Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='moskaliki']Tak, wybieg jest rzeczywiście wielofunkcyjny :) Dziękujemy za wybieg ! (Choć mój łobuz nie korzysta, bo tam zawsze ktoś jest, a inne psiaki mu dokuczają i on się denerwuje i jest niefajnie... :] ) Jejku, boje się tego łapania jak diabli. Brzuch mnie z nerwów boli, bo co jak go przytnie, co jak dostanie tam ataku serca, a co jak go złapiemy o 23:00 a sąsiad już będzie spał, a on ma transportowe auto, albo właściciel hoteliku nie będzie odbierał, itd itp... Panikara po prostu ;)[/QUOTE] koleżanka moja ma auto, dzwoń do mnie niezależnie od pory jak coś, ja nigdy nie wyłączam komórki, w nocy też mozna dzwonić. jakby bnagle był potrzebny transport to będzie :) stokrotka48 no o to chodzi, że ludzie z osiedla, którzy najwięcej by mogli pomóc, zachowuja się czesto beznadziejnie. Gdy kiedyś łapałam psa rudego lagodnego i poprosiłam panią, żeby tylko mu pozwolila do klatki wejść za jej psaem, a ja sobie później poradzę, to też mi babsko odmówiło. I jedyni, którzy mi pomogli to emeryci.. poszli po pasek do domu, gdy ja kucałam przy psie i go już trochę trzymałam. Fatalne, ze nikt tam na miejscu nie chce pomóc, bo pies mniej by się zestresował wtedy. ech.
  2. [quote name='moskaliki']Tak, wczoraj wyłam i tupałam nogami z bezradności... bo co można zrobić wobec ludzkiej niewyjaśnionej upartości i niegrzeczności? Dlaczego vet odradza klatkę? Pracownik TOZu nie wskazał żadnego potencjalnego ryzyka...[/QUOTE] Nie wetka nie odradza, ja nawet nie rozmawiałam z nią o klatce, bo nie wiedziałam, że taki plan macie. doradzała tylko spróbowanie z tym autem, skoro pies do aut właził. No i ona akurat nie odradzała sedalinu na zamkniętej przetrzeni, ale wiem, że opionie o sedalnie sa różne i faktycznie czasami w ogóle nie przysypia psa albo robi to z opóźnieniem. ja się też przyłaczam do podziękowań dla KTOZ-u i tak z własnej perspektywy powiem, że jak się nie zna, ile oni mają zgłoszeń i jak duzo jeżdżą na interwencje, to się ich krytykuje. Ja sama bywało, że się też wściekałam na nich gdy musiałam czekać na taką interwencję, ale potem się przekonałam, że tam telefon dzwoni i dzwoni, a ludzi, którzy tam pracują, przecież nie ma nie wiadomo ilu. Mam nadzieję, że wspólnymi silami psa się złapie nareszcie:) a tak przy okazji, to ten wybieg - jedyny w Krakowie i się pochwalę- po mojej akcji podpisów zrobiony, to KTOZ wsparł, gdy ich poprosiłam o poparcie akcji, i jak widać przydać się może i do łapania psów:)
  3. [quote name='MTD']Niech Ci moskaliki opowie jak została wczoraj potraktowana... Złość i rozpacz ogarnia. Najłatwiej powiedzieć 'nie' i trzasnąć słuchawką... Aga, dlaczego odradzasz klatkę?[/QUOTE] Nie odradzam w sensie, że się na pewno nie uda, trzeba wszystkiego próbować, ale watpię czy pies który był dokarmiany, będzie na tyle zmotywowany jedzeniem, by pokonać lęk i do niej wejść. Obym się myliła. Pisałam o aucie, bo mi się nieprawdopodobne wydaje, że skoro do czyjegoś auta już włazil, to ten ktoś nie pomoże i nie udostępni auta. :( ludzie są podli po prostu..
  4. [quote name='_Aga_']Nie wiem.. Może ten pan co dzwonił zrobi reportaż, jak bardzo skrzywdziliśmy właściciela zwierząt...[/QUOTE] Skąd ja znam takie podejście... pewna paniusia z TVN tez zrobila ofiary biedne z ludzi, w domu których dochodziło do znęcania się nad zwierzetami. Skandal, kto obecnie pracuje w mediach. Idioci po prostu a co do kundelków, które nie daly się złapać. dobrze, ze bedziecie obserwować co z nimi. Z tym, ze jak zostaną u faceta, to pomijam, że nic dobrego ich nie czeka, to na pewno wkrótce się rozmnożą :(
  5. Tolu już podziękowałam na wątku Łatki. a co u Pomponika? dzis miał ciężkie przezycia, bo byl na kontroli buzi. (już prawie wszystkie szwy na dziąsłach się rozpuściły, ale jeszcze troszkę go swędzą pozostałości. Poza tym ponieważ saneczkował, wetka wyczyściła mu gruczoł okołoodbytowy, no i Pomponio zastał zaszczepiony, bo jak wiadomo jego pańcia dużo ma do czynienia z bezdomniakami, więc musi być zabezpieczony piesek. Był dzielny bardzo, potem zjadł wielki obiad, a teraz śpi i chrapie moje cudeńko. On jest tak niepowtarzalny, że podobny tylko do siebie :) Aha i sąsiad, który ma ode mnie pieska Czarusia odebranego z łańcucha draniom, zauważył dziś, że Pomponio bardzo żwawo chodzi:)
  6. czy basia1968 albo kuba123 reprezetują mielec? chyba nie prawda?:) bo zaczyna się robić bałagan na wątku. Prosze zaznaczać o jakich transportach i skąd dokonywanych piszecie, bo osoby które was nie kojarzą a czytają ten watek mogą myśleć, że piszecie o Mielcu.. a jeśli DNH bierze psy z całej Polski i to od 10 lat, to bardzo interesujące jest to niebywałe powodzenie w załatwianiu psom domów stałych:)
  7. Rozmawiałsam dziś z moja wetką na Prądniku o tym psie. Slyszała o nim. Klatkę odradzam,, to auto to super pomysł, bo jak słyszałam pies wchodził do aut... i był prawdopodobnie wyrzucony z samochodu. Niech ta pani mu pomoże, a nie wydziwia !
  8. [quote name='tobciu']To poprosze na pw. Szalenstw nie bedzie, ale cos dopomoge. :)[/QUOTE] Dzięki [B]tobciu [/B]:) zaraz podam dane na pw [B]dorota412 [/B]potwierdzam Twoją wpłatę 30 złotych na szelki dla Balonika Kajetana (również na pierwszej stronie aktualne info rozliczeniowe) wielkie dzięki :) [B]tobciu [/B]powierdzam wplatę na Balonika Kajetana 20 złotych. dziękuję :)
  9. [quote name='Patia']Świetne ! Dziś byłam z maluchami w lecznicy , uszy Cymta okazały się tylko brudne ale gdy pokazałam lekarzowi małe wyłysienie na pyszczku i pobrano zeskrobinę okazało się , ze to nużeńce :( Znów leki , dobrze , że już z brzuszkiem w porządku .[/QUOTE] dobrze, że szybko zdiagnozowane!
  10. [quote name='moskaliki']Na wypadek, gdyby udało się ustalić konkrety ws łapania, bardzo proszę osoby, które chcą pomóc w łapaniu, o przysłanie pw z nr telefonu i informacją, w jakich godzinach są dyspozycyjne w ciągu powiedzmy dni czwartek- piątek. Jeśli Ci państwo nie będą chcieli pomóc, zadzwonię i umówimy się jutro na osiedlu, żeby przedyskutować możliwości.[/QUOTE] Moskaliki a nie rozważałaś ewentualności podania przez tą panią sedalinu w jedzeniu, gdyby pies wszedł do klatki (bo na otwartej przestrzeni nie można tego podawać!) a ktoś pilnował wejścia? jak wspominałam ludzie, którzy karmili Balonika (wątek w banerku moim) pomogli mi tak, że mu podali ten sedalin. bez tego pies byłby nie do złapania. Mozna to u wetów kupić najlepiej w kroplach, podając wage psa orientacyjną. poradź się dziewczyny o nicku erka, ona ma duże doświadczenie w takim łapaniu. Aha najlepiej podać sedalin w jakimś mocno pachnącym pasztecie.
  11. Krakusy kochane :) poprosiłam o przeniesienie wątku z ogólnych psów w potrzebie tutaj, bo na ogólnym zginął natychmiast w tłumie innych. Proszę, a nawet blagam choć o podnoszenie i pomoc w szukaniu domu. Pani Teresa, u której ma BDT, to przekochana pani i cierpliwa, ale pies się coraz bardziej przyzwyczaja.. martwię sie, że ogłoszenia w ogóle nie skutkują.. Na dodatek mam tyle biedaków w staruszków na głowie... może ktoś ma pomysł. gdzie takiego psiaka ogłaszać bardziej skutecznie?
  12. U mnie są plakaty, mieszkm tam gdzie dawniej na prądniku. Mozesz podjechać kiedy chcesz,
  13. Szami pisz na forum o tym, dlaczego chcesz tylko na pw podawać informacje? Sunie nie przeżyją takich warunków.
  14. rozumiem, że rasopodobne zabrane a co z kundelkami? te dwa bezowe kundelki? co z nimi? bo nie rozumiem, czemu skoro wszystkie sie zabiera, one maja w tym piekle zostać? dlaczego?
  15. [quote name='tobciu']Bardzo ladne to co napisalas :) i to zle znaczenie Balonika i to dobre. No ale skoro reaguje na Kajtus :) Tez ladnie. Jak bedzie wiadomo gdzie co zbierac na hotelik - to tez cos dopomoge.[/QUOTE] Balonik jest hmm na mojej głowie, jestem odpowiedzialna za niego aż mu domu nie znajdę. Co miesiąc będę osobiście przekazywać pieniędze za hotelowanie pieska w Głogoczowie podczas odwiedzin w hotelu. Udało mi się wynegocjować 10 złotych za dzień pobytu. Numer konta mogę podać na pw. Rozliczenia będa na pierwszej stronie, już wpisałam pierwszą wpłatę Oli K. Jesli możesz pomóc jakąkolwiek wpłatą będę wdzięczna.:)
  16. [quote name='Perełka']Wątek się rozbudowuje, a konkretów ciągle brak. Mnie bardzo interesowałoby to, jak wygląda taka adopcja do Niemiec krok po kroku. Może Panie, które wysyłały psy do Niemiec zechcą nam to opisać. Może wkleją umowę (wzór umowy), którą podpisywały. Jako osoba z zewnątrz interesuje mnie, czy psy są przekazywane/sprzedawane Pani Simone? Czy po przekroczeniu granicy opiekę nad psami przejmuje pani Simone? Czy to ona dalej zawiera umowy z dt? Co dzieje się z psami, które nie mają dt ? Jak długo psy czekają na ds? Czy Pani Simone ma obowiązek informowania o losie psów? Ale na te wszystkie pytania odpowiada umowa. Czy umowa jest w j. niemieckim? Amikat, Kuba123, asiak może odpowiecie na te pytania.[/QUOTE] Ja bym jeszcze dodała do tego, ze względu na to iż piszę po wypowiedzi Kuba123, iż sprawą "adopcji" nie zamierzamy się zajmować odnośnie jedynie psów, które wyjechały ostatnim transportem. (akurat o los tych jestem odrobinę bardziej spokojna dzięki naszej inicjatywie, za sprawa której DNH być może czuje, ktoś wreszcie popatrzy im na ręce i wszystko sprawdzi). T[B]ych transportów ukrywanych przed opinią publiczną, zatajanych, opisywanych tajne/poufne było już wiele z Mielca. I mnie na przykład bardzo interesuje, co się stało z psami, które nie znalazły domu stałego z tamtych transportów..[/B] I na to oczekujemy dokumentów oraz ich weryfikacji bezpośredniej.
  17. [quote name='erka']AgaG, a nie rozważamy propozycji pani ze Szczecinka? Bo umawiałam sie z nia ,że na początku tyg. dam jej odpowiedź.[/QUOTE] A możemy poczekać do soboty? w sobotę Zenuś ma miec wizytę fajnego małżeństwa z Krakowa. Dziś im wysyłałam mnóstwo zdjęć, pan się zachwycil Zenkiem w hotelu, jeszcze żona ma z nim przyjechać.
  18. [B]Tola [/B]mój staruszek Pomponik dziękuje za pieluszki, która przekazała pani Łatki po swoim staruszku. Właśnie dziś dotarły, są bardzo wygodne dla niego. :) Dziękuję
  19. Chociaż podniosę.. jejku, wiem od lilith27 jak jest ciężko, ja mam tyle deklaracji i psów, że nie mogę osobiście pomóc, ale będe pamiętać o niej. Jak chociaz jednego psa z hotelu wydam, to wtedy coś mogę finansowo pomóc. na razie dramat, zwłaszcza, ze mam same starsze kundelki piękne inaczej
  20. Pomponik dziękuje za pieluszki i podkład. pieluchy będą idealne na niego po podwiązaniu do szeleczek, :) Teraz przyszły pocztą. :) przepraszam, nie pamiętam, która ciocia mu wysłała? no i jeszcze próbki pieluch przyszły od togaa, tylko te większe są za duże na Pomponia, inne pasują. dziękuję :)
  21. koszmar po prostu, będe pytać kogo się da o tymczasy, sama nie mogę już nikogo przechować. te małe kundelki beżowe już ktos bierze na tymczas?
  22. bardzo się cieszę, że jest u Ciebie. Cudne maleństwo wreszcie bezpieczne i odpoczywa po tym piekle
  23. [quote name='yoko100']prosze cie to jest cakiem inna sprawa, nie mozna tych dwoch spraw mieszac, porownanie z dzieckiem jest mało trafne[/QUOTE] jest jak najbardziej trafne, również z perspektywy tego, czym jest rzeczywista miłość do kogoś, kto jest dla nas ważny. Jak zostało to zbadane w naukach humanistycznych (ale jak mam nadzieję wie każdy z własnego doświadczenia) miłość wyraża się niepokojem, strachem o tych, których kochamy, Nie boimy się o tych, którzy są nam w istocie obojętni.. i nie wypisujecie tych nonsensów o ratowaniu psów poprzez wysyłki.. bo uwagi tych, którzy mieszkają w Niemczech i śledzą, co się tam dzieje, jeśli chodzi o masowy wwóz psów, przeczą całkowicie waszym opowieściom o raju i powinny wywoływać u was przynajmniej niepokój i ogromne wątpliwości. Em_ i inne zwolenniczki/zwolennicy wywózek, nie wchodźcie w rolę mentorów dla powstającego stowarzyszenia, bo się bardzo ośmieszacie. Niedostatków wrażliwości i myślenia, wreszcie niezdolności do obiektywizmu (już o samokrytycyzmie nie wspominając) nie pokryjecie nawet najdłuższymi albo najbardziej agresywnymi wywodami ,ani tym bardziej wielce komicznym kreowaniem się na mentorów. :) a jeszcze co do analogii z dziećmi.. pod pewnymi względami, bardzo licznymi nawet, psy są może jeszcze bardziej bezbronne i narażone na niebezpieczeństwa, bo nieporównywalnie mniej strzeże je prawo, bo często nikt uwagi na nie nie zwraca latami, ich nieszczęście łatwiej ukryć niż dramat dziecka (z tego choćby powodu, że na nie swoje dzieci ludzie znacznie częściej kierują spojrzenie niż na nie swoje psy. No i za skrzywdzenie dziecka kary sa ogromne, a psy jak widać krzywdzone są wciąż bezkarnie. Na dodatek pies nie ma możliwości opowiedzenia o swoich przeżyciach, nawet płakać nie umie... Więc ja się boję o te wszystkie psy... i to bardzo. i na całe szczęście nie tylko ja.
  24. [quote name='Patia']Owieczko ale mnie pocieszyłaś , chyba napiszę w tytule ogłoszenia : "Panda pies dla maniaka !" [/QUOTE] Napisz, pies dla maniaka cudownych psów potrzebny od zaraz :) Nie u każdego psa można bowiem dostrzec uderzające podobieństwo do misia pandy oraz paseczek na główce, który zachwyci szczególnie wielbicieli marynarskiego stylu. Panda pies misiowaty, egzotyczny, łączacy w sobie wdziek leśnych zwierzątek i zwinność marynarza :)
×
×
  • Create New...