-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
No tak żartuję, że u dentysty, bo weci muszą być dentystami psimi też :) choć nie wszyscy się dobrze znają na tym, ale moja wetka sobie świetnie poradziła. Skąd wiedziałam, że problem to zęby? krwawily dziąsła, lała się lub zbierała wokół zęba ropa, śmierdziało z pycholka nie tylko kamieniem, który zawsze mają stare psy zaniedbane, ale i ropą. Poza tym pies interesował się swoim pysiem: tarł nim o meble, o swój pontonik, oblizywał się, widac było, że go bolą zęby, czasem, gdy ropa nie znajduje wypływu, to pies puchnie na buzi. W kazdym razie taki problem rzutuje niekorzystnie na cały organizm. Mój przed pierwszym rwaniem miał ogromnie powiększone węzły chłonne. Poza tym jak się nie lczy zebów u psa, on po prostu cierpi, jest obolały, podenerwowany. Teraz mojego Pomponika tylko swedzą szwy na dziasłach, bo trzeba było szyc dziąsła, gdyż korzenie kłów są długie. gdyby wetka tego nie zrobiła, to by jedzenie wchodziło w tę przestrzeń. Niedługo biorę Pomponia:loveu: na kontrolę. Zobaczymy co wetka powie. Zabków to on prawie nie ma :) Gosia mówi, że języczek może się wysuwać, bo nie ma się na czym oprzeć. ale na razie jęzorek jakoś jednak Pompon chowa w buzi. No może to tak z powodu tego, jaki jest kulturalny, nie chce swoim pańciom języka wystawiać.:eviltong: ps. tak w ogóle to dobrze przyzwyczajać swojego psa, że mu się w zębiska zagląda i na dziąsła. łatwo wtedy zauważyć, że jest coś nie tak. U mojego Pomponia wciąż widziałam ropę zbierająca sie wokół zęba przy dziąśle.
-
[quote name='wegielkowa']Katarzyna Leydo Kielce proszę dopisać Kuźwa, gdzie my żyjemy? Czy tych Niemców pogięło?[/QUOTE] To, co wiadomo na pewno, to to, że Niemcy masowo sprowadzają psy z polskich schronisk i innych źródeł (mając swoje psy w schronach u siebie), na dodatek i te gigantyczne liczby im nie wystarczają,biorą psy z Ukrainy, Białorusi, Grecji.. My tu w Polsce musimy domagać się ustawowego zatrzymania tego procederu i zbadania dokładnego sprawy. mam nadzieję, że nam pomożecie.. Niech zacznie się obywatelski ruch w tym kierunku, tylko szybko, po po wyborach to wiele nie załatwimy. bezdomne psy ze schronisk, czesto staruszki nieszczęsne po wielu latach schronu, niewielu w tym kraju obchodzą.
-
[quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Popieram w pelni wasza akcje przeciwko hurtowemu wywozeniu psow z Polski.Tych ktore wyjechaly i ich losy sa nieznane nie mozna uratowac ale tym ktore maja byc wywiezione i niewiadomo co z nimi bedzie mozecie wspolnymi silami pomoc.Jezeli chodzi o Promyka to trzeba naprawde dzialac z rozwaga.Jezeli narobi sie za duzo szumu wkolo tego psa to pewnego dnia zniknie Prtomyk i nikt nic nie poradzi.To bedzie nie pierwszy przypadek w takich sytuacjach gdzie jedynym przegranym w tym wszystkim bedzie znowu ta psina.[/QUOTE] a kto ma mozliwość go w bezpieczny sposób ściągnąć? ja też się boję, ze zaraz będzie info "Promyk za TM".
-
[quote name='Lilek']Aga, kłaniamy się nisko za publiczne podjęcie tego tematu. Od roku walczymy o nasze zaginione psy wywiezione do Niemiec ze schroniska w Świnoujściu. Proszę, dopisz nas do listy Elżbieta Trynkus, Przejma Andrzej Trynkus, Przejma Już wstawiam, proszę wklejajcie linki psów, które poszły do Niemiec i dalej nie wiadomo, co z nimi, lub przyszła szybko informacja, że nie żyją. Należy uświadomić skalę problemu, który jest gigantyczny..
-
[quote name='wellington']Na jakiej podstawie wierzysz ze Promyk potrafi sie sam poruszac ? Widzialas na wlasne oczy ze chodzi ? Czy wierzysz bo jest napisane na niem. forum ? I zauwazylas moze z wpisow na dogo ze dziwnym trafen klinika doktora Schweda zawsze wykonuje operacje ? Klinika, ksztaltujaca przyszlych wetow chirurgow ortopedycznych ? I czytalas KTO jest odpowiedzialny za to bezsensowne cierpienie ? I KTO na dogo jest objety "kultem osobistym " za to ze sprowadza te kaleki do Niemiec narazajac je nie tylko na wielogodzinny transport zwyklym autem a potem na xxx operacji ?? a KTO WYDAŁ TAM PROMYKA? bo myslę, że ta osoba tu się zgłaszająca powinna sprowadzić go do Polski z powrotem z tego hospicjum i to jawnie, byśmy wszyscy wiedzieli, co się tam dzieje. Rozmowy prywatne (o takiej możliwości wspominała Barbet, za co jej dziękuję) to w świetle obecnych szokujących faktów nie jest sposób na rozwiązanie sytuacji psa. Pies nie ma domu, bo hospicjum nie jest domem adopcyjnym, więc nie zostały dopełnione zasady adopcji w ogóle. czy ktos coś wie o losach tych psów z Mielca? Kevin : http://www.dogomania.pl/threads/143138-MIELEC-mieszaniec-terriera-Kevin.-Ma-dom Fido : http://www.dogomania.pl/threads/143120-MIELEC-Fido-pi%C4%99kny-terierek.-Ma-dom./page4
-
Kolejne dopisane nazwiska otrzymałam też za pośrednictwem maila. Dodałam swój mail na początku tego wątku (pogrubiona część) jeśli ktoś nie jest zalogowany na dogo, też się może wpisać. Swego męża też dopisuję.. Kochani sprawdzajcie, czy kogoś nie pominęłam, bo dużo przychodzi do mnie próśb na maila czy pw., więc mogę kogoś przeoczyć.
-
[quote name='wellington']Promyka oddac ??? Psa, generujacym miesiecznie iles tam ojro na pieluchy, operacje , masaze, pola magnetowe, fizjoterapie, specjalna karme, etc. etc ??? Przeciez taki pies to zyla zlota ! Mozna latami w necie prosic o wsparcie pokazujac drastyczne zdjecia - i ludzie placa ! Właśnie w świetle historii nieszczęsnego Promyka, którego wydania do Polski bedziemy się domagać, BO JEST DOM DLA NIEGO, przeraża mnie choćby taki entuzjastyczny wpis z wątku mieleckiego; post 468 Napisał Filipki Oczywiście , podziwiamy Reno i Jarka , ich zasługi są niepodważalne, ale Twoje Ulka też. A tak w ogóle to wiecie ile psów dzięki temu znalazło dom? Wg moich szybkich obliczen ok. 120, w domu mam dokladne listy wyjazdowe to podlicze. I to naprawde staruszenki, nasi ulubieni weterani". Jako ze jestem w konsultacji z wybitnymi autorytetami medycznymi, mogę powtórzyć za nimi: że psy starsze mogą być szczególnie poszukiwane na eksperymenty, do laboratoriów, gdyż są na ogół chore na cukrzyce, serce, stawy, ew. tarczycę, a więc nadają się do badań. Sadzą, że niektórzy w ogóle zapomnieli chyba, że PIES ZE SCHRONISKA NIE MOŻE BYĆ TRAKTOWANY JAKO NUMER NA LISTĘ TRANSPORTU DO NIEMIEC. Już sama droga tych psów do Niemiec woła o pomstę o nieba: to upychanie nieszczęsnych psów po ileś do aut, w kontenerach jeden na drugim, narażanie ich na podróż kilkanaście godzin dziennie... a ich dalszy los?
