Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Nie rozumiem takich Fundacji co biorą psy z ogłoszenia. Mogą, a właściwie powinny z interwencji, wypadkowe - naprawdę dosyć jest takich. A nie z ogłoszeń adopcyjnych. Działałam w Stowaryszeniu i wierzcie mi, że nigdy nie brakowało psów, błąkających, poranionych, powypadkowych, po zmarłych, ba! Nadmiar był. A to śmiernik, a to w torbie nad rzeką, a to na poboczu, to przywiązane. Kurna, ale przeglądac ogloszenia w necie i szukac psa. To jakieś dziwne.
  2. Ja nie wiem. Nie byłam. Ale ... widziałam kilka takich "przytulisk"; najpierw 3 pieski, potem 7, potem 16, potem 30, a potem to już równia pochyła. Brałam psy z Ligoty, z takiego pysznego przytuliska. Była pięknie pierwsze 3,4 lata. A potem zgroza, zaglodzone psy w klatach, chore, zaniedbane. I u nas w Harbutowicach, i u P. Roesnerowej i ... Przy dwóch osobach? Ile psów można obsłużyć chorych, starych potrzebujących opieki indywidualnej, diagnozy, leków. Być może Ci Państwo to tytani. Dają radę z 20-30 psami i kotami, ale ... Zawsze jest jakieś ale.
  3. A ile osób na stałe przebywa w przytulisku?
  4. A one z tego Domu to szukają domów? Czy już tam zostają na zawsze? Dużo psów, dużo potrzeb. Dużo staruszków, dużo pracy i zajęcia, chorób i wydatków.
  5. Strasznie tam dużo tych staruszków różnych.
  6. A ten nowy hotel jest na Dogo? Ktoś coś będzie pisał - z pierwszej ręki?
  7. Czekamy na puchatego Kojota :) bo za niedługo to straci trochę tego pięknego futerka, moja już trochę traci, no ale ona w mieszkaniu.
  8. Jak to miałam być ja, to żadnej wolontariuszki z Czeladzi nie znam, ale ... jakieś 8 lat temu, no może 7, wydałam psa do Czeladzi, miejscowość charakteryzuje się tym, że nie sposób do niej trafić :) Ten pies to była prawie mastfka; wielkiej postury i wagi, co nie chodzila na smyczy, bo cale życie pilnowała terenu garbarni. Wzięła ją cudowna, naprawdę cudowna dziewczyna. Woziła ją samochodem na spacery :) bo walka z 50 kg na smyczy przerastała ludzie możliwośći. Oczywiście, potem Grappa nauczyła się wszystkiego i została psem kanapowym :)
  9. Nie szalejemy z radości, ale lekko odetchnęliśmy ...
  10. Tak sobie zaglądam co czas jakiś :) bo ten Misio nasz to fajny i śliczny jest :)
  11. To czekamy na wieści. I za Lizę trzymamy kciuki, żeby ataków nie było.
  12. Nie znalazłam. Szukam kabelka teraz. Oj, ciężkie to życie jest.
  13. Może wyjściem byłoby jakby ciocia, po wyjściu ze szpitala, zamieszkała z kimś z rodziny. W takim wieku samemu trudno.
  14. Sraczki opanowaliśmy, Franio już wczoraj normalnie a Zulinka dzisiaj już piękna kupa. I dalej nie wiem czy wirusik, czy nie. I nikt nie wie :) Poczekam do czwartku i znowu włączę Kreon, tylko w 1/2 dawki czyli po pół kapsułki 10000. I zobaczymy.
  15. Ot, stare Łuczniki by się przydały albo Olivetti jakaś, a nie laptopy ;)
  16. No widzisz, ja tez mam problem. Szukam w laptopie takiej dziurki, żeby kartę z aparatu włożyć ;) no i nie moge znaleźć, a podobno jest ...
  17. To aby tak dalej :) żeby już się wybiło to dziadostwo i był spokój.
  18. No tak. Luksusy. Po co ją wydawali, jak tam ma gorzej niż miała?
  19. Dziękujemy. Bardzo. Mój Zulinek kochany. Taki starutki, slabiutki już. Eh, gówniana ta starość jest.
  20. No u nas srania ciąg dalszy. Dzisiaj z kolei Zula. No, i nie wiem. Czy Franek cos zeżarł, a Zula po Kreonie, czy też jakiś wirusek jakiś ich dopadł? Zupełnie nie wiem. Franio już dzisiaj w porządku. Dostał jeszcze taninę i lakcid. Zula dostała taninę i też lakcid. Zadzwonię do dra jutro, ale on też nic pewnie nie wymyśli. Na razie wstrzymam ten Kreon, jak się kupa unormuje, dam znowu. Jak wróci sraczka, to znaczy Kreon, jak nie to będziemy dawać dalej.
  21. Napiszesz słowo, co w schronie? Wzięliście Misie? Oba?
×
×
  • Create New...