-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
Umowa do dzisiaj jeszcze nie doszla .... i pieniazki tez jeszcze nie. Jak dojda, napisze na watku zaraz. Misio , kochany lobuziak coraz lepiej i bardziej zwawo sie porusza. Na poczatku pisalam, ze chodzi na takich sztywnych lapkach .... ale to juz przeszlosc. Misiak sie rozruszal tak, ze hasa jak malolat ! Zabawny jest.... nadal sie wtula tak bardzo ..... Kiedy poprawiam kocyki w jego budce, to zaraz sie mi pcha na kolana .... a niedzwiadek malo nie wazy ... Slodziaczek taki, ze pysiunio mu zaraz trzeba wycalowac. Tak bardzo bylabym szczesliwa, jakby Misiaczek wreszcie znalazl swoja ukochana pania ..... Poszczekuje sobie czasami na inne psiaki, ale to chodzaca lagodnosc .....
-
...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))
zuziaM replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Ja zapraszam bardzo serdecznie. To naprawde niedaleko. -
To wspanialy psiak i bardzo bym mu zyczyla domu ... wspanialego i naprawde szybko .... Szkoda mi go zawsze, kiedy go wprowadzam po spacerach do kojca .... Smutek w jego oczkach jest taki wtedy ..... Chojraczek uwielbia towarzystwo czlowieka. I jest niesamowicie lagodnym psiakiem .... jego nikt i nic nie jest w stanie wyprowadzic z rownowagi.... Nawet taka mala pchla .... sznaucerkowaty maluch, ktory na glowe nawet Chojraczkowi skacze, tak sie chce z nim zapoznac .... A Chojrak ze spokojem tylko sie odwraca ..... Nie chce sie z takimi maluchami zadawac .....
-
Spokojnie. Maluch lata sobie najwyzej godzinke, a Semirek tez jest na dlugo wypuszczany, tak jak kiedys..... Poza tym ma najdluzsze spacery i nie zauwazylam w nim najmniejszej zmiany ... poza ta., ze juz tak potwornie agresywnie nie odnosi sie do innych psiakow. Na poczatku jak go wypuszczalam, to od razu gonil pod kojce i pod kazdym sie rzucal.... Teraz juz zna wszystkie psy i mimo tego, ze ich nie lubi, to nie interesuje sie nimi zupelnie ...... Jak sobie biega, to on im gra na nerwach bo spaceruje sobie po ogrodzie, a psiakom gra na nosach ..... ale zupelnie tam do nich juz nie podchodzi. Jak kiedys woli towarzystwo swoich kolezanek.....
-
No wlasnie mialam napisac, jak jestem zaskoczona, ze juz po dwukrotnym zazyciu antybiotyku Skubi czuje sie o niebo lepiej !!!! Jego oddech znormalnial, nie sapie, nie chrapie, nie parska ...... Czasami sobie jeszcze kichnie, ale to jak przy przeziebieniu, normalne.... no i przy tym nosek mu sie czysci. Ale i tak jeszcze spacery sa krotkie. Tyle, ile potrzeba na siusiu i kupke. A Skubi czeka zawsze na to i nie zaltwia sie w kojcu. Czysty psiaczek, naprawde. Na szczescie lubi pasztetowa.... Kupilam dzisiaj specjalnie do podawania tabletek dla Skubiego i Rumka. Rumcio tez bardzo ja polubil......
-
A Dylanka to niesamowity przytulaniec !!!! Tylko by spacerowala i sie tulila.... nawet calusy daje.... Slodziutka panienka. Pierwszej nocy nie opuszczalam Dylance zaslonki na wejsciu do budki, bo nie wiedzialam czy bedzie umiala wejsc. Ale juz drugiej nocy opuscilam, bo mialo byc zimno..... Pokazalam jej jakl wchodzic, ale i tak mi w nocy to spac nie dalo .... wstalam wiec o 2-ej i poszlam sprawdzic....... Chrapala panienka w budce az milo ..... Madra psina. Ma niezly apetycik, wiec szybciutko przytyje.... i dobrze by bylo, bo jeszcze mrozy maja wrocic ..... Chociaz w budce jak w puchu ma, to jednak co wlasne sadelko to wlasne sadelko .....
-
Bunia bez zmian, to znaczy zupelnie dobrze. Czeka juz na mnie kolo furtki, kiedy jest pora spaceru. Nie musze juz klekac kolo budy zeby ja przypiac. Spaceruje cudownie, jest zainteresowana wszystkim. Na spacer idzie powoli czesto sie zatrzymujac, ale kiedy wracamy, to juz pedzi i prawie nie staje ..... Dziwne to zachowanie, bo inne psy zachowuja sie wrecz odwrotnie ..... nie chca wracac i sie ociagaja .....
-
Psinka ma sie calkiem dobrze jak na chorego. Co prawda nadal oddycha .... inaczej, niz powinien, ale to dopiero poczatek leczenia, wiec trzeba poczekac na efekty. Od jutra rana zaczynam podawac 2 x dziennie tablety. Musi sie poprawic. Przy okazji dzisiejszej wizyty u pani doktor z Rumkiem ( badanie krwi ) wpadlam do apteki i kupilam syrop dla Skubiego. Podobno slodki i smaczny .... zobaczymy co na to Skubi .....
-
...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))
zuziaM replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Musze Cie kiedys odwiedzic kikou. Dzisiaj i w niedziele bylam u pani doktor to troszke o psiakach porozmawialysmy i o Tobie...... -
Jestesmy po wizycie u pani doktor. Rumcio byl przekochany. Dal sobie pobrac krew bez nawet drgniecia. Stal wyprostowany i tylko mi glowke na ramieniu polozyl i wtulil pysio w moja szyje.... no slodki jest i cudowny ! W samochodzie jedzie idealnie. Przesiadl sie tylko na siedzenie pasazera i polozyl. Zaczelam go glaskac, to oczka przymruzyl i tak juz sobie dojechalismy. Jesli chodzi o wyniki, to wyglada to nastepujaco. Trzustka w normie, cukier w normie, nerki w porzadku, a watroba nieco podwyzszony ALP. Tak wygladaja wyniki : trzustka : AMYL 1260 U/l ( norma do 1289 ) cukier : GLU 123 mg/dl ( norma 74 do 126 ) nerki : UREA 35,5 mg/dl ( norma do 54 ) watroba : ALP 81,2 U/l ( norma do 68 ) Rumek od dzisiaj bierze leki na watrobe ESSELIV FORTE. Miejmy nadzieje, ze to mu zregeneruje watrobke i niuniek bedzie przybieral na wadze. Przy okazji zawioze jeszcze raz kupke do badania pod wzgledem enzymow trzustkowych, bo byc moze ze z krwi moglo nie wyjsc wszystko. Wizyta kosztowala 40,- zl , lek - 25,- zl
-
Przepraszam Was za te zdjecia, na ktorych widac jak u Rumka w kojcu podest i budka sa ublocone ...... Nie zdazylam umyc budki, chociaz juz kupilam specjalnie do tego celu superowa szczotke. Rumek i jego sasiad Tibbi to psiaki z ADHD... one wiecznie biegaja i na tych swoich lapinach nosza bloto doslownie wszedzie .... nawet daszki bud sa cale wyschnietym blotem pokryte....... Tylko te dwie budki , wlasnie tych dwoch kawalerow, sa tak brudne .... reszta nawet zacieku nie ma ...... Na szczescie juz podeschlo wszystko, a ziemia odmarzla i zaczela wsiakac wszystko, co po zimie sie roztopilo..... I bede mogla to wkrotce doprowadzic do porzadku.
-
A tu zdjecie zrobione w sobote. Jest z Rumkiem. Widac, jaki jest duzy .... [IMG]http://lh5.ggpht.com/_egcqc76ndII/S4n4iTeK_xI/AAAAAAAAOvs/y7Jc1NrJzic/DSC_0140.JPG[/IMG]
-
Lupi lubi sobie poszczekac...... Szczeka kiedy zostaje sam w domu. Kiedy gdzies musze wyjechac, zostawiam malego w kojcu ..... i tam siedzi cicho, ale jak sie tylko ktorys psiak odezwie, to zaraz sie dolacza. Na dworze uwielbia byc. Mimo, ze tak krotko obciety zupelnie nie czuje zimna. On by tylko na dworze chcial latac. Ostatnio jego ulubionym zajeciem jest draznienie i granie na nerwach mojemu Semirowi. Poniewaz Semir nie lubi innych psow, ani nawet suczek ... siedzi najczesciej w kojcu, a wypuszczany jest, kiedy inne psiaki zamkne. No i wlasnie Lupi przesiaduje, podskakuje, doskakuje i odskakuje, robi fikolki i obroty .... zaraz obok Semirka. Bardzo chcialby sie z nim zaprzyjaznic, ale Semirek niestety nie ma na to najmniejszej ochoty .... No i rzuca sie do malego, a tego jakby to nakrecalo i skacze jeszcze blizej niego ....... I tak godzine potrafi podchody do Semirka robic .... a tamten malo ze skory nie wyjdzie..... Przy tym Lupi nie jest nastawiony agresywnie a zupelnie przyjacielsko.....
