Jump to content
Dogomania

Aga76

Members
  • Posts

    24949
  • Joined

Everything posted by Aga76

  1. Życzę powodzenia, jak będziesz okazywać psince radość z faktu załatwiania swoich potrzeb na spacerkach (tak żeby to czuł) szybko się nauczy, że tak może zyskać jeszcze więcej przyjemności (w sensie głaskania, poklepania czy smakołyka) od Ciebie i najważniejsze, że wzbudzi Twoją radość i dumę z Jego zachowania :p Swoją Capri zawsze chwalę i wcale przez to nie odbiło jej z dumy ;)
  2. Dzień dobry :loveu: Chciałam Wam życzyć dużo zdrówka i radości. Może spróbuj nagradzać psinkę za każde siusiu zrobione na spacerku? Moją niuńkę dość szybko nauczyłam siusiać na spacerkach, zawsze ją chwaliłam jak kucnęła do sikania (na chodniku, bo trwaka za wysoka ;) ) albo dawałam dropsika w nagrodę. Na początku naszej nauki pilnie obserwowałam niuńkę przede wszystkim po jedzonku i jak tylko widziałam, że zaczyna niebezpiecznie kręcić pupcią to leciałam z nią pod pachą (z czwartego piętra) jak szalona, żeby tylko zdążyć...kilka razy udało się jej mnie obsiusiać :oops:
  3. Dzień dobry :loveu: Tajguniu życzę dużo zdrówka, a Tobie Aniu gratuluję posiadania niesamowitego włochatego szczęścia i możliwości poznania najpiękniejszej, najwierniejszej i bezwarunkowej miłości.
  4. Dzień dobry :loveu: w moim domu zawsze mieszkały psy (ukochane najcudowniejsze kundelki, przeważnie po przejściach) i nigdy nie były ubierane w nic poza obrożą. Obecnie zamieszkała ze mną niuńka z yorków jako żywa... no i musiałam zmienić swoje przyzwyczajenia. Gdy przychodzi jesień Capri nie jest w stanie wyjść na spacer bez polarowego wdzianka, sama prosi błagalnym mruczeniem o ubranko, więc mimo epitetów jakimi mnie obrzucają ludzie moja psina zimą będzie chodzić w ubranku. Raz już zachorowała, z mojej winy, bo nie umiałam się przełamać przed nałożeniem jej kurteczki... bardzo ją za to przepraszam :modla: W tym całym szaleństwie Capri niestety nie może liczyć na kapelusze, czapeczki, korony, korale, piżamki do spania czy szlafroczki po kąpieli, ale gdy przychodzi zima i temperatura spada, wtedy nie pozwolę jej już marznąć. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/273/9bebe8a9c3ccda39.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  5. Dzień dobry :loveu: chciałam nieśmiało przedstawić moją niunię o imieniu Capri. Obecnie dziewczynka ma już 15 miesięcy, zdjęcie jest z pierwszych tygodni życia w naszym domku. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/273/da4f621e598ccbea.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/
  6. W gazetach to teraz takim jezykiem opisują wydarzenia, że nawet Arika o anielskim usposobieniu nie może spokojnie przeczytac choćby jednego artykułu, od razu ciśnienie jej skacze ... Urocza szantażystka :loveu:
  7. Dla Mojego Kochanego Aniołeczka, śpij spokojnie... Tęsknię za Tobą najukochańsza mordko, futrzaku, przyjaciółko i powierniczko :-(
  8. Prawdziwy słodziak z Mikiego :razz:
