-
Posts
21461 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Myślę, że jak już schron podją decyzję to dupa zbita. Ale... nie wysyajcie psów w ciemno do Niemiec. U nich też są bezdomne psy, które czekają latami na domu. Tylko przepisy sa inne. Pies nie może zniknąć - tak jak u nas. Tu dzialające na dogo osoby - pośrednicy - nie są moim zdaniem całkowicie godni zaufania; nigdy nie ma możliwośći sprawdzenia domu - nigdy taka czy inna organizacja Niemiecka - nie poda adresu niby nowego domu. A inną sprawą jest, że baaaardzo mocno siei rozwija transplantologia w klinikach. Oczywiście NIC nikomu nie zarzucam, nie mam żądnych danych i nic oficjanie nie wiem.
-
BARUCH Esto od Gabrysi 12.12.1999 - 14.04.2011
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mój mailto [email protected] - jeżeli ktoś zechce o coś spytać. Ale dopóki nie mam w ręce zrzeczenia, nie ma możliwość wyadoptowania psa. -
BARUCH Esto od Gabrysi 12.12.1999 - 14.04.2011
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj mamy n apowaznie rozmawiać z ta kobietą; chcemy aby podpisała zrzeczenie; żeby "zacząć" go pzygotowywać fizycznie do adopcji: odpchlanie, odrobaczanie, szczepienia no i przede wszytskim kastracja. Zobaczymy. A On - grzecznie chodzi na spacerku, piszczy do człowieka; wygryzł się prawie z boksu zewnętrznego więc wylądowac w pawilonie; żeby nie ucieknął :) -
PRZECUDNY!!!!! Jest taki kochany, taki miły, no wogóle...
-
Puszeczki UWIELBIAMY!!!! Tak uwielbiamy, że żremy normalnie przy mnie, a nawet z ręki. Chodzimy po kojcu. Jak ja jestem też troszeczkę. Wczoraj przestawiłąm mu budkę, tak, żeby mógł do niej wejść. Pościeliłam kocyczek i Pegaz vel Czesiu wlazł. Jak podchodzę do kojca to wyglądamy i nawetw połowie wychodzimy zza budki. Czesiu zzżera 2/3 puszki a 1/3 zżera ten kosmita w kołnierzu tj. Baltazarek? czy Teodorek? Nie pamiętam ;) Spróbujemy w weekend wybrać sie na spacer...
-
Ten pasek od podomki, był w formie obróżki; po prostu nie ma potrzeby - tak mówi Pani, Misiu ma ogród i nie potrzebuje obrózki. Ale ;) dostał od nas piękną czarną porządną obróżkę i smyczkę kolorową sliczną. Och Misiątko, grzeje doopkę na swoim łóżeczku; no i odkarmiane jest, bo taaakie chudzinki...
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Przyjmę każdą dobrą radę. Bardzo kocham tego psa. I chcę aby ON mial najlepiej. On jest starym psem, to pewnie jego ostatnia zima. Czy lepszy kojec w hotelu ze mną, czy domek w cieple beze mnie? Mnie widzi dwie godziny wieczorem, tam miłaby ludzi rano,, w południe, wiczorem... -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='Polarna Legenda']Kochany Pajutek,żeby tak już znalazł swoj domek gdzie zawsze kiedy będzie miał na to ochotę,będzie mógł całować ukochana Pancie/Pana:-([/QUOTE] Najgorsze jest to, że może nie mieć już tyle czasu:-( tyle, żeby tak przylgnąc i uznać swojego człowieka. Nam zajęło to półtora roku. Że powiedziął, że mnie kocha:oops: i że jest OK; czy jeszce ma nastęne płtora roku? Wątpie. Ja czekam na powrót Asi i Pawła; przed wyjazdem deklarowali, że wezmą oboje i Sabusię ['] i Paja do siebie do nowego mieszkania; mam nadzieję, że teraz wezmą samotnego Pajuta. Powiem szczerze, że mało komu oddałabym tego psa; Asi i Pawłowi - tak. Oni są tak ciepli, rzetelni i uczuciowi, że Paju będzie rozpieszczonym staruszkiem. Wiem, że będą pilnowac diety; że natychmiast pojada do weta jak coś się podzieje, że będzie ich oczkiem w głowie. I też wim, że będę mogła, przynajmniej na początku,, odwiedzać go, aby nie poczuł ise porzucony. Dla tych psów, właśnie dla Saby i Paja, przeorganizowałam sobie całkowicie życie; coddziennie od kwietnia zeszłego roku, każdy wieczór jest dla nich; nie istotne czy sylwester, niedziela, czy choroba, czy cokolwiek; one są najważniejsze; Tak by nie czuły się niczyje; niechciane.