[quote name='malagos']Ta pani, co to dzwoniła w ubiegły czwartek i która prosiłam o kilka dni zwłoki, dziś zadzwoniła :) Mogę już o wiele więcej opowiedzieć o psie, o zachowaniach i charakterze. Przesłałam też więcej zdjęć Vanilki na mejla, bo pani chce pokazać mężowi.
Odpisałam też na zapytanie mejlowe skierowane do Ziutki, o Vanilkę.
Wczoraj przyszło kilka znajomych osób na zebranko u nas (piszemy projekt jako stowarzyszenie) i Vanilka ślicznie się zachowała. Każdego witała, wspinała się na łapki, a potem każdemu chciała wejść na kolana. Żadnego szczekania czy uciekania! Niestety, ci znajomi to miejscowa ludność i NIKT nawet jej nie pogłaskał....[/QUOTE]
To ja się pochwalę, że mój sąsiad ze wsi ( chłop z dziada pradziada) został zmiękczony przez Dyzia i go pogłaskał.
Byłam szczerze zaskoczona.