-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
własnie kurier dostarczył do mnie 30 kilo karmy które zamówiła kochana KasiaKia dla psów z Bukowna :smile:, maja jeszcze jakies smakołyki dla psów od niej nadejść, ja od siebie też mam karmę kilkanascie kilo i jest parę kilo od Florentynki u Oli K. i cos tam jeszczwe. Tylko czy jest ktoś kto by pomógł chociaż w znoszeniu tego do auta? bo ja na trzecim piętrze bez windy, Ola jak da rade zawieźć to dla missieek na Ruczaj do lecznicy, to też pod tym warunkiem. Jednym, slowem potrzeba chlopa jakiegos silnego... macie takowego gdzieś?a najlepiej i chłop i auto jednocześnie, bo Ola K ma mnóstwo zajeć przy swoim stadku.
-
Missieek własnie kurier dostarczył do mnie 30 kilo karmy które zamówiła kochana KasiaKia dla psów pod pieczą missieek:), maja jeszcze jakies smakołyki dla psów od niej nadejsć, ja od siebie też mam karmę kilkanascie kilo i jest parę kilo od Florentynki u Oli K. i cos tam jeszczwe. [B]Tylko czy jest ktoś kto by pomógł chociać w znoszeniu tego do auta? bo ja na trzecim piętrze bez windy, Ola jak da rade zwieźć to też pod tym warunkiem. Jednym, slowem potrzeba chlopa jakiegos silnego... macie takowego gdzieś?a najlopiej i chłop i auto jednoczesnie, bo Ola K ma mnóstwo zajeć przy swoim stadku. Wpiszę tę prośbę na ogólny krakowski też [/B]
-
STOP WYSYŁANIU PSÓW ZE SCHRONISK DO NIEMIEC, POPRZYJ LIST OTWARTY W TEJ SPRAWIE! WEJDŹCIE NA WĄTEK: http://www.dogomania.pl/threads/214904-List-otwarty-w-spr.-wstrzymania-transportu-ps%C3%B3w-z-mieleckiego-schroniska-do-Niemiec?p=17661884#post17661884
-
[quote name='Asior']byłam cały czas w kontakcie z dziewczynami, jednak mój młody chory i nie mogłam się ruszyć z domu. Nadałam P. Madzi nr do AgiG i Salibinki, na szczęście się udało, baba bez problemu oddała psa. Gdyby nie to, ze P. Madzia dowiedziała się adresu dziś dopiero chwile przed wizytą, może by coś wcześniej skojarzyła ( mimo że nie jest na dogo, ma na bieżąco info o tego typu sprawach) . Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Salibinka, Asior bardzo bardzo dziękuję :) sunia bezpieczna, tylko pytanie, co będzie dalej?
-
[SIZE=4]III. trzecie nasze pismo do Mirosława Welza Podkarpackiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii: 4.10.2011 Mirosław Welz Podkarpacki Wojewódzki Lekarz Weterynarii Ul. Ks. Piotra Ściegiennego 6A 38-400 Krosno Wniosek o interwencję W związku z listem otwartym do Janusza Chodorowskiego, Prezydenta Miasta Mielec, w sprawie wstrzymania zaplanowanego na 7-8 października transportu ok. 70 psów do Niemiec, pod którym podpisało się już 238 osób, kieruję do Pana w imieniu własnym i innych sygnatariuszy listu wniosek o podjęcie pilnej interwencji w tej sprawie. W szczególności, proszę o wyjaśnienie, czy Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mielcu, dopuszczając do kolejnego już transportu psów do Niemiec, w sposób właściwy wywiązuje się z obowiązku nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ustawy o ochronie zwierząt oraz zwracam się o podjęcie odpowiednich działań w tym zakresie, włącznie ze wstrzymaniem zaplanowanej wysyłki. Nasz niepokój o to, czy psy traktowane są humanitarnie, a więc zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, bierze się m.in. z faktu, że – jak wynika z pozyskanych przez nas informacji - żadna polska instytucja, czyli ani mieleckie schronisko, ani Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt, ani Powiatowy Lekarz Weterynarii nie przeprowadzają w ogóle kontroli podopcyjnych na terenie Niemiec, podczas gdy psy wysyłane są tam masowo od kilku lat. Jest to zachowanie zupełnie niezrozumiałe i nieracjonalne, które według naszej oceny w sposób automatyczny stwarza z jednej strony pole do poważnych nadużyć, o których mowa m.in. w art. 6 ustawy, a z drugiej strony – możliwość ich tuszowania. Pozwolę sobie również zauważyć, że zgodnie z