-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justyna_wolontariat
-
Malutka nadal w schronisku, kaszelek coraz większy:placz: malutka dostała nowy antybiotyk. Jeszcze raz osobiscie rozmawiałm z wetem, powiedziłam jak sprawa wygląda. jezeli sunia ma zostać w schroniksu to lepiej jej to oczko usunąć, wie z doświadczenia że takie psy nie szybko znajduą domu. Jezeli szybko znajdzie sie jej domek to oczko moze zostać nie trzeba go usuwać choc i tak na nie nic nie widzi, wystarczy dziennie 2 razy je przemywać by nie ropiało. dziś małżeństwo przywiozło dary dla schronisko neli ciekawa co się dziejej poszła zemną nawet sie nie zorientowała kiedy a Neli juz siedziała na duwaniku przedniego siedzienia:evil_lol: ona tak bardzo chce do domku.......
-
Lejdunia jedzie do domu..:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[CENTER][I][B]Podnosze jeszcze sunieczkę na dobranoc[/B][/I][/CENTER] -
Lejdunia jedzie do domu..:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Tak to ta sama Lady,:-( sunia wtedy troche chorowała jak pisałam wczesniej miała problemy jelitowe ale po antybiotykach które skutecznie zadziałały operacja okazła sie zbedna. I tak ten domek przepadł ta pani wzieła chyba jakiegos innego bidulka. -
Lejdunia jedzie do domu..:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
No lejdusia jest śliczna i taka madra. załozyłam jej też wątek na forum owczarków, ale niestety konta na allegro nie mam:-( -
Lejdunia jedzie do domu..:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Jeszcze raz podnoszę bidulkę moze ktos ja wypatrzy?:cool3: -
:-( Ja też tak myslę przecież to mao istoten czy psiak ma oczko czy nie kocha się go tak samo:cool3: Szkoda tylko, ze ludzie przychodzacy adoptowac psiaki z schroniska inaczej na to patrzą:cool3: Wiem z własnego doswiadczenia ze jeżeli nie znajdzi esię jej domu przez internet to małą moze siedzieć w tym schronisku do starości:-( Nistety....
-
:-( To malutka Neli ma około 2 lat, w sobote trafiła do rudzkiego schroniska, przerażona i wystraszona.:-( Neli tak ja nzawałam została przywieziona przez dziennikarzy tvn, jadąc na trasie z częstochowy zrobili sobie postój w lesie i tak malutką znaleźli przywiazaną do drzewa, leżała obok nie miała nawet siły stać i szczekać. Neli jest w połowie łysa, jej tyłek pokryty pchłami sierść sama odchodziła, trzeba było obciąc te dredy które pozostały okąpać ją i odpchlić. Na domiar złego jej oczko jest martwe, ropieje weterynarz po obejrzeniu małej i jej oczka powiedziła że najlepszym wyjściem jest jego usunięcie. Ona i tak nic na nie widzi a trze łapka bo ja swędzi i ropieje. Neli ma także kaszel musiała się przeziębić stojąc przy tym drzewie w takie zimne noce. Niewiem co za świnia mogła jej cos takie zrobić:angryy: Malutka podbiła serca wszystkich pracowników, jest urocza i przekochana. Grzecznie chodzi przy nodze, siedzi na kolanach, wygląda jak maskoteczka. Neli uwielbia jećdzić samochodem, widząc otwarte dzwi sama wskakuje i leży na dywaniku pod siedzieniem. Jest taka młodziutka a tyle złego ja spotkało, miała szczęsie, ze ci dziennikarze ją znaleźli i przywieźli... [B][I][CENTER][COLOR="DimGray"]Po usunieciu tego oczka malutkiej nikt nie zechce:-( Ona jest taka malutka i filigranowa, że potrzebuje tylko miłości i jedzenia i ciepła by być szczęsliwą[/COLOR][/CENTER][/I][/B] Na