Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. Zapytaj może tutaj? [url]https://www.facebook.com/groups/248063215268893/doc/248147128593835/[/url]
  2. Zapisuję na razie. Ciężko nawet skomentować...
  3. mmd to są Wartkowice. Podobno facet miły więc może uda się dogadać.
  4. Jeśli się jutro okaże, że psy jeszcze są to zaczniemy działać i myśleć co z nimi dalej.
  5. Już rozmawiałam z Asią. Jutro będę dzwonić.
  6. Ale wiadomo, że są do oddania, czy znowu "pies za darmo plus wyprawka 300 zł"? Bo jeśli do oddania to z 2, 3 byśmy na pewno przyjęły, tylko transport... sylwija zrobione
  7. To może zamiast zlotu, po kolei u każdej spotkanie-remontowe :evil_lol:. Tylko z prośbą Drzagodhi może być ciężko. Co prawda my do takiego domu się planujemy przenieść, ale nie wiem czy chciałabyś żebyśmy Cię adoptowali. A tak poza tym biedna maluda od Was ze schronu. Super, że ktoś ją bierze.
  8. Ellig właśnie chciałam napisać żebyś dodała jeszcze grupę 5, ale widzę że już jest :lol:. Wychodzi, że i ja z 2 grupy ;).
  9. Drzagodha opisałaś idealnie to o co mi chodziło, ale nie chciałam tak ostro, by nie zostać posądzona, że ich oceniam, a przecież nie znam. Ważniejsze od medali, stopni (te łapki...) jest zajęcie się działalnością. Mnie jeszcze zdziwiło, że opisują psa na łańcuchu i że zadziałali. Ale w jaki sposób? Co zrobili? Coś na podobnej zasadzie jak niedaleka nas organizacja, która nie posiada nawet samochodu (ani osób z prawem jazdy) więc na interwencje jeżdżą autobusem. Spoko tylko co jeśli wrócą z psem? I też się pięknie opisują ile to nie zrobili, ale jak trzeba zadziałać (pseudo, dręczenie zwierząt) to ludzi do nas przysyłają. I nieważne, że oni mają 4 km, a my ok. 40.
  10. Najlepiej za pomocą antywirusa jak masz zainstalowanego. Jak nie można ściągnąć. Jest też ew. coś takiego: [url]http://www.skan.bezpiecznypc.pl/[/url] chociaż nigdy tego nie używałam.
  11. Ogólnie to nie macie wrażenia, że osoby, które prowadzą BDT są bardziej zaradne? Nauczone doświadczeniem najpierw same pozbierają, a potem dopiero poproszą? Tutaj jest idealny przykład. Pieniądze są, ale nikt nie prosi co chwilę o pomoc, bo najpierw sam próbuje zdobyć. Nikt nie wychodzi z założenia, że się należy i najlepiej to jak mi dom wyremontujecie. Czasami wiadomo już się nie da dłużej samemu, ale to jest normalne. Na wątki gdzie jest zbiórka na hotel praktycznie nie wchodzę. W tej chwili mamy pod opieką 5 psów i 2 koty (oba w bardzo kiepskim stanie i ich leczenie to masakra) plus akcję sterylizacji wolnożyjących kotów w mieście. Działamy w dwójkę i jeśli kiedyś miałabym nadwyżki gotówki (śmieszne) to nie przeznaczyłabym jej na płatny hotel. Przepraszam bardzo, ale wolę dać jakiemuś BDT. Sama się kiedyś nacięłam gdy zaczęłyśmy współpracować z okolicznym hotelem. Na początku super, psy genialne warunki, ceny bardzo dobre. Pani zaangażowana. Ale zaczęło być niepokojąco. Same dawałyśmy karmę i jej ilości były tak ogromne, że psy się powinny toczyć. A przytyły maks kilogram, dodatkowo zaczęły być agresywne do innych. Z dnia na dzień zostałyśmy same z 5 psami. W nowych miejscach okazało się, że szybko tyją i są łagodne. Nasza karma była dawana prywatnym psom, a nasze po prostu były głodzone. Od tej pory nie zaufam już hotelowi. Tym bardziej, że bywałyśmy tak kilka razy w tygodniu! Hotel bardzo szybko przestał istnieć.