art. 6 pkt 2 ust. 6 ustawy o ochronie zwierząt, zabronione są: „transport zwierząt (…), przenoszenie lub przepędzanie zwierząt w sposób powodujący ich zbędne cierpienie i stres”. Natomiast, jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, mieleckie psy mają trafić w znacznej mierze nie do nowych właścicieli (z którymi powinny być zawierane umowy adopcyjne przekazywane następnie polskim instytucjom, w tym Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii), ale do tymczasowych miejsc pobytu. Takie postępowanie według naszej oceny wypełnia przesłanki narażania psów na „zbędne cierpienie i stres”, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że gdy taki scenariusz był stosowany podczas poprzednich wysyłek mieleckich psów do Niemiec, kończyło się to m.in. brakiem właściwej opieki i ucieczkami psów, co możemy stosownie udokumentować. Mamy również poważne obawy, czy Powiatowy Lekarz Weterynarii w ogóle dysponuje jakimikolwiek umowami adopcyjnymi zawieranymi w ostatnich latach na terenie Niemiec. Publiczne wystąpienia jego przedstawicieli zdają się potwierdzać, że nie dysponuje nimi, a być może nawet nie jest zorientowany co do wszystkich faktów związanych z wysyłkami. Tym bardziej zastanawiające i niepokojące jest to, że Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt, które jest organem prowadzącym dla schroniska, w dalszym ciągu nie udostępniło nam informacji publicznej w zakresie ujawnienia: [FONT=Symbol]· [/FONT] wszystkich umów i aneksów na podstawie których mieleckie schronisko treści wysyłało psy do Niemiec w latach 2007-2011; [FONT=Symbol]· [/FONT] dokumentacji dotyczącej poszczególnych transportów zwierząt, w tym kompletnych list psów wysyłanych do Niemiec w latach 2007-2011; [FONT=Symbol]· [/FONT] szczegółowego wykazu odnośnie imion, nazwisk i adresów osób, które zaadoptowały w Niemczech psy wywiezione z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011; [FONT=Symbol]· [/FONT] szczegółowego wykazu, obejmującego losy i adresy pobytu wszystkich psów wywiezionych z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011, które nie zostały adoptowane w Niemczech; [FONT=Symbol]· [/FONT] pełnej dokumentacji na temat stosowanych przez schronisko procedur i wyników kontroli wobec dalszych losów psów wywiezionych do Niemiec w latach 2007-2011. W świetle powyższych argumentów, nie wyobrażamy sobie, aby mogło dość do kolejnej, zaplanowanej na 7-8 października wysyłki mieleckich psów do Niemiec. Z poważaniem Agnieszka Wypych Sygnatariusz listu otwartego ODPOWIEDŹ MIROSŁAWA WELZA [SIZE=4]Podkarpackiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii: http://imageshack.us/photo/my-images/802/pict0002h.jpg/][/URL]
-
AKTUALIZACJA _ NOWY LIST, tym razem do Premiera RP (teraz dla zachowania porządku chronologicznego umieszczam go po innych naszych pismach i odpowiedziach na nie) Wszystkie osoby chcące się podpisać pod naszym listem otwartym do Premiera proszone są o podawanie -albo tu na tym na wątku albo na pw do wellington lub na mój mail [email protected] imienia, nazwiska i miejscowości, i - jeśli to możliwe - także zawodu. (to dobry zwyczaj praktykowany w wielu petycjach, ale kto nie chce, wystarczy imię, nazwisko, miejscowość). :smile: Podpisy są umieszczane na osobnym, nowym wątku tu: http://www.dogomania.pl/threads/216346-Lista-podpisow-pod-list-otwarty-do-premiera-RP AKTUALIZOWANA LISTA PODPISÓW W POŚCIE 7 WĄTKU PODPISOWEGO w który są też wpisywane podpisy z FB [SIZE=4] I. pierwsze nasze pismo: LIST OTWARTY z dn. 20. 09. 