Jump to content
Dogomania

Justyna_wolontariat

Members
  • Posts

    1627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justyna_wolontariat

  1. Oj skakać to on potrafi i to jeszcze jak wysoko:diabloti: W schroniksu teraz nawet ludzi nie ma, nik nie przychodzi po psy:placz: to nawet Nerusia nie ma komu pokazać:roll: Bidulek, siedzi na boksie z małymi pieskami, ale się wszyscy dogadują no................
  2. No to super jakby cos to w ostatecznosci wezme wolne i zawioze sunia pociagiem do Wrocławia jeżeli transport sie nie znajdzie, zalezy mi na tym domku by pojechała do nowego domu w Gdyni. dziekuje za pomoc Lejdunia również;)
  3. A to treść meila jaką dziś rano dostałam od karoli: "hej, do kąd oni jada? ja moge podjechac po nia do gdyni, mam nadzieje, ze oni mi jej nie zabiora?, bedzie mieszkać w domu. Mieszkam we Wladyslawowie ale wiekszosc dnia bedzie ze mna w pracy w stajni, stajnia i moje koniki stoja w palacu Jan III Sobieski w Rzucewie, wejdz sobie na strone , jest piekny, na plazy stoi, w budzie nie bedzie mieszkac. Oni jada specjalnie do gdanska? podaj im numer do mni to sie dokladnie umowimy. cCzekam na jakis znak.prosze wczesniej o kontakt jakies 2 dni bo musze sobie zaplanowac dzien po psa. pa" Poźniej jeszcze dzwoniła, ze juz nie może się doczekać, lejdi będzie mieszakć w domu a całe dnie będzie spędzała w pracy z karolą w stajni razem z jej psiakami, psiaki maja tam osobny boks z tapczanami,gdzie bedzę jeżdzić dźipem. Ona bardzo lubi jeżdzić autem to sie jej napewno spodoba, jak czas pozwoli to wszytscy idą na spacer nad morze. Myślę, ze to naprawdę dobry domek dla Lejdi jej sie przyda naprawdę duzo ruchu, zamkniecie jej w bloku było by dla niej tragedią, ona lubi ruch i towarzystwo innych psów. Co o tym myślicie?????
  4. Napisałm juz meila do karoli myśle że sie ucieszy ze wkońcu udało sie załatwic ten transport ona juz sie nie moze doczekać na suczkę, wysłała mi mnóstwo zdjeć swoich psiaków na spacerkach na plaży i w domu, mam do niej zaufanie i wiem że zależy jej by pomóż tej psince , na samaym początku napisała mi ze jeżeli znajdzie się ktoś kto zapewni suni dobre warunki i przyjedzie po nia do schronisak to ona bedzie szczesliwa, niestety nie było nikogo zainteresowanego napisałm do niej, czekałam kilka dni na opowiedz. Karola napisała że skoro nikt sie. ta bidulka nie interesuje a co może czekać ja na strość w schronisku... to znajdzie sie miejsce dla niej tam uniej w Gdyni, tylko musze zoorganizowac transport bo ona nie moze przyjechac ma dużą stajnie i kilka swoich psiaków a nie ma zkim tego wszytsiego zosatwić. To naprawdę fajan dziewczyna zreszta skończyłą Akademie Rolniczą tą samą na której ja teraz studiuje. Jak dostane miela od niej to zaraz napize. Naprawdę dziekuję za pomoc jak się uda to kombinujemu transport do wrocławia:lol:
  5. Dalej nic...........:placz: A lejdunia juz po sterylca i czeka w malym boksie na swój domek. Chyba wyjdzie na to ze jak sie nic nie znajdzie to spróbuje wziąść urlop w pracy w co wątpie szczerze ze go dostanę:cool3: i sama zawiozę sunie do Gdyni..... Prosze pomóżcie coś zoorganizowac:roll:
  6. I nic trzeba szukać transportu do Gdyni, czy ktoś mógłby pomóz???????????????????? Proszęeeee:roll:
  7. Lejdi nie była stwerylizowana, wet jest na l4 bedzie najprawdopodobniej sterylizowana wtorek srode. 20 listopada jedn az dzieczyn jedzie z W-wy do gdynie mogłaby zabrać Lejdi tylko trzeba by ja dowieźć do W-wy.
  8. A to zdjecia Lejduni zrobione dziś. Ona sie tak tuli do wszystkich [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/8284/lejdihi4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/3271/lejdi1mn4.jpg[/IMG][/URL]
  9. Lejdi bedzie jutro sterylizowana wiec przez jakieś 2 tyg mamy czas by zooragnizowac jej transport, dobrze by nie jechała po sterylce tylko przynajmniej z 8 do 10 dni poczekała i doszła do siebie. Zaraz wkleje jej nowe fotki, jaka ona jest kochana i jaka grzeczna :lol:
  10. No więc tak domek dla Lejduni jest tylko aż nad morzem:placz: to tak daleko dziewczyna jest zdecydowana zabrac sunię jeżeli sie nic innego dla niej bliżej nie znajdzie. Proszę pomóżcie zoorganizowac jakiś transpotr do Gdyni dla Lejdi to jedyna szansa dla suni, nie można pozwolić by po raz kolejny zmarnowć jej szanse na dom.
  11. [*] [*] [*] i jeszcze odemnie słoneczko ty moje................
  12. Chętnie bym go wzieła tylko przyznam sie ze nie mam pojecia jak go wstawić do podpisu:cool3:
  13. Tytuł wątku zaraz zmienie ale temet przeniesie się jak Neli będzie już w domku docelowym. Oby malutka szybko doszła do siebie, to taka kruszynka, trzymaja sie mała i szybko nam zdrowiej domek juz na Ciebie czeka.
  14. No wiec tak dzis malutka jedzie do Warszawy:loveu: jutro bedzie już na miejscu:loveu: Bardzo dziękuje za pomoc coolydianie za pomoc jestes naprawde kochana:loveu: No wiec teraz tylko czekamy na informacje.............
  15. Ta pani z Gdańska prawie sie zgodziła zabrać Lejdunie boi sie tylko o ten transport. Lejdi miałaby tam super warunki mieszkałaby z innymi psami tej pani i końmi bo ma duża stajnię. Czekam do jutra na odpowiedzi i wtedy bedziemy wiedziec czy szukac transportu. [I][CENTER][COLOR="Purple"]Oby sie udało[/COLOR][/CENTER][/I]
  16. I nic nie udało mi się załatwić nikt z znajomych w najblizszym czasie sie do W-wy nie wybiera:cool3: Zapomniałam mycha że ja w wtorek musze być 16 w pracy bo mamy dosc ważne zabranie, zapomniałam na śmierć, wiec małej nie dam rady dowieżć a pozniej od srody to juz pracuje. Rano bede w schroniie i tak jak Ci obiecałam zadzwonie, zorientuje sie co z tym kaszlem czy juz Neli czuje sie ciut lepiej. Szukamy transportu............
  17. dostała jedno zapytanie w sprawie suni ale państwo mieszkaja aż nad morzem:-( :-( jak narazie wysyłam informacje w sprawie Lejdi zobaczymy co z tego wyjdzie
  18. Korek został przenisiony bo wszczynał awantury co konczylo sie pogryzieniem psa tak bylo na 1 boksiem po kastracji w wiekszym pomieszczeniu po miesiacu to samo,,,,, To co znim zrobic gdzie go mieli dać??????????? Trafił na bos z powrotem a to wszytsko przecie znie dziło sie w ciagu tygodnia tylko kilku miesiecy..............................
  19. Pianko jeszcze raz Ci współczuje duzo dla niego zrobiłaś i dla innych psiaków, ale na wszystko trzeba trzezwo spojrzec, przemyśleć to, pomyś tez o tej całej reszczie psów które czekaja na nasza pomoc nie można ich tak zostawić, przemysl sobie to podejmij decyzje zajmowanie sie adopcjami psiaków nie jest łatwe wiem to sama, ale naprawde nie mozna tak obwiniac kazdego o smierc Korka, od poczatku ci mówiłam jaki on jest zaczepliwy że widziałm go jak sam wszcynał awantury kto mógł to przewidziać ze sie to tak skonczy................... Nic wiecej pisac nie bedę [*]
