-
Posts
3935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fela
-
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Aura brała na tymczas tylko szczeniaki, i to tylko takie, które są mniejsze od jej Atosa (a to pinczer miniaturowy, mikrus wielkości pięści). Gosia miałą u siebie szczeniaki, ona jako dt w ogóle nie wchodzi w rachubę. -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
Fela replied to Awit's topic in Już w nowym domu
LadyBell, koniecznie musisz z nami zacząć jeździć do schroniska. Przekonasz się, że pytanie o zachowanie psa w boksie, delikatnie mówiąc, nie ma większego sensu. Kiedy byłyśmy ostatnio, lila siedziała ze szczeniakami. Nie wiem, jak jest teraz. A propos: są tam szczeniaki o jeszcze bardziej wystraszone od niej. One też potrzebują pomocy. Bo inaczej skończą jak wszytskie dzikie szczeniaki w schronie: zostaną tam, aż będą zagrysione przez inne psy. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
PS Master nie jest mały. Napisałam, że jest za mały na imię Master, to w każdym razie miałam na myśli. Jest nieco mniejszy niż onek -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Goniu, cena jest już znegocjowana, i to bardzo. Biorąc teggo psa, liczymy się z koniecznością dopłacania za niego, i to sporo. Bo nie jestem aż tak naiwna, żeby: a. uwierzyć, że utrzymamy go z deklaracji z dogo b. uwierzyć, że w ciągu 2 miesięcy znajdzie dom Tak się skłąda, że Donkę znam, rozmawiałam z nią, zanim jeszcze założyła hotel. Radziłam, co i jak zrobić. To super kobieta, dobra i ciepła. Ale nie ma doświadczenia w opiece nad chorymi, kalekimi psami, takiego jak Grażyna. Pytasz o link do wątku. Jakiego wątku? To nie jest "hotel" który powstał sklecony na prędce, bo jest zapotrzebowanie na dogo i łatwy zarobek. Działa od kilkunastu lat, zanim jeszcze komukolwiek się sniło o dogomanii. Pisałam już, że psy mieszkają w domu - w środku. Sorry, jeszcze raz piszę: nie upieram się. Poszukajcie czegoś innego. Tańszego. I lepszego. I na już. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']NO tak to rzeczywiscie bylo brane pod uwage:) Pod W-wa powstaje wlasnie hotelik u Donki5, mam tam na DT Kubusia..jestesmy bardzo zadowoleni z opieki nad nim...Donka to sparwdzona osoba i pewna, kilka osob za nia daloby sobie "odciac reke"...widzialam zdjęcia hoteliku- wygladaja obiecująco...MOże tam byloby taniej..??[/QUOTE] Gonia, a ile razy byłaś u Donki? Zmieni opatrunek psu? A w razie konieczności amputacji (prawdopodobnej niestety), zajmie się psem po oeracji? No i to jest jakieś 2 do 3 razy dalej z Warszawy niż Otrębusy. Ale się nie upieram, żeby nie było ;-) -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, to może poszukajcie innego hotelu? Tańszego, domowego (u Donki będzie kojec, to nie fajne dla psa po b. prawdopodobnej operacji), no i w zasięgu dojazdu do Warszawy: po pierwsze do wetów, po drugie, żeby ewentualni chętni mogli go zobaczyć. No i takiego, gdzie ktoś będzie sam zmieniał opoatrunki, podawał antybiotyk w zastrzykach, bo jak zaczniemy za weta z dojazdami płacić, to wyjdzie 3 razy drożej. My np. mamy u Jamora (w kojcu) psa dwa razy mniejszego od tego. I płacimy 15 zł. Za inne psy w tym hotelu płacimy po 20 zł. Mam porównanie i spore hotelowe doświadczenie i jestem pewna, że nie przepłacamy. Ale oczywiście jak znajdzie się coś innego, będę tylko się cieszyć. Tylko pocd warunkiem, że będzie to sprawdzony hotel!!! Jeśli to będzie z drugiej strony wawy, ja całkiem odpadam z pomocy. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']Dokładnie , myśle tak samo...:) Juz z bazarku jest 500 zł, a mysle, ze bedzie więcej...skarby tam zgromadzone sa naparwde cenne:) No, to skoro płacimy z dołu i co 2 tygodnie- tym lepiej i bezpieczniej:) Felu...czy to znaczy, ze mozemy liczyc na zabranie Masterka z najblizszym transportem? Miejsce w hoteliku na niego czeka?? Mozesz nam tutaj przesłac jakies namiary na ten hotelik? Gdzie dokładnie jest i u kogo..??[/QUOTE] Miejsce jest w Otrębusach u Grażyny, wszystkie ostrowskie ciotki doskonale znają (po ostatnich aferach zapewniam - zaufane, sprawdzone przeze mnie chyba od 5 lat). Jeśli chodzi o transport, nic nie wiem, Ida coś ustala z właścicielem schroniska, więc ja już nie chcę do niego dzwonić „na straczkę”, jej pytajcie. Mam jeszcze pytania następujące, ważne: 1. [B]kto może zająć się pilotowaniem leczenia, zbierania kasy i adopcji psa?[/B] (pls... zmieńmy mu imię, jemu Master nie pasuje, jest nieduży, delikatny, wycofany, kompletnie nie masterowaty). pamiętając o tym, że nie będzie to szybka piłka, bo pies jest kaleka :-( 2. [B]kto może pomóc transportowo? [/B] 3. i pytanie do Ukrytego Smoka: wspominałaś o załatwieniu konsultacji ortopedycznej. U kogo i gdzie? Z prześwietleniem? -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
Fela replied to Awit's topic in Już w nowym domu
A co się stało z transportem? Chodzi o koszty? -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
Fela replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Sukę zdecydowanie trzeba [B]gruntownie[/B] odrobaczyć, najlepiej aniprazolem albo czymś podobnym, co bije tasiemca. I zabezpieczyć p. kleszczom też. W schronisku przy każdym przyjęciu pies ma wpisywane orobaczenie dehinelem i fiprex, ale czy faktycznie to dostaje? Bywa różnie w tłumie psów. Zresztą w takim zbiorowisku zazwyczaj wszystkie psy są zarobaczone, a z naszych doświadczeń wynika, że ostrowskie hmm.... szczególnie. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Za hotel płacimy z dołu co 2 tygodnie. Ida, proszę o szczegóły dotyczące załatwianego przez Ciebie transportu. Dziwnie będzie wyglądać, jak każda z nas zacznie załatwiać ze schronem na własną rękę, nie wiedząc, co robi druga :-/ Czy jest tu ktoś, kto może się zadeklarować, że będzie „pilotował” tego psa (zbieranie pieniędzy, ogłoszenia etc.)? -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, jaką klinikę proponowała Ukryty Smok, ale sądzę że w Warszawie. A schronisko jest od Warszawy o100 km. Jak już go przywieziemy, to nie zawieziemy spowrotem do schronu :-( Więc od razu do hoteliku trzeba go dać. Kto z Wawy lub okolic będzie mógł wspomóc nas transportowo? -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Jeśli uda nam się zebrać wszystko to, co deklarowane, to i tak dużo. Gorzej tylko, jeśli okaże się, że pie musi mieć łapę amputowaną. Wtedy to będzie masakra z adopcją i majątek na hotel. Ale w schronisku to on szans nie ma w ogóle... -
Oczywiście to Zorro! Bardzo długo w schronisku czekał na swoją szansę. Czasem biegał na wybiegu (tzw. placu), ale częściej siedział w boksie, w śmierdzielu. I tam strasznie marniał, wiele razy myślałam, że już mu się nie uda pomóc. Duży, czarny pies. Prawdopodobnie w łagodnej formie przeszedł nosówkę. Nurzycę miał jak się masz - dlatego okulary Zorra. Gdy był adoptowany, ocenialiśmy go na 7 lat. Ale potem w domu odżył, zęby wyczyścił i weci stwierdzili, że ma ...2 :-) Czy on nadal nazywa się Zorro?
-
DORIAN - SZKIELET ONka - pojechał do domku w Gdańsku!
Fela replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Państwo przyjechali, widzieli. Ale jeszcze myślą. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Pies na nas w schronisku ma czekać. To znaczy ma nie być nikomu wydany (choć wątpię, by ktoś chciał takiego psa do pilnowania, na łańcuch czy na budowę). Ale nigdy nie ma pewności. Zawsze może "wyparować" -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Napisałam, bo właściwie już to jest wynegocjowane. Hotel w domu - nie kojce na zewnątrz, relatywnie blisko, sprawdzony, opieka dobra, miejsca są. Jęczałam dziś Grażynie - właścicielce i zdaje się, że wyjęczłam 15 zł ;-) Pies jest takim troszkę mniejszym onkiem. Tak ze 20 kilo będzie. Ukryty Smoku, możesz się zająć zbieraniem deklaracji? Pisałaś o kunsultacjach u dobrego specjalisty. U kogo? I czy za free? :-) -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Do Garwolina z Warszawy prawie 70 km. Ode mnie jeszcze dalej - ponad 90, i do teo kompletnie z innej stroniy niż mieszkam i pracuję. Więc w razie największej nawet awarii nie będę mogła tam jeździć. Hotele, które są daleko, często okazują się tańsze tylko pozornie, niestety. Bo z jednej strony dochodzą koszty dojazdów na ewentualne konsultacje do weta, z drugiej rzadko ktoś tam bywa i nie ma wieści i motywacji, by szukać intensywnie psom domów. No i trzecia strona - ludzi potencjalnie chętnych zniechęca konieczność jechania taki kawał drogi. Idą na Paluch i coś tam dla siebie znajdują :-( No takie niestety mamy doświadczenia. Psy w hotelikach, które są względnie blisko (Otrębusy, Teresin) szybciej znajdują domy, niż te daleko. Tak przynajmniej statystyka wygląda. Słuchajcie, a gdyby udało mi się cenę wynegocjowac do 15 zł? Tyle np. bierze Gajowa... A tu warunki są domowe, opieka dobra, jak trzeba zmienić psu opatrunek albo zrobić zastrzyk nie ma problemu. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Cały czas szukamy. Jednak jedyny pewny tymczas to zaufany hotel o którym pisałam. (Z resztą, niezależnie od ceny za dobę – i tak nie wiadomo, jak długo pies będzie pod naszą opieką i ile ostatecznie trzeba będzie kasy na jego pobyt). -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Ukryty smoku, pies jest w schronisku, w Ostrowi. W Ostrowi nie ma szans na diagnostykę praktycznie żadną, brak rtg (żaden lekarz w mieście nie ma rentgena). Żeby cokolwiek ustalić, musimy zabrać go do Warszawy. Przywożenie i odwożenie do schroniska nie wchodzi w grę - to ponad 100 km w jedną stronę. Potrzebny jest hotel na miejscu, w Warszawie. Te, które znamy, do których mamy zaufanie i gdzie są miejsca, są drogie 20 zł za dobę. A trzeba się liczyć z najgorszym - że psiak będzie w hotelu długo (nasza rekordzistka jest ponad 2 lata). Jeśli trafi pod naszą opiekę, oczywiście go nie zostawimy. Ale ja się nie bardzo już wyrabiam, więc bardzo by się przydał ktoś z Wawy do pomocy w zajęciu się psem (wożenie do weta m.in.) Z pieniędzmi krucho. Konkretnie dla niego nie mamy nic. Natomiast ja jeszcze mam trochę zakitranych fantów bazarkowych, więc coś by się może dało uskubać. Ale to tylko na początek. :-(( A najgorsze, co dalej. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Sytuacja się komplikuje. Mamy kolejnego, nadprogramowego podopiecznego. Zabranie kolejnego - to wiązanie sobie kamienia do szyi. Zupełnie poważnie :-( -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Pieniądze potrzebne na diagnostykę i leczenie, a także niestety - na hotel. Niestety, nie mamy ani kawałeczka miejsca w bezpłatnym DT :-( Chyba że tu się znajdzie -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Tak czy inaczej z pewnością trzeba zrobić prześwietlenie i pokazać psa jakiemuś ortopedzie. W schronisku nie ma na to najmniejszych szans. -
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
Fela replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariolka']Deklaracje na hotel, samo miejsce w hotelu oraz pomoc przy transportach do lecznicy itp. Na leczenie mozna byloby zrobic aukcje cegielkowa. Wtedy mozemy zaczac myslec o zabraniu. Niestety dopiero wtedy... :( Tak jak w przypadku Portosa.[/QUOTE] Tylko wtedy to akurat może się okazać za późno - weźcie to pod uwagę. Zwłaszcza że operacja ratowania łapy może iść w tysiące zł. Ida, psa oglądałam bardzo dokładnie, łapę też. Wygląda, jakby stopy nie było (w kżdym razie kości nie wszystkie), porośnięta dzikim mięsem, niebolesna, jak się maca. Ale pies na pewno na niej nie staje, nie obciąża jej w ogóle. No i nazywa się Maj ;-) Tak mi powiedział w każdym razie.