Żeby ją złapac trzeba ją tam zastać i do tego iść tam większą ekipą, ale boje się, żeby jej nie wystraszyć, bo wtedy mogła by sie przemieścić :roll: I bądź tu mądry :roll:
Ta Pani rozwodzi się z męzem, ma straszne problemy, jeszcze mieszka w jego mieszkaniu, a on stanowczo jej zapowiedział, że pies ma zniknąć :shake: Chce odebrać jej dzieci... no i w ogóle wielka tragedia :-(
Neris, rozumię, że było Ci z tym cięzko :-( Ale nigdy nie mozna się poddawać... Ja mam dwa staruszki wzięte ze schroniska, w tym niewidoma sunię, ktora spędziła tam 6 lat :shake: Shogun jest z nami prawie 4 lata, a Kaja prawie 2 lata :p
Zupełnie zapomniałam o tym wątku :oops: A Dżezi wróciła do schroniska :-( Historia jest dość długa, ta Pani chciałaby ją wziąśc spowrotem we wrzesniu, ale nigdy nic nie wiadomo... Ehhhh :shake: