-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
ulvhedinn replied to kate11's topic in Już w nowym domu
Jesli dostana surowice na czas, nie powinny zachorować, lub mogą chorować słabiej. Gdyby nie daj boze u któregoś wystąpiły objawy, to radzę nie czekać kilka dni na konsylium wetów, tylko robić transfuzję od psa regularnie szczepionego, lub ozdrowieńca. W przypadku pierwszej transfuzji wystarczy próba krzyżowa i ryzyko jest minimalne... P.S. Szczerze mówiąc kiedyś ciężko zwymyślałam przez telefon weta :oops:, który wzbraniał sie podać surowicę kociakom Bianki, mającym na bank kontakt z pp (w jednym stadku część już chorowała). Podał. Żaden ze zdrowych kociaków po podaniu surowicy nie odszedł, żaden nie zachorował..... chore umarły (na pp, nie od surowicy). -
Jesli o mnie chodzi, nie ma sprawy, z tym, ze cały przyszły tydzień jestem łapalna, a od poniedziałku "zaprzyszłego" już znacznie mniej ;)
-
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
ulvhedinn replied to kate11's topic in Już w nowym domu
Dorosłym psom można nie podawać, bo jest spora szansa, że albo były szczepione, albo miały już kontakt i mają odporność. No i dorosłe mają w razie zachorowania większe szanse przeżycia. Maluchom podałbym bezwzględnie, za trzy dni może być za późno. Nie wiem, czy to jest duże doświadczenie, osobiście pięć razy "przerobiłam" panleukopenię w domu, nie licząc wszystkich sytuacji po znajomych kociarzach i parwo u psów. I nie życzę nikomu patrzeć na gasnące maluchy. O kosztach nie mówiąc, to są leki, kroplówki, wet, specjalna karma... Śmiertelność kociąt u mnie wyniosła 50, 25, 75, 100 i 100 %. :-( Co do zaraźliwości, w jednym przypadku zachorowały kocięta które stały w transporterku obok klatki kociąt- nosicieli przez ok. 30 minut. I byc może ktoś dotknął jednych i drugich. Wszystkie umarły- trójka która przyniosła chorobę i 9 u mnie. Mimo stałej opieki, leków, dogrzewania, dokarmiania, kroplówek, wzmacniaczy i bóg wie czego jeszcze. Nie ryzykujcie.:shake: -
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
ulvhedinn replied to kate11's topic in Już w nowym domu
Tak, istnieje ryzyko. Ale jesli psiak miał styczność z wirusem, to naprawdę potencjalne zagrożenie po podaniu surowicy jest znacznie mniejsze niż ryzyko choroby... nie wiem, czemu weci ciągle są na anty, we Wrocku też musiałam kilka razy walczyc o podanie surowicy (kotom) :roll: -
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
ulvhedinn replied to kate11's topic in Już w nowym domu
Domestos dostaniesz wszędzie. Virkon- poproś weta, albo zamów przez net, to taki różowy proszek do robienia roztworu. Najtrudniej z lampą, trzeba ją pożyczyć od kogoś kto ma (we Wro ma np. Bianka). Tak, auto trzeba odkazić, jesli maja w nim jeździć zwierzaki. Test się robi z kupki, świeżej, albo z "kupowego" wymazu z odbytu, wystarczy odrobina. Wtyka się patyczek, patyczek do fiolki, potrząsa, czeka określony czas, potem kapie ileś tam (zazwyczaj trzy i nie pierwsze) krople na okienko w teście. Wygląda jak test ciążowy ;) I kurna, naprawdę pomyślcie o tej surowicy, psy mogą nie mieć JESZCZE objawów, wyleganie choroby trwa do dwóch tygodni... a zdecydowanie lepiej jest zapobiec choróbsku, bo leczenie jest długotrwałe, często nieskuteczne, a u ozdrowieńców może zostawić trwałe ślady, np. zniszczoną śluzówkę jelita.... Aha- nie wiem, jak u psów, ale u kotów, jesli kotka przeżyje panleukopenię będąc ciężarna, to kocięta często rodzą sie z paskudnymi powikłaniami neurologicznymi. Więc, gdyby tfu, tfu, a sterylka aborcyjna była niemozliwa, to lepiej wyjątkowo nie pozostawiać matce żadnego malucha..... -
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
ulvhedinn replied to kate11's topic in Już w nowym domu
Test sie różnie sprawdza... :roll: Co do surowicy- ja podawałam maleńkim, słabym kociakom przy podejrzeniu kontaktu z panleukopenią (koci odpowiednik parwo, stosuje się ta samą surowicę i testy, ale w zasadzie nie ma możliwości zarażenia międzygatunkowego) i nigdy nie było komplikacji, mimo poczatkowych obiekcji weta. Aha- i to nieprawda, że po wystapieniu objawów nic nie pomoże. Surowica- niby podobno nie, chociaż dziewczyny z miau mają inne doświadczenia. Natomiast pomaga transfuzja krwi od ozdrowieńca, albo regularnie szczepionego dawcy. No i klasyczne leczenie objawowe, czyli nawadnianie z elektrolitami, leki na zatrzymanie biegunki i wymiotów, etc. [B]MOIM zdaniem należy NATYCHMIAST podać surowicę psiakom które jeszcze nie chorują[/B], a jeśli wystąpią objawy- pomyśleć o transfuzji. Prosty rachunek- ryzyko podania surowicy to mały promil (zawsze istnieje mozliwośc wystąpienia reakcji anafilaktycznej), parwo ma śmiertelność i 90%...... Aha- przy odkażaniu sprawdza sie Virkon i lampa UV, oraz stężony domestos. Virkon lepszy bo mozna stosować w obecności zwierząt. Długość zycia wirusa w środowisku wynosi do 7 msc, ale po porządnym, kilkukrotnym odkażaniu może byc krótsza "kwarantanna". -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
ulvhedinn replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
W tej chwili Itkowa nadzieja dotyczy, jak sądzę, wymiziania i smakołyka przed snem, może krótkiej zabawy pluszowym psiakiem ;) ...a od martwienia się są ciotki :diabloti: -
i Bond pojechał w świat po nowe życie :)))
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Jakby sie więcej usmiechał to byłby ładny... Kraksol.... -
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
ulvhedinn replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Eeech.... :shake: -
Ponieważ mój komputer stanowczo odmówił współpracy :mad: wysłałam fotki do Baśki, ona powstawia :diabloti:
-
Ja bym po pierwsze spróbowała konsultacji z innym wetem, po drugie podjeła decyzje o operacji- najlepiej po zbadaniu krwi (nerki, wątroba) i prześwietleniu płuc (czy nie ma przerzutów). 16 lat to wbrew pozorom nie tak strasznie dużo, Pał był operowany mając 14,5 roku i to dało nam wspólne 1,5 roku więcej.... Jesli sie nie uda i pies sie nie obudzi- i tak odejdzie, spokojnie, we śnie. A przynajmniej dostanie szansę.... ...ale jak pisze saite- Ty najlepiej znasz swojego psa i możesz ocenić, czy jeszcze ma wolę żeby życ, czy już nadchodzi jego czas.
-
Zmigród.Pan do więzienia a psy same w domu.MAJĄ NOWE DOMY!Hurra!!!
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
No własnie, w cholernym Żmigrodzie jest tylko Edyta. :shake: A się tak spytam, offtopowo, co u babsztyla? Widziałam, że TOZ zabrał maluszki? -
To w takim razie ja powiercę... czy psiurki miały/mogą mieć zbadaną krew? Szczególnie pod kątem wątroby- to zapasienie mnie martwi, także ze względu na (i tak przecież mocno obciążone u benków) serduszka (można zbadać?) i stawy..... :-(
-
E tam jest tu sporo osób, które maja znacznie większe doświadczenie ;) a ja tylko nie chciałabym byc intruzem...
-
Ok, przepraszam, że zapytałam. Już uciekam. I delikatnie przypomnę, że miałam bernardynkę po przejsciach, która była bardzo trudnym (acz kochanym) psem, o paru innych problemowcach nie mówiąc i kompletnie zielona nie jestem. Raczej miałam na myśli, czy coś konkretnego- zdrowotnie, lub psychicznie u psów "wylazło"..... :roll:
-
Kurcze ja już się pogubiłam... one są wszystkie na DT? Szukają DT? Bo jak rozumiem, na razie się nie kwalifikuja do szukania DS...? :oops:
-
Zmigród.Pan do więzienia a psy same w domu.MAJĄ NOWE DOMY!Hurra!!!
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Wiem..... :-( Zadzwoń- pogadamy. -
Zmigród.Pan do więzienia a psy same w domu.MAJĄ NOWE DOMY!Hurra!!!
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Edytko :-( Spróbuj faktycznie zrobić fotki psiaków i jakieś info o nich? Rozumiem, ze mieszkaniowe...? P.S. I podajżesz mi swój aktualny nr na PW, bo miałam dość długo kłopoty z telefonem i zżarło mi część numerów...... :oops: -
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
ulvhedinn replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malutka, pozornie zdrowa koteczka, umarła tak nagle... :shake: -
Ślepy,duży miś Beethoven oddany do schroniska znalazł nowy dom;)
ulvhedinn replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
On mieszkał u tych ludzi w domu, w budzie, w mieszkaniu...? -
Może być nawet superwetem, ale ja się będę upierać przy konsultacji ;) Po prostu w weterynarii (nareszcie) zaczyna sie robić podobnie jak u ludzi- są weci "internisci" ogólni i są specjaliści w konkretnych dziedzinach. Ja "swoim" ogólnym wetom w pełni ufam, ale operację kręgosłupa Pi robił chirurg, który się tym konkretnie zajmuje, po konsultację onkologiczną dzwoniłam do Warszawy, a z chorym sercem Pałka chodzilismy do kardiologa... We Wrocławiu jest bardzo dobry dr Kiełbowicz, spróbuje się może wywiedziec jak u niego z terminami i ceną....
-
Pytanie, ile w tym naprawde agresji... po pierwsze piekielnie trudno ocenić psa zza krat, po drugie, ocena psa przez pracowników schroniska :roll: juz miałam przypadek, że brałam sunię (Psota) jako "skrajnie agresywną" "no nie wiadomo, czy da się ją z boksu wyprowadzić"- a okazało sie ze agresji nijakiej nie ma, jest potworna trauma, rozpacz i "nakręcenie", ale kompletnie bez agresji! Bywa niestety i odwrotnie...