-
Posts
7399 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lulka
-
szkoda, ze nie masz swojej komórki :cool3: tzn. dla Ciebie dobrze, bo bym pisała i pisała :evil_lol:
-
ależ jestem ciekawa jak dziewczynom noc minęła, ciekawe czy bardzo panom przeszkadzały? ale chyba nie :cool3: Teraz rozumiem, dlaczego Sonia wygląda gorzej od Viki. Młodsza spryciula jadła swoje i mamy. Przypomniałam sobie jeszcze jedną rzecz, przed podaniem miski, trzeba poprosić o siad. One to umieją, przynajmniej umiały :p ale spróbuj rzeczywiście z wiązaniem, wtedy nie będą skakać na Was, ani sobie wyjadać nawzajem ;) czekam na wieści..........
-
może jak będziesz dawać im jedzenie to jedną zamknij w kojcu, albo przypnij do płotu na chwilkę kiedy będziesz dawała miskę drugiej. Może w ten sposób uda się uniknąć potyczek przy jedzeniu
-
pisałam do byłej włascicielki i mi odpisala ze one nigdy sie nie gryzly przy jedzeniu i moze to ze wzgledu na to, ze sa pewnie troche poddenerwowane. Tez tak mysle a dodatkowo sobie mysle, ze przed nia mialy respekt.
-
moja suńka jest baaardzo dobrze odżywiona, a równiez na każdy szelest siatki, otwieranie lodówki lub suchy chlebek na dworku się rzuca :evil_lol:
-
hihihi nio to spoko, pałka ze mnie :p
-
spij w nocy spokojnie, bo kto jutro bedzie z psami smigal :eviltong: Zawsze mozecie je zamykac przez jakis czas w tym kojcu, jest duzy i bedzie bezpieczniej. Podawaj im tez tam jedzenie i wstaw miskę wody to będą kojarzyć go dobrze :p
-
oj wlasnie zapomnialam cholera wam powiedziec, ze Viki jak wrąbie to dobiera sie do Soni jedzenia:cool3: ale podobno nigdy się o to nie gryzły :crazyeye: mam nadzieje, ze nie przestraszyliscie sie zbytnio...ehhh moze juz na dzis wystarczy im tego jedzonka? :cool3: bo po 0,5 kg na łeb to troszku duzo nie? to strasznie pęcznieje w brzuchu. sunie mnie lubia, bo kojarza z jedzeniem, szybko sie nauczą, że teraz Wy jestescie the best :eviltong: one sie nauczą, ze wychodzicie na noc i wracacie, ale musi to troche potrwac, mysle, ze niedlugo nawet. Jak sie troche zaaklimatyzują to beda lezec spokojnie i nie beda sie krecic caly czas, mysle ze kilka dni i bedzie ok.
-
nadal jestem chętna na te dwie ksiązki :razz:
-
Sunie już w nowym domu :lol: czekam jak na szpilkach na relację, jak się zachowują, przy mnie były grzeczne. Mam nadzieję, ze nie chcą uciekać. Kurczę ale jestem ciekawa :cool3: Mam równiez nadzieje, ze Dominika będzie często relacjonować co słychać, choć na początku :eviltong: Jakby była potrzebna jakaś pomoc to pisz do mnie, zawsze chętnie pomogę i liczę również na możliwość odwiedzin :p Bardzo, bardzo proszę o 2 rzeczy, pewnie to wiesz, ale lepiej będę się czuła jak powtórzę. Nie dawaj im za dużo jedzenia na razie, niech stopniowo się przyzwyczają, szczególnie tego suchego. A na spacerach to na razie ich nie puszczaj ze smyczy. Aha i jedzenie zawsze po spacerze, nie odwrotnie, ale to pewnie tez wiesz ;)
-
Takie gryzaki odpadają, jak im kości przywiozłam, takie prawdziwe z mięchem to łykały, zamiast gryzć. Dopóki nie zostaną podtłuczone i nie zrozumieją, że jedzonko mają, to lepiej im nie dawać takich rzeczy, bo mogą to połknąć :razz: aaaa no DZIS ten wielki dzień :p zdam wieczorkiem relację i moze fotki będą :evil_lol: mam nadzieje tylko, ze po wczorajszych mekach, tzn kapieli jeszcze choc troszke mnie lubia :eviltong: [B]Kochani na koncie dziewczyn jest 155 zł, ponieważ Dominika liczyła sie na początku tylko z jednym psiakiem, trzeba jej pomóc w sterylkach. Tak więc zbiórka nadal trwa, kto może niech jeszcze wpłaci grosik ;)[/B] [B]Ja postaram się załatwić te sterylki po 200 zł i oczywiście pomogę w transporcie itd. [/B]
-
a mowilam, ze moja rottka ma 60 :evil_lol: wiec troszku duze kupilas :evil_lol: bylam dzis rano u suniek, zeby je wykapac...ehhh kąpiel Viki zajęla mi 15 minut, ale Sonia, matko cyrk na kółkach, nie mogłysmy sobie we dwie poradzic :shake: zajelo nam ponad godzine wykapanie tej "wariatki" a do tego miedzy nami roczne dziecko....czad. Wiem juz na 100% ze Sonia nawet w ogromnym stresie nie reaguje agresja, warczeniem, nie mowiac juz o probach gryzienia. Uciekala tylko biedna, jak jej sie udalo, do garazu, albo rozplaszczala sie jak zaba i nie mozna jej bylo oderwac od ziemi. Ale powolnymi kroczkami udalo nam sie ją umyć :cool3: ale obie byłysmy mokrzutenkie, razem z dzieciakiem :evil_lol: niestety wody boi sie jak ognia, ale i tak podobno to juz sa postepy, bo kiedys to wyla jakby ja ze skory obdzierali i to nie tylko w kapieli, kiedys to zalozenie obrozy, pryskanie na pchly, weterynarz, jazda samochodem, to za kazdym razem byly takie cyrki, a teraz juz tylko przy kąpieli jest problem, do reszty z czasem przywykla, u weta jest grzeczniutenka, moje pryskanie na pchly zniosla super, jazda samochodem tez nienajgorzej, wiec jest nadzieja, ze i kąpiel polubi choc troche :lol: co do zabawek to nie wiem, czy one znają :roll:
-
Dominika-napisalam Ci smsa, ale pokazuje mi ze nie doszedl:( Sonia ma szyje 48, Viki 52 i to tak z luzem juz:)
-
fona - przeslij zdjecia do mnie
-
[quote name='fona']Dominika, a w Moim Psie pochwalisz sie, jak juz psice sie u Ciebie zadomowia? Bo byly tam w rubryce adopcyjnej i teraz moglyby byc w czesci "juz w nowym domu" :)[/quote] i wtedy dostaniecie wyprawkę ;) , ciekawe czy podwójną :eviltong:
-
[quote name='dominika73']Lulka, ty to masz wszystko :crazyeye: A myślisz, że obroże o długości 60 cm byłyby ok? Bo wzięłabym dziewczyny na zakupy w sobote, żeby trochę złagodzić im tą traumę (z powodu braku dziewczyn) :p[/quote] moja rottka ma 60, wiec sunie pewnie mniej zakupy, zakupy - najlepsze na traume :evil_lol:
-
ja krople mam. a racja kilka godzin nie powinno sie głaskać, na noc bedzie dobrym rozwiazaniem.
-
oj nie wpuszcza nie wpuszcza :evil_lol: racja - chlopaki musza byc pierwsi, a poza tym lepiej, zeby sunie same nie siedzialy. Z chlopakami bedzie razniej, no i to zacienienie koniecznie :p To sie dobrze nawet sklada, bo ja je w niedziele wykapie i będa pikne :lol: a wczesniej nie dalabym rady. A córy dają Ci jeszcze żyć? ;)
-
Grubas juz po zabiegu ,zeby za - plombowane ;-)
Lulka replied to madziara1983's topic in Już w nowym domu
nie ma za co, najwazniejsze, zeby Hekcio wyzdrowiał :p -
Grubas juz po zabiegu ,zeby za - plombowane ;-)
Lulka replied to madziara1983's topic in Już w nowym domu
kurde niedobrze, moze zadzwon do weta :roll: -
wklejam maila, którego dostałam: "nie ukrywam że muszę jeszzce to przedyskutować z mężem. Piesek mieszkał by na dworzu w budzie (po byłym kurniku mówiąc szczerze ale po uprzednim przygotowaniu) i ogrodzonym terenie wyznaczonym dla niego - na noc spuszczany na całe podwórze. Mieszkam w domu jednorodzinnym a podwórko ogrodzone jest siatką - podwórko jest duże. Na tym podwórku mieszka już suczka mała. miej wiecej tak by to wyglądało. A jak z karmą? czy jest przyzwyczajony do konkretnego jedzenia?? pozdrawiam karolina" Kobitka jest z Warszawy, pytała mnie o transport. Napisałam, żeby zadzwoniła do wolontariuszki o dokładne info, może się odezwie.
-
a i jeszcze tu: [URL="http://ogloszenia.4lapy.info/L-ogloszenia/kat-21.html"]http://ogloszenia.4lapy.info/L-ogloszenia/kat-21.html[/URL]
-
dałam psinke tu: [URL="http://psy.zwierzeta.eurocity.pl/glowna.php?v=Potwierdz&s=7799&k=UxfFkRn4xZQw5baselP8pgj"]http://psy.zwierzeta.eurocity.pl/glowna.php?v=Potwierdz&s=7799&k=UxfFkRn4xZQw5baselP8pgj[/URL] i [URL="http://www.oferta.pl"]www.oferta.pl[/URL]
-
Ja chętnie pomogę, tylko opisik mi potrzebny, albo strona na której jest. A nie da rady do MP??? P.S. ok, opisik wezme z allegro, tylko dajcie dziewczyny linki, gdzie juz chłopak jest
-
widziałam Dropka w MP, szkoda, ze nikt go nie wziął:( przynajmniej 3 psiaki z tego numeru znalazły domek :multi: moze w sierpniu mu sie powiedzie, a tymczasem daje go do oferty ;)