Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='Leila52']asiak te twoje teksty sa dla ograniczonych umyslowo.Ciagle powtarzasz te same frazesy,wysylasz ludzi do Niemiec wiedzac dobrze ze nikt tam nie pojedzie,opowiadasz z uporem maniaka jakie to szczesliwe zycie maja psy ktore zabieraja na sprzedaz do Niemiec handlary psami. Simone Hammer-Lippert i inne jej podobne handlary zworza setkami psy z Polski i daja je kazdemu kto chce najwazniejsze zeby zaplacil.Na poczatku tego watku zwolenniczki exportu psow do Niemiec udawadnialy z cala moca ze psy jada na kanapy iwszystko jest perfekt dla nich przygotowane ,teraz okazuje sie ze sa na parkingach przy autostradzie rozladowywane jak pakiety z caritasu.To wszystko przeczy podstawowym przepisom o ochronie zwierzat w Niemczech?[/QUOTE] Leila52 na posty aisaK szkoda reagować :lol:, są one podobne do wypowiedzi bohaterki pewnego traktatu Erazma z Rotterdamu, choć oczywiście znacznie gorzej napisane, często całkowicie niepoprawne gramatycznie i składniowo (o logice nie wspominając). Tytułowa alegoryczna Głupota – kobieta o uszach obciążonych grzechotkami wszystko to chwali, co jest złe i niewłaściwe, a zachwyca się tym, co jest podobne do niej i zasługuje na krytykę. Tak więc w tym kontekście wszystko co Głupota gani, zasługuje na pochwałę. KasiaKia jak Głupota Cię krytykuje, to świadczy to o Tobie jak najlepiej!
  2. Don Gaetano to tak sliczny pies, że na pewno kto się nim zachwyci!
  3. KasiaKia piekny widok Martinek w łóżeczku na kołderce, a nie w budzie.. Pozdrawiamy serdecznie:)
  4. Nikt nie zadzwonił w sprawie Smerfuni.. biedna sunia :( a jest taka sliczna przecież.. ps. wellington reszta geriatrii przyjęła malutką idealnie.. pełna zgoda w moim domku
  5. Pomidorcia nie ma swojego wątku :) myslicie, żeby jej załozyć? wczoraj dostała pierwsza dawkę na odrobaczenie. podaję taki lek który tępi wszystkie mozliwe robale, mam cztery dni podawać po pół tabletki. Pomidorcia jest bardzo grzeczna i kochana. :)
  6. Po czterech latach szcżęścia i nadzwyczajnej opieki kochanej Oli Kł. mój ulubieniec Pegaz odszedł dziś w nocy w śnie. Od kiku dni był krwiomocz, pies nic nie jadł, tylko pił mleko.. paraliż objął całe ciało.. Kochana Olu trzymaj się! a Ty Pegaz byleś szczęściarzem pomimo tylu latach schronu, bo odszedłeś w domu tak pełnym miłości i troski. ps. Ola parę dni temu adoptowała Simę weterankę z krakowskiego schroniska, która spędziła w nim 11 lat. czarna spora suczka bez szans na dom ma cudowny dom.. pomoc Oli dla psów i kotów jest godna największego szacunku i uznania.
  7. dziekuję wellington :) oto siostrzyczka Pomponia, Zahira i Kropki, z olkuskiej umieralni. Miałam ją wziąć tylko na tymczas, ale ona taka biedunia szczęśliwa się poczuła od razu i tak od razu u siebie, ze jej szepnęłam, że to już jej domek. Jutro kąpiel, bo z domu missiekk skąd pochodzą zdjęcia, już było wielkie odpchlenie.
  8. [quote name='wellington']Lilek, a co sadzisz o stworzeniu osobnego watku gromadzacego tylko watki psow wywiezionych zagranice o ktorych nie ma zadnych wiadomosci, tak jak n.p. te z cztery psy Zamoscia, lub Funia z Torunia ?[/QUOTE] pytałas Lilek, ale moim zdaniem mnożenie wątków nie ma sensu. Niepokój o losy wywożonych do Niemiec psów i nasz zamiar powstrzymania niekontrolowanych masowych wysyłek ma uzasadnienie między innymi w przypadkach, za streszczenie których wzięła się Lilek. I bardzo dobrze, że znajdą się one tu właśnie. Tym, którzy umieją czytać z zrozumieniem i przede wszystkim wiedzą, na czym polega odpowiedzialność za los bezbronnej istoty, którą jest pies - dają do myślenia.. A inni niech się dalej "bawią", szkoda tylko, że tym, co najmniej ich obchodzi, są te nieszczęsne psy. Na kwestie inne niż los psów wysyłanych za granicę oraz sprawa odwołania Głównego lekarza Weterynarii i powstrzymania wywózek, proponuję w ogóle nie odpowiadać, zwłaszcza, że wobec szerzącego się analfabetyzmu powtarzanie pewnych kwestii po raz tysięczny nie ma sensu.
  9. [quote name='Lilek']Cdn. jutro. Dobranoc.[/QUOTE] Lilek dziękuję, cdn. :) a wpisy Em_ i xxx52 proponuję ignorować.
  10. Tamb psiak cudowny niesłychanie..uroczy!. Jutro ściągnę KasiaKia na watek, która jest niezastąpiona w robieniu ogłoszeń. Ja w tym tygodniu ruszam z bazarkiem, którego cel to będzie Smerfi, Balonik i właśnie Bryś. :loveu:
  11. [quote name='wellington']Rozumiem w takim razie ze sama znajomosc wystarcza i ze zadnej kontroli domku nie bedzie, tak ?[/QUOTE] i ja bym chciała znać odpowiedź na to pytanie...
  12. [quote name='sugarr']Oczywiście nic nie szkodzi. Po prostu szybko zareagowałam, bo nie chciałabym, żeby czasem koleżanki, swoją drogą naprawdę super dziewczyny, miały jakieś nieprzyjemności, bo wiadomo, że to tylko zniechęci w przyszłości do pomocy przez dogo, a swoją drogą KTOZ też nie ma po co marnować czasu. Wiem, że były różne afery z wywozem psów do Niemiec, czy może też Austrii, ale tutaj to jest tylko przypadek, że akurat jedna z nich tam mieszka :) Ja o tym wiem oczywiście, zupełnie nie miałam na myśli tego, że popieram taki pomysł "przemytu" piesków. Właśnie dlatego się zainteresowałam tym, że psiaki mają jechać z nimi do Wiednia, ale za odrobaczanie (co jednak jest chyba tutaj stosunkowo najmniejszym kosztem) będzie musiał zapłacić Maciek i dogomaniacy chętni do pomocy. Dlatego też tak sobie głośno myślałam, że ciekawa jestem w jaki sposób ma ten transport wyglądać. Ale cóż, nie ma co gdybać. Zobaczymy co powie "Pani babcia" i co powiedzą dziewczyny. Nikogo się do niczego nie zmusi, ale miejmy nadzieję, że jednak postąpią jak należy.[/QUOTE] sugarr kto zrobi wizytę przedaadopcyjną? kto będzie robił wizyty poadopcyjne? masz możliwość jeździć do Wiednia i kontolować los psów? Bo w innym wypadku to wybacz, ale szczytem nieodpowiedzialności jest coś takiego... zwłaszcza, że na szczenika czesto jest mnóstwo nieodpowiedzilnych chętnych, którzy gdy pies podrośnie, albo coś zniszczy, juz im się nudzi..
  13. Po śmierci mojej kochanej Daisuni zawitała do nas sunia staruszka odratowana przez moją koleżankę missieek z olkuskiej umieralni. na razie mam zdjęcia tylko z domu Missieek, ale wkrótce zrobię jej razem z Pomponikiem :) Poproszę o wstawienie wellington.. Ponieważ, jak wypatrzyła lilek sunia spała sobie na tymczasie u missieek w pudełku po pomidorkach, dałam jej za namową cioci lilek imię Pomidorcia, które bardzo do babuni pasuje, choc na razie jest bardzo chudziutka, a nie okrąglutka. Pomponik był bardzo zainteresowany siostrzyczką i troszkę na niego mruknęła, gdy właził do pontonika, który zajęła. a co nowego u Pomponia? Ostatnio miał zapalanie spojówek, leczyliśmy kropelkami, jeszcze we wtorek idziemy na kontrolę do mojej wetki. Musimy też coś wymyślić na jego brodawkę na główce, bo ostatnio go ona swędzi, ociera się o różne przedmioty w domu i wtedy z tej brodawki trochę krwawi. Myślę, że moja wetka coś wymyśli, np. są takie opatrunki w sprayu sreberko takie, które zabezpiecza zranienie. Na wielkie rozkapryszenie Pomponia co do jedzonka ostatnio tak sobie radzę, że do kurczaka z ryzem dodaje mu trochę pasztetu drobiowego mocno pachnącego, by jednak nie gardzil kurczakiem. Pompon jak wielu mężczyzn w Polsce :) najchętniej odżywiałby się byle czym, chciałby kanapek z masłem i kiełbasą, które oczywiście też mu daję, no ale jako dodatek.. a nie zamiast obiadku. Kochany jest bardzo, futerko ma troszkę dłuższe teraz, a mordeczka jest tak słodka, że brak słów.:loveu::loveu:
  14. czy prawo nie zakazuje zabijania zdrowych zwierząt??? Ta właścicielka powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności.. Biedny Diego trafił na potwora
  15. tamb, w tym tygodniu ruszam z bazarkiem na rzecz bezdomych psów. Twojego tymczasowicza też wezmę pod uwagę.. Z tym podrzucaniem Ci psów i kotów pod dom to już jest po prostu dramat.. jesteś bardzo kochana, że pomagasz kolejnemu zwierzakowi :)
  16. [quote name='miniulka91']Ta sunia z Kocmyrzowa jest chyba u mnie na Wzgórzach, wydawało mi się ze to piesek ale jest bardzo charakterystyczna[/QUOTE] Możesz jasniej i wiecej ???
