-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
zapraszam do podpisywania się pod listem otwartym do Premiera Tuska w sprawie odwołania Głównego Lekarza Weterynarii i wstrzymania niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk do Niemiec. Link mam w podpisie. mozna podpis na pw, maila lub wątku, jaki mam w podpisie.
-
[quote name='kkanarekk']Pies jest już u mnie. To co zobaczyłam zupełnie mnie przerosło. Zagłodzona suka ONka wet powiedział, że jest skrajnie wyczerpana ma niedowagę ok.13 kg. ledwo chodzi na nogach. miałam ją odwieźć do schronu ale nie miałam sumienia. sunia zostanie na razie u mnie ale szukam jej dt/ds. Byłam z nią u weta i za wszystko leki, odrobaczanie, odpchlanie, zastrzyki wzmacniające, przeciwbólowe przeciwzapalne zapłaciłam 100zł sama sobie nie poradzę z kolejnymi wizytami tzn, szczepienia itd. Zdjęcia nie pokazują tego jak jest chuda jutro zrobię lepsze. Sunia jest zupełnie pozbawiona agresji, na widok jedzenia zwariowała, zaczeła jeść plastikowy talerzyk na którym dostała jedzenie... Myślicie żeby założyć jej wątek?[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8pHZoDDDuZI/Tp3EBcjS2_I/AAAAAAAAAPY/fLpe7BS9aRE/s640/DSC_0330%252520%2525282%252529.jpg[/IMG] Zdjęcie zrobione koło sklepu gdzie koczowała w rowie. Aha i ona jest wzrostu dużego ON a waży niecałe 20kg[/QUOTE] Koniecznie zrób jej wątek. Całe szczęście, że jest u Ciebie..
-
wellington podała link do wydarzenia na FB niemieckim, a ja zaczynam wstawiać podpisy pod list premiera tych, którzy już nie śpią :) Wątek podpisowy powstanie jeszcze dziś i tam będą przenoszone przez wellington. Andrzej Plic, profesor nauk medycznych, pracownik naukowy Polskiej Akademii Nauk, Kraków Aleksandra Knapczyk-Kłodzińska, farmaceutka, pracownik naukowy PAN, Kraków Agnieszka Wypych, filozof, Kraków Henryk Wypych, politolog, Kraków [FONT=Arial][SIZE=2]Elżbieta Trynkus, nauczycielka, [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Przejma koło Sochaczewa [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Andrzej Trynkus, inżynier automatyk, [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Przejma koło Sochaczewa[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Helena Styrna-Mamoń, nauczycielka, Kraków Anna[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2] Cyndecka - inżynier (inżynieria wodna)[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2] Gorzów Wielkopolski[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Zo[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]fia Cyndecka - emerytka, [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Gorzów Wielkopolski [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Jan[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2] Cyndecki - inżynier konstr. bud., [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Gorzów Wielkopolski[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] [/SIZE][/FONT]
-
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
AgaG replied to Temida's topic in Już w nowym domu
koszmar co się dzieje!!! Dołączcie do naszej akcji, dziś wysłaliśmy list do premiera w sprawie odwołania glównego lekarza weterynarii i powstrzymania niekontrolowanych wywózek psów do Niemiec -
19.10.2011 Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów [CENTER][CENTER] List otwarty [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER] w sprawie odwołania Głównego Lekarza Weterynarii oraz wstrzymania niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec [/CENTER] [/CENTER] Szanowny Panie Premierze, zwracam się do Pana z apelem o natychmiastowe odwołanie z zajmowanego stanowiska Janusza Związka, Głównego Lekarza Weterynarii, oraz podjęcie pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk i przytulisk do Niemiec. Informuję, że w dniu 20 września 2011 roku 243 sygnatariuszy zwróciło się z wnioskiem o wstrzymanie kolejnej, masowej wywózki psów ze schroniska w Mielcu. Wyraziliśmy w nim swój niepokój o los tych zwierząt, domagając się wyjaśnienia wszelkich wątpliwości z nią związanych, zwłaszcza, że według posiadanej przez nas wiedzy losy psów wysyłanych z polskich schronisk do Niemiec pozostają w znacznej mierze nieznane. Wyraziliśmy też obawę, że przynajmniej część z nich nie trafia do niemieckich domów, ale na potrzeby badań laboratoryjnych albo jako pomoce do klinik i szkół weterynaryjnych, a pod szyldem działalności charytatywnej może się kryć także masowy i dochodowy biznes. Niestety, sprawa ta nie została w najmniejszym stopniu wyjaśniona, a oficjalna odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od urzędników Głównego Lekarza Weterynarii, tylko potęguje nasze obawy co do dalszych losów psów wywożonych do Niemiec i świadczy o totalnej kompromitacji Inspekcji Weterynaryjnej, która z mocy prawa ma sprawować nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy o ochronie zwierząt, kierującej się naczelną zasadą, iż „każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania”. Z informacji przysłanej nam przez urzędników Głównego Lekarzowi Weterynarii wynika bowiem jednoznacznie, że Inspekcja Weterynaryjna, wydając pozwolenia na masowe wywózki psów do Niemiec, nie posiada żadnych umów adopcyjnych, nie ma pojęcia, gdzie trafiają wywożone psy i w ogóle nie monitoruje ich dalszych losów. Informacja ta oznacza w istocie przyznanie się do faktu, że psy wydawane są byle komu i byle gdzie; a rola urzędników sprowadza się do przybijania pieczątek. Na dodatek urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii nie dostrzegają w takiej sytuacji niczego nagannego. Swoją bezczynność i ignorancję próbują uzasadniać taką interpretacją polskich przepisów, która ma ich zwalniać z jakiejkolwiek odpowiedzialności za losy wywożonych zwierząt. Jeszcze bardziej zdumiewające są próby cedowania własnej odpowiedzialności za nadzór nad przestrzeganiem ustawy o ochronie zwierząt na niemieckie prawo i niemieckich urzędników. W peanach na temat niemieckiego prawa, urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii posuwają się nawet do tak oryginalnych wniosków, iż "należy uznać, przy braku w tym względzie innych regulacji prawnych, że wyłącznie służby niemieckie są właściwe do przeprowadzania kontroli poadopcyjnych na terenie Niemiec", co jest absurdem prawnym, oczywistym dla każdego wolontariusza. Rzecz jasna, zdajemy sobie sprawę, że dobre stosunki z Niemcami są wartością cenną, tak jak ze wszystkimi naszymi sąsiadami. Tym niemniej, mamy wrażenie, że urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii wykazują się w tym względzie pewną nadgorliwością i uważają najwyraźniej, że obowiązuje ich niemieckie prawo. Taka postawa jest tym bardziej kuriozalna w obliczu faktu, że masowe transporty polskich psów spotykają się z coraz częstszą krytyką także ze strony niemieckich wolontariuszy podnoszących konieczność ukrócenia tego procederu. Naszym zdaniem takie postępowanie Inspekcji Weterynaryjnej nie tylko naraża zwierzęta na niebezpieczeństwo, ale świadczy też o daleko posuniętej erozji instytucji państwowych, które w swej działalności posługują się standardami typowymi dla państw „Trzeciego Świata". Sprawa jest tym bardziej pilna, że problem masowych wywózek psów do Niemiec ma charakter coraz bardziej powszechny, a wiele przepełnionych schronisk chce pozbyć się w ten sposób zwierząt, zamiast je ratować. Jak wynika z docierających do nas niepokojących informacji z różnych miejscowości, psy masowo wywożone są nie tylko ze schroniska w Mielcu, ale także m.in. z podobnych placówek w: Celestynowie, Legnicy, Uciechowie, Dzierżoniowie, Wrocławiu, Jeleniej Górze, Bełchatowie, Pabianicach, Piotrkowie Trybunalskim, Myszkowie, Łodzi, Gorzowie Wielkopolskim, Orzechowcach, Ostródzie, Starogradzie Gdańskim, Lęborku, Dąbrówce, Golczewie, Świnoujściu, Rudzie Śląskiej, Dłużynie Górnej, Głownie, Przyborówku, Szczecinie, Zelgoszczy, Swarzędzu czy Radomsku. Z tych względów domagamy się natychmiastowego odwołania Głównego Lekarza Weterynarii z zajmowanego stanowiska oraz podjęcia pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk do Niemiec, przynajmniej do czasu wprowadzenia jasnych i skutecznych mechanizmów kontrolnych oraz wyjaśnienia wszelkich wątpliwości co do losów tych psów, które już trafiły do Niemiec. [COLOR=black]Z poważeniem [/COLOR] Agnieszka Wypych Przewodnicząca Komitetu Założycielskiego Stowarzyszenia „Interwencja dla Zwierząt” do wiadomości: Posłowie i Senatorowie RP, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki, Bundesministerium für Ernährung, Landwirtschaft und Verbraucherschutz (BMELV), Media polskie i niemieckie [B]Wszystkie osoby chcące się podpisać pod naszym listem otwartym do Premiera proszone są o podawanie -albo na wątku dyskusyjnym w tej sprawie albo na pw do wellington lub na mój mail [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] imienia, nazwiska i - jeśli to możliwe - także zawodu. (to dobry zwyczaj praktykowany w wielu petycjach, ale kto nie chce, wystarczy imię, nazwisko, miejscowość). :smile: Podpisy będą umieszczane na osobnym, nowym wątku, w który będą też wpisywane podpisy z FB[/B]
-
Kochani, wklejam nasz list otwarty do Premiera RP. Będziemy zbierać podpisy pod nim, podobnie jak to robiliśmy pod listem do Prezydenta Mielec. Nowy wątek podpisowy założy wellington i będzie koordynować zbieranie podpisów. 19.10.211 [SIZE=3]Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów [/SIZE] [CENTER][CENTER] [SIZE=4]List otwarty [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=4] w sprawie odwołania Głównego Lekarza Weterynarii oraz wstrzymania niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec[/SIZE] [/CENTER] [/CENTER] Szanowny Panie Premierze, zwracam się do Pana z apelem o natychmiastowe odwołanie z zajmowanego stanowiska Janusza Związka, Głównego Lekarza Weterynarii, oraz podjęcie pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk i przytulisk do Niemiec. Informuję, że w dniu 20 września 2011 roku 243 sygnatariuszy zwróciło się z wnioskiem o wstrzymanie kolejnej, masowej wywózki psów ze schroniska w Mielcu. Wyraziliśmy w nim swój niepokój o los tych zwierząt, domagając się wyjaśnienia wszelkich wątpliwości z nią związanych, zwłaszcza, że według posiadanej przez nas wiedzy losy psów wysyłanych z polskich schronisk do Niemiec pozostają w znacznej mierze nieznane. Wyraziliśmy też obawę, że przynajmniej część z nich nie trafia do niemieckich domów, ale na potrzeby badań laboratoryjnych albo jako pomoce do klinik i szkół weterynaryjnych, a pod szyldem działalności charytatywnej może się kryć także masowy i dochodowy biznes. Niestety, sprawa ta nie została w najmniejszym stopniu wyjaśniona, a oficjalna odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od urzędników Głównego Lekarza Weterynarii, tylko potęguje nasze obawy co do dalszych losów psów wywożonych do Niemiec i świadczy o totalnej kompromitacji Inspekcji Weterynaryjnej, która z mocy prawa ma sprawować nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy o ochronie zwierząt, kierującej się naczelną zasadą, iż „każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania”. Z informacji przysłanej nam przez urzędników Głównego Lekarzowi Weterynarii wynika bowiem jednoznacznie, że Inspekcja Weterynaryjna, wydając pozwolenia na masowe wywózki psów do Niemiec, nie posiada żadnych umów adopcyjnych, nie ma pojęcia, gdzie trafiają wywożone psy i w ogóle nie monitoruje ich dalszych losów. Informacja ta oznacza w istocie przyznanie się do faktu, że psy wydawane są byle komu i byle gdzie; a rola urzędników sprowadza się do przybijania pieczątek. Na dodatek urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii nie dostrzegają w takiej sytuacji niczego nagannego. Swoją bezczynność i ignorancję próbują uzasadniać taką interpretacją polskich przepisów, która ma ich zwalniać z jakiejkolwiek odpowiedzialności za losy wywożonych zwierząt. Jeszcze bardziej zdumiewające są próby cedowania własnej odpowiedzialności za nadzór nad przestrzeganiem ustawy o ochronie zwierząt na niemieckie prawo i niemieckich urzędników. W peanach na temat niemieckiego prawa, urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii posuwają się nawet do tak oryginalnych wniosków, iż "należy uznać, przy braku w tym względzie innych regulacji prawnych, że wyłącznie służby niemieckie są właściwe do przeprowadzania kontroli poadopcyjnych na terenie Niemiec", co jest absurdem prawnym, oczywistym dla każdego wolontariusza. Rzecz jasna, zdajemy sobie sprawę, że dobre stosunki z Niemcami są wartością cenną, tak jak ze wszystkimi naszymi sąsiadami. Tym niemniej, mamy wrażenie, że urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii wykazują się w tym względzie pewną nadgorliwością i uważają najwyraźniej, że obowiązuje ich niemieckie prawo. Taka postawa jest tym bardziej kuriozalna w obliczu faktu, że masowe transporty polskich psów spotykają się z coraz częstszą krytyką także ze strony niemieckich wolontariuszy podnoszących konieczność ukrócenia tego procederu. Naszym zdaniem takie postępowanie Inspekcji Weterynaryjnej nie tylko naraża zwierzęta na niebezpieczeństwo, ale świadczy też o daleko posuniętej erozji instytucji państwowych, które w swej działalności posługują się standardami typowymi dla państw „Trzeciego Świata". Sprawa jest tym bardziej pilna, że problem masowych wywózek psów do Niemiec ma charakter coraz bardziej powszechny, a wiele przepełnionych schronisk chce pozbyć się w ten sposób zwierząt, zamiast je ratować. Jak wynika z docierających do nas niepokojących informacji z różnych miejscowości, psy masowo wywożone są nie tylko ze schroniska w Mielcu, ale także m.in. z podobnych placówek w: Celestynowie, Legnicy, Uciechowie, Dzierżoniowie, Wrocławiu, Jeleniej Górze, Bełchatowie, Pabianicach, Piotrkowie Trybunalskim, Myszkowie, Łodzi, Gorzowie Wielkopolskim, Orzechowcach, Ostródzie, Starogradzie Gdańskim, Lęborku, Dąbrówce, Golczewie, Świnoujściu, Rudzie Śląskiej, Dłużynie Górnej, Głownie, Przyborówku, Szczecinie, Zelgoszczy, Swarzędzu czy Radomsku. Z tych względów domagamy się natychmiastowego odwołania Głównego Lekarza Weterynarii z zajmowanego stanowiska oraz podjęcia pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk do Niemiec, przynajmniej do czasu wprowadzenia jasnych i skutecznych mechanizmów kontrolnych oraz wyjaśnienia wszelkich wątpliwości co do losów tych psów, które już trafiły do Niemiec. [COLOR=black]Z poważeniem [/COLOR] Agnieszka Wypych Przewodnicząca Komitetu Założycielskiego Stowarzyszenia „Interwencja Dla Zwierząt” do wiadomości: Posłowie i Senatorowie RP, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki, Bundesministerium für Ernährung, Landwirtschaft und Verbraucherschutz (BMELV), Media polskie i niemieckie [B]Wszystkie osoby chcące się podpisać pod naszym listem otwartym do Premiera proszone są o podawanie - tu na wątku, lub na pw do wellington lub na mój mail [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] imienia, nazwiska i - jeśli to możliwe - także zawodu. (to dobry zwyczaj praktykowany w wielu petycjach, ale kto nie chce, wystarczy imię, nazwisko, miejscowość). :) Podpisy będą umieszczane na osobnym, nowym wątku, w który będą też wpisywane podpisy z FB[/B]