  20. Pianko bardzo mi przykro..........:-( :-( :-( To co napisze nie jest żadną próba obrony schroniska ale musze to napisać. każdemu tak łatwo się mówi i obwinia całe schronisko to ich wina że Korek nie zyje, ale pomyślcie troche nie mozna obwiniac nikogo nie bywając w schronisku, jak można cookolwiek napisać czy powiedziec bedąc tam raz na tydzień. Z psami trzeba być dziennie by je poznać. Korka znałam osobiscie i wiem jaki był owszem był miły do ludzi ale do psów no cóz róznie to bywało na poczaku chyba ze 2 rzy sama go rozdzielałam jak gryzł psa pozniej był wykastrowany ale to nic nie dalo no moze tak na miesiac. Pomyslcie jak mozna zostawic psa na boksie który gryzie inne psy bo to Korek dla którego ktos szuka domu, a ze inne psy sa zastraszone to mało ważne. Został przenisiony do wiekszego pomieszczenia po tej kastracji to ile byl spokoj ten miesiac jak poczuł sie ważny i pewny to znów to samo, napisałam Piance że on razem z 2 innymi psami czy 3 juz nie pamietam pogryzły tam psa to co znów go tam zosatwic niech gryzie dalej............ Nie bylo innego wyjscia jak powrót na boks tylko że inny tam gdzie sa ciut odwazniejsze psy. owszem jest jeszcze 1 bardzo duze pomieszczenie gdzie biegaja psy ale on by sobie tam nie poradzil byl za maly. Nikt sobie tak nie ubzdurał, ze ma taki kaprys i go uśpi to absurdalne, skoro był pogryziony wet go operował ale jego stan sie pogarszał to przeciez nikt normlany nie pozwoli na to by pies sie sam wykonczyl tylko po to by sobie nie zarzucic ze go uspał. Decyzje o uśpieniu psa zawsze podejmuje lekarz weterynarii i kierownictwo zadni pracownicy. Wiem jak tam jest adopcje teraz zerowe a psów dziennie przychodzi i po 5 czasem, schronisko sie rozbudowuje, buduja boksy tak by w takim srednim boksie po 2 psy byly ale to wszystko wymaga czasu i pieniedzy. To ze czasem tak sie zdaza to wina ludzkiej głupoty, iz doprowadzaj do tego ze schroniska sa przepełnione. Żal mi Korka i Pianki ale naprawde nie można nokogo posadzać nie bywajac w schronsiku i nie znjać tych psów, co innego jest przyjechać na godzine raz w tygodniu pojsc z tym psem na spacer a co innego dziennie po 8 h znimi przebywac. Taki sa moje odczucia........Przykro mi ze tylko tyle mogłam dla niego zrobic..... ale naprawd enie ma w schroniksu pomieszczenai gdzie taki pies mogłby byc osobno.... byl za maly do budy na łancuch a klatek nie ma..........
  21. Neli jest zaszczepiona duramune to szczepiona 5 składnikowa i na wsieklizne jest tez odrobaczona i odpchlona choc kapiel by sie jej przydało w jakims porzadnym szamponie dla psów z wrażliwą skórą ale to już w domu. Neli jest odrobaczona Zypyranem to jeden z najlepszych srodków na wszytskie pasozyty, wiec o to obaw nie ma. Dzis doslowenie ejszcze przed h dostałam telefon od pani z Wisły obiecała dac odpowiedz do poniedziałku w sprawie domu dla sunie.
  22. Neli w schronisku mieszka w biurze ma ciepły kojec, mozna poczekać az kaszel minie choc róznie to bywa z czasem, czasmai przechodzi po tygodniu a czasmi po miesiacu...
  23. Mnie teraz przez weekend nie ma wiec nie pomogę bo jestem w Krakowie podam nr telefomu jeszcze do schroniska, zeby ich powiadomić jeżeli ktos sie napewno zdecyduję na małą 032 248 03 62 juz rozmawiałm a paniakierownik jezeli znajdzie sie osoba która podejmie sie leczenia Neli to schroniska wyda mała z jej kartą leczenia dostaje dośc silny antybiotyk wiec karta leczenia bedzie potrzebna by ja pokazać nowemu wetowi. A tak jak pisałam jezlei sunia bedzie w domowych warunkach i jej iczko bedzie 2 razy dziennie przemywane to nie trzeba go usuwać moze je miec ale i tak na nie nie widzi. W schronisku non stop by ropiało dlatego trzeba by je usunąć.
  24. Sunia napewno cieczki nie ma o transport popytam a nóz ktoś pojedzie po niedzilei do W-wy. Tylko teraz tak osoba która wezmie teraz Neli musi mieć swiadomość tego, że ona ma kaszel i to dosć silny sama ja rano widziałam biega bawi sie ale strasnzie kaszle, dostaje silny antybiotyk od 3 dni teraz czekamy na efekt jego działania jak sie nie poprawi to trzeba szukac innego leku. Jezeli wezmie ja ktoś kto ma psy to jestem pewna że one też ten kaszel załapią.
  25. I noc, zero zainteresowania Lejdusią....:cool3: :-(
×
×
  • Create New...