2011 DO PREZYDENTA MIELEC, NA KTÓRY NIE DOSTALIŚMY ŻADNEJ ODPOWIEDZI, MIMO INTERWENCJI PANI WOJEWODY PODKARPACKIEGO MAŁGORZATY CHOMYCZ: Wklejam list otwarty do prezydenta Miasta Mielec, (który otrzymali też do swojej wiadomości: Radni Mielca, Posłowie i Senatorowie z województwa podkarpackiego, Wojewoda Podkarpacki, Podkarpacki Wojewódzki Lekarz Weterynarii, Główny Lekarz Weterynarii, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, wszystkie najważniejsze Media). Prezydent Miasta Mielec 20.09.2011 Janusz Chodorowski ul. Żeromskiego 26 39-300 Mielec List otwarty Szanowny Panie Prezydencie, uzyskaliśmy wiadomość, że w dniach 7-8 października z mieleckiego schroniska przy ul. Targowej 11 ma wyruszyć transport ok. 70 psów do Niemiec. Domagamy się wstrzymania tej akcji, przynajmniej do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości i obaw z nią związanych oraz rozważenia zasadności wysyłania psów do Niemiec. Z naszych informacji wynika, że ma to być kolejny już transport mieleckich psów do Niemiec, organizowany we współpracy w niemiecką fundacją Dobermann Nothilfe. Niestety, niepokoi nas ich los, zwłaszcza że losy psów wysyłanych do Niemiec z polskich schronisk pozostają w znacznej mierze nieznane. Obawiamy się, że przynajmniej część z nich trafia nie do niemieckich domów, ale na potrzeby badań laboratoryjnych, albo jako pomoce naukowe do szkół weterynaryjnych i klinik. Nie brakuje opinii, że jest to masowy i dochodowy biznes, prowadzony tylko pod szyldem działalności charytatywnej. Niepokojące sygnały na ten temat pojawiają się już od pewnego czasu w środowisku wolontariuszy, a także m.in. na niemieckich i polskich stronach internetowych, które przesyłamy w załączeniu. Zdajemy sobie sprawę, że status schroniska przy ul Targowej 11 jest skomplikowany, a dotowanie psów jest znacznym obciążeniem dla gminy. Tym niemniej liczymy, że jako gospodarz Mielca podejmie Pan wszelkie kroki w celu rzeczowego wyjaśnienia utrzymywanej w tajemnicy sytuacji, kierując się przede wszystkim dobrem zwierząt, a także zasadami prawa. Załączniki: 1. http://www.sos-galgos.net/2009-07-09/droht-der-einfuhrstopp-fuer-auslandshunde.html 2 http://www.karin-burger.de/index.php?option=com_content&view=article&id=427%3Aaua275-gastbeitrag-marla-elan-tierschuetzer-ohne-erbarmen-mit-tieren&catid=35%3Aaua&Itemid=53 3 http://www.karin-burger.de/index.php?option=com_content&view=article&id=431%3Aaua276-verantwortliche-und-vereine-zu-aua275&catid=35%3Aaua&Itemid=53 4 http://www.charitywatch.de/index.asp?id=1537 5 http://www.dogomania.pl/threads/135543-Niepe%C5%82nosprawny-Promyczek-znalaz%C5%82-dom-w-Niemczech-%29/page56 6 http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski!!!/page75 7 http://www.dogomania.pl/threads/76664-G%C5%82uchy-foxterier.-Jedzie!-Jedzie-do-Niemiec!/page48 8 http://www.dogomania.pl/threads/132092-gdzie-si%C4%99-podzia%C5%82y-4-psy-ze-schroniska-w-Zamo%C5%9Bciu-!!!/page11 9 http://www.dogomania.pl/threads/188599-Moj******-znikn%C4%99%C5%82y! 10 http://www.dogomania.pl/threads/117745-%C5%81%C3%93d%C5%BA-Mruczka-przywr%C3%B3%C4%87my-jej-wolno%C5%9B%C4%87-WYJECHA%C5%81A-do-Niemiec/page28 11 http://www.dogomania.pl/threads/135544-Funia-ju%C5%BC-w-swoim-domu-w-Niemczech.Trzymamy-kciuki./page10 12 http://www.dogomania.pl/threads/16743-Perraszku-gdzie-jeste%C5%9B-pytanie-bez-odpowiedzi... Do wiadomości: Radni Mielca Posłowie i Senatorowie z województwa podkarpackiego Wojewoda Podkarpacki Podkarpacki Wojewódzki Lekarz Weterynarii Główny Lekarz Weterynarii Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Media (Podpisy pod listem są teraz wyłącznie w wątku podpisowym. tu kasuję, żeby nie było dubli). [FONT="]Jest to list protestujący przeciwko transportowi psów ze schroniska w Mielcu do Niemiec. Domagamy się w nim wstrzymania przez Prezydenta wysyłki około 70 psów, która - jak się dowiedzieliśmy - została zaplanowana na 7-8 październik. Tym, co skłoniło nas do podjęcia takiej inicjatywy, jest obawa o dalszy los tych zwierząt. Nie kwestionujemy dobrych intencji mieleckich wolontariuszy, ani władz schroniska. Można zrozumieć bezradność tych, którzy stają wobec niemożliwości znalezienia domów rzeszom psów ze schronisk w Polsce. Ale ta bezradność nie może przechodzić w naiwną wiarę, że raj znajdą w Niemczech, gdy coraz więcej sygnałów mówi co innego. O losach wielu psów wywiezionych z polskich schronisk do Niemiec nie wiadomo nic. Dlatego każdy, kto powierza psa w „dobrej wierze” jakimś niemieckim fundacjom, którym ślepo ufa, a o których w istocie niewiele wie, a sam nie może niczego sprawdzić (zazwyczaj nawet nie zna niemieckiego) i nie sprawdza, w ogóle nie mając bezpośredniego face to face kontaktu z właścicielami psów, naraża je na niebezpieczeństwa, o jakich piszemy w liście. Coraz częstsze sygnały na temat wykorzystywania sprowadzanych psów do badań laboratoryjnych i jako pomocy naukowych w szkołach i klinikach weterynaryjnych są jego skrajną odmianą, a cała sprawa ma także poważny aspekt finansowy. W tej sytuacji co najmniej dwuznaczne jest utrzymywanie masowych wysyłek psów w tajemnicy. Mamy nadzieję, że nasz list odniesie właściwy skutek. Liczymy również, że przyczyni się do uregulowania tej kwestii na szczeblu ogólnokrajowym, bo przypadek mielecki jest przecież jednym z wielu. Na szczęście istnieją także schroniska, które z zasady wykluczyły eksport psów do Niemiec, jak na przykład schronisko krakowskie, i środowiska wolontariatu, które nie ulegają pokusie, aby iść tą drogą, i warto poznać ich racje oraz argumenty. Choć w środowisku krakowskim zbieraliśmy podpisy zaledwie kilka godzin, nasz list poparło 38 osób, w tym znani działacze na rzecz pomocy zwierzętom, (m.in. tak zasłużona dla ratowania potrzebujących zwierząt Magda Hejda – twórczyni programu TVP Kraków „Kundel bury i kocury” i wieloletnia organizatorka niezliczonych akcji na rzecz bezdomnych psów i kotów), krakowscy wolontariusze, pracownicy krakowskich uczelni, w tym prof. medycyny Andrzej Pilc. [/FONT] ODPOWIEDŹ OD WOJEWODY PODKARPACKIEGO MAŁGORZATY CHOMYCZ: http://imageshack.us/photo/my-images/819/pict0005ox.jpg/][/URL http://imageshack.us/photo/my-images/341/pict0066r.jpg/][/URL]- Kochani, jesteśmy wdzięczni Pani Małgorzacie Chomycz - Wojewodzie Podkarpackiemu za zainteresowanie naszym listem otwartym. Właśnie otrzymaliśmy do wiadomości pismo Pani Wojewody do Prezydenta Mielca Janusza Chodorowskiego , w którym zwraca się ona o wyjaśnienie sprawy zaplanowanej na 7-8 października wysyłki mieleckich psów do Niemiec i poinformowanie o zajętym stanowisku. Dziękujemy!II. drugie nasze pismo napisane do Andrzeja Lesia Prezesa Mieleckiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt, na które nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi mimo wskazania przez biuro wojewody podkarpackiego organów właściwych do udzielenia stosownych informacji: Andrzej Leś 23.09.2011 r. Prezes Mieleckiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt ul. Targowa 11, 39-300 Mielec Wniosek o udostępnienie informacji publicznej w sprawie wysyłki mieleckich psów do Niemiec Na podstawie przepisów ustawy o informacji publicznej oraz w związku z listem otwartym do Janusza Chodorowskiego, prezydenta miasta Mielec, w sprawie wstrzymania zaplanowanej na 7-8 października wysyłki ok. 70 psów do Niemiec z mieleckiego schroniska, prowadzonego przez Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt, zwracam się o udostępnienie: treści wszystkich umów i aneksów na podstawie których mieleckie schronisko wysyłało psy do Niemiec w latach 2007-2011; dokumentacji dotyczącej poszczególnych transportów zwierząt, w tym kompletnych list psów wysyłanych do Niemiec w latach 2007-2011; szczegółowego wykazu odnośnie imion, nazwisk i adresów osób, które zaadoptowały w Niemczech psy wywiezione z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011; szczegółowego wykazu, obejmującego losy i adresy pobytu wszystkich psów wywiezionych z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011, które nie zostały adoptowane w Niemczech; pełnej dokumentacji na temat stosowanych przez schronisko