Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. W schronisku trwa teraz przebudowa, część boksów wyłączonych z użycia. Rewolucja. No i Mrówka znalazła się wśród dużo większch psów. Nie raz musiała zostać dosłownie przeturlana przez nie. I pokąsana. Ma kilka ran, w tym jedną głębszą, szarpaną (da się wyleczyć). Kiedy widziałam ją poprzednio była ciekawska i ufna. W poniedziałek - przestraszona, schowana w budzie. Wytytłana w błocie - na tych zdjęciach jest już po wstępnym „ogarnięciu”. I ta ciąża :-( Gdybyśmy jej nie zabrały, nie wiadomo, co byob z nią dalej. Bardzo prosimy o wspracie dla małej Mróweczki.
  2. [quote name='esperanza']Biedaczek ['][/quote] Przynajmniej już się nie męczy. Gdyby został zauważony i zabrany 29 października, może udałoby się mu pomóc.
  3. Pepe przechodził przez siatkę tylko z małego kojca. Przezwyczajony był spacerować po drugiej stronie... Natomiast jak biegał luzem, w ogóle nie przejawiał chęci do ucieczki. Z drugiej strony z tym przechodzeniem, hmmmm... Jeden taki agregat, co też podobno przechodził, gdy trafił do domu, w ogóle nie ma zamiaru uciekać - chociaż też jest na zewnątrz.
  4. W tym ogromie psiego nieszczęścia - tu na dogomanii - nasz Pepe wypadnie pewnie blado. Ale to, co go spotkało, jego bardzo boli. I nie obchodzi go, że inne psy może mają gorzej. Dla niego jego nieszczęście jest największe na świecie. Zamknięty w boksie z dnia na dzień dosłownie się kurczy, zapada, ginie. A tych dni ma za sobą nieskończenie dużo - prawie 365. Ile jeszcze przed nim? Może już niewiele. Ale po kolei. Poznaliśmy się mniej więcej rok temu. Pepe niedawno trafił do schroniska. Młody, wówczas jeszcze piękny pies. Szlachetny kształt pyska, ładne, półdługie falujące futro, szylkretowe. Był bardzo ufny. Kładł głowę na kolanach, delikatnie trącał nosem, przytulał się, nie odstępował. Przykleił się zwłaszcza do cioteczki Ludwy i zawojował jej serce. Nie dziwię się wcale Ludwie. Wtedy Pepe dostał od nas przydomek "Przylepiec". Widać miał kiedyś swojego człowieka i ten człowiek był dla niego dobry. Co się stało? Tego się nie dowiemy. Przez jakiś czas Pepe korzystał ze względnej swobody, którą mają w schronisku psy niezamykane w boksach, lecz chodzące po tzw. placu - te które dogadują się z innymi, nie przejawiają żadnej agresji. Pepe właśnie taki jest. Ale ustalono, że po placu będą chodzić tylko suki. Wtedy Pepe trafił do boksu tzw. kwarantanny. Znalazł się w ciasnym, betonowym tunelu. Nie ma szansy, by z niego wyszedł. Dlaczego? Okazało się, że Pepe potrafi przeskoczyć siatkę - jak większość zwinnych, nieco większych psów. A w schronisku tylko boksy kawarantanny są od góry zabezpieczone. Pepe jest w takim boksie od roku. Od roku codziennie czeka. Pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy (a może właśnie tak?), że to czekanie na jedną z dwóch opcji: 1. na adopcję (być może na łańcuch) 2. na "zgon z przyczyn naturalnych" Im dłużej czekanie trwa, tym pierwsza opcja staje się mniej prawdopodobna. Pies jest coraz brzydszy, coraz bardziej zaniedbany. Skołtuniony. Brudny. Chudy. Śmierdzący. Wycieńczony. A do tego z szylkretowego stał się czarny. Wiadomo, czarne psy nie mają "brania". Pepe, gdy go poznałyśmy (zdjęcia nie oddają jego uroku nawet w 5%) [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img385.imageshack.us/img385/2051/pepe8wi4.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] Bardzo ufny, choć smutny pies. Całym sobą lgnie do człowieka. Nie rozumie, dlaczego znalazł się w schronisku. [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/453/pepe10xp9.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] W swoim więzieniu... [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img391.imageshack.us/img391/1043/pepeyu0.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img385.imageshack.us/img385/8331/pepe1il3.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] ...z którego w ciagu całego roku wyszedł jeden jedyny raz na 15-minutowy spacer. Na tym spacerze: [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/3170/pepe11tj6.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img391.imageshack.us/img391/461/pepe3ue7.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img391.imageshack.us/img391/8643/pepekf6.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img385.imageshack.us/img385/4964/pepe9fs5.