Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Przy wizycie u faceta należałoby mu dać do wyboru: opłacenie kastracji i co najmniej miesięcznego pobytu w hotelu (razem ok. 900 zł) plus zrzeczenie się psa, ewentulanie druga opcja: doniesienie na prokuraturę o porzuceniu psa, co jest generalnie (przynajmniej teoretycznie) karane. Jeśli zgłoszenie na prokuraturę i pismo takowe będzie odpowiednio sformułowane i jeżeli osoby, które przyjdą do pana (raczej nie jedna osoba, i na pewno nie nieśmiałe, młode dzoeczęta ;-)), zrobią odpowiednie wrażenie, jest szansa, że pan się przestraszy. Wystarczy, że podpisze zobowiązanie do wpłaty i zaliczkę, powiedzmy 300 zł (bo może się zasłaniać, że nie ma tyle pieniędzy). Na podstawie takiego zobowiązania będzie można dochodzić od niego zapłaty, już na spokojnie. Jak na razie pies jest pod naszą opieką - Psów Niczyich. Co dalej? jest drugą dobę w hotel, licznik bije, my dość dramatycznie nie mamy pieniędzy. :-(( No i od cholery psów, którym natychmiast potrzebna pomoc (w tym jedną śliczną haszczkę, młodziutką, w cieczce i pokrytą już wiele razy). Czy ktoś od nas tprzejmie Rexa? Kiedy?
  2. Pies jest bardzo fajny, kontaktowy. Najwyraźniej czyjś, był odrobinę niespokojny - szukał pana. Dwie godziny spędził ze mną w redakcji. Gdy wyszłam na chwilę z pokoju, władował się na fotel i patrzył w monitor, co za głupoty wypisuję. Niestety, nie zrobiłam wtedy zdjęcia, szkoda, bo wyglądał odlotowo. Jest w hotelu w Otrębusach i bardzo czeka na swojego pana!
  3. Biedna Puma :-( Był spokój święty, a teraz ma dwa wariaty w domu.
  4. Tak, kastracja jest w umowie bez względu na płeć. Zresztą myślę sobie, ze tak czy inaczej, warto go wykastrować w miarę szybko, jeszcze przed adopcją. Postaram się umówić do niego tę behawiorystkę, pod której opieką był ostatnio. Ferie się skończyły, pewnie wróciła.
  5. A widzisz, zapomniałam, jak zwykle. Ale Ida włożyła linka, tam są wszystkie jego zdjęcia, jakie udało mi się zrobić. On wygląda jak ufo-piesek i na zdjęciach wygląda tak se. W naturze - genialny. Tylko w naj, naj, naj ręce!
  6. :glaszcze: We mnie siedzą wszystkie, które zabrałyśmy ze schroniska, ale odeszły. Większość w szpitalach.... Nie dały rady. Ile ich było? Nawet nie mam siły liczyć. Za dużo. Wystarczyło, ze je wiozłam, potem biegałam, dzwoniłam. Pytałam, czy jeszcze walczą. Gasły. Kto mi powie, dlaczego tak jest? Bo ja stara i łupia jestem. I nie wiem. Ale się nie zgadzam.
  7. Noooo, skrzyżowanie psa z hieną i lisem (z lisa ma ogon). Zęby w strasznym stanie, ma ze 130 lat. Ale ma też zalety. Na przykład całkiem białe rzęsy. Ale kochany oryginał. Oswaja się powoli. Kawał nieszczęścia.
  8. Będzie dobrze. Jeśli tylko pani naprawdę ją chce, wynagrodzi tęsknotę
  9. Mariola, byłaś najlepszym, co mogło go spotkać. To takie cholernie niesprawiedliwe wszystko. Byłam pewna, że mu się uda. CZasem udawało się w gorszym stanie. A on w schronisku nawet przez moment nie wyglądał na chorego. Glucie, będziemy o Tobie pamiętać. Nie tylko Mariolka...
  10. Konsultacja umówiona na czwartek, na 13.30 w Wawrze. Zapomniałam o tym powiedzieć przez tel: niech Klara tego dnia nie dostaje śniadania. Jesli okaże się, że do prześwietlenia trzeba będzie podać usypiacz, musi być na czczo.
  11. [URL="http://img251.imageshack.us/i/25073191.jpg/"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/1649/25073191.jpg[/IMG][/URL] [U][URL="http://img251.imageshack.us/i/90659678.jpg/"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/6859/90659678.jpg[/IMG][/URL][/U] Dzisiejszy spacerek. Było kąpanie i czesanie, ho, ho. Czesanie to nawet fajne jest podobno :-))
  12. U Janickiego mamy zniżki (tani faktycznie nie jest), Olkowskiego też znamy, bywam u niego dość często z jakimiś naszymi sierotami. Po wstępnych oględzinach na miejscu zdecydujemy co dalej.
  13. Mariolka właśnie działa cuda z Ogonkiem, teraz Yogi. To pies, który wpadł pod samochód pod koniec lipca. Uszkodzona miednica, zmiażdżony ogon, rozwalona kompletnie psychika. Od lipca w hotelu, mimo troskliwej opieki non-stop trząsł się ze strachu. Nie podnosił z kąta klatki, robił pod siebie na sam widok ludzia. Ewidentnie potrzebny mu był domowy tymczas z innym psem. No i ten tymczas jak zbawienie dla niego. Od wczoraj zmienił się nie do poznania. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/143252-Ogonek-w-domowym-DT-zmienia-siAE-nie-do-poznania-prosimy-o-pomoc-w-szukaniu-domu?p=13924382[/URL] Natomiast śmy pomyślały, że z Ostrwi jakiś psiak w to miejsce do hoteliku pojedzie.
  14. No zdecydowanie na Yogi :-))) News z dziś: Yogi poczęstował dziś siebie i swoją koleżankę psimi i kocimi przysmakami, opędzlowały wszystkie, rozbrajając zamykane pudełko. Yogi jest teraz najlepszym przyjacielem Pumy, bo nikt jeszcze nie dał jej tylu przysmaków na raz :-D. No i ogoniasty Yogi wsadził dziś swoją dupkę na kanapę, nie bacząc, że siedziały na niej dwa dwunożne.
  15. Tak jest, jesteśmy już po słowie, choć niełatrwo było dziś dogadać się ze mną ;-) Spokojnie ciotki, nie porzucimy Klary. My to raczej odwrotnie mamy, jak te kwoki jesteśmy, co wszystkie nasze ostrowskie kurczaki pod skrzydła zagarniamy. Ida, jutro zrobię zaliczkowy przelew z konta naszego.
  16. Tylko to jedno mi się otworzyło :(
  17. Tylko to jedno mi się otworzyło :(
  18. Wklejam zdjęcia: gorący uczynek :-))) [U][URL="http://img163.imageshack.us/i/yogi.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/8622/yogi.jpg[/IMG][/URL][/U]
  19. Kto ona? Ja? Jasne że na dragach. :-)))
  20. Ojoj, to może być pourazowe :-(( Nie zauważyłyśmy tego wcześniej, bo Klara regularnie ganiana przez inne suki chowała się w budzie. PS Jeśli będzie trzeba skonsultować u ją u dra Janickiego, oczywiście bierzemy to na siebie (z ewentualną pomocą transportową, u nas z tym krucho bardzo :-( ).
  21. Nie trzeba DT namawiać na wejście na dogo, tylko wykombinować dla niej jakiś sprzęt na chodzie, znaczy komputer, bo się spsuł. Ogonek jest u dogo ciotki Mariolki. Na drugim spacerze nawetr zaczepiał do zabawy. Mariola mówi, że to pozytywny pies, zaczyna się zachowywać jak łobuzowaty szczeniak :-D :multi::sweetCyb::cunao: Idę się upić z radości. Mariolka, jesteś the best!
  22. Koosiek, Mucha była w bardzo kiepskim stanie (mówiąc delikatnie) zabrana ze schroniska, jest teraz w hoteliku. Bardzo sympatyczna sucz, cieszy się do człowieka strasznie i zaprzyjaźnia natychmiast. Do innych suk też się cieszyła jak przyjechała. Być może teraz, jak nabrała masy i pewności siebie troszkę jej się zmieniło. A być może nie... NIe miałam kiedy do niej podjechać, ale wypytam o wszystko panią, która się nią opiekuje (jak tylko się dodzownię). Clo, Koralik - haszczak faktycznie jest piękny. I ma fajny charakter. Spokojny dość, w szpitalu nie przeszkadzały mu psy i koty, od razu wszystkim ludziom na dzień dobry łapę podaje. Jest teraz w hoteliku. Tymczasu dla niego nie ma, strasznie szkoda :-((((( Bo jednak hotel to przecież klatka.
  23. Kuźwa, mam nadzieję, że nie łańcuch. Nie byłam w stanie dopytać, psy szczekały, zasięg się gubił. Liczyłam na to, że nie zdecyduje się na żadnego, bo strasznie długo przebierał. Teoretycznie schronisko może sprawdzić warunki
  24. No niestety, wziął Ergo. :-(( Niespecjalnie mi się podobał, ale zabronić nie mogłam. Mam telefon, będe dzownić
  25. Ergo jest w schronisku. Przynajmniej był jeszcze godzinę temu. Zastanawiał się nad jego adopcją jakiś człowiek z Przasnysza. Był w schronisku i ze schroniska do mnie dzwonił. Tym, jakie warunki jest w stanie mu zapewnić nie było możliwości porozmawiać :-// Twierdził, że dosknałe (jak każdy). Zniechęciłam go trochę, mówiąc, że jego chudość może być spowodowna chrobą.
×
×
  • Create New...