dywaniku w aucie [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1516/nelinm6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img95.imageshack.us/img95/2153/nelkaum9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img95.imageshack.us/img95/1548/neli2lj3.jpg[/IMG][/URL] A tak wygląda jej oczko: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/237/oczkozc7.jpg[/IMG][/URL] I sierść:-( [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2116/lyskaba1.jpg[/IMG][/URL] Neli potrzebuje domku po operacji oczka lepiej by była leczona w warunkach domowych a nie w schronisku. Podaję kontakt w sprawie malutkiej: [email][email protected][/email] 510 268 586
-
Lejdunia jedzie do domu..:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
I nadal nic? jeszcze raz poproszę o allegro????? -
Lejdunia jedzie do domu..:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[CENTER][I]W bgóre malutka moze tam cię ktoś zobaczy:cool3: [/I][/CENTER] -
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/8653/lady1xp3.jpg[/IMG][/URL] To Lady około 9 letnia suczka owczarek niemiecki. Sunia juz od sierpnia czeka w schronisku. Została przwyieziona z interwencji, ponad tydzień błakała sie po osiedlu, najprawdopodobniej ktoś ja wyrzucił, Lady najprawdopodobniej była suką tylko i wyłacznie do rodzenia szczeniaków wiadać po niej, ze wychowała nie jeden miot. To kochana sunieczka ma specyficzny charakter, mozna powiedzieć, że to "pies z charakterkiem" jest przemiła toleruje inne psy, pomimo tego że ma około 9 lat to tak sie nie zachowuje. W sierpniu wygladała znacznie gorzej była zabiedzona, sierść w okropnym stanie teraz doszła do siebie jej futerko dostało slicznego pomarańczorego koloru. Sunia była leczona miała problem z załątwianiem, może i tez z tego powodu ktoś ją wywalił........ Teraz jest już normalnie po serii antybiotyków Sunia czuje sie lepiej. W schronisku taka staruszka nie ma najmniejszych szans na adopcję, ja ama nie potrafię obok niej przejsć obojętnie patrzy na mnie takim litościwym wzrokiem proszac o pomoc, Lejdunia potrzebuje na stare lata ciepłego kąta miseczki z jedzeniem no i ludzkiej miłości,. [CENTER][B][I]Lejdunia zasługuje na dom, słuzyła człowiekowi tyle lat a on potraktował ją jak zbędna rzecz :-( Ta sunia moze dac jeszcze wiele radosci na długie lata temu kto zdecyduje sie ja przygarnąć pomomo tego iż ma około 9 lat.[/I][/B][/CENTER] Sami popatrzcie jak ona patrzy.......... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img287.imageshack.us/img287/1674/lady2xz1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/3639/lady4ey1.jpg[/IMG][/URL] Proszę jak ktoś moze i ma konto na allegro o wystawienie tej suczki. Podaję jeszcz kontkat domnie: meil [email][email protected][/email] nr tel 510 268 586 gg 3970480
-
Odebrałam dziś szczęsliwy telefon od Panci Koszi:loveu: :loveu: :loveu: Koszi ma sie bardzo dobrze, śpi w ocieplonym kojcu (materacyku) pod stółem w kuchni, cięzko było oduczyć ją spania na kanapie, a co gorsza przez dwa dni Koszi załatwiała sie na dywaniku swej pani w jej sypialni. Teraz już jest wporzadku, Koszi została przywołana do porządku i wie gdzie należy się załatwiać. Pani nie potrafiła się jej nachwalić jak to szybko się uczy, tak jej pozostałe psy zawsze po zjedzeniu swej michy przychodzą po nagrodę tak Koszi juz po 2 dniach obserwacji robi to samo. Sunia jest wesoła pogodnia no i troszke rozbrykana, bardzo polubiła sie z Morusem to 3 letni mieszanic bernardyna tej pani, ale jej sunie tez zaakceptowała. Jutro jedzie do weta, pani chce sie upewnić czy wszytsko jest ok. Jestem taka szczęsliwa, ze jej sie udało nio:loveu: Zdjęcia dostanę pocztą za jakiś czas to wkleję na forum........:lol:
-
Jak dostanę jakies zdjecia to napewno wkleję, choć to pewnie troche potrwa nim dojdą domnie pocztą, bo ta pani robi zdjecia psiaką zwykłym aparatem. Czekam dzis wieczorem na meila od tej pani jak narazie wysłała tylko eska ze wszystko ok rana sie goi tylko zapomniała jak podać te tabletki. Jak dostane meila to wkleje go na dogo, juz sie doczekać nie mogę co u Koszeńki słychać:loveu:
-
Już zdaje relacje:loveu: Koszi dziś rano pojechała do weta miała szytą tą łapkę, cała noc przespała zemna w łóżku:loveu: ledwo co zdązyliśmy na pociag juz odjeżdzał, w pociagu mała sie denerwowała ale zniosła dzielnie całą podróz. Pani na miejscu przywitała ja z nową smycza i obrózką, obie sie polubiły. No i cóz pospacerowaliśmy z koszi i Pani pojechała do nowego domu a ja z powrotem, juz za 3 h miałam telefon, że Koszi spi smacznie w swoim koszyku, poczatkowo sunia tej pani nie bardzo była zadowolona z wizyty Koszi ae zaakceptowała koszi i chyba jest teraz nawet zadowolona że ma w końcu sie z kim bawić. Nie żałuje, że zaryzkowałam i pojechałam z Koszi do W-wy teraz sunia ma spokój swoją kochana pania i 2 psy do towarzystwa na dodatek duży ogród i coroczne wakacje na wsi:loveu: jak ja bym tez tak chciała. Pani ewa obiecała wysyłac meile przynajmniej raz w tygodniu no i zdjecia Koszi tez powinnam za jakis czas dostać. [CENTER][I][B] nareszcie sie doczekała no................:lol: [/B][/I][/CENTER]
-
Koszi jest umnie w domu, to kochana i grzeczna suczka. Doszło do nieporozumienia, dzis ta pani domnie dzwoni rano o 10 o której sunia przyjedzi a ja zdziwiona bo mysłałam ze zerezygnowała z adopcji Koszi. Powiedziła w piatek przez telefon że zabierze Koszi tylko boi sie o relacje z jej psami nie wie czy sobie poradzi ja dałam jej nr telefonu do znajomego który hoduje psy by z nim porozmawiała. nie zadzwoniła wiec mysłaam ze zrezygnowała a ja nie miałam kasy na kom zeby zadzwonić. Jutro jedziemy do W-wy postanowiłam zaryzykować jezeli juz na pocztku beda problemy z psami nie polubia sie i beda agresywne w stosunku to siebie to zabieram Koszi z powrotem do siebie, do schroniska suni nie odwioze, pozatym jutro rano musimy jechac do weta bo sunia ma dziure w łapie i trzeba ja zszyć. Mysle po rozmowie z ta pania i ze bedzie wszystko wporzadku Koszi nie jest agresywna do innych psów wrecz przeciwnie jest uległa, a psy tej pani z opowiadań tez toleruje inne psy na spacerach. Koszi napewno bedzie tam dobrze ma duzy ogród do dyspozycje spacery mieskzanie w domu 2 psy do towarzystwa. Widać ze pani odpowiedzialna bo przejmuje sie ta nowa sytuacja to nie zabawka która sie bierze na jakis czas tylko zywa istota potrzebujaca milosi, jak to dzis powiedziała jej nowa włascicielka. To jedyna odoba która zainteresowała sie losem Koszi i chce jej pomóż. Wiec rano weterynarz a pozniej podróz do W-wy mam wielka nadzieje ze wszytsko sie uda i Koszi zostanie w nowym dom, jezeli bedzie cos nie tak to napewno suni nie zostawie, przywioze ja z powrotem.
