-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, a czy ja bym mogla Was poprosic o wplate chociaz za jedna sunie. Przepraszam, ale doszlo mi kilka nowych psiakow jeszcze bez wplat i po prostu zapasy sie zaczely kurczyc. Bede wdzieczna. Pisalam jaki [B]okres rozliczeniowy[/B] jest za dziewczynki ? [B]07.02.2010 do 06.03.2010[/B] Za obie dziewczynki jest 600,- zl. A w ogole, to panienki sa swietne. Maja kolege obok, ktorego najpierw strasznie oszczekaly, a teraz sie juz zakumplowaly. Na spacerki ( krociutkie, bo sie boi ) wychodzi tylko Szila. Rozi nie da sobie zapiac smyczki. Obie sa wesolutkie i bardzo sie ciesza, kiedy do nich ide, ale zaraz po powitaniach, Rozi sie odsuwa. Szila jest znacznie bardziej kontaktowa, ale tez sie jeszcze boi wychodzic dalej. Maja swietny apetyt. Jedza wszystko, co dostaja. Na dniach bede u pani doktor, to zawioze ich kupki do badania. -
Misiu juz po przespanej w wygodnej, cieplutkiej budce na wlasnym kocyku. Juz po spacerku ( na razie tylko po ogodzie ) i po sniadanku. Chetnie zjadl, mimo ze wczorajsza kolacja byla przed polnoca. To naprawde bardzo mily psiaczek. Lubi sie poprzytulac i lubi glaskanko. Zajrzalam mu w zabki. Z prawej strony kawaleczek kielka tylko, a z lewej nieco wiecej ich siedzi jeszcze. Troszke poszczekal na sasiada z kojca obok, a teraz schowal sie do budki. Porobie dzisiaj moze, jak zdaze, troche zdjec i wieczorem albo jutro rano wkleje. Mamtylko male zastrzezenie co do dolaczonej tabletki na robaki. To tabletki DEHINEL PLUS ( dostalam ich 6 sztuk ). Sa w porzadku, bo pytalam o nie kiedys moja pania doktor, ale ....... ..... czy ten lekarz z lecznicy wszystkie psy tak odrobacza ???????? Na opakowaniu mam napisane odrecznie ( chyba przez lekarza ) zeby podawac po dwie tabletki przez 3 kolejne dni ..... Tylko, ze ja wyczytalam na opakowaniu i instrukcji stosowania tego leku, ze podaje sie go w dawce jednorazowej 1 tabletke na 10 kg masy ciala psa. Te 6 tabletek, ktore kaza mi Misiowi podac przez 3 dni to dawka dla psa o wadze 50 - 60 kg !!!!!!! Czy on chce go usmiercic ????????? A w ksiazeczce zdrowia jest juz adnotacja o odrobaczaniu od 16 do 19 grudnia 2009 ..... i wyglada na to, ze taka konska dawke juz Misiu zazyl wtedy...... Przy najblizszej okazji powiem o tym swojej pani doktor. A na razie i tak Misia nie odrobacze, bo najpierw zawioze jego kupe do zbadania ( i kilku jeszcze nowych psiakow ). OK. Odezwe sie jeszcze dzisiaj, jak sie Misio czuje. Patrycja jeszcze spi ........ a ja wypije sobie zaraz druga kawke.
-
To fakt. I ten lis , wyobrazcie sobie siadzial caly czas w jednym miejscu ( jakies ok. 100 m od nas ) ... caly czas, jak spacerowalam po kolei z 6 psami. Tylko siedzial i sie nam przygladal. On sie codziennie kolo nas kreci, a czasami jest z drugim.... moze to parka. Nawet chcialam im wyrzucac kawalek od domu porcje rosolowe, ale mnie maz zjechal, ze ogluplam juz zupelnie i ze tylko im krzywde zrobie..... wiec nie daje im jesc, ale i tak mi ich szkoda. A sa przepiekne.... pati tez do mnie wlasnie dzwonila. Rzeczywiscie Misiek jej nasikal.... podniosl lape i nasikal na siedzenie. Teraz siedzi w kontenerze i strasznie szczeka..... Budka juz wymoszczona kocem i czeka na Misia miska jedzonka. Mam nadzieje, ze bedzie mu smakowalo. Przywiozlam dzisiaj do kojca obok takiego malucha kudlatego, wiec |Misiu bedzie mial kolege z jednej strony.... a w niedziele dojedzie kolezanka .... i zamieszka z drugiej strony. No wiec czekamy .... beda u nas ok. 23-ej.
-
Tak, czytalam to ... cos potwornego ... na mrozie zostawic takie maluchy.... Slodziaki sa wszystkie. A wlasnie wsrod tych doroslych jest taki jeden fajniutki niuniek tez..... corgi albo cos bardzo w typie ( ten bialo-czarny ... na zdjeciu yen ostatni na gorze po prawej, taki odwrocony ) . On naprawde jest malenki. Moze by jego obfocic i watek zalozyc. To sa strasznie kochane i wesole psiaki przeciz, a on tam siedzi w tej klatce .....
-
Za foto dziekuje Ci bardzo, juz wkleilam nawet na watek. Wzielam tego z ogolnych 4-letniego. A ten w czesci hotelowej to tez dorosly, ale taki maly jest. leni powiedziala, ze jak ktorys z tych dwoch pojdzie, to wezmiemy jego. A on nie jest ze szczylkami, bo pan kierownik mi powiedzial, ze to same dorosle psiaki tam sa.... tylko wszystkie takie malizny. Szczeniatka sa tylko w drugim boksie. Ale sa slodkie .... a tak plakaly biedactwa.... szczegolnie taki rudo-bialy szczyleczek. I jeden taki minio malenki jest... taka kuleczka kudlata.... no straszne to, ze takie malenstwa w schronisku juz siedza..... plakac sie chce......
-
Drugi kudlaczek juz jest u mnie. Jest niesamowicie zadredzony.... nie ma na nim ani jednego luznego kudelka. Jutro umawiam sie z pania psia fryzjerka. Psiak jest naprawde sliczny, bo taki terierkowaty. Ma swietne uszka.... sterczace, a koncoweczki same tak smiesznie oklapniete. Nie wiem, czy umie chodzic na smyczy, bo po wyjsciu z auta nie chcial, szarpal sie .... tylko za moimi sukami ganial. W schronisku tez nie chcial isc, zostal zaniesiony do auta. Samochodem nie umie jezdzic, zwymiotowal.... ale siedzial grzeczniutko, nie skakal po aucie. W kojcu juz sie oswoil i wita sie ze mna za kazdym razem. Jest drobniutki ( taki samiutki jak Rumek ). [B]Joasiu[/B], nie udalo nam sie spotkac.... ale widzialam Cie w aucie, nawet dwa razy, tylko nie wiedzialam, ze to Ty. Dziekuje za ten olej na piekna siersc. Bede go podawala oczywiscie dwom psiakom z Dluzyny. Moze kiedys jeszcze bedzie okazja sie spotkac.
-
No to dla tych zagladajacych cioteczek Dagusia - pieszczocha. Na widok aparatu sie zaraz usztywnia i wieje..... wiec musialam ja telefonem zlapac. Ale sie udalo.....
-
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Acha , leni ..... ja do Ciebie wysle dwie umowy hotelowe. Jedna na Tibbiego, druga na tego kudlaczka, ktorego dzisiaj zabiore. Potrzebne mu bedzie imie. -
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To w takiej sytuacji bede musiala zlozyc namiocik z dwoch wojskowych pelerynek, ktore mam od madcat1981 ..... i Gabi bedzie biwakowala........ -
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, jak nazbieram za jakis czas troszke pieniazkow, to wezme Tibbiego do fryzjera. Mysle, ze to bedzie najlepsze wyjscie. On jest naprawde strasznie kudlaty. I naprawde albo wcale, albo baaaardzo dawno czesany ..... i ma taki podszerstek gesty, ze skorki nie widac. -
Mikunia za to coraz ciekawiej na mnie spoglada. I to mnie cieszy, bo wczesniej tylko glowke odwracala i wciskala nosek w kat budki..... nawet nie chciala na mnie spojrzec. Teraz juz naprawde mi sie przyglada. To jest bardzo wystraszona tymi wszystkimi zmianami dziewuszka..... Tyle lat w jednym miejscu...... a potem zabranie, jazda samochodem, nowe miejsce, nowe zapachy, dzwieki....... Ta sunia sie zalatwiala pod siebie z przerazenia, kiedy z auta zostala wyprowadzona ..... W jej wieku i jej sytuacji, to cud, ze jej serduszko nie peklo ...... Niesamowite to jest, naprawde...... Mam nadzieje, ze z Mikunia, tak jak z Balbinka , uda sie oswajanie z czlowiekiem.... Bardzo bym chciala ja na wiosne zobaczyc w towarzystwie innych suniek w ogrodzie......
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj postanowilam zrobic porzadek wreszcie z budka Gabuni. Jak pisalam wczesniej, Gabi nam bardzo przytyla..... i zaczela miec troche problemow z wchodzeniem do budki. O ile wejscie zewnetrzne jest ok, to wejscie z przedsionka do budy-sypialni jest nieco wezsze. Do jakiegos czasu bylo w porzadku, ale .... Gabi sie zrobilo troche wiecej .... i naprawde zaczela sie nie miescic. To niestety , tak podejrzewam, jest przyczyna tego, ze Gabi zacela sie zalatwiac na kocyku w budzie. Mysle, ze ona po prostu w nocy, troche zdretwiala ze snu, nie zdazala wychodzic.... przecisnac sie przez otwor nazewnatrz..... i tak sie to konczylo. Dzisiejszej nocy tez niestety nabrudzila....... Wzielam wiec pile i mlotek i kawalek po kawalku pilowalam i wybijalam przegrode miedzy sypialnia a przedsionkiem. I tak sie w to zaangazowalam, ze ..... jak stuknelam mlotkiem, tak cala przegroda sie przewalila..... I Gabi ma teraz duza bude bez przedsionka. Ale za to widzialam, jak blyskawicznie z niej wybiega, kiedy przyszlam z obiadkiem !!!!! No , jak z armaty ! Ale mam nadzieje, ze skoncza sie problemy z brudzeniem i Gabunia juz sobie poradzi z wychodzeniem na zewnatrz. A w ogole, to cudna dziewczyna. Tymi oczkami tak zawsze patrzy .... i daje sie glaskac po pysiu..... Kiedys tego nie chciala.... odchodzila od razu. Teraz sama jakby szuka kontaktu ze mna. Wolam ja i zachecam do spacerowania. Ale musze byc kolo niej, wtedy drepcze kolo mnie. Zima nie sluzy takim starszym psiakom jednak .... nie chca sie ruszac z budki.... Nie dziwie sie zreszta wcale ...... -
Aaaa.... wreszcie ktos o Balbinke zapytal.... No , ciotki kochane.... sobie tu biuro rachunkowe urzadzily...... Ale nie powiem o tym Balbinie.... niech dalej mysli, ze ciociom tylko ona w glowkach i serduszkach siedzi.... A jest kochana, slodka, piekna, mila ..... i uparta diabelnie. Mojego meza sie jeszcze troche wstydzi..... Wczoraj byl na nartach, na wieczornych zjazdach i wrocil po 22-ej, a ja juz spalam. Wiec oczywiscie , jak wchodzil do domu, to wszystkie 4 panny wylecialy na dwor z domu. I za jakis czas, jak juz chcial isc spac, to poszedl je wolac..... Smialam sie do siebie, jak sluchalam, jak wola Balbine.... a trwalo to dosc dlugo .... ta uparciuszka stala pewnie na dole pod schodzmi i sie zastanawiala.... wejsc, czy nie ...... No i troche jeszcze nieufna do innych..... Ale sie udalo i weszla .... dala sie namowic...... A rano musialam wysluchac, jaka to uparta pannica.....
