesek po zsiusianiu się pił własny mocz :-( a wode potraktował podejrzliwie, co rodzi podejrzenie, że... był do tego przyzwyczajony..... Niedługo małego zabiera do siebie Kikou :modla: Może u niej zostać 10 dni max. Potem, albo wraca do nas, albo musi znależć inny tymczas. Wolałabym nie mieć 7 psów w chacie, bo mi sie przestrzeń kończy, szczerze mówiąc..... :oops: o kasce nie mówiąc......
-
On był badany, ale wydaje mi się, ze nie całkiem dokładnie (krew chociażby). Po prostu zmiany skórne zostały zakwalifikowane jako efekt starosci i zmian hormonalnych, ale z tego co mówiono mi, to żadnych guzów i konkretnych zmian nowotworowych nie było. A piesek wczesniej był po prostu biedny, ale nie konający. ...a nie umiera sie "na starość", cos konkretnego zawsze wysiada- serce, watroba, nerki. Moze być tak, że faktycznie np, wyniki wskazuja, że to bez sensu dręczyć psa, a może być i tak, ze jest coś co da sie podleczyć.
-
Jakie poduszki? Po prostu go uśpią i już. :shake: A izolatka- to chyba gorsze niż uśpienie szczerze mówiąc dla staruszka w ostatnich dniach... Cholera, ja juz kompletnie nie mam miejsca... :shake: a co do nowotworów, to jak mam byc szczera nic dokładnie nie zdiagnozowano, ot zmiany hormonalne i już. Moim zdaniem patrzeć jak kona to nie, ale PORZĄDNIE go zbadać, to by się przydało :cool1: a nie decydować o uśpieniu na zasadzie, bo stary i chory i juz.
-
Dziołszki, zanim będzie wózek, to proponuje zrobic Lucowi nopsidełko. To się robi bardzo bardzo prosto- musi to być coś miękkiego jak ręcznik (ja używałam pasa z wełny zdrowotnej, może być długi, gruby szalik. Przeciąga sie w pachwinach, robiąc tak jakby niezaciskową pętlę na każdą łapkę- oczywiscie spytajcie pani doktor, czy to gdzies drutów nie urazi. Takie ustrojstwo nie uciska brzuszka (u nas był problem z zasikanym wszystkim po nacisnieciu Kra ;)), no i widac wtedy czy pies sika sam, bo chce, czy dlatego sikał, że był naciśniety.... Wózek potrzebny chyba jak najszybciej, bo z jednej strony głupio by było, żeby się rozpaprało przy drutach, z drugiej- skoro nie ma ograniczenia ruchu (kra miala, bo się musiała zrosnać), to ruch jest bardzo pomocny, bo wspomaga lepsze krążenie- lepiej ukrwione tkanki szybciej się zagoją, no i obrzek tez chetniej zlezie. Pamiętajcie, ze wszelkie porażenia, to również słabsze krążenie i odzywienie tkanek. No i poza tym ruch sprzyja rehabilitacji, po pierwsze jest to forma "biernej rehabilitacji", mieśnie mimo wszystko troszkę pracuja, nie zastają się tak, po drugie zwierzę ma motywację do podejmowania prób ruchu, nie wpada w takie przygnębienie, a to bardzo ważne!!!! Ufff.... a to się napisałam.... :evil_lol:
-
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
ulvhedinn replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112403&highlight=wy%C5%BCe%C5%82[/URL] Kurde wysyp jakiś tych wyżłów do uśpienia :placz: -
Spokojnie, juz jesteśmy ;) Maja wróciła "na własnych łapach", no jest jeszcze ciut sksiężycowana, niespokojna, ale ogólnie ma sie całkiem, całkiem ;) Jest poza tym ogolona "po całości", dobrze, że jej głowę i łapy zostawili w kudłach.... i w dodatku zabandażowana jak dziecko Frankensteina i w kołnierzu. ŻÓŁTYM!!!!!! :crazyeye: I ja z nią szłam przy ludziach, aaaaaa........ A ludzie: :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Podobno zużyli kilometr nici, ale nawet nie trzeba było jej podskubywać z piersi, wszystko sie dało z boczków "zużyć" ;) Teraz trzeba trzymać kciuki za to, żeby się ładnie pogoiła i żeby skóra się przyjęła i będzie śliczna Maja :cool3:
-
Jeszcze jest Park Szczytnicki :evil_lol: no i wały nad Odra w dowolnym miejscu niemalże :evil_lol: My się dokulamy wszędzie, ale najfajniejsze są chyba Milenijny, Szczytnicki i Grabiszyński.....