-
:-( :-( :-( Mam dość tych wszystkich ludzi:-( Niech sie zastanowią co wogle chcą, transport załatwiony ta pani dzwoniła domnie w piatek, bo chodowczyni psów stwoerdziła z enie poradzi sobie w tej sytuacji ze nie ma doswiadczenia. Ma juz w domu ps ai suke i jak teraz przyprowadzi koszi to ta jej suka ja zagryzie, a przeciez nie moze stworzyc zxagrozenie dla Koszi, bo nie po ta ja bierze...chyba z 30 min jej tłumaczyła jak postepowac jezeli jej suka sama jak tostwierdzila nie jest agresywna dla psów.... pozniej dałam jej jeszcze nr do znajomego co ma 4 psy obiecała zadzwonic i sie zastanowic miała dac znac do soboty o swojej decyzji nie zadzwoniła:( szukamy nadal domku dla Koszi,,,,,,,,,,,, Ta sunia ma naprawde pecha:placz: :placz: :placz:
-
Łajper-mądra,grzeczna sunia-nareszcie w nowym domku :):)
Justyna_wolontariat replied to eria's topic in Już w nowym domu
Łajperka została wypuszczona na duży plac, jak narzie zachowuje sie bardzo grzecznie nie ucieka, za to uwielbia przychodzic na domek by poleżeć sobie na fotelu, to tak cudna suncia aniołek nie pies wręcz. Suncia domek musi znleżć. Wklejma jej nowe fotki, troche smutne ale jakie mają być jak sunie nadal czeka na dom....:-( [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/9666/ajperfz5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1618/obraz178uh4.jpg[/IMG][/URL] -
"Owszem , moge je zabrac ale tak jak pisalam dopiero 16 pazdz.;[-) a w drodze powrotnej jakiegos bidulka który jest na trasie WAWA-RUDA tez zabiore ....po co robic puste przebiegi " To super, że bedziesz mogła zabrać Koszi, dzwoniła właśnie domnie ta pani i jest napewno zdecydowana zabrać Koszi do siebie, powiedział ze może byc ten 16 pażdziernik to nawet lepiej dla suczki że tak wyszło bo teraz ma 2 słuzbowe wyjazdy a nie chce Koszi zosatwic tak samej, suczka musi sie doniej przyzwyczaic i poznac swoich kolegów a no to potrzeba czasu. Mam twój nr telefonu od Pianki to skontkatuje sie ztoba przed 16 pażdziernika. Bardzo Ci dziekuje za pomoc:loveu:
-
No wieć tak::) Było parę telefonów w sprawie Koszi, ale nic konkretnego ludzie dzwonili pytali jak się sunia czuje ale nic konkretnego w sprawie domku nie mówili Dziś zadzwoniła pani z Warszawy, chętna zaadoptować Koszi, ma duży dom z ogrodem i 2 pieski znajdki, wyrzucone przy kolei. Pytała o sterylizację, rozmawiałam znia dłuższą chwilę pytałam gdzie sunia miałaby spać, odpowiedziała że jej psy mają budę ale spią w domu na kocyku, pies sobie sam wybiera miejsce do spanie w jej domu. Pani wydaje się być bardzo odpowiedzialna pytała czym karmimy sunie, bo ona podaje eukanube lub purine, zapewniała że ma bardzo dobrego weterynarza który pomógł jej psiakom. Potrzebny jest tylko transport do Warszay ja nie mam jeszcze grafiku wieć nieiwme jak pracuje w przyszły weekend. Koszty transportu pokryłaby ta pani. Zależy jej by Koszi jak najszybciej zabrać z schroniska, powiedziła ze moze pojcheac w kazdo miejsce w W-wie by sunie odebrać. Pani Elżbieta wraca do domu bo jest jeszcze u rodziców w Srode. Moze ktoś ma pomysł na transport, ???????? Uważam ze należy wykorzystać szansę Koszi to 1 konkretny telefon, i domek jest naprawde fajny, pani odpowiedzialna, nie ma dzieci mieszka sama w domu z duzym ogrodem. Jak by sie ktoś wybierał do W-wy i mogł zabrać Koszi z soba to bardzo proszę o kontakt.
-
Ukazało się ogłoszenie o Koszi w Przyjacielu Psie co prawda na 1/4 strony no ale zawsze coś, dziś odebrałam telefon, pani przeczytała ogłoszenie o biednej Koszi i obiecałą pomóż w znaleźieniu domku dla sunieczki, oby wiecej było takich telefonów........ [CENTER][I][B]Koszi hop na górę....[/B][/I][/CENTER]
-
Majka ślepa jamniczka już w kochajacym domku:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Miałam okazję poznać osobiście nowych właścicieli Majeczki, to naprawdę cudni ludzi:loveu: pokochali psinkę zaraz jak ja zobaczyli, jestem naprawde szczęsliwa, ze ta bidulka znalazła kochajacy domek. Dziekuje Ci Bea za ten domek, jestek kochana:loveu: Pozdrów nowych właścicilei no i Majęczke jak będziesz rozmawiać z tymi Państwo. -
Majka ślepa jamniczka już w kochajacym domku:)
Justyna_wolontariat replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
No to ja już wyruszam do schroniska na spotkanie znowymi właścicielam Majeczki:loveu: Będe wieczorem to zdam relacje oczywiście:lol: