-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
Wlasnie wrocilam od tych Panstwa kolo Zgorzelca. I powiem Wam, ze chetnie oddalabym im swoje najukochansze psiaki pod opieke :lol: ! Tak wspanialych ludzi, jednoczesnie calej rodziny , kochajacych zwierzaki, a do tego tak odpowiedzialnych, sie nie spotyka. Wielu dogomaniakow by sie moglo od tych Panstwa uczyc. Polecam na 1000 % :multi: ! Przywozcie dziewczynke jeszcze dzisiaj, bo czekaja na nia :lol: ... strasznie czekaja :lol: !
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
zuziaM replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
I ja mam nadzieje, ze Rufus ma dobre warunki..... Biedny psiak... mial trafic z deszczu pod rynne ??? Zastraszajace jest to beztroskie wydawanie psow za schronisk. Psy trafiajace do schroniska np. z kanapy ( mimo, ze duze i kudlate ), zdarza sie, ze sa adoptowane do pilnowania posesji .... do buidy lub kojca.... to dla nich ogrom nieszczescia :shake:. I zadnej kontroli ! -
[quote name='AlfaLS']Kochani patrzę na ta szczęsliwą Balbinkę i serce mi rośnie:multi:. Tym bardziej że ona wygląda jak siostra bliżniaczka mojej Taruni;). Może to rzeczywiście jakieś siostry? Myśle jednak że tego się nie dowiemy nigdy:cool3:. [/quote] No to jest ich wiecej, bo i moja Isia :lol:. [quote name='Jo37']Balbina wygląda jak mix wodołaza .[/quote] I ja to zauwazylam. Naprawde wyglada jak te piekne czarne psy ratownictwa wodnego :lol: ( skleroza ... i wylecialo mi , jak to rasa :cool3: ) A tu panny Balbinka i Tosia po kolacji..... w swietle zachodzacego sloneczka :lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ae024dc17b4d0a61.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/143/ae024dc17b4d0a61med.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ANETTTA'] dom w malborku chce psa czy suke młodą ale łagodną dla dzieci i 2 małych pingli ...szukamy takiego laciatka !!!! W Dluzynie kolo Zgorzelca jest taki maluszek slodki. lolka tak napisala o nim ; a przez to serduszko to ja na pewno dzisiaj nie zasnę:placz: strasznie się o niego boje........jest tak osowiały ze aż strach....ma też przeogromny brzuchol pełen robali.....odrobaczylysmy go z Kasiuchną, jak do jutra nic się nie zmieni to trzeba mu pomóc i zabrac stamtad ....nie wiem jeszcze gdzie :roll: przepiekny będzie i baaardzo duży ...aby tylko przezył Jutro nie planowalam co prawda jechac do Zgorzelca, ale jak trzeba to moge podjechac do Jedrzychowic. Moj tel. 0695 555 221 I na co zwracac uwage przede wszystkim, bo nie znam watku i suni.
-
[quote name='magda z.']on jest świetny, bo na tych zdjęciach bardziej widać fafle boksiowe, co ujecie to inna rasa w nim, jest słodziutki:loveu:[/quote] Nawet nie macie pojecia, jaki slodziutki :loveu: ! Jak tak lata sam na dworze, a ja w domu siedze, to kiedy wychodze po jakims czasie, to nie wie chlopaczyna jak sie ma witac :lol:.... na przemian mi lapy podaje, podskakuje, tuli sie .... no niesamowity jest ! ! ! On musi dostac wspanialy dom, bo na to strasznie zasluguje !
-
I jeszcze kilka [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d8ae041faab3d526.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/146/d8ae041faab3d526med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/87b99508e5ce4c73.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/146/87b99508e5ce4c73med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/71f8836dbb6a2f76.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/142/71f8836dbb6a2f76med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f730895b4a115143.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/142/f730895b4a115143med.jpg[/IMG][/URL]
-
No wreszcie... Robione przed pol godzina. Podczas obiadku :lol:, ktory zreszta bardzo dziewczynkom smakowal. Tak bardzo, ze dzikuska - Balbinka ..... zreszta same zobaczcie, co zrobila :loveu: Balbinka [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7e857d5209fc2b4a.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/146/7e857d5209fc2b4amed.jpg[/IMG][/URL] Tosia [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c9772301429266e7.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/142/c9772301429266e7med.jpg[/IMG][/URL] A co cioteczki kochane na to :lol: ? ? ? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/100b7b201e4cd0b5.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/146/100b7b201e4cd0b5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6d802c46d3551f9e.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/146/6d802c46d3551f9emed.jpg[/IMG][/URL] Tak sie zachowuje DZIKUSEK - Balbinka :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/294dda370c3cfd0a.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/146/294dda370c3cfd0amed.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='dzodzo']Kasia nam gdzieś zniknęła ale na pewno wróci;) ZuziaM Ty cuda z tym psiakiem robisz, teraz to on wygląda jak prawie-doberman a nie kupka nieszcżęscia[/quote] A ja gotowa jestem glowe dac, ze to nie jest ... prawie-doberman, a naprawde rasowy pies ! On jest przerazliwie chudy, dlatego te jego ksztalty sa tak znieksztalcone, no i garbaty przez ta chudosc i niesprawna lapke. Ja sie moze i nie znam, ale moja pani doktor jak go zobaczyla, to powiedziala, ze to naprawde dobermanek i tak ma w ksiazeczce zapisane. Poza tym kilka dobermanow widzialam juz w zyciu .... Jak przytyje, same sie przekonacie, ze mam racje.
-
A tu niusiek przed chwila zlapany w obiektyw :lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0935eb1ba301050d.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/142/0935eb1ba301050dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dbc9b8049a14972c.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/146/dbc9b8049a14972cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ab535614fa6a96df.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/142/ab535614fa6a96dfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c886a19e705f3d6b.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/142/c886a19e705f3d6bmed.jpg[/IMG][/URL] Czy nie jest slodziutki :loveu: ? ? ?
-
Ostatnio Seaside szukala szczeniaczka dla jakichs ludzi z Boleslawca. Dzwonila nawet do schronu, ale nic nie bylo. A co do banerka, to na watku suni od menela, dziewczyny zrobily piekne banerki dla niej. Napisz Aga PW do nich. A co do osobnego watku z rozliczeniem, to dobry pomysl. Mozesz zalozyc np. w dziale [B]WOLONTARIUSZE[/B] : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f511/[/URL] ( bo nawet juz tam sa watki z rozliczeniami ). A ja link do tego Twojego watku rozliczeniowego wkleje do 1. postu i latwo bedzie go znalezc wtedy.
-
Kochane dziewczyny czuja sie juz jak w domu :lol:. Sa spokojne. A kreca sie tylko na widok czlowieka w poblizu. Gnaja wtedy do ogrodzenia i szczekaja ... obie szczekaja :lol:! Balbinka nawet juz tak reaguje. Mimo ze pozwala sie glaskac przez ogrodzenie, to kiedy jestem w srodku u nich, odchodzi na bok i sie nie chce zblizyc. Sa lakomczuszkami i czekaja niecierpliwie na kazdy posilek. Ale chrupek za bardzo nie chca jesc. No i reaguja na widok kota ... jak prawdziwe psy... skad znaja kota ? ? ?
-
Karo to lobuziak :cool3:. No nadal nie lubi Semirka.... ja nie rozumiem, o co mu chodzi :cool3:... Z Tosia i Balbina sie swietnie dogaduje. Zagladaja do siebie przez scianke i nic nie robi Tosi, kiedy ta cala glowe pcha do jego kojca pomiedzy szczeblami. A Semira by pozarl :mad: ! Wczoraj doszlo do awanturki z Semirem. Tylko, ze wina lezy po stronie Karusia, oczywiscie :cool3:. Semirek siedzial w kojcu, a Karo sobie biegal luzem. No i oczywiscie podlecial do Semira i przez szczeble kojca sie zaczela bojka :mad:. Niestety, Karus przyplacil to krwawiacym nochalem :shake:. Ale to niewidoczne juz zupelnie. Tyle, ze nie bede go juz wypuszczala samego. Zreszta on ma naprawde wielki kojec i kilka spacerow dziennie mu wystarcza. Tak za wiele to tez i nie ma sily latac z ta lapina. No i ciekawa jestem, co z ta niemiecka fundacja :roll:.... Kasia sie nie odzywa.....:shake:.
-
[quote name='eloise']widziałam niedawno psa w typie Semira- naprawde nieduży!!! ale jkabym zobaczyła fotki, to pomyślałabym, ze to olbrzym ;)[/quote] Wlasnie ... to naprawde drobiazdzek jest i strasznie kochaniutki :lol:. Wczoraj biegal kilka godzin z moimi suniami. Ja pracowalam w ogrodzie przy krzewach ( a mam sporo tego :lol: ). Semirek zaczyna podlapywac od moich dziewczyn pewne zachowania. Obszczekal razem z nimi jadacego na rowerze goscia :lol:. I nawet czasami sam lecial do plotu, jakby mu sie zdawalo, ze cos sie tam porusza :lol:. Widac mu sie podoba taka rola "czujniczka" :lol:. A potem lazil za mna od krzaka do krzaka, lezal sobie kolo mnie, czasami sie na plecki wywalajac.... no slodziak z niego ogromny :loveu: ! ! ! A dzisiaj na porannym spacerku obszczekal dwie starsze panie, ktore juz po godz. 6-tej szly do lasu na jagody. Za to wczoraj doszlo do kolejnej awanturki z Karusiem. Tylko, ze wina lezy po stronie tego drugiego lobuza :cool3:. Semirek siedzial w kojcu, a Karo sobie biegal luzem. No i oczywiscie podlecial do Semira i przez szczebke kojce sie zaczela bojka :mad:. Niestety, Karus przyplacil to krwawiacym nochalem :shake:. Ale to niewidoczne juz zupelnie. Kiedy Semir sobie biega, to nie reaguje zupelnie na Karusia w kojcu. Przechodzi obok zupelnie bez emocji. W Semirze naprawde nie ma cienia agresji :roll:. Wczoraj moj maz wypuscil z domu nasza kicie Zuzie, kiedy Semirek byl w ogrodzie. I oczywiscie ja zobaczyl :cool3:. Pognal za Zuzia co sil.... ona zwiala na ganek, zatrzymala sie na schodach i tak sie na siebie gapili. Zlapalam wtedy Semira za obroze, wiec nie wiem, jak by sie to skonczylo. Ale zauwazylam, ze Semir nie mial w sobie zajadlosci i wscieklosci na kota.... po prostu za nia tylko gonil :roll:. Ale wole tego ponownie nie sprawdzac :cool3:.
-
[quote name='magda z.']taki fajny miś się z niego zrobił, ale to co piszesz o Kasi też jest fajne, ma dziewczyna kompana do szaleństw:loveu:[/quote] Mnie tez to bardzo cieszy :lol:. Ina i Isia nie chca sie z nia bawic :shake:... chociaz wlasciwie, to ostatnio widzialam, jak Isia ja do zabawy zaczepiala ... ale to tylko raz bylo. Z Kasia nie chca sie bawic, bo ona trudno rownowage zachowuje i przez to czasami za mocno zabkami scisnie, jak sie zachwieje nagle :lol:....
-
Semirek wczoraj mial godzinke na zabawy z moimi pannami w ogrodzie. Bo poprowialismy zadaszenie w jego kojcu, wiec sobie mogl pobiegac. I mialam okazje go dzieki temu dobrze poobserwowac. No i tak ... to tak lagodny psiak :crazyeye:, ze nawet szarpanie za uszy przez Kasie nie bylo w stanie go wyprowadzic z rownowagi :lol:. Kaska sie na niego po prostu uwziela, napadala na niego z rozpedu, przewracala, ciagala za uszy, nawet przywalila go swoim calym ciezarem, kiedy sie potknela i upadla na niego :lol:. A ten psiak po prostu nic ! Spokoj i jak juz mial dosc, to po prostu odchodzil. Potem sie polozyl kolo moich rozleniwionych dziewczyn i sobie razem z nimi obserwowal, co sie dzieje :lol:. Nie przuepadaja za soba z Karusiem, ale nawet kiedy przechodzil kolo jego kojca, to zupelnie nie reagowal na Karusia ujadanie. Wnioskuje wiec, ze to Karo jest tym zaczepiajacym do bojki. Semirek jedynie na ta agresje odpowiada. Mysle, ze ten psiak doskonale nadaje sie do domu , gdzie sa takie kilkunastoletnie dzieci, z ktorymi bedzie mial mozliwosc wykorzystac swoja wielka energie wesolosci, bo majej niezliczone poklady :lol:. Przeslodki psiaczek :loveu:! Na spacerkach tak fajnie sie na mie oglada.... te oczki ma wtedy urocze :lol:, jakby chcial zapytac, czy idziemy dalej .... ? :lol: O nie ..... pierwszemu, ktory sie po niego zglosi nie mozna go oddac. Domek musi byc naprawde bardzo dobry.
-
On musi znalezc najwspanialszy dom.... to jest cudowny psiak ! ! ! Jest taki kochany, przytulaczek, madry, uczy sie wszystkiego szybciutko. Kiedy idziemy na spacerek, to co prawda gna przed siebie, ale chyba trudno sie dziwic, ze chce skorzystac z tej chwili jak najoptymalniej. A kiedy zrobi kupke, to juz nawet sam staje i czeka, az mu wytre lapinke :lol:.... bo niestety prawie zawsze ta odstajaca mocno do tylu lapke wybrudzi :shake:. A potem znow bieganie i wachanie. No i po spacerze, kiedy mowie : " wracamy " .... w jednej chwilce zawraca i idzie do domku :lol:... No cudny psiak, naprawde ! Mamy od wczoraj niewielka biegunke, ale mysle, ze to spowodowane zmiana karmy suchej. Dostawal Purine dla seniorow, a teraz Acane dla seniorow i cos jest nie tak. Ale przeczekam jeszcze 2 dni, bo moze to skutek zmiany i sie samo unormuje. Jesli nie, to bede musiala kupic jednak Purine, bo po niej jest OK. Karus ma delikatny zoladeczek, niestety. Jest nadal chudziutki, ale za to znacznie silniejszy. Moze sie zdarzyc, ze nie przytyje tak szybko, bo co sie mu odlozy, to spali na spacerach.... a ma ich poro, bo tak 4 - 5 dziennie :lol:. I je bardzo zachlannie... doslownie polyka jedzenie w blyskawicznym tempie :shake:. Ale to na pewno nie wynik glodu, bo taka chudzina i tak dostaje wiecej jedzonka od pozostalych psiakow proporcjonalnie do wagi. Bo dostaje takie same porcje jak Semir, Isia, Ina, Balbina czy Tosia, ktore sa znacznie od niego ciezsze. A jak on sie cieszy , kiedy ide z jedzonkiem :loveu: ! No takie piruety kreci, ze naprawde az sie nasmieje zawsze z niego :lol:. No nie sposob nie pokochac takiego slodziaczka :lol:.
