Wydaje mi się,że będą Wam podrzucać te biedne psy bez końca.Tak jak podrzucali VV czy innym miłośniczkom zwierząt.
Dla Was niestety,dla psów stety jeśli tak można umownie powiedzieć.
A najgorsze jest to.że gdy zacznie się psom pomagać to nie ma już drogi odwrotu i trudno odmówić pomocy.A zwierząt przybywa.
Mam podobne dylematy,gdy jestem latem na wsi.Zgarnełam z ulicy dwa psy i więcej nie wezmę,bo nie chcę ludziom dawać sygnału,że u mnie zmieści się każda ilość.Gdy latem miałam trzeciego,znalezionego psa mówiłam wszystkim,że jest to pies znajomych na czas urlopu.Na szczęście szybko znalazł dom.
W Waszym przypadku najlepszym rozwiązaniem,choć niełatwym,jest szybkie oddanie suczki na DT.aby"darczyńcy" nie widzieli,że u Was znalazł spokojną przystań.
Strasząc Was straszę też samą siebie,bo i mnie może to w przyszłości spotkać.