-
Chudzinka z cmentarza w Brzezinach - JUŻ W NOWYM DOMU !
zuziaM replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Mam podobny problem teraz w domu z sunia dzikuska. Zaznaczam wiec watek i poczytam, zeby sprobowac moze cos z niego dla siebie wyciagnac..... -
...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))
zuziaM replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam sobie watek i zazdroszcze tych postepow..... Moja tymczasowiczka z Dobrocina .... ( ok. 6 - 7 latek ) nadal siedzi w jednym kącie. Zabralam ja z kojca i myslalam, ze w domu to szybko pojdzie, ale ona chyba wsrod szczekajacych kolegow sie lepiej czula. A najgorsze z tego wszystkiego, ze gryzie .... zabkami klapie przy kazdej probie zblizenia.... -
Jutro jedziemy do pani doktor. bediemy badac krewke Rumeczka. Glownie na trzustke, bo ta chudzina nadal nic nie przybywa..... no moze troszke mu sie zeberka pokryly taka grubsza jakby skorka, ale to za malo, jak na taki apetyt i te ilosci jedzonka, ktore pochlania.....
-
No dziewczyny, nie przesadzajcie. Nie ma az takiego dla mnie klopotu. Ciesze sie, ze w pore sie zajela Skubim pani doktor. W gabinecie zaraz po wejsciu Skubis zaczal kichac, wiec pani Dorota mogla sama posluchac jak to wyglada. Osluchala, zmierzyla temperature ( nie mial podwyzszonej, a to przy stanie chorobowym nie za dobrze, bo organizm sam nie walczy.... po prostu jest oslabiony.... to chorobsko musialo w nim dlugo siedziec ). Skubis dostal dwa zastrzyki. Jeden to przeciwzapalny w kark ... plakal Skubi jak dziecko podczas zastrzyku.... On taki jest delikatny, naprawde.... jak malenki psiaczek.... Drugi to antybiotyk, dostal juz w udko i zniosl go o wiele lepiej. Zwazylysmy psine oczywiscie - sluszna waga 30,7 kg. Calkiem, calkiem. Skubi co prawda zjada wszystko, co dostaje, ale nie ma takiego wielkiego apetytu. Zjada na raty ..... ale to wynik choroby. Kiedy antybiotyk juz bedzie dzialal na organizm, Skubiemu moze bardziej nasilic sie kaszel, bo bedzie sie odrywala zalegajaca wydzielina. Mam mu podawac syrop po 1 lyzeczce 4 x dziennie. spacerki ograniczymy do koniecznego minimum i tylko po ogrodzie, gdzie jest bardziej osloniete od wiatru. Calkiem nie moge mu to zabrac, bo bedzie mu przykro. Powiesilam Skubisiowi kocyk na wejsciu do budy, wiec nie bedzie mu wialo do srodka i bedzie z pewnoscia o wiele cieplej. zreszta Skubi lubi w budzie sobie lezec. Pewnie spi, bo jest nieco oslabiony. Podaje mu tez witaminy, co go wzmocni. Bedzie dobrze.
-
No dziewczyny, nie przesadzajcie. Nie ma az takiego dla mnie klopotu. Ciesze sie, ze w pore sie zajela Skubim pani doktor. W gabinecie zaraz po wejsciu Skubis zaczal kichac, wiec pani Dorota mogla sama posluchac jak to wyglada. Osluchala, zmierzyla temperature ( nie mial podwyzszonej, a to przy stanie chorobowym nie za dobrze, bo organizm sam nie walczy.... po prostu jest oslabiony.... to chorobsko musialo w nim dlugo siedziec ). Skubis dostal dwa zastrzyki. Jeden to przeciwzapalny w kark ... plakal Skubi jak dziecko podczas zastrzyku.... On taki jest delikatny, naprawde.... jak malenki psiaczek.... Drugi to antybiotyk, dostal juz w udko i zniosl go o wiele lepiej. Zwazylysmy psine oczywiscie - sluszna waga 30,7 kg. Calkiem, calkiem. Skubi co prawda zjada wszystko, co dostaje, ale nie ma takiego wielkiego apetytu. Zjada na raty ..... ale to wynik choroby. Kiedy antybiotyk juz bedzie dzialal na organizm, Skubiemu moze bardziej nasilic sie kaszel, bo bedzie sie odrywala zalegajaca wydzielina. Mam mu podawac syrop po 1 lyzeczce 4 x dziennie. spacerki ograniczymy do koniecznego minimum i tylko po ogrodzie, gdzie jest bardziej osloniete od wiatru. Calkiem nie moge mu to zabrac, bo bedzie mu przykro. Powiesilam Skubisiowi kocyk na wejsciu do budy, wiec nie bedzie mu wialo do srodka i bedzie z pewnoscia o wiele cieplej. zreszta Skubi lubi w budzie sobie lezec. Pewnie spi, bo jest nieco oslabiony. Podaje mu tez witaminy, co go wzmocni. Bedzie dobrze.