procedur i wyników kontroli wobec dalszych losów psów wywiezionych do Niemiec w latach 2007-2011. W związku z faktem, że MTOZ, jako instytucja korzystająca ze środków publicznych, jest zobowiązana do udzielania informacji publicznej, na odpowiedź oczekuję w trybie i terminie ustawowym. Aleksandra Knapczyk-Kłodzińska sygnatariusz listu otwartego w sprawie wstrzymania wysyłki psów do Niemiec Kraków (...) Do wiadomości: Wszyscy adresaci listu otwartego do Janusza Chodorowskiego, prezydenta miasta Mielec, w sprawie wstrzymania zaplanowanej wysyłki psów z mieleckiego schroniska do Niemiec w dniach 7-8 października. Kochani, wniosek Oli jest naszym wnioskiem. Rozesłałam go do wszystkich adresatów Listu Otwartego. Zgodnie z obowiązującym prawem, oczekujemy na konkrety, które będzie można zweryfikować. ODPOWIEDŹ Z BIURA WOJEWODY PODKARPACKIEGO: Z.Lesniakowski [email protected] do mnie pokaż szczegóły 3.10 Pani Agnieszka Wypych ul. Łepkowskiego 9/46 31-423 Kraków W związku z Pani pismem przekazanym drogą elektroniczną do wiadomości Wojewody Podkarpackiego uprzejmie informuję, że organ ten nie posiada umocowania prawnego do podejmowania jakichkolwiek działań dotyczących spraw związanych z opieką i ochroną zwierząt, a także funkcjonowania schronisk dla zwierząt. Zgodnie z ustawą z dnia 21 sierpnia1997 r. o ochronie zwierząt ( j.t. Dz. U.z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom w postaci schronisk należy do zadań własnych gminy. Zadania te gminy realizują na własną odpowiedzialność z własnych środków budżetowych, wspomagane niekiedy dotacjami i darowiznami pochodzącymi od osób prywatnych i organizacji charytatywnych. W Mielcu za ich prawidłową realizację Prezydent Mielca odpowiada bezpośrednio przez Radą Miasta. Tym samym tylko wskazane wyżej organy są właściwe do udzielenia pani stosownych informacji i wyjaśnień w tej sprawie oraz udzielenia informacji publicznej w tym zakresie. z poważaniem Zbigniew Leśniakowski- Kierownik Oddziału Obsługi Klienta
-
[quote name='eliza_sk']Macie potwierdzone zgony psów, które adoptowała ? Są na to dowody ? Tak!! ja nie mam zdolności do szukania linków, ale lista tego, co ta baba robi, jest koszmarna I ZNAJDUJE SIE NA DOGO, JAK TEŻ W ARTYKULE Z WYBORCZEJ O NIEJ. Mam wątpliwą przyjemność mieć ją po sąsiedzku (blok obok) i sprawę jej znam doskonale, bo zeznawałam na policji jak i inne osoby (w tym wetka moja z osiedla) przeciwko niej. Chca umorzyć jej sprawę w prokuraturze, już to robią (była rozprawa odwoławcza) mimo dowodu w postaci sekcji zwłok zdrowej suni ze schronu lódzkiego, którą uśpiła, dokumentów ze schronu krakowskiego, z którego adoptowała psy znikające w niewyjąśnionych oklicznościach, stwierdzenia faktu przynajmniej dwóch psów, które były u niej chwilę, a zaraz "zapadły się pod ziemię" sama widziałam jednego z nich, a drugiego adoptowała z programu "Kundel bury" i już po tygodniu nie żył!! - (sunia Pysia) choć co się naprawdę stało się z nią nie wiadomo.. nie mam czasu o tym pisać, zeznawałam o tym na policji. baba to cwana manipulantka, która umie robić wrażenie kochanej pani bibliotekarki kochającej pieski.. Mnie i Olę oraz Magdę z programu nabrała tak parę lat temu... i wciaż myslę o suni, z ktorą występowalam w :"Kundlu burym" i po tygodniu od adopcji się dowiedziałam, że"miała wypadek".. wtedy nikt nie podejrzewał jeszcze, że to któryś już pies odchodzący za TM przez nią.. ale zaraz lista się wydłużyła.. koszmar po prostu! Ona wciąż szuka psów! wydzwania po wolontariuszach, mówilam o tym policji już w wakacje, że się przedstawia pod innym nazwiskiem Heli Kropiczko (jej matki) POlicja ma to gdzieś.. a na pewno sąd.. Ja nie wiem,. w jakim kraju żyję.. do czego to podobne, by chcieć umarzac sprawy tak ewidentne! BARDZO PROSZĘ ZRÓBMY NA PIERWSZEJ STRONIE TEGO WATKU CZARNE KWIATKI DLA kRAKOWA I OKOLIC!!! TO MOŻE ZAPOBIEC NIESZCZĘSCIOM PSÓW!
