Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Będzie bardzo ciężko ze znalezieniem domu dla niej. Ludzie lubią wylewne, miłe psy, a to dzikusek taki. Biedna sunia, niczemu niewinna
  2. juz wysłałam swoja deklarację, oby Misia była wkrótce bezpieczna.
  3. [quote name='in_somnia']A mnie osobiście bawi kwestia bazarów kaskadaffik. Cała kasa idzie na psy u Murki, czy na psy do wywozu. Z tego, co wiem, to po dogomaniakach zbiera się kasę na chipy, paszporty etc. Więc co robi ta super hiper fundacja w Reichu? I dlaczego skazuje swoje psy na schronisko, a pomaga NASZYM? Czy osoby odpowiedzialne za transport nie mogą wyasygnować kwot, żeby zapewnić godziwy transport psom, a nie metalowymi furgonami bez klimy, lub paką z plandeką? Dopóki nie zobaczę zdjęć, bo dane właścicieli mam tam, gdzie plecy tracą szlachetną nazwę, to Wam nie uwierzę.[/QUOTE] a ja nie uwierzę, choćby zasypano mi skrzynkę najpiękniejszymi fotkami, bo ze zdjęcia nie wynika nic. -ani kiedy było robione, - ani czy pies nadal żyje i gdzie żyje -ani tego, jak jest traktowany -ani czy to jest dom, w którym ten pies rzeczywiście na co dzień mieszka, - ani czy jest stały czy tymczasowy (na początku szły kłamstwa równiutko, że wszystkie domy stałe, nagle się sprawa tymczasów pojawiła. - a niektórych przypadkach: (psów rasowych czy rasopodobnych, a nawet i bywa zwykłych kundelków) czy to jest na pewno ten sam pies. I powiem to, co dla mnie i na szczęście wielu osób jest oczywistym standardem: Aby pies wychodzący ze schroniska (i oczywiście każdy inny) był zabezpieczony powinna istnieć umowa adopcyjna pomiędzy domem stałym, szczegółowo wyszczególniająca obowiązki nowego właściciela oraz gwarantująca [U]bezpośrednie kontrole podadopcyjne w nowym domu, jak również możliwość odbioru psa w przypadku niespełniania warunków umowy.[/U] [B]Następujące fakty uważam za skandaliczne:[/B] -schronisko mieleckie MTOZ wysyłało psy bez żadnych poadopcyjnych kontroli ze strony miejscowych służb weterynaryjnych - mielecki MTOZ jak również Prezydent całkowicie zlekceważyli nasze wnioski, czym jeszcze raz dali wyraz temu, że los psów w imieniu których występujemy, jest im całkowicie obojętny a wola ujawnienia prawdy - żadna. Żadnych dokumentów, jakich się domagamy, nie dostaliśmy, a z jakiego powodu? bo [B]ani MTOZ, ani lokalne służby weterynaryjne nie są w posiadaniu dokumentów, o jakie przede wszystkim nam chodzi, z więc takich, które potwierdziłyby, że ktokolwiek z urzędników sprawdzał BEZPOŚREDNIO w Niemczech, co się dzieje z psami. Nie są w posiadaniu tych dokumentów, bo niczego nie sprawdzali![/B] - [B]z wojewódzkiego inspektoratu wojewódzkiego dostaliśmy list, w którym wojewódzki lekarz weterynarii pisze o polskich psach wyłącznie jako o "załadunku" jakby były bydłem jadącym na rzeź, i wyraża opinię, że wystarczy skontrolować na 24 godziny przed wysyłką stan zdrowia oraz dokumenty potwierdzające spełnienie wymagań zdrowotnych.[/B] To, jakich mamy urzędników w Polsce, to niestety wszyscy wiemy, ale to, że tych urzędników, po takich decyzjach i zachowaniach, jeszcze wspierają osoby przedstawiające się jako działające na rzecz bezdomnych zwierząt, to po prostu wstyd i kolejny skandal, ale dobrze, że się tu wypowiadają - bo możemy zobaczyć, z kim mamy do czynienia.