  12. Link do wątku psa jest wyżej plus ten, który został rozdzielony od tamtego [url]http://www.dogomania.pl/threads/223247-Hospicjum-Czarodziejki[/url] Ellig nie wypowiadam się na tamtych wątkach, ale fakt, że ktoś może stwierdzić, że teraz ludzie narzekają, a mogli pozbierać pieniądze na remont to gruba przesada. Jest to płatny hotel i nie widzę powodu dla którego ktoś miałby mu coś fundować. Owszem niektórzy przesadzili w nienawiści, ale ja patrzę na to też z innej strony. Mam psa kalekę i jak pomyślę, że miałaby przebywać w takich warunkach, leżąc z odleżynami we własnym moczu to aż mnie roznosi.
  13. kkasiiiar nigdy mi się w oczy nie rzucili. Patrząc po stronie chyba lubią tytuły, stopnie (nie krytykuję, po prostu rzuciło mi się w oczy). Ciężko po stronie coś stwierdzić, bo niby interwencje opisane, ale tak naprawdę w większości brak informacji co się działo później ze zwierzętami. Widać oczywiście na kim się chcieli wzorować, zresztą sama nazwa to sugeruje. Nie mają praktycznie zwierząt do adopcji. Widać, że jeszcze młoda organizacja, choć różnych informacji na stronie pełno. Dobrze, że się skupiają na edukacji. Nie wiem zapytam Ani może kiedyś się z nimi zetknęła. mmd chyba zły link ;)
  14. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208974-Sako-z-dysplazj%C4%85-walczy-z-odle%C5%BCynami-i-pr%C3%B3buje-wsta%C4%87./page99[/URL] Co do ogniska to w końcu w przyszłym roku przeprowadzamy się na wieś. Dom spory, bo to była szkoła plus duuuży teren. Zapraszam wtedy na ognisko ;). Oczywiście ze zwierzakami :cool3:.
  15. Niestety mam rozwalony komputer i mogę wstawić tylko linki. Jeśli ktoś chce wstawić je normalnie to należy pod zdjęciem nadusić pobierz kody i skopiować link zdjęcie 500 px na forum czy jakoś tak. Potem należy tutaj wkleić. [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/34ea3d2fa47e56e6.html#[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e0cd16bee77fda46.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1fbfe85f3034072e.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9ebfeb9932b45890.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6918bce5156ac51a.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/89cff1c2f08d271a.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/911cdb3adc4a3c97.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/09e62b0d5b48071e.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7d580b3396c05eee.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/79b30e41ae1ceef4.html[/url]
  16. No cóż, imprezka chyba jakaś była :evil_lol:. Jak dla mnie to te małe, zahukane pieski ze schroniska w domu często okazują się być całkiem inne :eviltong:. Sama takiego potwora posiadam. Jak mi podeślecie zdjęcia na maila: [email][email protected][/email] to je wstawię.
  17. Zgadzam się w 100 % z ulv. U nas był przypadek labradorki wyrzuconej z pseudo, która ponad rok (!) żyła dziko w mieście (w tym w czasie poprzedniej ciężkiej zimy). Ludzie ją dokarmiali, ale nie można się było zbliżyć na kilkanaście metrów. W pewnym momencie spała u żubra w mini zoo. Udało się ją złapać po tygodniach przygotowań. Oby tylko goldenka gdzieś się pojawiła.
  18. U mnie jak już znalazłoby się miejsce tylko dla jakiegoś malucha. Nadal jest u mnie Madzia (cavalier) z pseudo. Będziemy myśleć.
  19. Wszystko u chłopaka ok. Idealnie dopasował się do nowej rodziny. Zachowuje się jak stary domownik. Najbardziej przypadł do gustu babci i ona z nim spędza najwięcej czasu. Zdjęć na razie brak, bo musiałaby je zrobić siostra, a ona na razie siedzi w Poznaniu i się uczy.
  20. olga7 masz pełną skrzynkę. Niby miejsce dla jednego szczeniora, by się znalazło, ale to już zależy w jakim byłby stanie.
  21. Dzięki za wsparcie. Z założenia ja mam "własne" trzy psy (wilczak-kaleka od 5 lat, pseudo-husky i kundelek) plus teraz tymczasowo Madzia. Po raz pierwszy chyba aż tak mnie kusi, by tymczas został na stałe. Madzia jest kochana, nadal wiele pracy przed nami, ale jest lepiej. Właśnie leży koło mnie na kanapie i sobie pochrapuje. Koty są u Ani (Lacia na dogo) i też są to tymczasy. Tylko ona oprócz tych dwóch na DT (i od dziś kotek po sterylce) ma 6 (?) własnych (w tym: ślepy Upiorek, Puchatek bez oka, Kangurek bez łapy i Miluś z założenia tymczas, ale nie ma przepony więc został). Sunię ze szczeniakami trzyma nam znajoma hodowczyni. Jest po prostu wesoło, ale inaczej byśmy się nudziły.
  22. Przyszłam na chwilę trochę sobie ponarzekać. Powoli już ręce opadają. Mamy aktualnie pod opieką: kota Prezesa (był przez dwa tygodnie zamknięty w piwnicy i z głodu zjadł trutkę. Był w stanie prawie agonalnym, cały sztywny i krwawiący z pyska. Na drugi dzień transfuzja. Mimo wszystkich przeciwności żyje i ma coraz lepsze wyniki, zachowuje się jakby nigdy nic. Leczenie będzie jeszcze dość długie), kotkę z białaczką (złapana jako dziki kot do sterylki, okazało się, że jest oswojona. Wczoraj zrobiłyśmy testy i niestety jest białaczka), moja cavalierkę Madzię (w trakcie leczenia uszu, niedługo sterylka), sukę z 3 szczeniakami (po długich negocjacjach została nam wydana z małymi. Ludziom było jej szkoda, bo ona taka odchowana, a szczeniakami mamy się nie martwić, bo było ich 8, ale oni zabierają po kolei i zabijają żeby straciła mleko. Maluchy miały już otwarte oczy, mamuśka cały czas je zakrywa, pilnuje.) oraz teraz się okazało, że mamy kolejne miejsce z dzikimi kotami i od dziś wyłapujemy i sterylizujemy koty. Jest tam ok. 12 kotów, kawałek dalej kolejne 6. Na szczęście schronisko pożycza nam klatkę-pułapkę. Uff to się wyżaliłam. Powoli brak nam miejsca, czasu no i pieniędzy. Za to pozytywne jest to, że moja Madzia w końcu się przełamała i już chodzi po domu. Wcześniej nie wstała nawet przy człowieku, a każdy dotyk powodował drżenie. Dodatkowo o dziwo na razie moja kaleka czuje się dobrze, a było już kiepsko. Z jej powodu byłam zmuszona zrezygnować z wymarzonego szczeniaka z hodowli. Frajerka jest najważniejsza i jej komfort życia. Dobra już nie zanudzam. Jeśli, by ktoś chciał mam w domu: 5 tabletek Enroxil 50 mg całe opakowanie tabletek na stawy (weterynaryjnych) później podam nazwę 2 bandaże Flexa, jeden długi, drugi mniejszy [URL]http://sklep.sigmed.pl/product_info.php?products_id=7356[/URL] jeden taki żółty, drugi w łapki. Są genialne jeśli chodzi o usztywnienia, zakrycie wenflonu itp. 1 lub 2 opakowania maści ochronnej do łap Na razie tyle później jeszcze przejrzę szafki.
×
×
  • Create New...