-
Całe szczęście, że od razu została odebrana z domu Sawickiej, która teraz przedstawia się jako Kropiczko (danymi matki swojej) u niej sunia by z pewnością szybko życie zakończyła, jak cała masa psów, po których śladu nie ma..Wredna manipulantka, nie mozna dopuścić do tego, by ktokolwiek wydal jej psa.. Ja non stop tego pilnuję, bo to niestety moja sąsiadka (blok naprzeciwko). Teraz nie znajdę chwili, by przegladać wątek Pusi, ale zgłaszam się ze swoją pomocą, jaka tylko będzie potrzebna. Biedna Pusiunia ile dziś nerwów miała.. Dobrze że już bezpieczna. :) A tak w ogóle to sunia słodka bardzo i sliczna. cudo :) Gdzie teraz to maleństwo mieszka?
-
KasiaKia dotarł przelew z Twojego bazarku 300 złotych, za który wielkie dzię:loveu::loveu:ki ponieważ robiłaś go dla Pompona jako mojego tymczasowicza jeszcze, no i Smerfi przebywajacej w hotelu, to myslę, że 150 otrzymuje Pompon, a 150 Smerfi. ROZLICZENIE: Wydatki na leczenie Pompona, gdy był na tymczasie, wyniosły 634,05 (dokładne wyliczenie na co jest na stronie 1) obecne i ostateczne rozliczenie przedstawia się tak: Wpłaty: 1. Z tego, co wpłacili dogomaniacy na moje konto (patrz strona pierwsza): KasiaKia - 50 zł handzia - 30 zł Zachary - 100 zł werenn - 30 zł moskaliki - 60 zł) razem 270. 2. polowa sumy z bazarku KasiaKia czyli 150 (drugie 150 idzie na Smerfi opłacenie hotelu za pierwsze dwa tygodnie października) 3. 32 złote od Foksia i Dzękuś za rzeczy z bazarku KasiaKia przekazane mi do ręki podczas aukcji psów bezdomnych Razem pomoc finansowa dogomaniaków dla Pompona wyniosła 452. pozostałą sumę 182,05 biorę na siebie i oczywiście ponieważ Pompona niedawno adoptowałam wszystko już biore na siebie, bo to mój kochany pieseczek.:loveu::loveu: Jutro mój Pomponio ma mieć wyrwany ząb o 10 rano idziemy do gabinetu Malgosi. Tak na dobrą wróżbę, przygotowałam dla mojej kochanej wetki wielki bukiet pięknych wrzosów i jestem pewna, że wszystko się uda i że odbiorę mojego pieseczka po narkozie w dobrym zdrowiu i uwolnionego od tej koszmarnej ropy z zeba. Trzymajcie kciuki:) bo jednak bardzo się denerwuję..