  9. Moja niuńka stosuje inny nachalny sposób, przynosi wszystkie zabawki i po kolei pokazuje jak się każdą ładnie sama bawi (rzuca, tarmosi, zagryza :evil_lol: ) i wtyka te zabawki mi dosłownie w nos...i nie ma wyjścia, trzeba ganiać po mieszkaniu w berka albo razem maltretowac zabawki :crazyeye: to podgryzanie musi być przyjemne :razz:
  10. Agoosia, może w Arice rozkwita talent piosenkarski albo i operowy :siara: któż to wie... pozdrawiam :loveu:
  11. Pianko, bardzo mi przykro. Jestem pewna, że Koreczek kocha Cię całym serduszkiem i jeszcze Ciebie odwiedzi. Płomyczek dla Koreczka
  12. Dziś przeczytałam historię Groszka...bardzo mi przykro :-( Tyle dobrych serc chciało pomóc i walczyło o jego szczęście, jednak los zdecydował inaczej. To boli, że nie wszyscy dostają szansę na miłość. Malutkiemu aniołkowi, bądź szczęśliwy.
  13. Wierzę Zdrojko, że bardzo tęsknisz, myślisz i cierpisz cichutko, samotność to taka wielka trwoga, jak śpiewał Ryszard Riedel...każdy przeżywa żałobę po swojemu, w zgodzie z własnym światopoglądem i potrzebami. Wierzę Zdrojko, że kiedyś nadejdzie czas, gdy wspomnienia o Migaczku będą przywoływały na Twojej twarzy ciepły uśmiech. Blizny po odejściu na zawsze już w nas zostają... A jednak tak pięknie jest kochać... Buffi powodzenia!
  14. Zurdo, nie jesteś sama...każda z nas płacze samotnie i cichutko w kącie, bo miłość odeszła :-( Rasta pilnuj naszej rozbrykanej tęczowej gromadki.
  15. Oj, tak - naturalny przypominacz lepszy niż w komórce i można go posmyrać za uszkiem, no i w domu wciąż pachnie, obecnie cytrusami i kwiatkami ;)
  16. Dzień dobry, chciałam opisać czyścioszkowe przyzwyczajenie mojej niuni Capri. Otóż, Capri to strażniczka świeżego powietrza w naszym domu. Za każdym razem czujnie pilnuje, aby po skorzystaniu z wc użyto odświeżacza powietrza. Sama otwiera sobie drzwi do wc i gdy już dostanie się do środka, staje przy kibelku i donośnie szczeka, trąca łapką pojemnik odświeżacza i czeka w napięciu na gamonia, który zapomniał o swoim obowiązku albo nie wywiązał się z niego należycie. Każdego wieczora, tuż przed snem wszystkich domowników, niuńka wyłania się spod kołdry (gdzie jako pierwsza grzeje sobie miejscówkę) i ze zmierzwionym włosem, powolnym i statecznym krokiem zmierza do wc, gdzie oczywiście stanowczo żąda odświeżenia powietrza przed nocą. Robi to zawsze po 22-ej ...
  17. Im głębiej jesień i szarość wkrada się w życie, tym cieplejsze pocieszenie i pozdrowienie dla Agi, a dla Rajko oczywiście płomyczek pamięci.
  18. [B]Imię:[/B] Capri [B]Płeć:[/B] sunia [B]Właścicielka:[/B] Aga76 [B]Data urodzin: [/B]13.08.2005. [B]Jest z nami od: [/B]01.10.2005. [B]Waga:[/B] 2,4kg (po pysznym obiadku) [B]Inaczej wołamy na nią: [/B]Niunia [B]Ulubione zabawki: [/B]kocha się obłędnie w pluszowym miśku Klemensie (ze wzajemnością), frędzelek służy do zabawy w berka, piszcząca piłeczka w 8 już chyba wcieleniu pomaga rozładować każdy zapas energii, aż do omdlenia (kolejne 3 sztuki czekają w szafce na swoją kolej), reszta zabawek z jej własnego pudełeczka przyciąga uwagę nieregularnie [B]Przyjaciele[/B]: przelotna wakacyja miłość do owczarka niemieckiego i uwielbiana ciocia Gabiś (odeszła za TM 30.10.2006.), więc jesteśmy pogrążone w żałobie [B]To lubi[/B]: kochała naśladować ciocię we wszystkim... a teraz pozostało jej tropienie wiewiórek (już nawet wie, że Baśki uciekają na drzewo), z braku laku mogą być gołębie pod blokiem, radosne letnie kąpiele w jeziorze, tuptanie w polarowym wdzianku [B]Tego nie lubi: [/B]odkurzacza wrrr [B]Fotka:[/B] słodkie wspomnienie... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=856b09f741e8ccb3"][IMG]http://images2.fotosik.pl/249/856b09f741e8ccb3m.jpg[/IMG][/URL]
  19. Płomyk dla Migaczka Migaczek dobrze wie, że go kochałaś i zawsze myślami byłaś blisko, on czuł Twoją miłość niezależnie od tego, gdzie byłaś. Nie obwiniaj się, oddałaś mu swoje serce... [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/
  20. Bardzo mi przykro... Płomyczek dla Spartana
  21. Zurdo, mnie też męczą podobne pytania, chociaż powolutku dociera do mnie świadomość, że już nie otrzymam na nie odpowiedzi i nigdy nie będę miała pewności, czy zrobiliśmy dobrze czy żle, czy operacje były dobrem czy tylko złem... Chcę wierzyć, że nasza miłość nie była dla Dziewczynki tylko długotrwałym cierpieniem. Chociaż świadomość, że ostatnie dni były przepełnione bólem nie daje spokoju i do końca życia będzie we mnie. Chcę wierzyć, że Gabiś wiedziała, że jest kochana i wiodła szczęśliwe życie, przepełnione miłością, zainteresowaniem, troską i opieką. Staram się wspominać to co dobre, najpiękniejsze chwile, godziny spędzane tylko z Nią, spacery, zabawy i pieszczoty... Bo było pięknie. Ty na pewno też masz mnóstwo cudownych wspomnień i one wciąż będą żywe, i może przyjdzie dzień, gdy będą przywoływać na twarzy tylko uśmiech.
  22. Gabciu, moja kochana W poniedziałek czuję się najbardziej samotna, tak jakbyś w każdy poniedziałek odchodziła ode mnie po raz kolejny. Dziś odchodzisz za TM trzeci raz i chyba boli coraz bardziej. Gdy piszę do Ciebie, Kochanie Moje, oczy wciąż się szklą i łza słona powoli spływa po policzku. Żałuję, że przegrałyśmy walkę o życie, tym bardziej, że wiem jaką miałaś w sobie wielką radość życia. Wciąż nie umiem pisać o Twojej chorobie i cierpieniu...Byłaś najdzielniejszą Dziewczynką Kochanie, zawsze byłam dumna z Ciebie i starałam się nie płakać przy Tobie, chociaż serce bolało. Zastrzyki, narkozy, pękające szwy, antybiotyki, i Ty cierpliwa, dzielna i ufająca...Cała Ty... Przepraszam, że przegrałyśmy, już nigdy nie poznam odpowiedzi na pytanie czy można było zrobić coś więcej czy trzeba było robić coś innego. Operacje były dobrem czy złem. I ta ostatnia, czy była nieudana? Może mogłaś żyć? To wszystko siedzi we mnie. Los zabrał mi Ciebie, chociaż byłaś moim światełkiem. Na zawsze pozostaniesz najpiękniejszą częścią mego życia. Ja o Tobie nie zapomnę, pamiętam, kocham, i tak pozostanie. Chociaż jesteś daleko, w sercu noszę Cię blisko.
  23. Kochanie Moje Rozczochrane, zapaliłam dla Ciebie świeczkę pamięci. Dziś znów zawołałam Ciebie na głos, bo przez chwilę wydawało mi się, że nie odeszłaś...jednak nie zobaczyłam Twojej mordeczki w pokoju :-( :-( :-(
×
×
  • Create New...