Z tego co się dowiedziałam to Mabel jest w schronisku, tylko w takie upały może chowac się gdzies pod budami..... No i wiadomo, że ona nie szuka kontaktu z człowiekiem, więc nie ma ochoty się pokazywać :roll:
Ja teraz byłam pogryziona czwarty raz, ale uważam, że te wczesniejsze były z mojej winy, no i szwów nie musiałam miec (chociaż jedną bliznę mam do dzisiaj)... Tym razem zupełnie nie widziałam w tym mojej winy :shake:
W nocy śpi podobno w tym barku u tych meneli, bo oni tam noca nie są :roll:
Jak raz rano przyszli to chcieli ją złapać, ale jednego ugryzła i uciekła, chociaz była już po sedalinie....
wiesz co jakby wiedziała, że moge się po nim czegoś takiego podziewać :roll: A w tym wypadku bez różnicy czy bym uważałam czy nie :roll:
Mam założone szwy i ledwo chodze, ale mogło byc gorzej