-
Niestety rzadziej nie ma biegunek, niż je ma. już się do tego przyzwyczaiłam, leki nie bardzo działają na nią przeciwbiegunkowe. Dobrze, że nauczyła się mnie skutecznie ściągać z łóżka. Mam klapki przygotowane, płaszczyk na koszulę zakładam i lecę z nią. :)
-
[quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Ja tez chcialaby sie pod tym listem podpisac. Takie hurtowe wywozenie psow nie oznacza nic dobrego. Od ponad 20 lat staram sie pomagac psiakom z roznych krajow i wiem jak ciezko jest znalezc dla nich domy zwlasza w Niemczech.Sytuacja Niemickich rodzin jest bardzo nieciekawa i schroniska w Niemczech sa wiecej jak przepelnione dlatego nie rozumiem po co sprowadzane sa hurtowo psy do Niemiec z innych krajow.Jezeli mozna prosic to podajcie nazwe organizacjii ktora te psy sprowadza.Moge o niej zasiegnac inforacji w Niemczech. Bärbel Odermatt-Maehler zapisałam sobie kontakt do Ciebie, dzięki wielkie, a ta organizacja, która bierze psy z Mielca to .dobermann-nothilfe.
-
[quote name='Hanna R.']Ten temat jest wiecznie żywy - od dogomanijnego zawsze . Oby jedynym efektem nie były wieczne rozmowy tylko na ten temat, ale jakieś pozytywne zmiany...
-
dopisuję więc z próśb na pw i z wątku :)
-
[quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Jezeli chcecie to moge rozmawiac z ta Sandra z Oranienburga.Tam jest Promyk.Tam byla tez Demi z Ostrody ktora wspomagalam finansowo i dlatego bylam w kontakcie z ta Sandra.Z tego co czytalam o Promyku w niemieckim Forum on moze sie poruszac samodzielnie tylko nie kontroluje siusiania.Byloby dobrze gdyby Promyka mozna bylo zabrac do domu. Tak, chcemy :) Promyk na zaklepany na 100% dom w Krakowie. elik tu będzie mowa o przejęciu Promyka. mam nadzieję, że to sie stanie i to szybko.Ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że muszą być regulacje prawne dotyczące polskich psów bezdomnych w ogóle, np. zakaz wysylania ich masowo nie wiadomo gdzie i w jakim celu! nawet jesli uda się z Promykiem, proceder będzie nadal kontynuowany, gdy nie będzie odpowiednich rozwiązań prawnych. na razie wyglada na to, że losem zwykłych kundelków polskich w Niemczech prawie nikt się nie interesuje. Schroniska pozbywają się problemu nadmiernej liczby zwierząt i tyle.. mogą brac następne psy
-
[quote name='olga7']Można starać się o odzyskanie Promyka ,gdyż jego pobyt w tym niby "hospicjum " jest niezgodny z warunkami adopcji ,do jakiej zostal wydany z Polski .Tu juz prawnicy mogą wypowiedzieć się ,jaka jest szansa uratowania Promyka i zabrania go stamtąd,by mogl godnie i normalnie żyć ,nie jako material doświadczalny dla bezwględnych chirurgów .[/QUOTE] na pewno pomoc prawna przy niejednej sprawie będzie potrzebna, w tej tak bulwersującej, mam nadzieję ruszy szybko..
-
Ja odkąd przeczytałam o Promyku nie mogę spać spokojnie.. a co do jego przyszłych losów. jest osoba w Krakowie gotowa go adoptować.. i uratować z tego miejsca, gdzie jest.. Ale czy ci, którzy zgotowali mu ten los, oddadzą go?
-
No halcia, jak go ujrzałaś u mnie w domku, to też tak mnie pocieszałaś, bo z Pomponem wtedy marnie było i miałaś rację.. Pompon grubasek się robi, silny z niego dziarski psiak:lol:. Żebyś wiedziała, co on wyczyniał dziś po zabiegu..Szczekał w domu tak głośno, że go słyszałam na spacerze z dużymi psami, gdy byłam pod wieżowcem stojącym za ulicą w oddali:crazyeye: co prawda okno w kuchni było otwarte na oścież, mimo chłodnego dnia, a to dlatego, że pancia musiała baardzo wietrzyć gdyż : Daisunia miała biegunką, Zahirek wymiotował śliną (chyba ode mnie infekcję gardłową złapał), a Pompon no cóż zajmował się swoim ulubionym zajęciem obsikiwaniem.. ale po narkozie mu wolno.. :evil_lol: tak więc biegałam ze szmatą i obłędem w oczach, usiłując zachować stoicki spokój.. by nie denerwować moich psów. :loveu:
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Welington z lękliwym psem może być gorzej.. :( Mi się raczej Ali przypomina.. albo ten pies rudy mały, ktorego z Aga-ta usiłowałam złapać. No niestety lekliwe są czasem nie do złapania. Jedyne rozwiązanie to zwabienie go za ogrodzenie. czekam, jak to się uda, ale czy się uda?? Jesli na dodatek gonią go psy wiejskie, to urazy mogą być wielkie.. :( i moze być tak, ze zje u tej pani pod domem i w nogi.. -
[quote name='jurosia']proszę o dopisanie mnie do listy; Małgorzata Zaremba Jadwisin/mazowieckie wszystkich dopisuję. Kochani dogomaniacy, ci, którym naprawdę zależy na losie psów, domagajmy się od posłów uregulowań prawnych w sprawie schronisk. Nie może być takiej samowolki, tajnych transportów! Do posłów poszedł nasz list, ciekawe, czy się ruszą, może przed wyborami raczą.. bo tak w zwykłym mniej gorącym politycznie czasie na losie psów bezdomnych prawie nikomu nie zależy.. My to musimy zmienić i wierzę, że się uda!
-
[quote name='Anula']Bardzo proszę o dopisanie mnie i mojego TZ do listy. Anna Bebel i Zenon Bebel-Polkowice woj.dolnośląskie. A Prezydent Mielca powinien zastanowić się nad swoją decyzją chcąc żyć z czystym sumieniem.W naszym kraju to jest jakiś koszmar.Nieodpowiedni ludzie na tak odpowiedzialnych stanowiskach! Tak jak podkreśliliśmy w liście, znamy termin planowanego wyjazdu psów z Mielca (organizacja niemiecka wspomina zresztą o tym na swojej stronie). ale schronisk w Polsce, skąd wywożone są psy do Niemiec jest mnóstwo. Radomsko http://www.dogomania.pl/threads/202335-Schronisko-w-Radomsku-Ruszamy-z-adopcjami!-Prosimy-o-pomoc./page82 Dłużyna Górna pod Zgorzelcem. Poszukajcie linków do tych schronów na dogo, bo ja teraz jestem zagoniona, .. włos się jeży ze zgrozy..ale jeden link znalazłam
-
[quote name='moskaliki']Proszę o wpisanie moich danych i dołączenie do listu: Aleksandra Moskal W zasadzie to ja potrafię już tylko jedno czytając o takich procederach - po prostu wyję w poduszkę z bezsilności !!!! Dlaczego ludzie to takie bestie myślące tylko o sobie?? Wiem, że nie wszyscy są źli, wystarczy wejść na dogo, ale form okrucieństwa wobec zwierząt jest tyle, że chyba musiałby wyginąć parszywy gatunek ludzki, żeby żywe organizmy mogły funkcjonować w spokoju. NIE NIE NIE dla cierpienia psiaków i innych zwierząt, NIE dla poświęcania życia i zdrowia zwierząt, bo głupi człowiek rości sobie prawo do zadawania bólu tylko dla własnych zachcianek. Czy ktoś mi powie, co można zrobić, by to zmienić? [/QUOTE] Już Cię dopisuje, może podasz jeszcze miejscowość zameldowania? A co do ludzi.. myslę, że sa rózne kategorie osób. Potwory jak najbardziej, ale i naiwniacy, którzy wolą wierzyć w cukierkowe landrynkowe opowieści niż drazyć prawdę, bo prawda jest zwykle bolesna i przerażająca.. w odniesieniu do psów bezdomnych z pewnością..
-
[quote name='waldi481']Proszę o zamieszczenie naszych danych osobowych ,bo oboje podpisujemy się pod tym listem: Elżbieta Kułaga Rumia Waldemar Kułaga Rumi ------------------- Osobiście nie wierzę w to,by włodarze Mielca sprawdzili cokolwiek...Losy ludzkie nie obchodzą władz,a losy psów skazanych na poniewierkę kogokolwiek obchodzą?Niemniej słuszność tego listu jest bezdyskusyjna..Schroniska w Niemczech są przepełnione.Po co POLSKIE psy?Tym bardziej,że mają brać psy z Rumunii..A Bułgaria?Naprawdę tyle wolnych domów w Niemczech?Nie sądzę! Juz was dopisałam, ja jestem przerażona, gdy myslę, co może się dziać zwierzętom ze schronisk polskich.. oby nie to, co na tym makbarycznym filmie, pokazującym labolatroria w Niemczech i Szwajcarii oraz bezwzględnych handlarzy..gdzies w necie są i inne częsci tego filmu : http://www.youtube.com/watch?v=8WdGAqpG79M
-
[quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Ja tez chcialaby sie pod tym listem podpisac. Takie hurtowe wywozenie psow nie oznacza nic dobrego. Od ponad 20 lat staram sie pomagac psiakom z roznych krajow i wiem jak ciezko jest znalezc dla nich domy zwlasza w Niemczech.Sytuacja Niemickich rodzin jest bardzo nieciekawa i schroniska w Niemczech sa wiecej jak przepelnione dlatego nie rozumiem po co sprowadzane sa hurtowo psy do Niemiec z innych krajow.Jezeli mozna prosic to podajcie nazwe organizacjii ktora te psy sprowadza.Moge o niej zasiegnac inforacji w Niemczech. Bärbel Odermatt-Maehler[/QUOTE] Barbel już Cię dopisuję. proszę podaj na siebie namiary na pw (numer telefonu, mailowy asdres itd. jedna ze stacji telewizyjnych mnie prosiła, bym podała kontakty do Niemiec. wielkie dzieki i ukłony w twoją stronę!! To, co piszesz znam co prawda nie z osobistej wizyty, ale mój kolega z liceum zamieszkał na stałe w Nimeczech, urwał się nam kontakt, ale gdy był w Polsce niedawno opowiadał, jakie pełne schrony w Nieczech.. bo wiedział, jak mnie interesuja sprawy zwierząt. Więc Niemcy mają pełne schrony, ale biorą psy masowo z Polski... bardzo to ciekawe i podejrzane niestety :(
-
[quote name='Patia']Aga a może być późno wieczorem ? Ja jeszcze mam dla kotów karmę .[/QUOTE] Missieek mi napisała na pw, ze mogłaby sama odebrać to, co już zostało zebrane u mnie, ale może jednak by się jej pomoc przydała. Do mnie mozna chocby w nocy :) punkt przeładunkowy tu może być, czy cos w tym stylu. Ola bedzie na kontroli z Miszą w sobotę, to ją poproszę, by wzięła to, co ona ma od siebie i Florentynki, tak więc po sobocie byłoby super jakoś dowóz tego zorganizować, to moze Patia uzgodnij proszę z missieek co i jak? )
-
[quote name='marra']A mnie nie było długo na wątku i się zgubiłam :( marra, okazało się, że za mało zębów zostało wyrwane za pierwszym razem ech, choć wybrałam klinikę, myśląc, że to robię dla dobra psa.. ale niestety ropa go męczyła pod kłem, który nie został wyrwany, dlatego Pomponiczek musiał mieć kolejny zabieg w narkozie (stomatologiczny). Dziś moja kochana wetka wszystko robiła z koleżanką - drugą panią wetką. Wróciłam niedawno. po 12 i cieszę się ogromnie!! Pomponik silny psiak dobrze zniósł zabieg:multi::multi::multi:, a był on dość poważny. Jeszcze trzy zęby zostały usunięte (dwa kły u góry z wielkimi korzeniami, jakiś trzeci mały i poza tym resztki korzeni tkwiące w szczęce, choć samych zębów juz nie było. Małgosia pokazała mi to ohydztwo wyrwane z buzi Pomponia i się śmiała: "nie rób zdjęć tym zębom na dogomanii". :) no nie, aż tak to nie oszalałam, natomiast szaleję z radości, że mój pieseczek wreszcie nie będzie bólu czuł czy swędzenia dziąseł. bo antybiotyki ropę przystopowały w końcu, no ale rwanie było konieczne. Teraz maluch jest pobudzony trochę, ale dostał przeciwbólowe i relanium też, więc mam nadzieję, że w końcu się położy i odpocznie.. Wieczorem, jak znajdę chwilkę, opowiem, co też on wyrabiał wczoraj.. i tak się dziś zastanawiam, czy czuł, że idzie do dentysty i postanowił być wyjątkowo nieznośny?? no kto lubi dentystę, a tu wetka to dentysta i lekarz w jednym, więc psiak miał rację, że dał mi szkołę.. hmm:cool3::cool3::mad:
-
[quote name='Anula']Nie bardzo rozumiem gdzie mam umieścić swój podpis.Jestem też bardzo przeciwna wywożeniu psów do Niemiec.Proszę o rozwinięcie tego tematu. Wpisz go po prostu w post, który piszesz, zaznacz, że chcesz się podpisać. Jeśli imieniem i nazwiskiem, dopiszę do listy.njesli tylko nickiem, też podkreśl, że masz takie zdanie jak sygnatariusze. Już mailowo prosiła mnie o to Tamb i jej mąż. Dopisałam ich :) Patia, Olga 7 podałyście linki do wątków, które uwzględniliśmy w liście otwartym w załączniku, gdzie są linki. To, co się tam czyta, daje do myślenia. Przeraża to, że wolontariusz pokocha psa, któremu szuka domu, a potem jeśli ten pies wyląduje w Niemczech, to często wszelki ślad o nim ginie.. Współczuję wszystkim wolontariuszom, których to spotkało i pewnie codziennie myślą o tym, co się dzieje z tym czy tamtym psem. Mnie chyba szczególnie przeraża wątek psa Promyka ze złamanym kręgosłupem. oto link: http://www.dogomania.pl/threads/135543-Niepe%C5%82nosprawny-Promyczek-znalaz%C5%82-dom-w-Niemczech-%29/page56 Rzekomo otrzymał dom stały, w rzeczywistości przebywa w hospicjum, w tym celu, by w klinice pewnego doktora były na nim przeprowadzane bezsensowne operacje w celach ćwiczeniowych, bo psu oczywiście zdrowego kręgosłupa to nie wróci.. Hmm ludzi na wózkach, gdzie diagnoza jest jedna: uraz kręgosłupa jest nieodwracalny nie męczy się operacjami, po których tak wielki jest ból gojenia się itd.. ale ci, którzy zgotowali tak straszny los Promykowi, śmią postrzegać się jako jego dobroczyńcy. Ciekawe, gdyby byli na miejscu tego nieszczęsnego psa. Na dodatek to hospicjum prowadzone jest przez osobę niestabilną psychicznie, całą w sznitach po samookaleczeniach, która sama na stronach niemieckich przyznaje się do swych problemów psychicznych.. Zerknijcie na wpis welington z tego watku: napisała tak: "diuna_wro, pytalas sie czy Promyk bedzie mial inne zwierzeta do towarzystwa? Tu masz odpowiedz : http://www.kleintierpraxis16515.de/gelaehmt.html To jest strona tzw. Gnadenhof - hospicjum dla zwierzat"