Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Wpłaciłam na konto Ostatniej Szansy 150 zł z mojego (nieoficjalnego) bazarku. Z podziękowaniem za pomoc w sterylce moich trzech letnich tymczasek :)
  2. A cudnej stonogi nikt nie kupił:(
  3. Mam dla Nutki 68 zł z bazarku. Wpłacę jutro, bo dzisiaj już padam. Wpłacone. Potwierdź auraa jak dojdą.
  4. Ha,ha ! Może już nie odkleisz?
  5. Jak rozliczę mini bazarek to pewnie coś skapnie.
  6. Zapraszam serdecznie na bazarek na spłatę długu Frygi:)
  7. Zapraszam serdecznie na bazarek z suszonymi owocami, kwiatami i ziołami własnego zbioru. Dorzuciłam też parę propozycji mikołajkowych prezentów.
  8. Zapraszam serdecznie na bazarek na spłatę długu Ami:)
  9. Jaka miła wiadomość:) Powodzenia Figa !
  10. Mam jeszcze jedno, ale z buzia dziecka.
  11. Gdzieście wypatrzyły takie Perełki ?
  12. Miałam tego lata w DT dwie suczki podobne do Usi. Obie miały problem z nadmiernym szczekaniem (a właściwie ich nowi opiekunowie).
  13. No nie wiem co z zasłanianiem twarzy dziecka. To mus ? Dzięki za wsparcie :)
  14. Rozmawiałam dzisiaj z Panią Olimpią, behawiorystką, która odwiedziła Maszę. Szykuje na piśmie "instrukcję obsługi". Mówi,że Masza dobrze wgrała się w życie rodziny. Z dzieckiem stosunki bardzo dobre, czasami leżą razem na posłanku. Jednocześnie Państwo są bardzo czujni, gdy Mały za bardzo narzuca się Maszy i może jej przeszkadzać czy sprawiać dyskomfort. Dla Maszy to jest czwarty dom w ciągu 10 miesięcy życia i potrzebuje czasu. Starsza Pani, która niedawno zmarła, pijak (właściciel ojca Maszy), DT i na końcu DS. Pani Olimpia mówi, że taka pełna adaptacja może potrwać kilka miesięcy. Z gonieniem wiewiórek może być trudno, bo działa tu instynkt pierwotny. Może zabawki i zabawy tu pomogą, a może nie. Moje super grzeczne psy, łącznie z Dyziem emerytem, jak widzą zająca czy sarnę to nie reagują na nic. Na szczęście nie mają nóg charta i szybko odpadają z pościgu. Pierwszą wizytę opłaciłam ja, jako wyprawkę. Następne, na spacerze, zależą już od Państwa.
  15. Jestem i ja. Przykro mi, że nie mogłam pomóc suni. Dlatego jestem wdzięczna Ewie Marcie i Ellig, że ją (pośrednio) przygarnęły. Pod koniec października wracam do Warszawy z toną słoików (przetworów), których nie dam rady sprzedać bazarkowo (wysyłka ciężkich pak). Ale chętnie mogę porozwozić je po Warszawie, jeśli znajdą się kupujący i w ten sposób wspomóc Figę.
×
×
  • Create New...