-
Wlasnie bylam zamknac garaz. Wszystkie psiaki spia :lol:. Cisza wkolo, tylko zaby slychac w oddali i jakies nocne ptaszki :lol:. Po wczorajszych ulewach wyciagnelam dzisiaj kocyki dziewczynek i je suszylam, chociaz nie byly wlasciwie mokre. Kiedy je potem znow wkladalam do budek, to Tosia mi dzielnie pomagala. Zeby kocyk ulozyc dobrze, musze wlezc prawie do budki i Tosia wchodzila razem ze mna :lol:.... A jak sie przy tym cieszyla :lol:.... i nawet chyba buziaka raz przy tym dostalam :lol:. A potem zobaczylam jak obie panienki wlaza do jednej budki. No slodkie sa i widac, ze naprawde ze soba potwornie zzyte :shake:... one sie kochaja ! Wczoraj wieczorem padal deszcz, wiec kiedy zanioslam wieczorem kolacje ( chrupydo przegryzania noca ) wstawilam pojemniczki do przedsionkow, zeby ich deszcz nie zmoczyl. A dzisiaj rano pudeleczka byly na zewnatrz, a chrupy porozsypywane. No lobuzice nosza swoje jedzonko tam, gdzie im wygodniej :lol:. Asystowaly nam dzisiaj, kiedy przybijalismy pape na budke Karusia ( nie mielismy dotad czasu na to ). Szczegolnie Tosia pchala glowke do glaskania miedzy szczeblami kojca, ale i Balbinka czasem tez do nas zagladala.
-
[quote name='magda222']ZuziuM,jak już dojdzie do spacerku to pamiętaj,że one nie potrafią chodzić na smyczy.Tzn.Tosia sobie jakoś radzi,ale Balbinka nie za bardzo...Kładzie się,zapiera,próbuje wysmyknąć z szelek.Dlatego oprócz szelek ma założoną też obrożę.Jeden koniec smyczy zapinałam jej do szelek a drugi do smyczy. AlfaLS może coś powiedzieć z własnego doświadczenia na ten temat. Zulka z tyskiego schroniska,którą przygarnęła zwiała jej właśnie z szelek i była wielka akcja poszukiwawcza.[/quote] Bede miala to na uwadze. Na poczatek zreszta dziewczynki wyjda tylko do ogrodu. Calkiem na zewnatrz dopiero, jak sie naucza chodzic na smyczy. Szeleczki im pozdejmowalam, ale obroze zostawilam. Tosi musialam tylko dac inna adresowke, bo tamta sie odkrecila i gdzies w trawie sobie lezy. Pewnie znajde ja w koncu, bo jest czerwona. Przepielam im adresowki na obroze. Balbinie dokrecilam mocniej. No i zaciesnilam im troche bardziej obroze. Przyzwyczaja sie, ze maja cos na szyjach to i na smyczach bedzie latwiej. Pisalam, ze wczoraj byla burza i ulewa. Dziewczyny nie chcialy sie schowac do budki. Tosia spacerowala,a Balbinka lezala przed buda na podescie. Potem dopiero Tosia weszla, a Balbina nie chowala sie wcale. Moze sie chlodzila po bardzo upalnym dniu ? Dzisiaj wiec bede musiala powyciagac ich kocyki i wysuszyc, bo sa mokre. Co prawda nie ma slonca, ale jest cieplo.
-
Tak, dziewczynki jeszcze nie wychodza ze swojego pomieszczenia. Moje panny wlasciwie na nie juz nie reaguja. Czasem podejda i sie powachaja, ale nie ma zadnej agresji. Kiedys widzialam, ze Balbinka szczekala na ktoras, ale nie wiem o co jej chodzilo :roll:. Przedwczoraj moja kocica wskoczyla na ogrodzenie kolo dziewczynek i obie od razu skoczyly do niej i zaczely ujadac. Zuzka zwiala od razu do domu :lol:. Ale czy beda je ganiac, kiedy beda na zewnatrz, to nie wiem. Tosia sobie czesto poszczekuje, jakby sie upominala o wypuszczenie. Caly czas szuka wyjscia :shake:. Ale jeszcze dwa, trzy dni zaczekamy. Rzeczywiscie najpierw niech przywykna do tego kawalka, ktory zajmuja, a potem niech poznaja reszte. Trzeba im przezycia dozowac, bo naprawde moze byc nieszczescie... oby nie :shake:! Dzisiaj dziewczynki bardzo energicznie reagowaly, kiedy wyszlam rano z domu. To byla autentyczna radosc :lol: ! Ogony lataly, psice pchaly sie do ogrodzenia, glaskalam je a one sie cieszyly :lol:. Tak wiec mysle, ze powoli sie oswajaja.