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] Bardzo chcemy, żeby Pepe dostał od losu trzecią możliwość - dom tymczasowy lub hotelik, w którym dojdzie do siebie, odżyje i spokojnie poczeka na dom. Prawdziwy, taki, w którym ktoś poświęci mu odrobinę uwagi. Ale jest problem ten co zwykle: nie mamy dla niego domu tymczasowego. Nie mamy też pieniędzy na hotel. Nic. Ani grosza. Nie możemy dłużej czekać, aż pieniądze się znajdą jakoś, bo wiemy (niestety, zdarzyłyśmy się tego nauczyć), że opcja nr 2 jest coraz bliżej. Prosimy więc o pomoc: w znalezieniu DT lub zebraniu finansów na hotel i prawdopodobnie także leczenie. Bardzo prosimy. Wierzymy, że zdąrzymy go uratować. Sama nie wiem, dlaczego, ale tak bardzo zapadł nam w serca... Pepe jest młodym psem (ok. 2 lat - bez zaniżania ;-)), bardzo przyjaznym i zrównoważonym. Sięga nieco nad kolano, ale budowę ma dość drobną. Doskonale dogaduje się z innymi psami, także z samcami (mieszka w boksie z innym psem, czasem z dwoma). Lgnie do człowieka. PS Zaglądajcie na jego bazarki, jeśli nie chcecie nic kupować, niech przynajmniej ktoś czasem podrzuci temat. W tej chwili ww bazarkach dla Pepe można kupić filmy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/doskonale-filmy-na-dvd-najlepsze-kino-superwybor-dla-pepe-z-ostrowi-124393/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/hitow-na-dvd-ciag-dalszy-kino-familijne-na-ratowanie-pepe-z-ostrowi-124406/[/URL]
  5. Ale ja o stawach powiedziałam :oops: coby się pan nie zdziwił czasem. Przerażony nie był, zresztą stwierdził, że pies i tak nie będzie na zewnątrz mieszkał, a pretaaty wspomagające stawy dostawać może
  6. Maćka, on jest stary i chorować będzie w kółko. Dom mu potrzebny bardzo pilnie, bo jest w tej chwili na zewnątrz, noce niedługo będą zimne, na ten kaszel to też nie pomoże. Ktoś kto adoptuje wiekowego psa z chorobami liczyć się musi.
  7. A bo nikt się nie interesuje psem. Ciotki o nim zapomniały, a Ci co mieli się zająć szukaniem domu, mają inne sprawy na głowach
  8. 1 listopada na 200 procent schronisko nie będzie otwarte dla odwiedzających, a w niedzielę, jak co tydzień - także nie. Jak się cieszę, że pik już nie płacze w boksie. :loveu:
  9. Oj, monitor mi zaparował. Opsss... nie, to oczy mi się spociły :oops:
  10. Ludwa, a pamiętasz, jak się chłopak awanturował w samochodzie? A jak wystawił trzy zęby, jak parówka nie chciała się w pyszczku znaleźć? I jak o wodę prosił w lecznicy? Pamiętasz, jak on wtedy wyglądał? Zmienił się troszku, nie? :loveu:
  11. Miśka z Siedlec szukałyśmy w schronisku w Ostrowi kilka razy. On tam w ogóle nie trrafił.
  12. Nie, na szczęście nie rozbabrała sobie szwu. Goi się maleństwo. Guzek zniknął już całkowicie, musiało ją coś ukąsić. Apetyt ma, humor dopisuje - wreszcie jej nie ubierają w szmaty, więc się panna nie obraża. W zasadzie teraz trzeba czekać na drugą operację (pewnie jeszcze ze 3 tygodnie najmarniej). No i domu szukać. Auuuuuu.
  13. Ło matko, prawdiwy królewicz. Na złotych poduszkach, skórzanej kanapie, w koronkach, cholerka :loveu::loveu: A jaki pychol uśmiechnięty. Że o złotym, jedwabistym włosie nie wspomnę. Bidulek tylko z tym kaszlem :-( Jancia, może naprawdę skonsultować z kardiologiem, czy to nie sprawa serducha...
  14. [quote name='esperanza']Rozliczanie z hotelami będzie ustalone. Nie chodzi o dostęp do samego konta na allegro, tylko o dostęp do skrzynek mailowych, gdzie przychodzą maile od allegro, osób wpłacających na psy i zainteresowanych adopcjami. [/quote] Beam6, jak widzisz nie chodzi o dostęp do samego konta na allegro, a poczta z allegro przychodzi na serwer niczyje - administratorem jest Magdarynka. Najprościej zapytać ją - [SIZE=1]nie wiem, dlaczego nagle to stało się takie trudne, a członkowie stowarzyszenia zapomnieli ludzkiego języka i odzywają się do siebie bezosobowo albo wysyłając oświadzczenia (i to po bardzo długim czasie - ustaleń weryfikacji czy czego tam).[/SIZE] Dostęp do allegro ma m.in. Justyna, ostatnio aukcje wznawiała Magdarynka i Kinia. Jeśli chodzi o hotele - wszystko szczegółowo rozpisałam w spisie psów hotelowanych. Nie ma tam żadnych sprzeczności. Beata, może Ty nie wiesz, że Seda w Teresinie nie finansuje stowarzyszenie, lecz Milady, ale Justyna wie to na pewno. Wydaje mi się, że tak jak zostały powiadomione o zmianie zarządu lecznice, powinny być powiadomione hotele, a przyzweoitość nakazuje, żeby to przedstawiciel stowarzyszenia odezwał się do właściciela hotelu i ustalił nowe lub potwierdził dotychczasowe zasady rozliczeń. No chyba że nam nie zależy na dobrych kontaktach. Beam, proszę Cię, nauczona doświadczeniem: zanim coś mi zarzucisz na forum, sprawdzaj, czy masz wszystkie informacje i czy wszystkie dobrze zinterpretowałaś. Dzięki.