-
Bardzo ładnie zaczęłaś werenn zaczęłaś tworzyć listę jego cudownych cech :) ja bym dodała ma wyjątkowo uroczy, fikuśny noseczek, którego nie da się nie całować, ma śliczne oczka bardzo mądre i myślące.... itd itd..:loveu: a jesli chodzi o okrągłość Pompona, to teraz śpi pod biurkiem zwinięty w pomponik, na czubku tego pomponika cudny nochalek czarny. Słyszę jak chrapie i bardzo mi się te odgłosy podobają oraz mnie uspokajają, bo choć on młodnieje ewidentnie, to ja mam wciąż obsesję, czy jemu się coś ze zdrowem nie dzieje i jak za cicho śpi, to zaczynam panikować i wsłuchuję się, czy równo oddycha itd.. :p
-
Sunia od Sawickiej odebrana, wielkie podziękowania dla Oli K:loveu::loveu:
-
KTOŚ Z KIELC WYDAł dziś starą sunię SAWICKIEJ, u której tyle psów straciło zycie!!!!!!! potrzebuję pomocy może kogos z TOZU by dziewczyna, która wydała psa i po niego jedzie miała wsparcie!! Kto pomoże? i to natychmiast.Asior może ktos zawiadomić? czy ona może pomóc, bo Foksia i dzekuś w pracy
-
Daisunia znów ma problemy z biegunkami, biedna sunia. dziś dwa razy budzila męża w nocy, a mnie nad ranem i jakoś dobiegała do trawnika. Nie wiem zupełnie, czemu te biegunki, bo je to, co pozostałe psy: ryż z mięsem indyka albo z kurczaka plus odrobine gotowanej marchewki. Leki tez ma te same, które wczesniej brała. przez czas brania antybiotyków, które zakończyła około tygodnia temu było lepiej, wtedy jej nie podawałam leku na jelita przeciwzapalnego, który można przewlekle stosować, dziś wróciłam do niego (sulfazanit o ile nie przekręcam nazwy) Oby było lepiej. Ale ma apetyt duzy nadal i taka kochaniutka z niej sunia, do zacałowania po tym siwym pycholku:loveu:
-
No Ty przynajmniej czytasz, ale co handzia porabia hmm :eviltong:? Czemu mi się Pomponem nie zachwyca dniem i nocą?:crazyeye: dlaczego ja umowy adopcyjnej nie dostaję??? :) dlaczego na pierwszej stronie jest informacja, że Pompon jest na Domu Tymczasowym u AgiG jak on ma dom na wsze czasy? :loveu: Mówię Wam, Jaki on jest cudny teraz, gdy się zaokrąglił. Wazy 7 i poł kilo! a więc przytył ponad jedną trzecią swojej wagi psa zagłodzonego, jaką miał gdy do mnie dotarł.. a jak słodko szczekał dziś, poganiając mnie, gdy mu jedzenie przygrzewałam, jest głuchutki, więc był to głośny szczek, komiczny bardzo..:loveu:
-
MA DOM Labkowaty młody Misza od lutego pod drzewem na wsi
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='KasiaKia']Aga, przelałam Ci wczoraj 300 zł z bazarku, więc dziś na pewno masz już na koncie. Przeznacz na napilniejsze potrzeby. Ja szykuję już następny bazarek :)[/QUOTE] Kasia wielkie dzięki. To ogromna pomoc. Rozliczenie podam na wątku Pompona. Kasia ja już tego tygodnia będę słoiki z przetworami na bazarek szykować, a jak ktoś ma super fanty, to przyjmiemy z wdzięcznością. :) -
MA DOM Labkowaty młody Misza od lutego pod drzewem na wsi
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patia']Aga , znasz już koszt ?[/QUOTE] Za kastrację 150, nie wiem, co jeszcze Małgosia dziś stwierdzi, jesli chodzi o uszy, ewenetualne leczenie itd. Zgodziła się przyjąć fakturę przelewową. Sponsorem kastracji została welington :) wielkie dzieki. Ona przeleje za zabieg, gdy ja wyśle fakturę na wskazany adres. -
Dziękuję serdecznie kochanej Marcie za wykąpanie i uczesanie pieska. :loveu::loveu: Dziewczyny Zenuś miał na aukcji pożyczone szelki od mojej hotelowej Smerfi, bo te czerwone podarowane mu są za duże i zostaną dla innego psa w potrzebie. Gdyby ktoś chciał zostać sponsorem szelek, to kosztują takie około 30 złotych i dobrze byłby mu kupić, bo pies niewidomy musi mieć idealnie dopasowane szelki.
