Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Wiem, samo się napisało inka Sorry Marysiu :)
  2. Jestem i ja. Jest mi bardzo przykro, tylko tyle mogę powiedzieć. Może on do domu z ogrodem by się nadał ? Bez spacerów, tylko ogród musiałby być spory.
  3. Dziękuje Marysiu stokrotnie, ślij mejla :) Trzeba się zabezpieczyć na wszelki wypadek. Jakby co to z Warszawy będzie łatwiej psa wyekspediować.
  4. No więc tak. Kulka jest zdrowa, grzeczna, kochana i zawsze uśmiechnięta. Z Kajtkiem (sznaucerkiem) bawią się i czasami biegaja razem po mieszkaniu. Zrobiła się pewniejsza siebie i bardzo towarzyska, nawet sąsiedzi to zauważyli. Państwo są bardzo z niej zadowoleni i szczęśliwi, że jest z nimi. Myślę, że możemy spokojnie spać.
  5. Przerejestrowałam Tosię na nowych właścicieli, bo o to poprosili. Zrobił to weterynarz.
  6. Dziewczyna, która chciała Blankę jest O.K. i nie miałam do niej zastrzeżeń :) Sensowna, psiolubna i poukładana. Obiecała mi wrzucić Blankę na swojego fb i rozesłać wici. Ale właściciel wynajmowanego mieszkania zmienił zdanie i ostatecznie nie zgodził się na psa. Żeby nie było, jednym z moich pierwszych pytań w "przepytance przedadopcyjnej" było o zgodę właściciela mieszkania. To znaczy na początku wydał zgodę. Ale po rozmowie z żoną (ach, te żony !), stwierdził, ze nie zgadzają się jednak na psa. Bo kłaki, podrapane drzwi i bla,bla... Mam następnych chętnych, dom z ogrodem w Józefowie pod Warszawą. Przyjadą w niedzielę z dzieckiem ok.3 lat (o ile dobrze zapamiętałam), abyśmy sprawdzili jak wyglądaja ich wzajemne relacje. Są to Rodzice Znajomej,ale to akurat nie ułatwia decyzji. Jakby co to mój Niezawodny TZ wyraził zgodę na trzeciego psa w Warszawie. Inna sprawa, że spacery to głównie moja domena :) :(
  7. Guzik z wizyty, guzik z adopcji :( Napiszę jutro.
  8. A to rosyjska BIEŁKA po odratowaniu. Różowy nos identyczny. Gdyby nie irenas Blanka też by tak wyglądała. A szczeniaczki w szczerym polu. Inny sobowtór Blanki znalazłam w "Weranda Country".
  9. Na szczęście :) Dzisiaj ze zgrozą stwierdziłam, ze boczki u Blanki są zbyt mocno zaokrąglone. Wcięcia w pasie prawie nie widać. Dzisiaj rano ściągnęła chleb ze stołu. Pożarła ze smakiem kilka suchych kromek. A o rzucaniu się na miskę z jedzeniem nie wspomnę. A tyle ruchu co u mnie nigdzie nie będzie miała. Czyli dieta od dziś ! A tu rosyjska wersja Blanki w ciąży. Odratowana po zakopaniu żywcem pod schodami. Na imię ma BIEŁKA, tak jak mój TZ mówi na Blankę. http://36on.ru/news/people/55312-beremennaya-sobaka-zamurovannaya-v-yame-rabochimi-dsk-otpravilas-v-priyut
  10. W oczekiwaniu zaszczepiłam Blankę na wirusówki. Byłam u weta sprawdzić czy usiłowałam wyciągnąć z niej kleszcza czy co innego. Nadal nie wiadomo, ale ranka wygolona i zajodynowana. W samochodzie trochę spokojniej.
  11. Ładnie też prezentują się niebieskie z białymi napisami.
  12. Zamawiając internetowo adresatki dla moich psów zamówiłam też adresatke dla Tosi. Zamawianie adresatek: http://allegro.pl/sh...item=4970030827 Wyślę Państwu w sobotę. Na odwrocie są dwa numery telefonów.
  13. Ewu należy się urlop od dogo. Sama jej to dzisiaj radziłam.
  14. Tolu, nie mam żadnych wątpliwości czy Ika trafiła do dobrego domu. Wielokrotnie rozmawiałam z Panią Danutą na temat Iki, rozmawiała z nią również ewu, do której mam zaufanie. Ika jest kochana i rozpieszczana, Pani poświęca jej dużo czasu. Pani jest emerytką, Ika nie siedzi więc całymi dniami sama w domu. Owszem szczeka, gdy Pani wychodzi, ale znacznie mniej niż na początku. Sąsiadów Pani nie obawia się, bo inne psy na klatce szczekają znacznie więcej. Pani dostała od wetki ziołowe leki na wyciszenie. Co do zachowanie Iki w stosunku do innych psów, to reaguje szczekaniem tylko na duże psy. I tylko wtedy, kiedy jest na smyczy. W parku puszczona wolno ( na długiej lince,którą można przydepnąć) nie zwraca uwagi na inne psy. Z wieloma bawi się. Relacje Pani i Perełki1 na temat rozpoczęcia rozmowy i jej przebiegu różnią się znacznie. Komuś muszę uwierzyć. Stawiam na Panią.
  15. No przyznasz, że nieapetyczny ten grzyb.
  16. Blanka od dzisiaj na smyczy :( Zrobiła się coraz śmielsza, żeby nie powiedzieć bezczelna. Po ostatnich żniwach czyli ścięciu kukurydzy, ukazała się wolna przestrzeń aż po horyzont. I Blanka śmiało oddala się na coraz dalsze odległości.
  17. Sa jeszcze grzyby rosnace na kukurydzy. Jest to przysmak meksykański. Czytałam w "Kuchni" artykuł o pracownikach ambasady meksykańskiej z ambasadorem na czele, którzy jeżdzą na podwarszawskie pola i pozbawieni konkurencji zbierają te kukurydziane grzyby. Podali nawet przepis. Zapamietałam tylko, że trzeba długo gotować i zmieniać wodę. Widziałam takie grzyby u mnie na wsi, ale nie miałam odwagi ich tknąć, a co dopiero zjeść. Wyglądają nieapetycznie, jak pleśń. Co kraj to obyczaj.
  18. Wpłaciłam na Doya 50 zł (deklaracje od VIII do XII).
  19. Mam nadzieję, że znam się na kaniach. Według mnie trudno je pomylić.
  20. Znajdzie sie, znajdzie. Jeszcze tak nie było, aby nie zgłosił się chętny po Wasze podopieczne :)
×
×
  • Create New...