  4. Smerfunia była dziś na aukcji psów bezdomnych organizowaną przez Magdę Hejdę z TVP Kraków, bardzo dziękuję wellington za transport i trzymanie suni. ja niestety nie mogłam pojechać. Ale wiem, że Smerfunia zachowywała się nienajlepiej. Jak mężowi o niej opowiedziałam, z komentarzem, że kto wie, czy nie będę jej mała do końca życia w hotelu, to mnie tak pocieszył: "są ludzie, którzy mają w domu węże, to może ktoś zechce i Smefetkę".:evil_lol::diabloti:
  5. koleżanka nie odpisała, wiec chyba nie może.. Krakusy, wiem, ze jest kiepsko u wszystkich stan zapsienia, zakocenia, ale [B]może dołożycie się choć po 5 złotych stałych deklaraji na hotel dla suni, która mieszka w beczce, ma 8 lat, usunięto jej 11 kilogramowego guza[/B], o którym właściciele myśleli, ze jest ciążą. sunia kochana zbieramy na dożycie godne dla niej , ludzie u których jest nie chcą jej. ja mogłam tylko 10 zlotych zadeklarowacć bo mam stado psów na głowie i deklaracji kilka, ale może ktoś wspomoże sunię? ona nie moze zostać w starej gnijącej beczce! wątek tu: [COLOR=black]misia z beczki:[/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/threads/204528-8l-Misia-po-ci%C4%99%C5%BCkiej-operacji-zbiera-deklaracje-na-bezpieczne-DO%C5%BBYCIE-%21-Og%C5%82oszenia%21/page25#top"]http://www.dogomania.pl/threads/204528-8l-Misia-po-ci%C4%99%C5%BCkiej-operacji-zbiera-deklaracje-na-bezpieczne-DO%C5%BBYCIE-!-Og%C5%82oszenia!/page25#top[/URL] :placz::placz::placz:
  6. Podnoszę Misię.. bardzo mi jej szkoda. szkoda, ze już nic nie wcisnę do siebie.. cztery psy w domu, dwa w hotelu, jeden na tymczasie, dwie deklaracje.. może się odważę na watek krakowski ją dać, choć Kraków zapsiony ogromnie..
  7. a jak duża ta Misia jest? ile kilogramowo mniej więcej? jak bernardyn?
  8. dziewczyny bierzcie ją z tego koszmaru, przecież wspolnymi siłami damy radę!
  9. [quote name='Foksia i Dżekuś']Recze Aga i nie musicie tracic czasu na sprawdzenie domu, Paczus stary i slepy na jedno oko ,po krotkim czasie pobytu u nich wymlodnial i wypieknial ,juz nie mowiac ze na poczatku byly problemy bo wszystko im obsikiwal.Mimo to posciagali dywany i robili wszystko zeby go oduczyc.A to ze wzeli stargo duzego 12 letniego trykota ze schroniska)niedawno i jak sie okazalo ze nie umie chodzic po schodach to dali go do hotelu i po nowym roku jak skoncza dom to go zabiora.[/QUOTE] No własnie słyszałam o Pączusiu i tym staruszku. Kraków to miasto, gdzie jest wielu ludzi adoptujących niepełnosprawne pieski i na całe szczęście trafili na Zenusia. :)
  10. [quote name='Foksia i Dżekuś']Znam nie jednego slepaczka w schronisku ale zaden nie podobny do puchatego zenka, chyba ze ludzie zechcą pomoc obojętnie jakiemy slepaczkowi. Ten z g4 jest cały czarny ,krotkowłosy[/QUOTE] on nie ma wątku pewnie co?
  11. [quote name='Patia']Bardzo pilne , kotek nie ma gdzie się podziać :( u mnie już też pełna chata , nie mam gdzie upychnąć :( Bardzo potrzebna pomoc, choć na parę dni ![/QUOTE] jedna kolaznka akurat adoptowala już piątego kota po zmarłej włacicielce. jeszcze drugiej wysłałam wiadomosc i czekam, co powie.
  12. dam sobie link do Misi w podpisie, bo Zenek z podpisu już do domku jedzie. Powiedzcie, gdzie zamieszka Misiunia? w jakim hoteliku? bo wiadomo, tyle było jakiś koszmarnych udawanych hoteli, że by się chciało,aby miała warunki jak najlepsze. :) A o jej charakterku coś wiadomo? ja też popytam, czy ktoś by coś mógł dolożyć, choć u krakusów teraz sytaucja zapasienia i zakocenia sięga zenitu.
  13. [quote name='Foksia i Dżekuś']Aga czy to nie ludzie od Pączusia i weterana Tricota? , którego niedawno adoptowali z naszego schroniska i musieli go na jakiś czas dać do hotelu bo sie okazało ,ze nie umie chodzic po schodach ani po domu ,a to 40 kg wagi. a dom kończą dopiero po nowym roku. Ale zenuś moze mieszkac w bloku.[/QUOTE] Tak Foksia i Dżekuś, własnie ci. Najwiekszym biedakom psim pomagają, to wiem od Martusi i mówiła mi, że Ty tez ich dobrze znasz i ręczysz za nich. a w takim razie możemy być bardzo spokojni. Przyszłym właścicielom bardzo zależy na kastracji Zenona, no jak myślę, skoro ma niedługo w domu zamieszkać, to bardzo dobrze o nich świadczy, że o tym myślą. Teraz zamieszka w mieszkaniu na Ruczaju w Krakowie. Już dzwoniłam do mojej wetki, kastracja może być we wtorek o 12. Teraz tylko błagam o transport na kastrację dla pieseczka. Aha za kastrację Miszy, którego mam u koleżanki na BDT opłata wyniosła 150. Myślę, że tyle wyjdzie kastracja Zenka.
  14. [quote name='Bogusik']Mam niestety ale smutne wrażenie,że nie jestem na wątku,który miał szczytny cel wyjaśnienia...niejasnej sytuacji związanej z wywozem psów z mieleckiego schroniska...ale na jakimś "przekupkowym targowisku",na którym...Jedna baba,drugiej babie...Nie muszę kończyć,bo każdy to zna.To jest coś niesamowitego!!![/QUOTE] Wiesz, jak poczytasz nawet tylko dwie ostatnie strony wątku albo znajdziesz czas, by przejrzeć ich więcej, plus zapoznasz się z treścią listów, jakie słaliśmy (w jednym miejscu są one też na wątku z podpisami), to myślę, że przyznasz, to, co już zauważył Pies Wolny, że to "przekupkowe targowisko" tworzą tu zwolennicy wysyłek i pomagierzy DNH. Mnie przekupki nie interesują i nie zamierzam wdawać się w nimi z rozmowy :) Pragnę natomiast podkreślić, że niestety jak widać, istnieje wyraźny podział miedzy tymi, którzy chcą dociec prawdy i zadają niewygodne pytania, a tymi, którzy się ogromnie starają, by ją zataić. Droga do - jak piszesz- "wyjaśnienia niejasnej sytuacji związanej z wywozem psów z mieleckiego schroniska" a raczej mały krok na niej, wiedzie przez odpowiedź na pytania, które sygnatariusze listu zadali odpowiedniemu organowi, jakim jest MTOZ. Jak wiadomo, MTOZ milczy, Pan Prezydent udaje, że go nie ma, a [B]jedyną odpowiedź ze strony kompetentnych w tej sprawie urzędników, jaką otrzymaliśmy z inspekcji weterynaryjnej, należy uznać za skandaliczną. Inspekcja przyznaje się w niej bowiem, iż przez lata, gdy trwał proceder wywożenia psów masowo ze schroniska w Mielcu, los tych psów w żaden sposób nie był przez tę inspekcję kontrolowany[/B], a przecież nadzór nad przestrzeganiem zapisów o ochronie zwierząt, (której podlegają oczywiście mieleckie psy) spoczywa na lokalnych służbach weterynaryjnych. Oczywiscie od tejże odpowiedzialności owe służby usiłują się teraz wykpić. [B]W naszej opinii to skandal, że lokalne służby ani nie miały pojęcia, gdzie trafiały psy, ani nie monitorowały ich dalszych losów. [/B] (oczywiscie przez panie pomagierki DNH te służby są nagle bronione, choć dawniej bardzo się na te służby zżymały i podkreślały ich obojętność na to, co się dzieje w schronisku.. no cóż jak zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a niektórym bardzo jak widać "dolożył" nasz list, w którym domagamy się ujawnienia prawdy i nagle urzędnicy są wspaniali i rzetelni :) To można tylko uśmiechem skwitować). A co do sugestii [B]rozi , [/B]by zajac się tylko psami z obecnego transportu, a tymi z przeszłości nie... to proszę na to nie liczyć.. choć wiem, jak dla niektórych byłoby to wygodne.. zwłaszcza, że pierwszy raz transport odbył się jawnie dzięki naszemu naglośnieniu sprawy wysyłekk Psy żyją a przynajmniej powinny żyć, jeśli mają dobrą opiekę wiele lat, i chcemy wiedzieć, co stało się i gdzie jest KAŻDY PIES, jakiego wywiozła fundacja DNH. i powtórzę za wellington, gdzie są te psy.. Franzl : [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/703/franzl.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/2043/franzl.jpg[/IMG][/URL] [U]Angela: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/828/angela1k.jpg/"][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/896/angela1k.jpg[/IMG][/URL] c.d.n. i az myslec nie chce, ile takich zdjęć jeszcze z netu zniknęło.. cała nadzieja w tych, którzy te zdjęcia mają w swoich domowych archiwach, a wiem, ze są tacy... i po nocach nie śpią, martwiąc się o psy, które lekkomyślnie wydali, nie mając żadnych możliwości realnego kontrolowania ich losów. A podejmowane przez nas (czyli przez Stowarzyszenie "Interwencja dla Zwierząt"dalsze działania, o których wkrótce poinformujemy również tu na wątku, będą mieć na celu prawne zablokowanie ten skandalicznej sytuacji, jaką jest pozbywanie się psów z polskich schronisk poprzez ich masowe wywózki bez żadnej kontroli ich losów ze strony służb polskich odpowiedzialnych za ich wysyłanie.
  15. To trzymam kciuki:) a Cymtuś biedak pewnie pierwszy raz w życiu ma głaskanie, mój Pomponik też na początku nie wiedział, jakie to miłe
  16. [quote name='Patia']Bardzo pilne , kotek nie ma gdzie się podziać :( u mnie pełna chata , już nie mam gdzie upychać :([/QUOTE] Zadzwonię do koleżanki
  17. [quote name='magda222']Rozesłałam ponad 100 próśb/zaproszeń. Mam nadzieję, że to coś da i cioteczki ulitują się nad Miśką i pomożemy jej wspólnie. Bardzo chciałabym zobaczyć zdjęcia Miśki czyściutkiej, zadbanej, zaopiekowanej...[/QUOTE] magda222 mam ogromnie dużo wydatków psich i deklaracje stałe, mogę tylko 10 złotych miesięcznie i to już moja ostatnia deklaracja, przepraszam, ale tez nie daję rady już.n poprosze numer konta na pw.
  18. [quote name='MTD']przepraszam, w sygnaturze mojej :) serio :) pewnie już mówią na osiedlu, że krąży jakaś świruska ;)[/QUOTE] Oby więcej takich świrusek jak wy. zaraz zerknę na bazarek :)
  19. Suczka została znaleziona w okolicach, w poblizu których mam znajomych. tzn moi rodzice całe lata jeżdzili na wakacje tam (do Winiar pod Gdowem) wysłałam mamie zdjęcie Pestki z prośbą by wysłała do zaufanych tubylców. Oby to pomogło znależć katów. napiszcie mi jeszcze na pw. jak ona duza? bo nie mam czasu całego wątku czytać. I może wy tez kogoś znacie z okolicy?
  20. Pomponik dziękuje za próbki pieluszek :) własnie drepta w zielonych :)
  21. [quote name='kkanarekk']już wróciłam z Zalasu. Psa nikt nie widział i ja też go nie znalazłam. Przepraszam za zamieszanie ALE sprawa wyglądała tak: sąsiadka mojej sąsiadki powiedziała, że jej siostra która mieszka w Zalasie widziała wychudzonego psa leżącego w rowie. Moja sąsiadka przekazała mi to wczoraj, ja nie mogłam tam podjechać a ta kobieta z Zalasu twierdziła, że zgłosiła to do TOZu ale nie chcieli pomóc ja dziś rozmawiałam z inspektorką która sprawdziła że nic takiego nie było zgłaszane. Wczoraj nie mogłam tam podjechać więc napisałam tu na wątku czy jest może ktoś kto by mógł. Psiak nie był podobno po wypadku tylko wychudzony. Jednak teraz go tam nie ma, nie wiem czy to wymysły tej kobiety czy pies faktycznie tam był .Jednak ludzie go nie kojarzą. Chciałam to sprawdzić dlatego szukałam kogoś kto mógbly tam podjechac wcześniej niż ja.[/QUOTE] aha, hmm, dzwoniłam do Ciebie przed chwilą.. na numer podany mi przez koleżankę na pw..
  22. [quote name='wellington']AgaG, jesli myslisz ze pies wszedlby do mnie do auta to ja tam podjade i moze nam sie uda go zlapac.[/QUOTE] hmm nie jestem pewna, skoro nas nie zna i podobno boi się obcych, natomiast gdyby tek ktoś wszedł z nim na wybieg dla psów i by się pilnowało wejścia, to może byśmy go zgarnęły.. z tym, że wybieg jest spory.. czasem pies biega wtedy jak szalony, jak to Ali robił, gdy go wieś łapała..Natomiast w każdej chwili możemy podjechać. nawet teraz.
  23. [quote name='kkanarekk']Pilna pomoc potrzebna. Czy jest ktoś z okolic Zalasu (gmina Krzeszowice)? Podobno leży tam pies w rowie, czy mógłby ktoś podjechać zobaczyć?[/QUOTE] No szczegołów braK!
  24. Podajcie szczegóły, gdzie ten pies jest?????? lezy tam teraz???
×
×
  • Create New...