-
[quote name='KasiaKia']Nawet mój TZ się w nim zakochał, co normalnie udaje jakiegoś niewzruszonego a mnie ma trochę za wariatkę :D I po raz pierwszy skomentował psa, którego mu pokazuje, mówiąc "ale fajny" :D[/QUOTE] KasiaKia bardzo dziękuję Tobie i Twojemu TZ za transport do hotelu Zenusia i Amola i ogromną pomoc podczas aukcji, Nie wiem, co bym zrobiła bez Ciebie, i Zenek z Amolem jak by dojechały.:klacz::klacz::iloveyou:
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Wiadomości z domu Maczo, który do wczoraj był kolegą Smerfi w hotelu "wszystko w porządku Maczo poznaje nowy dom,spał na swoim miejscu ,nad ranem położył się w nogach u pańci. jest spokojnym domownikiem,nad ranem coś kichał. pozdrawiamy[IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=14ed5240c1&view=att&th=1328015ce2610483&attid=0.1.2&disp=emb&zw[/IMG][IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=14ed5240c1&view=att&th=1328015ce2610483&attid=0.1.3&disp=emb&zw[/IMG][IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=14ed5240c1&view=att&th=1328015ce2610483&attid=0.1.1&disp=emb&zw[/IMG] " Martusia pojedzie na kontrolę poadopcyjną w tym tygodniu, a ja się też niedługo wybiorę do pupilka naszego. Super, że znalazł dom na aukcji, Mieszka przy ulicy Widok na Dąbiu w mieszkaniu z pańcią, pańciem i dwójką dzieci w wieku szkolnym. Wkrótce założę mu watek, bo zaprosiłam już wstępnie Panią na dogo, by było gdzie wklejać fotki. Ja tez robiłam zdjęcia z aukcji z nową rodziną, ale nie dziś nie znajdę czasu i siły by powysyłać. :) [B]KasiaKia wpisz proszę na pierwszą, że druga połowa wrzesnia czyli 150 zapłaciła Ola K a pierwsze dwa tygodnie października (150) opłata idzie z bazarku KasiaKia [/B] -
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Reno2001']Dziewczyny, mam taką malutką prośbę do Was :oops:. Gdybyście kiedyś były w hoteliku u Smerfi proszę, zajrzyjcie też do Okruszka. Zawiozłysmy go dziś do Głogoczowa i tym samym będziemy miały z racji odległości baaaaardzo ograniczony do niego dostęp. Dlatego też bardzo, bardzo proszę przy okazji odwiedzin u innych psiaków wymiziajcie i jego :modla:. Oto Okruszek: [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/4961/img2455resize.jpg[/IMG][/QUOTE] Ślicznota. Zagladniemy. poproszę też Foksia i Dzekuś. Jak bedziemy w najblizszym czasie, to porobimy małemu fotki :) -
Jejku, ale chyba nie zamordował jakiegoś jeża? To takie sympatyczne zwierzątka
-
[quote name='werenn']mnie się podoba jakby co werenn no właśnie Twoja uwaga potwierdza moje głębokie przekonanie, że Pompon robi ogromne wrażenie, a za chwilę, gdy pokaże się światu w nowym futerku, zrobi wyjątkową furorę, ale AgaG nie da go nikomu za żadne skarby świata. Handzia umowę adopcyjną proszę mi prędziutko wysłać, bo pomyślę, że dostajesz na pw liczne propozycje adopcji od nieujawniających się publicznie wielbicielek Pomponia:loveu:
-
A żebyś wiedziała.. myślę, że wielu by się znalazło, chcących mi podprowadzić Pompona. :eviltong:Jeśli na razie nie odnotowałam jakiś ewidentnych prób porwania mi go, to tylko dlatego, że zalety Pomponika są znane stosunkowo wąskiej grupie wtajemniczonych, a inni nie dostąpili zaszczytu poznania tego doskonałego pod każdym względem pieska. On jest nieskończenie piękny, przez sen uśmiecha się całą buzią. Ostatnio upodobnił się do pluszowego misia w dawnym przedwojennym stylu. Jest taki mięciutki i milutki w dotyku, czaruje spojrzeniemi, trudno się z nim rozstać nawet na chwilę. A z jaką dystynkcją i wdziękiem siada przy moich nogach i podkłada mi łebek do głaskania,kołysząc uszkami:loveu: Nawet czynności niby pozbawione walorów estetycznych wykonuje uroczo. Tak było dziś w południe, gdy na widok mojego gościa, poczłapał pod drzwi balkonowe, podniósł wysoko tylną nóżkę i opierając się o brązową zasłonę, obsiusiał ją dumnie z takim wyrazem pysia, który mówił: "ja tu mogę wszystko, ale Ty tu po co?" No i sprawił, że gość długo nie zabawił, gdyż musiałam ściągać zasłonę i iść robić pranie :evil_lol: