Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Jak się Rychu miewa? Jakieś wieści może są? Ktoś dzwonił do teresina?
  2. Nie Augustów, lecz Ostróda. Ludwa, a Ty znasz kogoś, kto Van Gogha posiada w mieszkaniu? Bo ja nie, niestety :-(
  3. [quote name='ludwa']i oby zdania nie zmieniła jak jakiego van gogha czy innego dynastio minga rozniesie na strzępy:)[/QUOTE] Ludwa, a co byłaś tam i widziałaś van gogha? Jak nie, to masz okazję się przejechać, bo pani (zresztą przyjaciółka mojej dobrej znajomej) zaprasza na poadopcyjną.
  4. (Idusiek, proszę, wstawiaj mniejsze zdjęcia. Przy wolniejszych połączeniach (np. komórkowych) te wielgaśne wieszają cały wątek. Wsytarczy je zmmniejszyć do 500x375 i już jest lepiej).
  5. Zaczepia strasznie swoją "starszą straszną siostrę", która wcale nie jest straszna, tylko grzeczna jak aniołek. A on dom roznosi. Ale pańcia mówi: niech sobie roznosi, i tak dom nas przeżyje... :-)
  6. No właśnie, trochu zajęte... Najnowsze wieści są takie: od wczoraj Maciek jest bardzo szczęśliwy.... Nie, niestety, domu nie ma jeszcze :-( Ale ma zdjęty kołnierz i opatrunek! Łapka pięknie się zagoiła i zaczyna się etap rehabilitacji. Przede wszytskim powinien zacząć ją delikatnie przynajmniej obarczać. Ale na razie nici. Lata na 3. Za to tak dziarsko, że nawet ogrodzenia pokonuje, żeby... no oczywiście wejść do domu i uwalić się na kanapie. Obiecuję zdjęcia, obiecuję... Wkrótce.
  7. [quote name='LadyBell']czyli że Misiu też miał te robale??[/QUOTE] Kazdy z nich mial zupelnie inne wyniki krwi, co moze sugerowac rozne przyczyny. Ale czy to robale, czy wirus, tego na Gagarina juz nie sposob bylo stwierdzic.
  8. Lenny okazał się niezłym rozrabiaką :lol:
  9. Ciotki, ja nie wiem, czy po opłaceniu rachunku na Gagarina zostanie tyle pieniędzy, by któremuś jeszcze pomóc (Miś był operowany dziś rano).:-( Niestety, warunki w schronisku są takie, że nie uda się uniknąć chorób wśród szczeniąt. Nie ma tu lekarza, nie ma opieki takiej, jakiej wymagają takie maluszki. Szczeniaki są odrobaczane i szczepione, ale potrzebują kogoś, kto zobaczy od razu, że chorują, szybko zareaguje. A tam ludzi do pracy dużo za mało.
  10. Już nie ma Misia. Odszedł sam. Nie pomogła reanimacja. Był już dziś rano w bardzo złym stanie, operacja była ostatnią próbą ratowania. Nie udało się. :-( Śpijcie spokojnie maluchy.
  11. Z Misiem nie jest dobrze. Jego stan przez noc bardzo się pogorszył. Zaraz będzie miał operację. Proszę o kciuki. A w schronisku jest jeszcze kilkanaście maluchów.
  12. A, to Ty wiozłaś naszego Felka do Anety :-) Grzeczny był po drodze? Bidula straszna, a na drugie powinien mieć Syfek. Bardzo, bardzo potrzebna jest pomoc transportowa. Cały czas coś jest do przewiezienia Otrębusy-Nadarzyn albo Nadarzyn-Teresin. W Nadarzynie mamy weta i jest kursowanie na sterylizację, kastrację, opatrunki itp. Teraz np. z Maćkiem zmiany opatrunków na łapie po zmiażdżeniu. Bardzo byłabym wdzięczna, jakbyś mnie ciut odciążyła. A wracając do Poli i jej maluchów, jedzie popiołek - popielaty chłopiec. Miejsce super- u przyjaciół naszej dobrej znajomej.
  13. Psy nie zniknęły. Nie ma takiej siły, żeby wszytskie bezdomne psy w Broku zginęły. Nawet jak w soie tylko wiadomy sposób urzędnicy "zaopiekują" się kilkoma, zawsze z jakiejś dziury wylezą następne. Dziś widziałyśmy łaciatago psa. Białej suki i jamnkowatego nie było. Kochani, problem jest w tym, że jedyne rozwiązanie - zawożenie bezdomnych psów do schroniska w Ostrowi - jest złe. Schronisko jest totalnie przepełnione, my tam jesteśmy regularnie i stamtąd psy zabieramy. Zresztą schronisko samo odmawia przyjmowania kolejnych psów, bo pęka w szwach. To jest najnormalniejsza kwadratura koła. A wracając do Poli i jej przychówku: jutro prawdopodobnie jeden z maluchów pojedzie do swojego super-domku. Tfu, tfu, trzymajcie kciuki
  14. Wczoraj spędziłam z Maciejką trochę czasu, przy okazji była zmiana opatrunku. Łapka b. ładnie się goi. Wytarzaliśmy się na kanapie że nie wiem. Wykąpany i wyczesany jest naprawdę ładnym psem.
  15. [quote name='LadyBell']Idusiek nie masz może zdjęć Mini w większym rozmiarze? bo chciałam jej ogłoszeń porobić, a te na stronie schroniska są za małe.. i prosiłabym jeszcze o jakieś info o [URL="http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-50321.html"]Sisi.[/URL][/QUOTE] Sisi we wtorek poszła do adopcji wprost ze schroniska.
  16. Nie, Misiek nie miał molosowatej urody. Raczej onkowty pies z dłuższym włosem. Po potrąceniu przez samochód utykający. Psy w Broku po ciichu się pojawiają i jeszcze ciszej znikają...
  17. Nie, nie załapali się. Przy takiej masie psów i takiej liczbie nowych nie miały szansy. Sorry, ale ten, kto bywał w tak dużym schronisku i próbował ogarnąć je zdjęciowo, wie, o czym piszę. Gros czasu zajmuje sprawdzenie, co przybyło, co ubyło, co chore, co pogryzione. A w sobotę jeszcze uspokojenie histerii. A propos: jest ktoś może chętny pomóc nam robić zdjęcia w schronisku?
  18. Jest w hoteliku. Ale ani dt ani inna instytucja nie jest w stanie dyżurować przy psie 24 godziny na dobę, prawda? Bo spać też czasem trzeba. Ten typ tak ma. Zdejmuje sobie wszystko i zawsze.
  19. Linda ma niezwykłą, oryginalną urodę eleganckiej hieny (naprawdę!). Jest młodziutka i bardzo przyjazna. Wchodzi człowiekowi pod pachę i już tam zostaje. Przewraca się na grzbiet i już tak zostaje. Dość spokojna. Więcej jej zdjęć na: [url]http://psyniczyje.jalbum.net/Linda[/url] Dejzi teź niezwykle sympatyczna, dość młoda. Odrobinę molosowata. Bardziej energiczna. Pilnuje schroniska - dyżuruje pod bramą. Myślę, że może być nieco dominująca. Jedno oko białe, drugie niebieskie. Fajna.
  20. Widziałam i dokarmiałam te psy (dwa, „jamnika” z nimi nie było). Widziałam też dwa rozjechane na miazgę w innym miejscu (te, o których napisała Ida) i trzeciego, który plątał się obok, zdezorientowany przelatywał z prawej na lewą i z lewej na prawą. Widziałam dziesiątki innych psów w Broku. Mój Rudolf z avatara też jest z Broku właśnie :-(( Znam też dość dobrze sytuację schroniskową. Kurde, mimo wszystko, większość psów ze schroniska mogłaby tym pozazdrościć :-( :-( :-( Zwłaszcza teraz, latem.
  21. Wielką mam prośbę: o powiadomienie wyżłowych ciotek, bo faktycznie dramat jest. Do Ostrowi przyjechało kilka dni temu takie coś: [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/6608/wyzel006.jpg[/IMG] Ja się na rasach jakoś szczeólnie nie znam, ale jak dla mnie to wyżełek 100 proc. Został znaleziony: - w gąszczu, tak głęboko w lesie, że nie dało się tam dojechać terenowym samochodem - przywiązany do drzewa - w kagańcu Jest w małej klatce, w bardzo niefajnych warunkach. W schronisku straszne przepełnienie. On jest okropnie zestresowany. Pomóżcie mu, proszę, rozpuszczając wici... [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/7531/wyzel001.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3571/wyzel005.jpg[/IMG]
  22. Maciek jutro jedzie znów na zmianę opatrunku. Dziś już sobie zjadł połowę i rozwalił kołnierz.
×
×
  • Create New...