Oj! To ja już chyba nie zdążę odwiedzić Kiri :shake: . Byłam przejazdem dzisiaj na Gagarina, ale akurat była przerwa w odwiedzinach (między 14 a 16 jest ta przerwa) i nie mogłam do niego wejść, ani z nim wyjść, a nie byłam w stanie czekać 40 minut, bo mi się lody i sery rozpływały w bagażniku :)
Jeśli w poniedziałek Kiri będzie nadal w lecznicy, podjadę do niego, ale prawdę mówiąc wcale bym się nie zmartwiła, gdyby trafił już do domku tymczasowego :)