-
A Chojraczek wypatruje nowego domku .... On taki piekny, ozdoba wspaniala dla kazdego. Sniezek u nas dzisiaj znowu zaczal sypac i mordeczka przysypana, bo piesio od rana biega z kolezankami sobie. Kasia go za uszy wytargala, a chlopak cierpliwie wszystko znosi. .
-
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
zuziaM replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, kochane .... nie odwiedza nikt Bubusi ????? Mysle, ze panienka jest zadowolona. Ma luz i swobode. Biega wlasciwie stale. Sama sobie idzie do budki, jak sie chce zdrzemnac ..... Jest niesmiala i na widok aparatu zaraz sie odwraca i sobie idzie ..... Ale kilka mi sie udalo.... Juz ucieka ...... jak tylko aparat w jej strone skieruje . -
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f8e9d4bbe816852d.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/255/f8e9d4bbe816852dmed.jpg[/IMG][/URL] Ale mordki i brzuszka to w ogole sobie nie da czesac. Wierci sie i wyrywa. Bede go jeszcze musiala sporo pomeczyc, zeby wyczesac to wszystko, co na sobie ma. Codziennie po min. pol godziny sie nad nim pastwie. Dluzej go nie chce meczyc, a i ja nie mam sily wiecej, bo on sie tak wierci ..... .[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f8e9d4bbe816852d.html"][/URL] -
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Moge dzisiaj pokazac efekty kilkudniowych zmagan ... z wielka pomoca, szczotki, grzebienia i grzebyka do wyczesywania pchel...... zesania Tibbiego... I to jeszcze nie koniec..... ten piesio chyba w zyciu grzebienia nie widzial na oczka..... Dlatego tak tego nie lubi. Zakladam mu zawsze kaganiec i go przypinam smyczka do siatki, a i tak na mnie czasem warknie..... ale nie groznie zupelnie. Tylko mi mowi, ze go boli, albo ze ma juz dosyc .... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4ff99850c8cb0803.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/259/4ff99850c8cb0803med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/580a44a0fdea8ec4.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/114/580a44a0fdea8ec4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/02182e102c8d9d30.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/255/02182e102c8d9d30med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/10671462d8cf4ab8.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/259/10671462d8cf4ab8med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b1645590146d2c9f.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/259/b1645590146d2c9fmed.jpg[/IMG][/URL] . -
A to takie buty ..... psiak lancuchowy, ktory przezyl wiecej czasu w bolu niz bez bolu ...... Nigdy nikt go nie uczyl nawet podstaw jakotakiego wychowania ...... Dajcie mu troche czasu. Kontakt z czlowiekiem ( kiedy juz przestanie odczuwac bol ) i obserwacja zachowan innych psow, moze go naprawde zmienic. Moje wszystkie nowoprzybywajace psy zachowywaly sie roznie , a teraz .... nauczyly sie wielu zachowan od moich osobistych suk i robia dokladnie wszystko to, co i one. Dotad nieszczekajace psy ujadaja, jak tylko cos sie w okolicy pojawi........ A dzikuska, bojaca sie reki ludzkiej, pierwsza sie pcha do glaskania. Moze wlasnie lepiej dla Tuptusia, ze ma kontakt z innymi psami. Tym bardziej, ze piszecie, ze on potrafi opiekuna ugryzc. Malo ktory DT sie na takiego zdecyduje.
-
[quote name='xmartix'] nr 29 – dt u ZuziM? nr 98 - dt u ZuziM? [FONT="][SIZE=3]to gdzie idzie ta z nr 106? [/QUOTE] UAKTUALNIAM ..... [B]Nr 29[/B][U] nie jedzie do mnie[/U] ..... "kudlacze" daja mi innego kudlatego psiaka ( i dla 29 na razie nie bedzie juz miejsca ) [B]Nr 98[/B] - na 100% przyjezdza do mnie a [B]Nr 106[/B] jedzie do pani fryzjerki, ktora strzyze psiaki schroniskowe , razem z jedna [B]pudelka Fanta[/B]