Dziś minął tydzień... :-(
Jeszcze w zeszłą sobote Klemens biegał wesoło na spacerku... ale chyba czuł, że zbliża się TM, bo ciągle chciał się przytulać, jak nigdy :-(
Jeszcze w zeszłą niedziele wzieła malą Klementynkę na kolana, a ona patrzyła na mnie takie smutnymi oczkami, mówiącymi: "jestem zmęczona..." :(