  15. Melcia jest w Teresinie pod Warszawą. I została mamusia biedna sama :-( Pimpucjusz pojechał dziś do domu. Czekamy na foty :multi:
  16. O dostęp do skrzynki mailowej lepiej nie pytać ogólnie, a zapytać po prostu administratora. Frida i Rubens zostały wymienione wśród psów, które są pod opieką stowarzyszenia w zestawieniu, które przesyłałam po walnym, i które dostarło do wszystkich zainteresowanych. Poza tym bezpośrednio przed ich przyjazdem Krystyna rozmawiała z Jayo. Jeśli mogę spytać przy okazji - kiedy będzie ustalone rozliczanie z hotelami? Muszę wiedzieć, co mam odpowiedzieć właścicielom hoteli, którzy mnie o to pytają już od dłuższego czasu (pani Maria prosi o wyższą dniówkę, Grażyna jutro czeka na płatność i nie ma pojęcia, kto jest odpowiedzialny za rozliczenia :roll:, z Murką mam nadzieję ktoś jest w kntakcie)
  17. Hasło do konta allegro Justyna ma (sama kiedyś wznawiała aukcje), hasło się nie zmieniło (od imienia pierwszego wyadoptowanego przez nas psa ;)) . Administracją kontem na allegro zajmuje się cały czas Magdarynka. Przy okazji przypominam o konieczności uregulowania opłat za konto na allegro (w zestawieniu psiałam o tym). Mam również prośbę o oficjalne ustalenie form rozliczenia/płatnoci z hotelami. Z Otrębusami rozliczałam się do tej pory 2 razy w miesiącu z dołu (z wyjątkiem września, który rozliczyłam jednorazowo), z Teresinem co tydzień z dołu, z Gajową co miesiąc z dołu. Zbliża się 15 października, Graźyna mnie pytała o rozliczenie, a więc sądzę, że nie dostała info o zmianie.
  18. Gajowa, czy trzeba wybrać się z nim do weta? Jak sądzisz?
  19. Noooo... Ja pamiętam. Mam kilka ich zdjęć nowych, jak ktoś chce zobaczyć, to włożę. Melunia smutna ostatnio. Bardzoi smutna...:-(
  20. Guz się zmniejsza, wczoraj już był malutki prawdopodobnie coś ją użarło. To jest luźne pod skórą, więc raczej nie ślinianka ani węzeł chłonny. Będzie dobrze, ona za zdrowa jest na chorą ;-)
  21. Witaj Ewa, jak miło Cię widzieć :lol: (je też dopiero przypełzłam) Od razu dobra informacja - guzek na policzku Daszki dziś zmalał o połowę, jest nei jak piłka, raczej jak orzeszek. A jeśli chodzi o kaftany - możemy od razu zastanowić się nad pilnowaniem jej 24godz na dobę. Kto na pierwszą zmianę:razz:
  22. No tak, ale kołnierz nie został zdjęty tylko połamany. Bestia doskonale wiedziała, jak się go pozbyć w ekspresowym tempie. Uprzedzając pytania: z kagańca też się uwalnia i z koszulek end kaftaników oswobadza. Może ma ktoś patent jakiś inny? Może posmarować bliznę jakąs maścią gojącą, która jest przy okazji super niesmaczna?
  23. Kołnierz nie wytrzymał nawet jednej nocy.
  24. Wczoraj były zdjęte szwy (dzięki, Ewa). Rana niestety nie goi się dobrze, a nawet goi się kiepsko. Zabezpieczenia rzadne nie zdają egzaminu, ze wszystkiego suka się rozbiera. Rana jest ogromna, bardzo długie cięcie, na dodatek szyte jakoś dziwnie (trudno było wyplątać szew). Andzia apetyt ma i wygląda bardzo ładnie (piękna sierść), ale Grażyna jest załamana. Obawia się, że nie da rady jej upilnować po drugiej operacji, nie ma możliwości czuwać przy niej całą dobę :-( Suka wczoraj: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/2775/andziaoe6.jpg[/IMG][/URL] Tuli się do każdego (a szczególnie do Ewy, która aż z Lublina do niej przyjeżdża) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/9592/andzia1he0.jpg[/IMG][/URL] Takie wielkie stworzenie potrafi dać bardzo wiele miłości...
  25. Malawaszka, ogarnę się w pracy i w ramach relaksu dziś Ci napiszę [SIZE=1](muszę obiecać na piśmie, bo inaczej może mi wylecieć ze łba pustego :oops:)[/SIZE] Mnie Tajga w ogóle ze łba nie może wyjść, jak chcesz, podeślę Ci więcej jej zdjęć w tym stylu, oczywiście zgadzam się na wykorzystanie :-))
×
×
  • Create New...