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patia']Wstawię nowe zdjęcia do aukcji Allegro . A czy Miś też może się niesmiało zgłosić do kolejki ogłoszeniowej , może Krakowska pomoże mu znaleźć dom ? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215329-Mi%C5%9B-zmar%C5%82-w%C5%82a%C5%9Bciciel-jest-%C5%82ysy-i-stary-czy-to-beznadziejny-przypadek"]http://www.dogomania.pl/threads/215329-Miś-zmarł-właściciel-jest-łysy-i-stary-czy-to-beznadziejny-przypadek[/URL][/QUOTE] Patia wiekie dzieki.:loveu: Już Misia do kolejki teraz wysyłam Beatce. Może masz jego foty w dużej rozdzielczości? Powiesiłam też jego plakatów trochę, ale wiele nadal czeka u mnie.. Isadora7 dzię:lol:ki za podmienienie fotek Smerfuni ne lepsze :) -
[quote name='missieek']potrzebuje kogos z Krakowa na wizyte przedadopcyjna dla jamnikowatego Wafla, okolice cmentarza rakowickiego pomoze ktos?[/QUOTE] missieek nie doszedł sms z namiarami.. podaj proszę ponownie
-
[quote name='Asior']psiak złapany, inspektorzy przyszli do pracy o 21, mam nadzieje, ze teraz skończą sie głosy niezadowolonych i obsmarowujących nas ludzi, twierdzących, że nic nas nie obchodzi....... [/QUOTE] Bardzo się cieszę, ze akcja się udała. Podziękowania dla KTOZ-u i Doroty oczywiście:) Piesek musi dojść do siebie, może się okazać, że agresję okazuje tylko w stresie, a jest poczciwiną. Mordkę ma bardzo sympatyczną :)
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Nie kojarzę takiej fotki,. O ile nie mam podesłanych na maila fotek biorę z pierwszej strony. Sorry ale naparwde nia mam możliwościczasowych tzrepać wątki w poszukiwaniu innych fot. Ale jest tak... moze być maks 10 fotek, ZAWSZE mogę podmienić dodać, dokonac zmian w tekście itd. Potrzebuję wtedy tylko i wyłacznie maila. Błagam nie priva. Privy czyszczę bywa pod wa razy dziennie i nie mam czasu wertowac co w nich było i czy już wyrzucic czy nie. Podeslij mi zdjęcia na maila: [email][email protected][/email] lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] to dodam/podmienie :)[/QUOTE] Oj, przepraszam, te fotkę post wcześniej wkleiłam, ale już Ci wysyłam nowe fotki Smerfuni na maila. może po prostu tak zmienisz, by miała wieksze szanse, bo nie jest zbyt fotogeniczna... hmm :) -
No chrumkania też znam:loveu::loveu: ale raczej jak Pompona po schodach niosę =, to tak ni to wzdycha, ni to chrumka i jak się wita, to też śmieszne dźwięki wydaje. Oj ale będziesz za nimi plakać, jak pójdą od Ciebie. takie cudeńka rozkoszne.. a tak w ogóle to krótkonoski nie wyobrażaja sobie chyba życia bez całusów. mam teorię, że to miejsce nad noskiem między oczkami to mają specjalnie ukształtowane do buziaków. Pomponio uwielbia jak się go całuje..
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Smerfi tutaj też jest... [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/426[/url] :cool1:[/QUOTE] Isadora, wielkie dzieki:) a dałoby się fotke podmienić i dodać ć tę na ławeczce? taka wzruszająca jest Smerfunia śliczna -
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Aga wyslij zdjecia i opis małej ,wstawie do siebi na tygodniowe ogloszenia ,dzisiaj w krakowskiej byla Julka ,10 letnia sunia i odezwali sie mili panstwo ,Ania jedzie z nia jutro zeby psiaki sie zapoznaly ,jeden tylko jest bowiem warunkek ,musza zgodzic sie psiaki.[/QUOTE] Foksia i Dżekuś wielkie dzięki uż wysyłam to na ławeczce smutne zdjęcie. Oby Oby... wreszcie ktos ją dostrzegł! -
tak, pomoże. Dawaj namiary :)
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Aga ale wcale nie jest z niej taki dzikusek, bala sie co prawda miala podkulony ogonek ale na moj widok sie ucieszyła, w hotelu tez sie cieszy nawet pcha sie do wyjscia na spacerek ale w sobote niestety nie mialm czasu bo długo nam zeszlo na tej interwencji[/QUOTE] Foksia i Dzekuś bardzo Ci dziekuję za doglądanie małej :) Od listopada powinnam nieco więcej czasu znaleźć na jeżdżenie do hoteliku, ale cudownie, że Ty jesteś często, ja wiem, że ona pokocha osobę, która da jej szansę, ale wrażenia na ludziach nie robi... niestety niektórzy oczekują, że pies od razu będzie do nich merdał i szukał z nimi kontaktu, a Smerfunia kochana potrzebuje czasu, by zaufać. Beatko może powtórzymy ogłoszenie w krakowskiej z nowym zdjęciem tym powyżej? -
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Tu ma taki smutny wyraz buzi, [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/21/smerf9.jpg/"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/6592/smerf9.jpg[/IMG][/URL] bo bardzo potrzebuje tej pańci, a jakoś wciąż jej nie ma.. biedna malutka sunia.. Wysłałam do tamb prośbe o ogłoszenie w dzienniku.. Oby sunia znalazła domek jak najszybciej KasiaKia dzieki za zdjęcia i najważniejsze podopieszczanie sunieczki :) szkoda, że tylko nam się ona podoba.. -
Pomponik:loveu::loveu: czuje się bardzo dobrze, od dziś na nocne spacerki będzie miał zakładany psi golfik, bo futerko jeszcze nie wszędzie odrosło, zwłaszcza brzuszek troszkę goły jest, a nie należy z gołym brzuchem po zimnie chodzić. Zawojował nas całkowicie :) Gdy wstaję od razu za mną leci do łazienki i ociera mi się o nogi jak kotek, gdy puszczam wodę do wanny. Zawsze muszę go trochę popieścić, nosek wycałować, podrapać za uszkiem, bo by mi nie dał się myć. Pieski moje całkowicie mu ustępują, co wieczór obserwuję przezabwne sceny wpychania się Pompona do zwykle nieswojego pontonika. Jeśli ktoś tam już leży, to mruknie, ale wstaje i wędruje do innego wyproszony przez Pomponika.:loveu::loveu:
-
[quote name='AniaB']skad i dokąd trzeba by Misie przewieźć? Zrobie to za darmo, tylko nie wiem gdzie sunia jest i gdzie ma zostać dowieziona.. czy ta sprawa jest hiper pilna? Bo w tym tygodniu niestety wyjezdżam, ale np przyszły tydzień jakos mogłabuym zaplanowac..[/QUOTE] AniaB bardzo Ci dziękuję za pojawienie sie na wątku. Misia bardzo potrzebuje naszej pomocy.. bardzo.. Jest tak zimno ogromnie nocami :(
-
[quote name='zula131']Brakuje tu Arki ...[/QUOTE] zrezygnowała z pisania na dogomanii?
-
[quote name='waldi481']Chciałam przeczytać tę dyskusję na fb,ale pojawia się informacja,że nie mam uprawnień.[/QUOTE] to może wkleję kilka uwag Anieli Roehr do tej wywózki w takim razie: „Nie jest to zadna tajemnica, ze wiele schronisk w Polsce, ktore sa schroniskami organizacji czy tez zarzadzane sa przez organizacje, tez "lekka reką" wydaje psy do niemieckich organizacji, do Niemiec. Nie podoba Wam sie to ale im sie podoba, majac JEDNO zdjecie pieska, ktory lezy na kanapie uwazają,ze ich pieski maja domki.Niektorych wogole los psow nie insteresuje, wyjechaly i chwala Bogu..”. „ZYSK gotowkowy maja Niemcy! "adopcja"kundelka/szczeniaka czy doroslego psa to 200-300euro, w typie rasy drozej..Z naszych schronisk biora za oplate zero, czasami zwracaja koszt: paszportu/czipa/szczepenie...czasami kastracje, jesli psy w schroniskach nie sa kastrowane ale biora tez bez oplat od nas psy; zaczipowane, wykastrowane, zaszczepione.. Gdyby wprowadzic im oplate adopcyjna, na WYWOZ 200euro.. ciekawe ilu by nadal bralo, jak daleko siega to "umilowanie" polskich(i nie tylko polskich), biednych psow i "pomocy" im. „Miejskie schroniska, ktore przyjmuja psy tylko z jedengo miasta jest latwo skontrolowac. To pojedyncze schroniska...Inne, [B]ktore maja umowy z gminami ich kontrola jest awykonalna, jesli chodzi o ilosci psow przyjmowanych, wyadoptowanych itd.”[/B]..
-
MA DOM Labkowaty młody Misza od lutego pod drzewem na wsi
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Martwię się, że mimo tylu ogłoszeń cisza całkowita.. zresztą o żadnego psa, którego ogłaszamy, nie ma nawet pytań. zastój ogromny. Miszka się przyzwycaja do kochanego domku, w którym jest.. niedobrze.