  17. Może się też przyjęli tym zapisem w umowie, :) poza całą resztą w kilkunastu punktach... ale i tak sie zjawimy niedługo może z jakimś prezencikiem dla Martinka.. np. fajną piłką albo inną zabawką. :) bardzo się cieszę, tym bardziej, że ostatnio taki zastój w adopcjach jak to zwykle przed świętami. I świetnie, że ma dużego silnego pana do spacerów, Martinek kocha się wyszaleć, wybiegać.
  18. gdzie jest jej ciało teraz? chodzi o identyfikacje czy to ta sunia? z której lecznicy przywiziona? jako bezdomna?
  19. [quote name='Ulaa']wczoraj robiliśmy sekcję takiej suczce :/[/QUOTE] Możesz cos wiecej napisać.. bo nie rozumiem
  20. kasiaKia wielkie dzięki za ogłaszanie pieska i za piekne ulotki ogłoszeniowe:loveu:, które przyszły na mojego maila. Może ktoś chce by mu wysłac mailem i wydrukuje parę u siebie? kasiaKia a da się te ulotki tu wsatwić?
  21. tydzień temu we wsi łuczyce gmina Kocmyrzów zaginęła kudłata sunia. jest głucha ,słabo widzi ma 13 lat. to sunia po zmarłym włascicielu, mieszkała z nim na działkach w Bronowicach. Pewni Ludzie (zdaje sie z rodziny zmarłego pana) przyjechali po nią, ale nie zabezpieczyli jej w zaden sposób w samochodzie. Sunia ich nie znała i przestraszona wyskoczyła, niestety na zupełnie obcy sobie teren. Prosze o pomoc w szukaniu, podpowiedzi.. gdzie z tego terenu trafiają bezdomne psy? W krakowskim schronie jej nie ma.. zdjecia wstawi wellington
  22. magda masz skrzynką zapchaną. ale odpowadam na twoje pytanie na pw. tak, pomogę deklaracją. co prawda miałam wspomóc jeden tymczas w Krakowie z licznymi psami i kotami, gdzie wybuchło parwo, ale udało mi sie coś juz dla nich zorganizować. tak więc deklaracja moja aktualna. Tylko podaj mi numer konta, bo mam ogromny bałagan :smile:
  23. Kasia uda sie na pewno. Martin to ideał i trudno go nie pokochac od razu. Takie chwile radości pieska w domu dodają dużo sił do szukania domów dla następnych psów w potrzebie. A zdjęcia zrobisz na poadopcyjnej wizycie:) Bardzo się cieszę, że sie udało:multi::multi::multi::multi::multi: i to wyłącznie Twoja zasługa. Martin miał szczęscie, że na Ciebie trafił, teraz będzie wreszcie szczęśliwy .:loveu::loveu::loveu:
  24. Dobrze, ze kicia Bryza już troszkę lepiej... i Daisunia przepedziła strachy, pozdrawiamy serdecznie :)
  25. KasiaKia nie zrobiłaś najmniejszego błędu przy poprzedniej wizycie przedadopcyjnej, bo dom był wspaniały i ludzie chętni na Martinka. Nigdy natomiast nie można przewidzieć, jak się ułożą stosunki pomiędzy psem a resztą rezydentów i tego żadna wizyta nie sprawdzi. Ja też liczyłam, że Smerfi będzie mogła zostać u mnie na tymczasie i niestety jej zachowanie do psów to wykluczyło. Więc się za nic nie obwiniaj, bo nie masz najmniejszego powodu. Psy bywają zazdrosne o nowego przybysza i bywa, że gdy zaczynają rozumieć, ze to nie wizyta, lecz nowy domownik pokazują. kto tu rządzi. No ale w domu dziś sprawdzonym, nie musimy się o takie sytuacje martwić, bo Martinek będzie jedynym psem. Za kolegę będzie miał kotka. Wrażenia bardzo pozytywne, przeczytałyśmy przyszłej pani Marina formularz adopcyjny, obeszłyśmy ogródek pod względem bezpieczeństwa . Mieszkanie w bloku, ale z całkiem niemałym ogródkiem, do którego jest zejście z balkonu po schodkach. i najważniejsze: mili, ciepli ludzie. Pani jest cały czas w domu, jej syn dużo pracuje, ale bardzo chcial mieć psiaka trochę większego, bo sam ma dwa metry. Martin może nawet w łóżku spać :) i co jeszcze? niedaleko ode mnie, zaledwie parę przystanków, wizyty nawet na nogach można zrobić.. Także KasiaKia dzięki Twojemu cierpliwemu ogłaszaniu pieska, Martinek zamieszka w Krakowie i będzie miał czuły, troskliwy dom. Bardzo się cieszę.
×
×
  • Create New...