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
OK. Przeczytalam wszystko. Wczoraj ktos sie usilowal do mnie dodzwonic, nie znam numeru .... ale kiedy jestem z psiakami, to nie zabieram telefonu, bo po prostu mi tylko przeszkadza. Wiec prosze o dzwonienie do skutku. Najlepiej, jak w godzinach .....11 - 15 tej ... a pozniej okolo 18 - 19-tej. wtedy bywam w domu . Pozostaly czas spedzam na dworze z psami lub kolo nich ( sprzatanie ogrodu ... snieg odslonil sporo brudkow po psiakach ). Wiec umowa zostala juz odeslana do mnie ? Kiedy ja otrzymam, to poprosze o dane Fundacji i wysle rachunek za dotychczasowy czas pobytu suniek. Jesli chodzi o wplaty bazarkowe, to umowmy sie ze na razie mozna wplacac na moje konto ( ale na prywatne, bo jako hotel nie moge niczego sprzedawac oprocz uslug hotelowych ) i bede je rozliczala tu na watku, ale nie za pobyt dziewczynek, ale za inne wydatki np. zakup tabletek na robale i teraz za Fiprex na pchly, bo dziewczynki sa zapchlone. Nadwyzke bedziemy rozliczac za pobyt dziewczynek. Podczas glaskania Szili wylazla jej z siersci pchla ...... Przejrzalam ja wiec nieco ... na ile mi pozwolila i niestety ma pchly. Wiec Rozi z pewnoscia rowniez. Szile spryskalam przedwczoraj, a Rozi sie nie dala .... Ucieka jak widzi buteleczke ..... Ale bede musiala to zrobic, bo i naczej wszystkie psiaki sie pozarazaja. I oczywiscie musze wypryskac bude w srodku....... trzeba je wytepic. Moje konto : Malgorzata Saganiewicz Siekierczyn 358 59-818 Siekierczyn 21 2030 0045 1130 0000 0683 6160 -
Dylanka wyspana, wyspacerowana.... wczoraj jeszcze dwa razy, dzisiaj juz po porannym spacerku i sniadaniu. Szkoda tylko, ze chyba sie na deszcz zanosi.... a rano takie slonko piekne bylo.... Ale zobaczymy, grunt ze cieplo i przyjemnie na dworze dzisiaj. Przywitala mnie oczywiscie szczekaniem. Kochana psina... naprawde uwielbia sie przytulac !!!! Pieszczocha kochana !!!
-
Spanie na ganku w mrozy pewnie zalatwilo sprawe ..... W budzie nawet w najwieksze mrozy psiak sobie wlasnym cialkiem nagrzeje, a na ganku ... temperatura ponizej albo bliska 0 stopni ........ Dzwonilam juz do pani doktor i bedziemy jechac. Pani Dorotka zadzwoni do mnie, jak bedzie wyjezdzala z domu ( bo musi mame odwiezc na dworzec autobusowy i wtedy podjedzie do gabinetu zeby przyjac Skubiego ) i wtedy my tez wyjedziemy z domu, bo mamy mniej wiecej ta sama odleglosc. Pani doktor zreszta sama powiedziala, ze nie mozna czekac, bo jak juz krew z ropa wycieka, to jest nieciekawie .... Biedactwo, on sie naprawde meczy i trudno mu oddychac. Z pewnoscia skonczy sie na serii antybiotykow. I mam nadzieje, ze szybko podzialaja .... Biedactwo kochane .... Jesli chodzi o jakiekolwiek informacje na temat Skubiego, to dokladnie to co pisalam wyzej .... To wspanialy, przelagodny psiak. Nie ma mowy o ciagnieciu na smyczy. Nawet bym powiedziala, ze jest powolny i posluszny, slucha mojego tempa marszu i sie dostosowuje. Jest czysciutki. Czeka na wyjscie na spacer z siusianiem i kupka. Nie reaguje nawet na wstretne, zarloczne wrecz zaczepki mojego hotelowego Semira, ktory malo pretow nie zezre, tak chce dopasc Skubiego. A Skubi jak oaza spokoju .... grzeczniutko idzie dalej ...... OK. Wiec nastepne wiesci beda juz pozniej, tak pod wieczor, bo wczesniej moich 22 podopiecznych bedzie wymagalo nadrobienia mojej chwilowej nieobecnosci ( nie liczac meza i dwoch kociczek .... ).
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Ale Fundacja nie podpisala mojej umowy, niestety..... To moze wiec byc problem, bo nie beda placic za cos, czego nie uzgadniali . Oczywiscie ... tak tylko mysle biorac pod uwage fakty.