Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Lika, dzięki! Do mnie podawaj kontakt. Napisz - jak będziesz miała miejsce – że jest bardzo, bardzo grzeczny. Podróżował ze mną oraz z Rudolfem i Ściemą prawie 2 godziny. Siedział grzecznie na przednim siedzeniu i ani drgnął. Tylko łebek opierał mi na ręku i cały czas patrzył w oczy, aż z wrażenia... zasnął. Z kotami się zaprzyjaźnił: delikatnie powąchał i pomerdał ogonkiem.
  2. Wprawdzie nie ze schroniska, ale z bardzo bliskich okolic. Pewnie wcześniej czy później rtam by trafił, o ile oczywiście wcześniej nie skończyłby pod kołami samochodu. Znaleziony w lesie szczeniak na oko ok. 3-miesięczny. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/6646/dsc0229nh7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=521&i=dsc0229nh7.jpg][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/6646/dsc0229nh7.af26fcc0aa.jpg[/IMG][/URL] Jest teraz w Otrębbusach. Zaglądajcie proszę na jego wątek. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7513966#post7513966[/url] Może ktoś ma jakiś dom dla szczeniaka? Jest grzeczny i bardzo lubi koty...
  3. łuuudałosie wreszcie :cool3: tu jest Filip z lasu w całej okazałości [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7513966#post7513966[/url]
  4. Tego malucha najprawdopodobniej ktoś po prostu wyrzucił w lesie. Zobaczyłam go, gdy próbował znaleźć coś do jedzenia w workach ze śmieciami, które nasi kulturalni rodacy wywożą z działek i umieszczają nieopodal dróg. Ale ponieważ nasi kulturalni rodacy zazwyczaj nie wkładają do tych worków karmy dla szczeniąt, maluch był potwornie wygłodzony. Na puszeczkę z karmą rzucił się jak lew, choć cały się trząsł ze strachu. Z początku myślałam, że ma coś z kręgosłupikim. Nie wstawał, nie siadał, tylko czołgał się brzuszkiem po ziemi. Jak się potem okazało - tak bardzo był przerażony... Kiedy włożyłam go do samocodu, nawet się nie poruszył. Tylko dalej trząsł się ze strachu. Kosteczki pod cienkim futerkiem dzwoniły, a stada pcheł ucztowały, mlaskając głośno. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/6008/dsc0260px8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/5935/dsc0169su6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/3228/dsc0207aa1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/5055/dsc0213wi7.jpg[/IMG][/URL] Gdy tylko porządnie się najadł, nieśmiało poprosił o przytulenie. Okazało się, że jest strasznie, niezwykle wręcz spragniony czułości. Głaskać, głaskać, głaskać. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/8890/dsc0247ae6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/6646/dsc0229nh7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/g.php?h=521&i=dsc0229nh7.jpg"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/6646/dsc0229nh7.af26fcc0aa.jpg[/IMG][/URL] Filip ma ok. 3-4 miesiące. Jest zdrowy i bardzo grzeczny. No i jest chłopakiem ;) Będzie średnim pieskiem.
  5. Kłopot mam taki, że pracuję w redakcji, a redakcja pracuje na makintoszach (to takie dziwne komputery), a dogo nie współpracuje dobrze z tymi dziwnymi komputerami i nie pozwala mi wątku nowego założyć. Spróbuję założyć wątek w domu, ale tam z kolei mam internet komórkowy, który praktycznie w ogóle nie działa. W związku z tym spróbuje tu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/4140/dsc0169to7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/3228/dsc0207aa1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=509&i=dsc0207aa1.jpg][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/3228/dsc0207aa1.c39aeff936.jpg[/IMG][/URL]
  6. Tak, nowy jest Filipkiem, bo siedział w krzaczorach jak Filip w konopii. Głupio tam wyglądał, przyy rozwalonych workach ze śmieciami, w których szukał jedzenia. To go wzięłam, i już. :eviltong: Wszystko w trosce o estetykę lasów państwowych, żeby jakieś kundle nie zaśmiecały ich rozgrzebując kulturalnie postawione przy drodze woreczki.
  7. [quote name='Owieczka']Tak ! to ten sam psiak ;) Celt niech Celtem zostanie a że super charakter ma to można go polecać :razz: wybaczcie mi moją ciekawość , ale w ten sposób uzupełniam swoje braki na temat psiaków :oops:[/quote] Centuś był na stronie schroniska na pewno, sama go tam umieszczałam (i ochrzciłam, od mnóstwa rudych centków). Jesienią zaszłego roku bardzo chorował, wygląło na to, że nie przeżyje. Potem długo ledwo się trzymał na nogach. Oko było chore, prawdopodobnie uszkodzone, ropiało, paskudziło się. W stosunku do ludzi był niezwykle przyjacielski, przylepny. Z psami czasem zadzierał.
  8. [quote name='Puchatek']No to jak rozumiem żadnego domku już nie szukamy. To może trzeba zmienić tytuł.[/quote] Jak nie szukamy??! Szukamy! Trzeciego, który by miał parametry tych dwóch razem wziętych. Czyli w skrócie: Do dyspozycji suki 3 sypialnie, każda zaopatrzona w łożko z pościelą czystą i pachnącą (prześcieradło, poduszka, kołderka). Bez pościeli Ściema sypia źle i miewa koszmarki Salon o powierzchni co najmniej 50 m2, żeby można było w piłkę psią grać Ogródek co najmniej 1000 m2 z luźnymi zaroślami, które nie przeszkadzają w zakopywaniu kości Spacery co najmniej 3 razy dziennie po 2 godziny, z atrkcjami (najlepiej pole z błotem, duuużo psów za siatką do ganiania, las z patykami, rzeka do pływania i piłecki, piłecki, piłecki) Towarzystwo jakiegoś miłego pieska, ale żeby chciał się bawić, a nie jak ten ciućmoł Rudolf No i żeby na sznurku nie prowadzili, bo to goopie jest Igusia, wątku nowemu podopiecznemu nie moge założyć, bo mi internet w domu wyłącza się co 1,5 minuty i nie dam rady zdjęć wkitrać. Ale jak poprosimy Magdarynkę, to może się uda ;-)
  9. Właściwie to ma dwa domki. Bardziej odpowiada jej ten nad Bugiem niż w Milanówku. Ale niestety, nad Bug możemy jeździć tylko czasami, głównie w weekendy :-(. Zostaje więc marne 7 arów do rozkopywania, podkopywania, obkopywania i drążenia piwnic w Milanówku. A propos Bugu, libretto do filmu jest następujące: -Turlamy się ze skarpy, po śliskiej trawie. Zjazdy na dupie nie są dość satysfakcjonujące, lepiej się pokoziołkować, większe przyspieszenie -Z rozpędu naskok w błotnistą zatokę, z wybiciem oraz telemarkiem - Pęd na czas przez szuwary w stylu Pieska w kratkę (wybicia z wszystkicch czterech łap) - Skok do Bugu na cztery łapy -Wybicie z dna -Powrót -Turlamy się ze skarpy, po śliskiej... - i jeszcze 8 powtórzeń
  10. Kiedyś o niższych opłatach rozmawiałam tylko z dr Karaś-Tęczą (a z menedżerką tylko o trybie wystaiwiania faktur). Oczywiście mogę się umówić na rozmowę i tym razem, ale muszę znać wszystkie szczegóły. Wypadłam trochę z rytmu i nie wiedziałam nawet, że jest osobna karta zalożona na stowarzyszenie, a na niej spory dług - tak było, gdy byłam z Dodusiem. Jak jest teraz? czy rachunek zapłacony? Gdzie są faktury z Gagarina? Muszę je mieć przed spotkaniem z dr Karaś Tęczą, czyli pilnie,
  11. lika, pieniędzy nam starczyć musi, nie ma co oszczędzać na lekarzu, bo będziemy żałować... Przelew mogę zrobić w każdej chwili, potrzebuję tylko sygnał, ile i kiedy (na gagarina już przelewy robiłam). Niestety, transportu nie mam teraz żadnego, samochód w warsztacie zbierany do kupy nie wiadomo jak długo jeszcze. Po przeprowadzce będe mogła odwiedzać Szamana w hotelu (zamieszkam na linii grodziskiej), ale to dopiero za ok. miesiąc :(
  12. Z kim i kiedy były prowadzone rozmowy na Gagarina w sprawie zniżki? Może powrócić do tych rozmów. (Kiedyś, gdy zwierzęta przyjmowane były na moje nazwisko, dostowaliśmy, choć nieformalnie, b. duże zniżki, płaciliśmy praktycznie tylko za leki). Ja osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń do tej lecznicy, do innych i owszem. USG na Gagarina jest drogie, ale wykonuje je najlepszy w Warszawie lekarz, dr Marciński, który w tym się specjalizuje (nie technik!). Uważam, że to sprawdzone miejsce i sprawdzony szpital. Przelewy tam robiłam, więc chyba można płacić przelewem. Jest jeszcze Książęca (w nowym budynku, ze szpitalem), doskonały chirurg uratował nam tam parę beznadziejnych przypadków. Dobrym chirurgiem jest także rybon_36, która ma praktykę w Mińsku Maz i chyba pensjonat prowadzi, może więc mogłaby przyjąć go na obserwację. Operacja Szamana to nie jest łatwy przypadek, warto wybrać dobrego specjalistę.
  13. Cudo? Eeeee, zwykły pogromca wiaderek [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/8567/dsc0986gz7.jpg[/IMG][/URL] No i patyczków ;) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/3938/dsc0981nl3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/8232/dsc0977dy9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8600/dsc0973xn9.jpg[/IMG][/URL] Czy to moja wina, że ona taka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9907/dsc0972zd7.jpg[/IMG][/URL] całuśna jest? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/807/dsc0971rk2.jpg[/IMG][/URL] ps Magdarynko, masz rację, to co widziałaś na kanapie, to był podhalan :oops: trochę tylko zmieszany z bernardynem. cóż, mam słabość do psów
  14. No i ile psów wtedy było, Magdarynko? Dwa? No właśnie, a gdzie reszta z tych 50 adoptowanych ze schroniska :eviltong: . Przerobione na podkłady lub karmę dla kotów. O!
  15. A znacie historię o wiaderku? Było sobie pewnego razu śliczne białe, nowiutkie wiaderko. I prowadziło spokojny, acz nudny żywot, póki nie spotkało... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img476.imageshack.us/img476/5361/dsc0938zs0.jpg[/IMG][/URL] ...równie ślicznej suni o czarnym charakterku. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7084/dsc0936ux1.jpg[/IMG][/URL] Sunia zaprzyjaźniła się z wiaderkiem, ale niestety - jej przyjaźń nie została odwzajemniona. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7403/dsc0908he7.jpg[/IMG][/URL] Mała namawiała wiaderko: pobaw się ze mną. A wiaderko nic. Tylko raz ciszej, raz glośniej robiło "klik, klik, klik". [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/2096/dsc0909bu8.jpg[/IMG][/URL] Nie pomogły perswazje i namowy [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/9783/dsc0907ql4.jpg[/IMG][/URL] Podnoszenie do góry [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/4296/dsc0950zl5.jpg[/IMG][/URL] ani szeptanie na wiaderkowe ucho [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/9083/dsc0911tm0.jpg[/IMG][/URL] Wkrótce wszystko stało się jasne. Okazało się, dlaczego wiaderko było takie smutne i oporne na suczkowe zaloty [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/3989/dsc0923ue2.jpg[/IMG][/URL] To było wiaderko składane! A czy ktoś widział wiaderko składane, które byłoby wesołe? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/6073/dsc0980hh4.jpg[/IMG][/URL] Dlatego o wiele lepsze są patyczki :) THE END
  16. Szukam, szukam, naprawdę. Ściema cały czas na allegro jest, wszystkim znajomym rozpowiadam, że ona do wzięcia. I nic. Przez cały ten czas był tylko jeden telefon sensowny (i jeden taki, że do budy do pilnowania ją chcieli, to przecież nie dałam). Pani potem się już nie odezwała, ale po kilku dniach spotkałam ją przy podpisywaniu umowy adopcyjnej dla innej ostrowskiej szczeniorki. Tylko że tamta malutka była wielkości wiewiórki, a malutka Ściema jest mniej więcej wielkości krowy. A propos sprawdzonego domku. Czy ktoś ten dom w ogóle sprawdzał :cool3: . A może tu się psy przerabia na podkłady kolejowe, hę?
  17. Trochę niekumata jestem, chyba to starość już :oops: . To "nieeeeeee" jest dla domku czy dla szukania? Bo jak dla domku, to rozumiem, popieram, też uważam, że mógłby lepszy się trafić. A w avatarze jegomość Rudolf Burek podczas popołudniowej drzemki w swej wiejskiej rezydencji.
  18. Hmmmm.... czy ja wiem? Właściwie kandydat na domek jest, ale nie wiem, czy on wystarczająco dobry będzie. No bo tak: dom wprawdzie z ogródkiem, ale małym (tylko 500 metrów) i dość zapuszczonym. Jakieś krzaczory tam rosną, drzewa, z których spadają śliwki robaczywki, i takie tam. Z drugiej strony nie ma gdzie dołków kopać, a i domu na około oblecieć się nie da, bo przy płocie stoi :-( I sam dom nie będzie zbyt atrakcyjną oprawą dla tak eleganckiej pannicy. Taki jakiś niewyględny, niewytynkowany. W rogu ogrodu stoi mały kojec z troszku obskurną budą - podobno po przednim psie. Państwo mówią (niby żartem, ale kto ich tam wie), że jak Ściemka będzie niegrzeczna, to ją tam zamkną. A przy budzie nawet łańcuch leży, jakiś stary, pordzewiały, ale zawsze... :-( Może oni wcale nie żartują i nie zamierzają tego kojca rozwalić? No bo państwo takie trochę niezrównoważone jest. Pani nigdy w domu nie ma, wraca bardzo późno, jakaś taka zmęczona, nieprzytomna. Mówi, że pracuje (albo nic nie mówi, bo nie ma siły gadać). Pan też mówi, że pracuje, ale chyba trochę ściemnia ;).Choć kto go tam wie. Spacery codzienne obiecane i szkolenie też, ale wiadomo czy słowo będzie dotrzymane? Ja za tę panią (a tym bardziej za pana) głowy bym nie dała. Z towarzystwa zwierzęcego jest pewien rudy, nieduży dżentelemen oraz dwa koty. Kocur to chyba będzie miał ze Ściemką na pieńku, kotka bardziej spolegliwa jest. Dzieci brak (chyba że przyjdą dzieci sąsiadów). Ściemce domek się podobał, a najbardziej pluszowa gąsiennica wyciągnięta ze strychu. Mnie domek podoba się troszku mniej. Bardziej przypadł mi do gustu inny: na wsi, wśród lasów, nad rzeką, z długimi spacerami, gonieniem bocianów i polowaniem na żaby, kopaniem dołków w piachu i 1000 metrów do biegania non stop. Ale ten domek niestety jest nierealny :( No i co o tym myślicie? Szukamy dalej czy nie?
  19. [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/6809/dsc0109bo6.jpg[/IMG][/URL] A kuku! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img165.imageshack.us/img165/8660/dsc0113tk5.jpg[/IMG][/URL] Czy ktoś mnie poznaje? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/4323/dsc0078lx2.jpg[/IMG][/URL] To ja Ściemka, en face, pod różową banderą [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/6872/dsc0107te9.jpg[/IMG][/URL] ... i z profilu (lewy mam lepszy, bardziej ujmujący) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1645/dsc0121yi7.jpg[/IMG][/URL] Buszowanie w trawie [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/337/dsc0126qm3.jpg[/IMG][/URL] ...jest dość wyczerpujące [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img172.imageshack.us/img172/1802/dsc0116oc0.jpg[/IMG][/URL] Dlatego trzeba się napić [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/9489/dsc0114gx5.jpg[/IMG][/URL] Mniam... (koncern Coca-Cola jeszcze mi nie zapłacił za reklamę, cieniasy) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/7236/dsc0127vt1.jpg[/IMG][/URL] To na razie, trzymajcie się. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img484.imageshack.us/img484/1766/dsc0118cy3.jpg[/IMG][/URL] Muszę lecieć, bardzo się spieszę. Sami rozumiecie. Bye :bye: [/CENTER] [LEFT]PS Jestem ciągle u ciotki Felki.[/LEFT]
  20. [quote name='KingaW']Fela, nie pouczaj. A przynajmniej nie mnie! Dobre rady i dziurę w d.... ma każdy...[/quote] Bez komentarza.
  21. [quote name='KingaW']Fela się wypięła (chociaż wcześniej coś przebąkiwała, że je zabierze[/quote] Fela nie jest w stanie wszystkim problemom zaradzić. :mad: Nie mogę zabrać tych desek, na plecy je wezmę? No i nie są mi potrzebne. Może jakiś inny transport się znajdzie, co? [SIZE=1]PS[/SIZE] [SIZE=1]Kinga, nie krzycz tak. Ktoś gotów pomyśleć, że my tu sie nie psami, lecz wywożeniem desek zajmujemy[/SIZE].
  22. Warto by było choć zadzwonić... Kinga, mogę podać telefon na pw, bo najlepiej cobyś sama pogadała
  23. W trzech czwartych zjedzona przez Ściemę, ale resztki mego marnego bytu jeszcze się kołacą.
  24. Ściema ma zdecydowanie adhd, zjada, co jej podleci pod pysk, zwłaszcza książki pasjami czytuje. Włazi na głowę oraz do łóżka. Wynosi z domu, co się da (i sprzedaje na wódkę). Nauczyła się chodzić po drabinie, nurkować oraz uprawiać inne sporty ekstremalne, np.: biegi za samochodem pańci, puszczanie latawców (pańcia w charakerze latwaca leci za Ściemką uwiązana na smyczy), polowanie na rowrzystów z nagonką (Rudolf jako nagonka) , tropienie padliny gdzie się da i pożeranie jej na czas, zgrywanie niewiniątka oraz inne równie ciekawe. A ponieważ Ściema ma duszę sportowca, bez uprawiania tych sportów jej życie niewątpliwie straciłoby sens.
  25. Złamanie ONka jest bardzo poważne. Niezależnie od kobiety, która go znalazła, z prośbą o pomoc do nas zwrócił się miejscowy lekarz. On niestety nie ma warunków ani sprzętu, żeby łapę dobrze wyleczyć (nie ma nawet rentgena). Pies jest już na tatarkiewicza. Danusiu, Esperanza, dzięki wielkie.
×
×
  • Create New...